3

Jak już jesteśmy na etapie grilla jednoczącego to mamy po sezonie...

1

Zgoda z tym, że w mocnej drużynie z topowej ligi akurat on czy Leo dalej waliliby po 20-30 bramek na sezon. Ale z mocą tej ligi arabskiej to jednak trochę pojechał - we francuskiej może i PSG jest poza konkurencją ale OM, OL, Racing czy kilka innych klubów to naprawdę nie są przypadkowe zespoły. Wielka trójka portugalska to też klasowe zespoły i nawet jednego takiego w lidze arabskiej nie ma. Niesamowity piłkarz, wielki szacunek za dokonania ale czasem mógłby swoje złote myśli zachować dla siebie bo nawet mnie - jako kibicowi Barcelony - to on już niczego udowadniać nie musi a na siłę próbuje

7

W zasadzie z tekstem się zgadzam i powiedzmy, że mam w głowie drobne uzupełnienia. Joan Garcia może coś by wyciągnął ale pełna zgoda - mogłoby to zmienić wynik ale nie obraz. Odejście Inigo to dla mnie problem w szatni pośrednio przekładający się na boisko. Bo tak jak w tekście - metoda pułapek wysoko zakładanych działała do listopada, później traciliśmy bramek sporo ale strzelaliśmy więcej. Zasadniczo taka wersja mnie się podoba ale również nie przyjmuję gadania, że jakby był Inigo to obrona byłaby monilitem. Nie była w zeszłym sezonie i nie ma podstaw by uznać że byłaby w tym. Co nie zmienia faktu, że doświadczony lewonożny stoper by się przydał - Cubarsi grałby z prawej strony, Eric mógłby zastąpić słabego Kounde dając mu dojść do formy i blok jako całość działałby sprawniej. Brak rotacji to problem który przyniósł żniwo w meczach z Interem ale z drugiej strony gadanie o szkółce trochę na wyrost - ona dostarcza zawodników jakościowych tylko że należy ich mądrze wprowadzać. Nikt też nie panuje nad Yamalem - ja rozumiem, że jest młody i trochę w głowie wiatr może hulać, ale od tego klub zatrudnia armię ludzi, żeby trochę mu tą głowę meblować. Tymczasem na dobę przed klasykiem gość szaleje po jakiś głupkowatych eventach, kozaczy a finalnie piach na boisku. Jak Messi za bardzo szalał z moich ulubieńcem Ronaldinho, to Guardiola pogonił Ronaldinho, a Messiego obudował gośćmi, którzy byli ustatkowani i skoncentrowali go na piłce. Na rodziców Yamala nie ma co liczyć to niech w klubie się tym zajmą. Poprzedni sezon po prostu nieco ponad stan poszedł i trafnie w UTDLR określono, że teraz trochę płacimy za to podatek. Ale nie można rozłożyć rąk tylko modelować co się da, żeby w przyszłości "podatek" był mniej bolesny, stopniowo rozkładać koszty

0

Może i myśl przewodnia o Flicku nie jest prawdziwa - nie wiem, nikt nie potwierdza, w sumie mniej istotne - to sporo tez i argumentów jest dobrą diagnozą zespołu i Lamine'a. Ostatnio była o tym mowa w podcaście - w FCB boją się Yamala tak jak bali się Messi'ego i to niezmiennie jest droga donikąd. Był Inigo to chyba trochę młodzież w szatni temperował - teraz na gwałt kogoś takiego potrzebujemy. Rok temu chyba nie było kibica, który miałby negatywny stosunek do Yamala - po prostu jego gra cieszyła oczy, każdego fana piłki. Od wakacji jest irytujący - wiszą mi jego imprezy urodzinowe czy organizowanie obsługi z osób niskorosłych ale to ewidentnie są fanaberie nad którymi nikt nie panuje. Nie ma co liczyć na rodziców więc w klubie powinien się ktoś znaleźć kto młodego trochę do pionu postawi. Gra w mojej ukochanej drużynie ale przyznam, że drażni - na boisku ma przebłyski ale to jest radość dla oka. Zakładam że częściowo spowodowane jest to dolegliwościami fizycznymi ale latanie do Mediolanu, brak regeneracji czy występy w King's League raczej też nie ułatwiają powrotu do formy. A trener powinien mieć w tym zakresie wsparcie w klubie

0

Dla mnie poziom na jaki weszli dzięki bezpośredniej rywalizacji przez wiele lat był niesamowity i zamiast teraz się złościć na to co powiedział, to cieszę się, że mogłem tą rywalizację przez tyle lat śledzić. I naprawdę - choć uwielbiałem Leo, to CR7 też był niesamowity i dokonał nieprawdopodobnych rzeczy w piłce

5

Ogólnie gość fajnie wygląda i przy cenie 30 mln to raczej nieszczególne ryzyko bo kwota do odzyskania. Inna sprawa, żeby my potrzebujemy napastnika podstawowego, a w tym kontekście przed zakupem to wypadałoby określić jakiego typu. Czy klasyczna "9" jak Robert, umiejąca się szarpać z obrońcami, grać "na ścianę", kończyć akcje skrzydłowych czy też kogoś bardziej mobilnego? W tym drugim typie jest Ferran którego lubię i cenię, ale jak dla mnie to jest świetny zawodnik do rotacji, wartościowy, który sporo spotkań może grać w podstawie (co udowadnia przez cały 2025 r.) ale jednak potrzeba drugiego napastnika, raczej bardziej konkretnego

0

@AxelF w jakiej Barcelonie? To tak jakbyś pisał, że np. Dolcan Ząbki to drużyna z Warszawy albo Boruta Zgierz to klub z Łodzi. No nie, każdy z nich jest dumny z reprezentowania swojego miasta, fajnie spaja lokalną społeczność. A Espanyol spoza Barcelony ale na siłę próbuje się tu wciągnąć

0

@Gall pewnie masz niestety (dla Barcy) rację :(

4

No a w sumie na czym mieli oprzeć gloryfikowanie swojego klubu na tej gali? Przecież sukcesem jest dla nich utrzymanie w lidze to i czym tu się chwalić. Słabe to ale widać na więcej ich nie stać. Czekam na komentarz Pique - to może być "perełka". A tak swoją drogą to czegoś nie rozumiem - nawet polskie amatorskie kluby organizują jubileusze w swoich miastach, a oni z galą aż do Barcelony przyjechali. Czemu nie u siebie?

2

To się Deco szybko zorientował, że Olmo często doznaje kontuzji... Z agentem przegada temat, choć w sumie to nie ma potrzeby bo wraca już do treningu to w sumie problemu nie ma... Deco piłkarz zrobił sporo dla Barcy, Deco działacz jedyne co zrobił dobrego to przekonał Raphinhę, żeby postawił na Barcę a nie Chelsea. Reszta jego działań gabinetowych to jest amatorka i ciągłe osłabianie klubu - od jego przyjścia zaczęły się odejścia Alemanego czy Jordiego, za Olmo dał więcej niż Lipsk chciał, Araujo dostał kontrakt jakiego nawet w Arabii mógłby nie wywalczyć, Inigo zniknął za darmo tydzień przed startem sezonu i jeszcze dwa okienka pod rząd agent Nico zrobił z niego wiatrak... I jeszcze ten tekst o zaskoczeniu ilością kontuzji Olmo

1

Jazda jest po Yamalu bo się wygłupił przez to, że nie dowiózł w meczu - jakby zagrał porządnie to nikt by mu tu nic nie powiedział. Jest młody to i od czasu do czasu będzie mu głowa odjeżdżała - grunt, żeby w klubie był zawsze ktoś kto go na ziemię ściągnie.
Komentarze w Realu, że mecz potwierdził drogę obraną przez Alonso potwierdzają, że dość nisko tam poprzeczkę zawiesili - wygrali i ok ale bez przesady z tym mega poziomem

1

W Arabii czy Katarze to rozważa ten "odpowiedni projekt" ale Juve nie pasuje. Ciekawe w jakich kryteriach ten "projekt" dobiera? Nie mówię, że Juve jest na fali (gdyby było to by trenera nie szukało) ale to jednak jest marka światowa i fajnie chyba byłoby ją odbudować. Musi mieć rzeczywiście ważne powody osobiste bo nie chce mi się wierzyć, że wyłącznie o kasę chodzi

2

Z wnioskiem nr 1 ciężko się nie zgodzić - wygrała wczoraj drużyna lepsza w meczu. Nie demonizujmy jednak jej siły. Lamine jak to 18 latek - trochę przykozaczył, pewnie zejdzie na ziemię, złapie rytm i znów będziemy się nim zachwycali. Obrona była słaba w poprzednim sezonie jak rozszyfrowali rywale taktykę łapania na spalone i niestety nic się nie poprawiło, dalej jest słabo. Na gwałt potrzebujemy ŚO i to lewonożnego, najlepiej takiego w wieku Christensena. Szkoda, że nie można polegać na Duńczyku bo on moim zdaniem i dobrym partnerem dla Cubarsiego jest i fajnym zawodnikiem dla naszego stylu gry. Ale jego od tygodnia brzuch boli i co chwila jakieś takie historie się dzieją. Bez solidnego ŚO, ktory pomoże poprawić grę bloku obronnego i powrotu odpowiedniej kondycji która przywróci odpowiednią pracę defensywną całego zespołu ciężko będzie choć zbliżyć się do wyników z poprzedniego sezonu

7

Komentarze w hiszpańskiej prasie jak zwykle w górne tony, a ja wczoraj jako kibic Barcelony dramy nie przeżywałem. Pamiętam klasyki gdzie rzeczywiście nami wycierał Real podłogę i te były naprawdę dobijające - choćby za Koemana kiedy widziałem jak wiele dzieli nas od nich. A wczoraj? Lamine wrócił po kontuzji i póki co ma wyłącznie formę w gadaniu - to w sumie normalne, chłopak ma 18 lat i skoki formy są naturalne. A niesamowite jest to że nawet jak gra taki piach jak wczoraj to przy lepszej formie kolegów mógł mieć dwie asysty (Kounde i Ferran), a do końca każdy mógł wierzyć, że raz pokaże magię i zrobi wynik. Kounde niech zacznie się odkręcać bo od powrotu po kontuzji to problem z podaniem na 3 metry jest. Pedriemu dobrze zrobi kartka - odpocznie to i forma znów wróci bo widać że jest zajechany. Marcus zaczyna lepiej się rozumieć z kolegami i widać, że chce tu być. Wiedział, że szansą na remis jest bramka w końcówce bo wcześniejsze jej zdobycie zostawiałoby czas Realowi na kolejną ale dominacji to ja nie widziałem. Gratulacje dla Realu ale do końca sezonu jeszcze powalczyć możemy.
Z innej beczki - zaskakuje mnie dramatyczna forma fizyczna Barcy. Kontuzje mięśniowe, monotonne tempo gry, brak zrywów. Mieli być wypoczęci po wakacjach a wyglądają na rozleniwionych

1

Dla niego wiecznie Real jest faworytem. Na szczęście nie zawsze faworyt wygrywa. Z tymi pasującymi graczami to akurat się zgodzę - w większości w obydwu zespołach byli zawodnicy świetni, a tacy odnajdą się w większości drużyn. Problemem mogą być charaktery bo taki Vini czy Ramos to ich za bardzo nie widziałbym w Barcelonie.

0

@Marcinss10 jakiś argument to jest ale chyba zgodzimy się, że mocno naciągany? myślę, że gdyby nie konflikt Flo z Tebasem, to cała akcja dotyczyłaby meczu Realu i w Madrycie nie byłoby podobnego stękania

1

Mecz w Miami (pomijam czy mi się podoba pomysł czy nie) wypaczy wynik rozgrywek, ale karne z kapelusza już im rozgrywek nie wypaczają? I niech mi ktoś wyjaśni w jaki sposób to wypacza rozgrywki bo próbuję pojąć ten argument i nie potrafię

1

Jak kibicuję Hiszpanii tak de la Fuente nie lubię i jego zacietrzewienie jest dla mnie osłabiające. W młodzieżówce znacznie przyczynił się do zajechania Pedriego swego czasu co skutkowało kontuzjami przez blisko 2 lata. Gaviemu kazał uraz rozbiegać, 18-letniego Lamine szprycował zastrzykami, Pedri robi bokami to niech pogra w meczu z potentatem Bułgarią, żeby słaba Hiszpania nie musiała drżeć o wynik... Nico też wykończył na poprzednim zgrupowaniu. Zamiast zobaczyć, że są przeciążeni, skomunikować się z klubem że tym razem odsyła ich żeby odpoczęli albo posadzi ich na ławkę ale oczekuje współpracy od klubu i również rotowania, to on jeszcze tych młodych chłopaków dobija. A co gorsza, to jara się wygraną z Bułgarią nie myśląc o tym, że w czerwcu potrzebuje nie tylko zdrowych Nico i Lamine ale i kogoś ogranego kto za nich może wejść.
I tak z innej beczki - rok temu można było wydać 35 mln na Merino, ale na szczęście Deco wziął sprawy w swoje ręce i za 60 mln + zmienne wziął Olmo... Mieliśmy Planesa, mieliśmy Alemany i skończyliśmy z Deco. Czy naprawdę sytuacja finansowa w jakiej tkwimy od kilku lat nie była dostateczną karą? Jeszcze Deco musiał tu zakotwiczyć?!

5

Jak zobaczyłem podtytuł "pozytywne wieści" to liczyłem, że kupiec się zgłosił...

0

Ktoś pamięta który to już raz gazety sygnalizują, że strony doszły do porozumienia? I która to już wersja tego porozumienia?!

8

Widzę UEFA dalej na nas cięta... Życzę, żeby kibice mu zgotowali "ciepłe" przyjęcie. Ale gość pozbawiony wszelkiej przyzwoitości

0

W sumie to podtrzymuję to co mówię/ piszę od kilku lat - nagroda indywidualna rozumiem, że jest ważna dla części zawodników ale dla mnie jako kibica to nawet na przykładzie tego sezonu - mam wielką satysfakcję z tego jak grała Barca Flicka i żadna nagroda indywidualna dla naszego zawodnika czy trenera by mi tej frajdy nie dała. A jakby jeszcze były LM męska i żeńska to nawet moglibyśmy nie wiedzieć że gala ma miejsce. Bo na koniec to pamiętam nie o ZP tylko o trofeach drużynowych, a w zeszłym sezonie o dodatkowo o przyjemności oglądania drużyny po raz pierwszy od kilku lat

1

W stołecznej prasie szok - wygrana bez kontrowersyjnych karnych?! To tak można?! A na poważnie - fajnie, że bramkarz robi swoje w LM. Co do Marcusa - liczę, że wczorajszy występ zdejmie z niego to ciśnienie które chyba go nieco blokowało we wcześniejszych meczach

0

ogólnie XA lubiłem i ceniłem jako piłkarza - nawet w czasie gdy grał w Realu. Jako trener miał fajne wejście - widać, że może być trenerem tak profesjonalnym jak profesjonalnym był zawodnikiem. Ale jako człowieka to takie "nie wiem, nie widziałem, nie mam zdania" - trochę słabo. Niestety to ogólna tendencja w sporcie, żeby wszystkie wypowiedzi były takie miałkie - FIFA i UEFA dowala kary za nazywanie rzeczy po imieniu i tak to się toczy. Szkoda bo myślę, że takie osobowości mogłyby sobie pozwalać na coś więcej i nie być "poprawne politycznie"

9

Niesamowite jest to, że od jego sukcesów to już z dekada minęła a ciągle mu kluby z topu kontrakty oferują. O sukcesach to głównie mówi sam Mou bo namacalnych sukcesów to brak. Jego pomysł na grę był zawsze dość prosty, sporą przewagę robiła jego mentalność którą zaszczepiał w zawodnikach. Ale z czasem, jak do klubów z TOPu weszli niesamowicie mocni merytorycznie trenerzy, z ogromnym warsztatem i doceniający też sferę mentalną, to przewagę wytrącili mu z rąk, a sami swoją merytoryką go pokonali.
Do Orłów mi ten gość wybitnie nie pasuje ale pożyjemy - zobaczymy, może to rzeczywiście zadziała i jeszcze taki jego last dance pójdzie

0

Mam nadzieję, że nie posypie się zdrowotnie bo jak dla mnie ogranie go w parze z Cubarsim w kilku meczach pozwoli zauważyć, że to najlepsza dostępna na dziś para - Duńczyk z lewej strony dzięki czemu Cubarsi gra po swojej mocniejszej stronie, fizycznie naprawdę mocno, technicznie super bo obydwaj potrafią świetnie wyprowadzić piłkę czy podać na większą odległość, do tego Duńczyk daje spokój młodemu Cubarsiemu z którego tym samym zdejmuje się presję jaką ma przy Araujo dla którego niestety musi uchodzić za tego odpowiedzialnego bo Araujo odpowiedzialny nigdy nie będzie

1

Nagroda bez znaczenia i w sumie to całe nakręcanie spirali drażniące. Cieszą mnie występy Lamine bo to frajda oglądać taką grę - czy wygra ZP czy nie. A ocena jak zwykle trochę na zasadzie konkursu popularności. Dembele wiosnę miał bardzo dobrą, wygrali LM ale jesienią był klasycznie mierny, nawet były jakieś przepychanki dyscyplinarne z Lucho. Myślę, że istotniejsze, że nakręcił się w odpowiednim momencie i sporo dał drużynie żeby wygrała LM choć bardziej doceniam w tym rolę Vitinha

0

Tak, strasznie szkoda choć tak naprawdę to on nie gra w praktyce od tych nieszczęsnych MŚ - wtedy się wszystko posypało. Po czasie chyba go nie winię ani za decyzję o występie na MŚ (dograł je i jest Mistrzem Świata) ani za późniejszą decyzję - okazała się chybiona ale rozumiem że szukał. Gorzej, że było za późno żeby odwrócić skutki i tak już to do końca wyglądało. Jeszcze w zeszłym tygodniu przyszedł mi do głowy głupi dowcip, że skoro odszedł Inigo, to może podpiszmy BigSama - bez kontraktu, znał klub, lewonożny, doświadczony... Dziś raczej smutek niż głupie dowcipy w głowie. Szkoda że tak się ta przygoda skończyła

4

@Murazor niestety, takie czasy, że zawsze wszyscy wkoło winni tylko nie główny zainteresowany. Przecież on czas powrotu ma porównywalny z Pogbą, który dwa lata był zawieszony...

4

Wypowiedzi Flicka z zeszłego sezonu o tym, że grają ci co dają z siebie 100% na treningach w połączeniu z tym, że w Monaco twierdzą, że jeszcze nie jest gotowy nawet do powołania do kadry meczowej pokazuje jak mocno Ansu zaniedbał pracę na treningach. Gość chyba uznał, że skoro ma kontrakt to już niczego nie musi robić

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?