APTAPT
Dołączył/a: kwiecień 2025
5 obserwujących
4 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@norbi77 jak patrzę na niektórych kibiców Barki, to u nas też już najchętniej by się położyli do grobu.
No, nie można mieć innego nastawienia. Wiadomo, żenująca jest jakaś napinka w stylu zeszłorocznego Realu, gdzie kibice niemal robili sobie wzajemnie dobrze przed rewanżem z Arsenalem, ale absolutnie gra nie jest skończona. Świat widział większe powroty niż jakieś dwie brameczki, które można zdobyć równie dobrze w dziesięć minut, jak przyciśniesz.
3
@KamQiX ależ oczywiście. Twitter to jest taka wylęgarnia oszołomów. Oni się wieszają już niemal. Ja rozumiem wkurwienie, ale negowanie tego, że my walczyć będziemy o remontadę, to naprawdę jakiś wyższy poziom odrealnienia. Czyli co, mamy położyć się i popłakać po pierwszej porażce od dwóch miesięcy? nie czaję tych ludzi.
0
@WiecekFCB ja jestem w stanie uwierzyć, miał kartkę, Hansi może już nie chciał tylko spieprzyć tej sytuacji..
0
@QQL5 no bo innego nastawienia mieć nie można niż chęć remontady. Bo co mamy do stracenia? Skoro Real wierzy, że może coś ugrać jadąc na Allianz do Bestii z Monachium, to czemu my mamy nie wierzyć? Kwestia dobrego wejścia w mecz. Dzisiaj byliśmy wyraźnie lepsi, ale nieskuteczni. Wiem, że wylęgło się sporo czubków, którzy mówią o jakiejś kompromitacji, ale to nie była kompromitacja. To jakiś niewiarygodny pech.
11
pierdolona piłka nożna. Atletico miało jedną akcję przez cały mecz i wygrało 2-0. Oni mieli dosłownie mniej akcji dzisiaj, niż w tym meczu, co my ich cisnęliśmy 3-0 w PK, bo tam mieli choć kilka konterek. Oni murowali się grając 11 na 10. A my nawet nie zdobyliśmy bramki. Jak ja nienawidzę takich meczów, już wolę wpierdol, serio. Gdyby Bayern nas tu zoroł 4-1, to bym jakoś to przełknął, a nie takie usiłowanie granie w piłkę nożną, co pokazuje Simeone, przecież nikt mnie nie przekona, że to była zasłużona porażka Barcelony, albo zasłużone zwycięstwo Atletico. Tego nie da się inaczej skomentować. Absurd, goni absurd. Nie potrafię tego zrozumieć, naprawdę.
4
to jest niewiarygodne, że można tak gnieść rywala i skończyć najprawdopodobniej z conajmniej dwoma bramkami w dupe, jak nie więcej.
2
no cóż piłka to nie jest matematyka, nie jest sprawiedliwa.
4
Rashford naprawdę daje z siebie 200%, szkoda, że dzisiaj mu nie siedzi, bo mu bardzo zależy, dużo biega.
2
Widać, że Marcusowi zależy.
0
Koke jest specjalnej troski, że nie można dać kartki?
1
no trochę ostry kąt był, ale brawo, oby tak dalej.
0
@Seledynowy kartke ma
2
Araujo i Ferran są tak dobrzy, że Hansi na ratowanie wyniku wolał dać Gaviego bez rytmu meczowego, dużo to mówi.
0
@kodi77 lepiej zagrać niską i odpaść z Newcastle. Zgoda.
0
@wyrek przecież nie wbiegł w nogi.
4
Cubarsi odpoczywał w dwóch meczach od stycznia, dzisiaj będzie każdy na nim wieszać psy xddd
Ludzie nie mają naprawdę mózgu. A mówię o jakimś frajerstwie i zerowym mentalu to jakaś madrycka propaganda, którą ktoś tutaj roznosi. No nie mówię, że jest wspaniale, ale przecież świat się skończył, ten mecz jest ciągle do wygrania.
4
Ludzie będą pisać o jakimś frajerstwie, a co my mieliśmy niby zrobić więcej xD no trudno, Cubarsi musiał jakoś interweniować, nie udało się czysto. Julian pięknie strzelił i tyle. Co mieliśmy niby więcej zrobić, w gruncie rzeczy nie gramy złego meczu.
0
BTW wczoraj pisałem, że absurdalne, że dopuściliśmy do sytuacji, że cała obrona opiera się na 19 latku i on jest filarem Hansiego i szkoda, że odpuściliśmy Taha. Szybko się potwierdziło.
1
cipowata ta piłka, ledwo go mucnął a ten już czerwo xDD
3
Raphinha wygląda jakby dostał przepustkę z monaru.
0
yamal zabrał nam dwa gole.
1
kiełbasy do góry i golimy frajerów.
0
@semafor dlatego też liczę na impeachment Trumpka. Sam, nie jestem fanem Harrisowej, dla mnie to wybór nieco lepszy niż wybranie tfu Clintonowej, czyli wybieranie kandydata od elit dla elit. Ku uciesze Taylor Swift i fajnoamerykanów, ale na pewno nie szukałaby takiej eskalacji i nie odwaliłaby takiej żenady jak Trump z Putinem w Anchorage.
0
@Jacek273 No finał to spotkania zupełnie innego gatunku wiadomo. Z drugiej strony, no dla mnie Bayern ,a tymbardziej PSG to drużyny kompletne. PSG ma skład z gwiazdami na każdej pozycji, poza bramkarzem tak naprawdę, z niezwykle szeroką ławką rezerwowych. Bayern? ofensywnie poziom nawet wyższy niż Barcelona w tym sezonie, więc jak o to chodzi, to jednak trochę się nie zgodzę.
1
Nie wiem, może zeżarł mnie jakiś nihilizm, ale ja np te doniesienia o jakiejś zagładzie cywilizacji mam gdzieś. W sensie spójrzmy na to tak szerzej, gdyby faktycznie doszło do końca świata, to serio jest się czym przejmować? Przecież jak koniec, to dla każdego. Nie będzie już nic na ziemi, więc czemu miałoby nas to dołować. Faktyczną tragedią jest to, jak pomarańczowy, pod kloszem Izraela daje legitymizacje na zbrodnie wojenne, a jego rywal? wiele nie lepszy, dyktatura i brak praw dla kobiet i wolności słowa. To jest prawdziwa tragedia, a nie te hipotezy o końcu świata.
2
@Muszynianka Podnieta to by była, jakby Bayern dzisiaj pojechał jak rok temu Arsenal na Emirates. 2-1, to jest zaliczka, ale skromna, a pamiętajmy, że raczej drugi taki mecz Neurowi się nie przydarzy na Allianz, po prostu muszą zagrać lepiej. Natomiast wiadomo, najważniejsi jesteśmy my, tak naprawdę kwestia wygrania LM siedzi tylko w głowach tych chłopaków. Wcale nie uważam, że nie mamy papierów na wygranie. Niektórzy powiedzą - przeciekająca obrona, zero czystych kont w LM, a ja powiem - i co z tego. Końcowo jednak zrobiliśmy P5 Fazy Ligowej, zniszczyliśmy Newcastle, a Hansi stracił od stycznia ledwie 6 pkt w La Liga i póki co jesteśmy na kursie koło setki punktów. Wiem, że może nie jesteśmy tak brawurowi jak rok temu, ale ja odnoszę wrażenie, że chyba nawet jesteśmy lepszym zespołem niż rok temu, a jakoś wtedy raczej nikt nie miał wątpliwości, że Barca mogła spokojnie zagrać w finale Champions League.
3
@semafor przypominam, że już wygrywaliśmy w tym sezonie na Metropolitano. Z Bayernem na Allianz nie wygrał niemal nikt. Plus jednak nie porównujmy potencjału zespołu. Nawet tak wykrwawiony Real w tym sezonie, który przegrał już chyba 11 meczów w tym sezonie, co jest sporym wynikiem jak na ten klub, jest mocniejszy od Atletico, już nie mówiąc o lokomotywie z Bawarii. Dlatego tak, szanse byłyby znacznie większe, niektórzy demonizują niezwykle to Atletico, a fakty są takie, że okej, to nieprzyjemny rywal, ale to też klub, który regularnie od lat z reguły od nas dostawał w dziurę i to nawet w naszych "gorszych " czasach. Nie można zlekceważyć, ale bać to by można się nie wiem... PSG, Liveproolu, czy Bayernu, a nie Atletico. Po prostu mamy lepszych piłkarzy i myślę, że tu nie ma zbytnio kontrowersji.
0
@MOLESTA na to też liczę, Bayern w tym sezonie przegrał tylko jedno domowe spotkanie i to też w jakiś wariackich okolicznościach. Zresztą od tamtej porażki od stycznia lecą i wygrywają prawie każdy mecz, chyba po drodze jeden czy dwa remisując. Real na wyjazdach jednak potrafił się męczyć z wieloma zespołami, w dodatku dostrzegam fakt, że zabraknie Tchouameniego, który jest znacznym ogniwem dla Realu. Z drugiej strony, Arbeloa chyba drugi raz tak nie przestrzeli i wystawi Militao do składu od pierwszej minuty, bo od momentu kiedy wszedł to i cała gra Realu zaczęła wyglądać znacznie lepiej.
0
@Pedri16Future tak, ale to był rewanż, gdzie Arsenal grał po 3-0, na rozbity mentalnie Real, który w dodatku nie dał rady szybko narzucić swojego grania, a gol na 2-1 Martinelliego padł w ostatniej akcji meczu. To był jednak nieco inny kontekst.
4
@ProMILs Rashford ma ledwie 200 minut mniej niż Pedri xD, też nie popadajmy z skrajności w skrajność, bo gdyby nie Marcusik, to nie wiem kto by grał za łamliwego Raphinhe, chyba Shane Kluivert. Oczywiście, że wzmocnienie było bardzo potzebne na tamtą pozycję, ale to nie jedyna pozycja, gdzie takie coś to raczej must have, żeby sobie nie wkładać kija w szprychy i Hansi nie musiał forsować niektórych piłkarzy. Zarząd uznał, że raczej potrzebuje ofensora niż defensywnego i ja to w miarę rozumiem, ale z drugiej strony, nawet jeśli najlepszą obroną jest atak, to nie da się w każdym meczu strzelać po 4 czy 5 goli. W tym sezonie i tak uważam, że nasza obrona poczyniła postępy, ale te postępy póki co głównie udowadniamy na tle hiszpańskich zespołów, ciężko powiedzieć co by było gdybyśmy awansowali do tego półfinału i tam przyszedł by Arsenal.