- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1467 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
18 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1467 Culés
2
Jakie macie zdanie o wyprawianiu świąt przez zatwardziałych ateistów? Znam parkę, która raz, że dość mocno się obnosi z tym jakimi to nie są ateistami, a dwa w co trzecim zdaniu krytykują katolików etc. Ale oczywiście świąteczne śniadanko zjedzą. Ale byle co tylko standardowe katolickie. Z rodziną też się spotkają akurat tego dnia pewnie taki zbieg okoliczności. Oczywiście na co dzień widzą ich raz na pół roku. Podobny przypadek miałem z jedną osobą w pracy, która tak samo jak oni wręcz wyśmiewa prosto w twarz osoby wierzące, a puściła syna do Komuni, bo wszyscy poszli a poza tym jest okazja, by wyprawić imprezkę. Dla mnie osobiście to żenada i straszna hipokryzja.
2
@masq Hipokryzja.
25
@masq A dla mnie może po prostu tradycja. Wierzyć nie muszą ale zjedzą no bo się np przyzwyczaili xD
5
@masq Tradycja i wkrótce norma.
25
@masq Co jest złego w spotkaniu sie z rodziną, czy zjedzeniu uroczystego śniadania? Ateiści nie traktują tego jako święto a jako okazje na integracje lub na miło spędzony czas.
0
@kberlinek No tak, ale przy tym zachowują pewne aspekty tego święta jak np. potrawy itp. Co innego jakby mieli randomowe żarcie i spotkali się z rodziną.
7
@masq jak ktoś wyprawia sobie w domu jako ateista to tego nie rozumiem. Ale nie rozumiem czepiania się spotykania z rodziną. Moja rodzina zna moje zdanie i wie że nie obchodzę tego święta duchowo w żaden sposób ale spotykam się z nimi bo lubię i nie mam zamiaru nikomu sprawiać przykrości ;) a nie wiem też gdzie w wierze są zapisy o potrawach konkretnych? :D
3
@masq Ale co za różnica? Potrawy się biorą z przyzwyczajenia. Nie ma chyba w sałatce lub żurku przesłania biblijnego które obrażało by słynne „uczucia religijne”.
8
@masq Ja to zawsze myślałem, że istotą świąt jest co innego niż potrawy.
8
@masq ale wiesz, że większość zwyczajów świątecznych oraz szereg świat jako takich to chrześcijanie zaadoptowali wcześniej od pogan?
2
@masq myślę o nich to samo co o katolikach przebierających się na halloween. Czyli, nic mnie to nie obchodzi xd
0
@doc Niezależnie od genezy ani pochodzenia dzisiaj jest to już uznawane za tradycję świąt i dla mnie dziwnym jest, że obchodzą je ludzie, ktorzy na co dzień katolików wyśmiewają i twierdzą, że są ateistami. Dla mnie to hipokryzja.
@Bykunn niby tak, ale chodzi mi o całość podejścia. Np ten kolega ma wywalone na spotkania ze swoimi starymi wręcz ojca nie znosi, ale jak są święta, których 'nie obchodzi' to choćby skały s*ały pójdzie do niego :D
5
@masq Jestem ateistą ( antyteistą) ale traktuję święta bardziej jako tradycję, która na stałe zadomowiła się w naszej kulturze i zaufaj mi, że nawet osobom nie wierzącym ciężko sobie wyobrazić po prostu brak świąt :P Co do wychowania dziecka w wierze Katolickiej też raczej nie będę miał z tym problemu, zrobię to głównie ze względu na partnerkę. Młody nauczy się przynajmniej dobrych wartości od małego, a jak dorośnie to być może sam przejrzy na oczy, tak jak było to ze mną :P Reasumując nie trzeba być osobą wierzącą żeby z szacunkiem i pokorą podchodzić do różnych religii, natomiast taka jawna szydera i wyśmiewanie osób wierzących to nic innego jak słabość i dowartościowywanie się, to samo w drugą stronę, pociski po ateistach bez wyrozumiałości na ich pogląd również jest zwyczajnym bólem dupy
0
@masq no to trochę nie rozumiem. Bo jak ktoś ma normalne kontakty z rodziną to cieszy się na spotkanie i tak jak pisałem nie chce zasmucić bliskich. W takiej sytuacji to trochę dziwne
3
@Mario96w No to masz tak jak ja. Moja żona jest katoliczką, więc jakby to powiedzieć ma moje przyzwolenie na takie imprezki u nas :P Z tym, ze warto zaznaczyć, że nie jestem katolikiem, ale osobą wierzącą jestem. PS bardzo fajny komentarz.
@Bykunn wiesz mieszkanka po dziadkach jeszcze nie rozdysponowane, a ma dwójke rodzeństwa to sprawia pozory.
2
@masq żenada tym większa
3
@masq Ja mam takie podejscie:
@Jakchcesz to nornalnie celebruj święta (tradycja typu poswiecenie pokarmu bo do tego sie moge odniesc) , tylko cały rok nie pieprz głupot, że beka z katolików bo świetuja.
W druga strone, @Jakchcesz to przebieraj sie na halloween bedac katolikiem, tylko przez 364 dni nie praw morałow, ze to swieto typowe dla pogan, okultystów czy kogo tam jeszcze. :)
A co do deklarowania sie jako ateista, ale wysłania dziecka do komunii to rozumiem to, jesli dziecko wyrazilo chec na to (a pewnie wyrazilo, bo 8-latek inaczej pojmuje kwestie wiary plus nie chce byc alienem w klasie, co nie poszedl do komunii). Jesli natomiast naciskal tylko tatus, bo impreza, a dziecko nie mialo nic do gadania, to hipokryzja.
Bardziej natomiast nie rozumiem osob, ktore zostały ochrzczone przez swoich rodzicow (i moze przystapily do I komunii swietej) i teraz robia z tego afery na la rambli chcac zakazac chrztu do momentu ukonczenia 18.roku zycia. :D
1
@Ojciec5tkidzieci No fakt, taka hipokryzja jest niefajna. Ja po prostu mam do tego taki stosunek, że nie obchodzi mnie kto co robi w domu (oczywiście uprzedzając kąśliwe komentarze, nie mam na myśli przemocy fizycznej, psychicznej itd. tylko chodzi mi o jakieś zwyczaje i tradycje).
1
@Ojciec5tkidzieci no dokładnie gdyby to była normalna osoba co nie zabiera głosu to spoko, a nie naczelny hejter.
0
@masq Jestem ateistą i nie widzę w tym problemu. Nie obchodzę tych świąt jak katolik z całymi tymi nabożeństwami itp. Traktuje to jak czas, który mogę spędzić z rodziną, gdzie każdy resztę dni w roku jest zabiegany. Rozmawiamy, śmiejemy się, jemy i bawimy, a wszelkie inne obowiązki zostają "wyłączone" na dwa dni. Myślę, że to moja inwidualna sprawa jak spędzam ten czas w zaciszu domowym. Hipokryzja jest wtedy jakby biegał do kościoła, wcześniej krytykując go. Pragnę tylko przypomnieć, że Kościół sobie wiele świat przygarnął, zmienił nazwy i teraz sobie chce zastrzec tylko dlasiebie. Tak na koniec... jakie to żałosne, że pultają się ludzie do tych, którzy im te kościoły utrzymują. XD
0
@masq Jestem niewierzący, ale obchodzę święta, żeby nie robić przykrości rodzicom.
0
@masq Po prostu tradycja. W dzisiejszych czasach święta zostały pozbawione swego pierwotnego religijnego charakteru więc ja tu zgrzytu nie widzę.