- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1237 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
60 odpowiedzi
pt9
9
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Roobo
6
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1237 Culés
1
Nie rozumiem tej szydery. Ktoś chce przeanalizować występ piłkarza i po wnikliwej analizie nie znalazł wielu pozytywów, za to ktoś inny odpowiada mu żeby nie analizował dokładnie tylko kierował się emocjami. I że według niego piłkarz zagrał dobrze bo takie ma wrażenie i takie emocje odczuwał podczas oglądania. To po co w takim razie analizy?
Roberto od wielu dostał ocenę 10 za mecz z PSG. Czy słusznie, czy nie, zależy jak na to patrzeć.
1
@Nano22 problem pojawia się kiedy po dobrym meczu zawodnika on kolejny raz pisze ze był słaby /przeciętny. A samo nazywanie tego "analizą" nie sprawia że jest to jedyna słuszna i autentyczna ocena gry. Rewolucja ma prawo mówić że de jong gra przeciętnie, a my mamy prawo mówić że gada głupoty, proste.
0
@busquets5 Niestety każdy ma takie prawo, tylko on swoje zdanie uzasadnia konkretnymi sytuacjami z meczu, a "wy" mówicie że zagrał super bo tak mi się wydaje. Która ocena jest bardziej wartościowa? Jak się z nim nie zgadzasz to wymień dobre sytuacje z meczu i wykaż że było ich więcej niż złych. A nie samo gadanie "a bo mnie sie wydaje".
3
@Nano22 Nie mnie oceniać wnikliwość analizy w tym wypadku, ale bardzo łatwo pod płaszczykiem fachowych terminów oraz "mądrze" brzmiących sentencji, ukryć wnioskowe ubóstwo lub biedę w przykładach na swoje wnioski/argumenty. Myślę że dla wielu, to jest główny problem, ta powierzchowność niektórych osądów.
0
@Nano22 mało komu chce się analizować 90minut meczu Barcelony żeby rozpisać sobie poszczególne sytuację i przerzucać się argumentami na forum. Umówmy się jednak ze można bazować również na odczuciu z samego meczu na żywo i mieć realny obraz gry jakiegoś zawodnika. Może na tej podstawie nie ocenimy go w skali 1-10,ale damy radę powiedzieć na jakim mniej więcej poziomie zagrał.
0
@sebasek99 Sam właśnie to robisz. Jego argumenty są poparte konkretnymi przykładami, one są wyjęte z meczu który się odbył. Jeżeli piłkarz źle podał w 30. minucie, no to nic tego nie zmieni. To że tobie się wydaje że zagrał dobrze, nie zmieni tego, jeśli tak nie było. Powierzchowność osądów to właśnie "zagrał dobrze i tyle" lub "czepiasz się bo go nie lubisz". To nie ma żadnej wartości.
0
@busquets5 Ja pamiętam doskonale rewanżowy Klasyk w 2019. Wygraliśmy w Madrycie 3-0. Odczucia były bardzo pozytywne, komentarze w stylu że rozwaliliśmy Real. Podczas gdy rzeczywistość była zupełnie inna. Nie byliśmy nawet wyraźnie lepsi od Realu, no ale liczy się przecież wynik. Wygrana 3-0 no to nie mogliśmy zagrać źle. Czyli ostatecznie ten mecz zagraliśmy bardzo dobrze, bo odczucia były pozytywne ze względu na wynik. Nie wiem jak takie podejście może być równe z analizą.
Właśnie mało komu się chce, a jemu się chce. A w odpowiedzi dostaje że pisze głupoty bo mnie się wydaje że było inaczej.
0
@Nano22 No ale to zobacz na tamtą dyskusję. Ktoś wskazał odbiory, których pierwotnie nie wziął pod uwagę, to nagle oczywiście one są, ale za mało. I jak tutaj się z tym kłócić? Tak można w nieskończoność, bo ja mogę powiedzieć, że też 50 odbiorów jest dla mnie za małym wynikiem i mnie takie coś nie przekonuje.
1
@Nano22 Wydaje mi się, że to problem jest po prostu forum, które jest dla kibiców Barcelony a nie dla analityków. Dla @Rewolucja123 chyba najbardziej irytujące może być, że stara się przeanalizować grę, daje argumenty za i przeciw, na podstawie akcji, gdzie poda minutę, screena czy cokolwiek. W nagrodę dostaje jedno zdania, że nic nie wie i ma zamknąć morde, zamiast konstruktywnej opinii nawet poszczególnych zagrań. Gdyby tutaj siedzieli analitycy to pewnie wywiązała się dyskusja czy napewno ma racje, czy nie preoczył zagrania zawodnika X, który źle rozegrał i przez to zawodnik Y ma ciężęj i przez to popełnił bląd.
Czy analizy są potrzebne? Pewnie tak, ale dla osób co są związane z piłką zawodo. Jednak kibic nie musi ogarniać taktyk itp.
0
@FkubaC Nie uważam żeby trzeba było być analitykiem, aby podyskutować na ten temat. Sam lubię czytać analizy wszelkiego rodzaju, zwłaszcza taktyczne. Wiem też ile pracy potrzeba aby takową zrobić samemu. I mnie też irytuje takie podejście, że kontrze do faktów stawia się emocje czy ogólny obraz widziany sprzed TV. Można się dowiedzieć że de Jong zagrał dobrze bo strzelił gola i ogólnie fajnie się go oglądało. Tylko jakie to ma znaczenie, gdy ktoś podaje fakty na temat jego gry. Swego czasu wygraliśmy z Sevillą bodajże 4-2 na wyjeździe i Messi strzelił hattricka wtedy. Po meczu był wychwalany że kolejny niebiański występ, a fakty były takie że grał bardzo słabo wtedy. Oglądając tamten mecz w pewnym momencie zacząłem sobie liczyć jego złe decyzje i było ich raz 6 z rzędu, każdy kontakt to strata. Strzelił 3 gole i chwała mu za to, bo dzięki temu wygraliśmy, ale w analizie bierze się pod uwagę głównie grę zawodnika, a nie samą liczbę goli, czy asyst. Przykład z Sevillą akurat bo ten mecz pamiętam.
0
@sebasek99 zapomniałem je przytoczyć wtedy. Potem przytoczyłem, jak skończę, to już wszystko będzie.
0
@Nano22 A ja nie rozumiem bawienia się w analizy, które w żadnym stopniu nie są obiektywne i często skupiają się na bzdetach, zamiast na rzeczywiście istotnych dla meczu aspektach. Ich wartość jest tak naprawdę żadna.
Strzelasz jedyną bramkę dla zespołu, jako jeden z nielicznych piłkarzy ciągniesz grę drużyny do przodu, sprawiasz zagrożenie, a przy tym gryziesz trawę, pracujesz w defensywie i przez 120 minut przebiegasz pierdyliard kilometrów - wywołując przy tym też wpływ na innych zawodników.
Zamiast tego ważniejsze ma być jednak to, że w jakiejś sytuacji podawałeś do piłkarza x zamiast y, a w innej odbiłeś piłkę klatą, kiedy właściwsze byłoby przyjęcie dupą?
W taki sposób można wypaczyć ocenę każdego piłkarza. Weźmiemy Cristiano albo Ramosa z sezonów, kiedy ciągnęli Real i wyjdzie nam, że kurczę to jednak przeciętni piłkarze, którzy w większości spotkań byli słabi.
Piszesz o tym, że nikt się nie kwapi podać podobnych argumentów, co Rewolucja... ale powiedz mi po co ktoś miałby to robić? Widziałem we wczorajszym meczu, że De Jong zagrał dobrze, widział to Koeman, widziały to media, widziało to kilkadziesiąt osób na La Rambli i setki innych osób w internecie. Po co więc ktoś miałby marnować 90 minut życia, tylko po to, żeby udowodnić coś jedynej albo jednej z nielicznych osób, które sądzą inaczej? ;) Rozumiem jeszcze gdyby opinie były podzielone, ale w tym wypadku tak nie jest.
Gdyby te analizy nie były tak tendencyjne, to i może nie spotykałyby się z taką szyderą.
1
@Nano22 kiedyś zadałem sobie trochę trudu, żeby mu odpowiedzieć i przejrzałem wszystkie sytuacje, którymi argumentował swoje zdanie. Ja, patrząc na podane przez niego sytuacje widziałem coś zupełnie innego niż on. Czyje zdanie będzie bliżej prawdy?
0
@Kapitan_SW Nikt ci nie każe nic udowadniać, ale on właśnie poświęca te 90 minut na analizę. Robi to bo ma taką ochotę. Powiedz mi czy według ciebie Roberto zagrał dobrze z PSG? Pewnie odpowiesz, że to nie ma znaczenia i ja się z tym w pełni zgadzam. Tylko jeżeli ktoś zrobiłby analizę jego gry w tym meczu i wyszłoby że miał sporo niecelnych zagrań i ogólnie nie grał dobrze, to to są fakty. To że strzelił historycznego gola to jedno, w analizie gry to nie ma aż takiego znaczenia. Ja lubię gdy ktoś nie podąża za tłumem i ma swoje zdanie, odmienne od większości, które uzasadnia argumentami. To daje możliwość spojrzenia na całą sprawę znacznie szerzej. Przy założeniu że nie oglądałem tego meczu, to czytając opinie myślałbym że de Jong zagrał wybitnie wczoraj. Czy tak było? Nie sądzę.
@Stanio87 Nie wiem. Samo to że widzisz coś innego, nie sprawia że tak właśnie jest. Niecelne podanie nie jest równe niecelnemu podaniu. Można źle podać wykonując ryzykowne podanie prostopadłe, które przy celnym wykonaniu stwarza stuprocentową sytuację, a można się zagapić i źle podać do najbliższego kolegi, narażając drużynę na niebezpieczną kontrę. W statystykach oba zagrania mają tę samą wagę. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji.
1
@Nano22 To było 4 lata temu, więc nie odpowiem Ci na to pytanie. Wiem jedynie, że nie uważałem, aby zagrał wybitnie i że na pewno na boisku byli wtedy lepsi od niego.
Tak samo nie uważam, żeby De Jong był wybitny wczoraj. Gdyby jednak mi się chciało, to mógłbym wzorem naszego analityka, przedstawić każdą sytuację po swojemu i ukazać, że Holender jednak wybitny był.
I o to mi chodzi. Te analizy nie przedstawiają konkretnych argumentów, tylko interpretacje danych sytuacji, które można przedstawić na milion innych sposobów. Jak zauważył @sebasek99 te analizy są stylizowane na coś niby obiektywnego i "fachowego", ale w żadnym stopniu takie nie są. Są za to tendencyjne i nie oddają faktycznego obrazu.
0
@Kapitan_SW Czyli według ciebie dokonując analizy konkretnego zawodnika, w której po kolei oceni się każde jego zagranie można dojść do dwóch przeciwstawnych wniosków, tak? Oceniając to samo spotkanie można udowodnić że zawodnik zagrał przeciętnie, jak i że zagrał wybitnie?
0
@Nano22 jeśli widzi się tylko to co chce się zobaczyć, to jak najbardziej.
Rewolucja to udowadnia, pisząc że mimo gola i dobrej gry pod bramką rywala De Jong zagrał słabą połowę, nie dając przy tym argumentów, które przekonywałyby, że tak było faktycznie.
0
@Nano22 no właśnie to chciałem Ci pokazać. Te jego analizy są subiektywną oceną. Owszem opisuje jak on widzi tę sytuacje, ale nadal jest to tylko jego punkt widzenia. Ktoś się z nim zgodzi, a ktoś inny nie. Jeżeli akceptowałby zdanie innych pewnie nikt nic by mu nie zarzucał, ale chodzi o to, że swoje analizy traktuje jak święte. Nie dopuszcza do siebie, że w wielu sytuacjach nie ma racji i robi z siebie wyrocznie, którą nie jest.