- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1425 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
24
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
12
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
22 odpowiedzi
Prorokk
1
@Karol145 doskonały, dlaczego tylko woda darmowa ?
169 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1425 Culés
15
Chiński a japoński
Wiemy już, że japońskie pismo kanji pochodzi z Chin. Jedną z konsekwencji przejęcia chińskich hànzì na własny użytek przez Japończyków jest też bardzo podobny system liczb oraz wiele słów pochodzenia chińskiego w japońskim. W związku z tym nasuwa się następujące pytanie: Jak blisko powiązane są chiński i japoński?
Odpowiedź pewnie zaskoczy wielu z Was.
Najpierw jednak krótkie ogłoszenie:
Zgodnie z życzeniem moderacji będę od dzisiaj oznaczał tylko 10 osób pod każdym postem. Będę tym rotował, ale jeśli jesteście zainteresowani kolejnymi postami, to gorąco zapraszam do obserwowania. Alternatywnie możecie po prostu zaglądać tu na La Ramblę w godzinach popołudniowych/wieczornych. Dzięki Wam wszystkim i zapraszam do czytania:
Zacznijmy od tego, że japoński i mandaryński (potocznie zwany chińskim) należą do zupełnie różnych rodzin językowych:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b7/Primary_Human_Languages_Improved_Version.png
Tak, w sensie lingwistycznym polski jest bliżej spokrewniony z hindi czy perskim niż japoński z mandaryńskim.
No dobrze, ale co nas tu obchodzi lingwistyczna klasyfikacja? Ciekawsze pytanie brzmi: Czy Japończycy rozumieją mandaryński i vice versa?
Spójrzmy zatem na kilka cech charakterystycznych obu języków:
1. Pismo
Tak, japońskie kanji pokrywają się w dużej mierze z chińskimi hànzì. Ponieważ jest to pismo logograficzne (tzn. każdy znak ma jakieś znaczenie), to często można się przynajmniej próbować domyślić, o co chodzi.
I tak słowa takie jak ogień (火) czy alkohol (酒) są zapisywane identycznie w oby językach. Warto jednak pamiętać, że język polski nie posiada własnego unikalnego alfabetu, zamiast tego jest zapisywany zmodyfikowaną wersją alfabetu łacińskiego tak jak np. francuski. Choć nawet bez znajomości francuskiego zrozumiemy słowa takie jak "bibliothèque" czy "
philosophie", to jeszcze nie znaczy, że polski jest podobny do francuskiego, prawda? W dodatku nawet takie języki jak zupełnie niepowiązany z polskim wietnamski są zapisywane alfabetem łacińskim, podczas gdy znacznie bliższy nam językowo rosyjski zapisujemy cyrylicą.
Czy to znaczy, że polski jest bardziej podobny do wietnamskiego niż rosyjskiego? Oczywiście nie.
2. Słownictwo
No dobrze, polski i wietnamski może dzielą alfabet, ale słownictwo jest zupełnie różne. Jak to wygląda w przypadku japońskiego? Rzeczywiście wiele słów japońskich jest pochodzenia chińskiego, ale większość ma swoje rdzennie japońskie odpowiedniki. Większość z nich jest wprawdzie zapisywana przy użyciu kanji, ale są to nadal japońskie słowa, np. 酒 jest wymawiane "sake" i nie ma etymologicznego związku z mandaryńskim "jiǔ". Teoretycznie moglibyśmy zacząć zamiast "alkohol" pisać "酒" po polsku, Chińczycy wprawdzie rozumieliby znaczenie, ale nie mieliby pojęcia jak to wymówić.
Co do słów pochodzenia chińskiego - tak, jest ich od groma, ale przecież większość języków ma zapożyczenia. "Polskie" słowa takie jak filozofia (grecki), komputer (angielski) czy karate (japoński) są oczywiście pochodzenia obcego, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie stwierdzi, że polski jest spokrewniony z japońskim.
W dodatku w japońskim istnieje również mnóstwo słów pochodzących z innych języków, przede wszystkim z angielskiego. Zależnie od tego z kim rozmawiacie i jak chcecie zabrzmieć macie czasem wybór między "chińską", "typowo japońską" i "angielską" wersją danego słowa. Generalnie chińskie słownictwo jest bardziej formalne, a angielskie brzmi bardziej "cool".
3. Gramatyka
Tutaj różnice stają się naprawdę widoczne. W poście o japońskich systemach pisma (https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8710238#comment-8710238)
wspomniałem, że hiragana jest używana do zapisu końcówek fleksyjnych, partykuł i innych funkcji gramatycznych. Nie wynika to wcale z fanaberii Japończyków. Po prostu chińska gramatyka jest tak diametralnie odmienna od japońskiej, że próba użycia znaków chińskich do zapisu zdana jest niejako na porażkę. Dość powiedzieć, że w języku chińskim nie mamy czasów gramatycznych (przeszły, teraźniejszy, przyszły) ani odmiany czasowników i przymiotników. Spójrzmy na przykład na poniższe zdania w języku japońskim:
犬 は 猫 を 追いかけています。- Pies goni kota.
[inu wa neko wo oikaketeimasu]
犬 が 猫 に 追われてません。 - Pies nie jest goniony przez kota.
[inu ga neko ni owaretemasen]
Nie znający hiragany Chińczyk zrozumie z obu zdań dokładnie tyle samo:
犬(pies)* 猫(kot) 追 (podążać za/gonić)
Co więcej, w japońskim istnieją dwa rejestry (formalny i nieformalny), które różnią się formami czasowników i przymiotników, co dodatkowo komplikuje sprawę.
4. Wymowa
Najważniejsze różnice są jednak w wymowie. Języki chińskie są językami tonalnymi, to znaczy intonacja jest integralną częścią słów. Na przykład 馬|mǎ to koń, a 媽|mā to matka. W mandaryńskim mamy do czynienia z czterema tonami (pięcioma jeśli liczyć tak zwany ton neutralny):
https://chinesefor.us/wp-content/uploads/2017/01/chinesefor.us-pronunciation-tone-drills-l1p1-mandarin-chinese-tones-lesson-practice-1024x576.png
W języku japońskim tony w takiej formie nie istnieją, oba słowa brzmią dla Japończyka identycznie. W dodatku Japończycy nie radzą sobie zupełnie z chińskimi spółgłoskami "r" i "l". W języku japońskim istnieje wprawdzie "r", ale jest ono wymawiane jako coś pomiędzy "r" i "l", dla Japończyka różnica między tymi głoskami jest praktycznie zerowa:
https://memegenerator.net/img/instances/65982707/understand-thousands-of-symbols-cant-pronounce-l.jpg
Zatem generalnie ani Japończycy nie są w stanie wymówić tekstu zapisanego po chińsku, ani Chińczycy nie wymówią tekstu zapisanego po japońsku, nawet jeśli rozumieją jego sens. Znajomość znaków przydaje im się jednak przy czytaniu menu w restauracjach podczas wakacji i zdecydowanie ułatwia im ewentualną naukę języka sąsiadów.
* po chińsku pies to generalnie 狗|gŏu, ale każdy Chińczyk zrozumie też raczej 犬|quǎn
@Kajtek77 @Khajio @fart @Przemo91 @VamosRakieta @blaugrana010491 @Nano22 @Kamil92 @Pawlik1985 @Symson
Posty robią się coraz dłuższe, a mimo to za każdym razem ledwo udaje mi się napocząć temat. Mam zatem jeszcze sporo materiału na przyszłość, ale jeśli są jakieś tematy, o których chcielibyście się dowiedzieć więcej, to dajcie znać.
Link do wczorajszego posta:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8723551#comment-8723551