- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1357 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1357 Culés
73
W dzisiejszych czasach ani w Polsce, ani w USA nie ma wielkiego problemu rasizmu o jakim pisze tu wiele osób. Problemem jest to, że „tolerancja”, która kiedyś oznaczała akceptację mimo niechęci, dzisiaj oznacza przymus popierania, doceniania, a nawet kochania.
Mogę swobodnie pisać że nie lubię rowerzystów, zielonoświątkowców, skinów czy Francuzów, a murzynów już nie? I chodzi wyłącznie o pierwsze skojarzenie, bez wchodzenie w temat która rasa jest lepsza czy gorsza.
Nie rozumiem tego, bo ani nikt nie jest w stanie zrozumieć jakie w życiu miałem doświadczenia z daną grupą, ani nikomu żadnej krzywdy tym nie wyrządzam.
Po latach wojen, prześladowań czy niewolnictwa niektórym środowiskom krzywo się zrósł kręgosłup i popadli z jednej skrajności w drugą. Dlatego walczymy z wyimaginowanymi problemami antysemityzmu czy rasizmu.
Dzisiaj nie można nawet wyrazić swojego zdania na dany temat, jeżeli nie jest zgodne z politpoprawnością.
To, że wielu białych w USA nie darzy sympatią czarnych i czują do nich niechęć wcale nie oznacza że są rasistami. Mają do tego święte prawo. Niestety takie opinie są od razu mieszane z czymś niedopuszczalnym, rasizmem i prześladowaniem.
1
@AV0CAD0 sam mam straszną beczkę z rzekomego rasizmu wobec czarnych ale twój komentarz jest poprostu głupi
3
@AV0CAD0 Zgadzam się w 100%
5
@AV0CAD0 Gdzie spotkałeś się z przymusem doceniania czy kochania tej czy tamtej grupy społecznej? Nie wiem czy jesteśmy krajem rasistowskim, ale z pewnością mało tolerancyjnym w wielu aspektach. Czy to dobrze? Historia mówi, że niekoniecznie...
0
@Lord_Vader dziękuję za recenzję i cieszę się, że masz straszną beczkę z rzekomego rasizmu.
0
@AV0CAD0 jestes wierzacy? jak tak, jaka religia?
0
@semafor rzymski katolik, możesz atakować :)
4
@AV0CAD0 zatem jednynie Twoja religia nakazuje Ci kochac czarnych, bialych, brazowych i rowerzystow tez.
Nie wiem czemu sie czepiasz innych z tą dosc przegieta teza.
To chyba nie atak :)
19
@semafor ja jestem ateistą i też się zgadzam z autorem, tutaj Religia nie ma znaczenia wystarczy zdrowo myśleć bo równie dobrze można wysłać armię Polaków do Niemiec żeby protestowali przeciwko krzywdom jakie nam zrobili podczas rozbiorów i drugiej wojny światowej, tylko jaki to ma sens?
6
@semafor kocham bliźnich ale antypatia nie jest sprzeczna z nauką kk. To ludzka natura, powtarzanie sobie że kogoś lubię nie sprawi że tak się stanie. Skrajny przypadek - przypomina mi się sprawa kilkukrotnie zgwałconej przez imigrantów Polki w Rimini i jej ciężko pobitego partnera. Czy wszyscy imigranci są źli? Nie. A czy dziwi mnie to, że ta para może nienawidzieć czarnych? Też nie. Wiem, że dobrałem bardzo ciężki przypadek ale chciałem jasno zobrazować, że złe doświadczenie może mieć wpływ na to, że zwyczajnie możemy czuć do danej grupy niechęć. To jest często silniejsze od nas, instynktowne i może dotyczyć o wiele mniej błahych powodów.
1
@Explode no coz, nie o tym byla mowa, mnie interesowal wylacznie ow nakaz kochania.
Reszty nie komentuje bo jest bezgranicznie glupia.
Moze jakis psycholog ma czas na rozbior tego rodzaju emocji i przekonan z nich wychodzacych.
Mi sie zwyczajnie nie chce, bo na to samo juz tu tysiac razy wiele cierpliwych osob tu odpowiadalo.
Gratuluje ze jestes ateista, jeden wiecej zawsze radosc w domu!!
1
@AV0CAD0 mowiles o nakazie kochania, stad moje pytanie. Stawianie tej tezy w sytuacji w ktorej na swiecie, mamy problem nie z tym ze kaza nam kogos kochac, a raczej ze wielu przepelnia nienawisc, wydaje mi sie - uzywam tej formy, choc jest to zupelnie pewne - zupelnie szalone.
thanks and that's it.
1
@semafor żyjemy w najbezpieczniejszych czasach w historii. Naprawdę mamy aż taki problem z nienawiścią? Na co dzień zupełnie tego nie widzę. No, może w telewizji lub w internecie obserwuję jakieś przypadki ale absolutnie nie uważam, że nasze czasy są pod tym kątem gorsze od jakichkolwiek innych.
Chciałbym też zauważyć, że ja swoim brakiem sympatii nie robię nikomu krzywdy, a Ty wplotłeś wątek psychologa, który powinien się tym tematem zająć. Po co? Takie przekonania są według Ciebie groźne?
1
@AV0CAD0 Mam wyłącznie na myśli to, że zamiast namysłu nad sytuacją odbierasz to tak osobiście, że czujesz opresję nakazu kochania czarnych osób.
To wydaje się mieć głęboko traumatyczne podłoże, udawałbym pisząc, że tak nie uważam. Co więcej ta trauma - która prowadzi Cię do nieustannego przemyślania sprawy rasizmu, który wg Ciebie jest przeskalowany - nie jest sama w sobie Twoją prywatną traumą. Polskie społeczeństwo ma wiele bardzo głębokich ran, na codzień wydaje się, że jesteśmy od tego wolni. Stąd pewnie Twoje słowa.
Sprawa walki przeciw rasizmowi, walki o prawa mniejszości, z jakiegoś powodu ranią przeciętnego Polaka, a jego zbiorowe doświadczenie powinno go przecież pchać w stronę uciśnionych.
Na prawdę, nie mam chęci tego ciągnąć, bo zwykle to nic nie daje. Czemu miałoby teraz być inaczej.
Komentarz usunięty
0
@mindbender84 przykro mi, mam zdiagnozowaną inteligencję, też tą emocjonalną. Nie moja wina, to oceny obcych osób, których nawet nie znam. Piszą o tym w recenzjach. Może kłamią, lub im płacą, tylko kto?
1
@AV0CAD0 Oczywiście popieram. Naturalność zawsze ponad powinnoscią. Całe szczęście, że jestem agnostykiem. Żaden inny agnostyk nie będzie mnie pouczać odnośnie ewentualnej wiary.
2
@AV0CAD0 zdecydowanie popieram. Mnie np. Geje itp nie przeszkadzają. Jednak przeszkadza mi to usilne dążenie do nie wiadomo juz czego? Bo na pewno nie do tolerancji. Przez co te grupy same sobie robią krzywdę. Bo to po prostu zaczyna irytowac nawet tych, ktorzy tematem sie nie przejmowali.
A zgadzam sie rowniez z tym, ze nikt nie musi ich kochać czy wielbic. Tylko tolerować.
3
@semafor 1. "głęboko traumatyczne podłoże" - nie chodzi o traumę, a jedynie o negatywne doświadczenia. Nawet nadając dziecku imię, dochodzisz do wniosku, że niektóre imiona kojarzą się negatywnie z jakimiś osobami i omijasz je.
2. "prowadzi Cię do nieustannego przemyślania sprawy rasizmu, który wg Ciebie jest przeskalowany" - na co dzień w ogóle nie myślę o rasizmie, bo nie mam do tego powodów. Ani nie widzę w Polsce bitych murzynów, ani prześladowanych Żydów. Pamiętasz sprawę Hugo-Badera (dziennikarza Wyborczej), który ucharakteryzował się na murzyna i poszedł na Marsz Niepodległości? Okazało się, że nikt go nie pobił, a przecież poszedł do najbardziej skrajnego środowiska rzekomych "faszystów", "szowinistów" i "rasistów". Ja myślę, że to właśnie druga strona żyje jakimiś urojeniami.
3. "Sprawa walki przeciw rasizmowi, walki o prawa mniejszości, z jakiegoś powodu ranią przeciętnego Polaka" - nie ranią ale irytują, bo zwykle wykraczają poza tolerancję i chcą nam coś narzucać. Nie muszę popierać wszystkich pomysłów mniejszości. Czego oczekuje np. środowisko LGBT które cały czas mówi o Polsce jako kraju nietolerancyjnym?
3
@AV0CAD0
Oczywiście nie popieram tego co napisałeś, chociaz wiele osób moim zdaniem się nabrało. Próbujesz w ładne slowa ubrać zezwolenie na niechęć, uprzedzenia wobec wobec innych, jako coś naturalnego i do czego ma się świete prawo.
"żyjemy w najbezpieczniejszych czasach w historii. Naprawdę mamy aż taki problem z nienawiścią?" Może żyjemy właśnie w tak bezpiecznych czasach bo staramy się nienawiść, uprzedzenia napietnować w zarodku i nie traktowac jako coś normalnego a nie wyimaginowanego.
Czekałem aż w dyskusji objawią się twoje poglądy, o lgbt, imigrantach, murzynach i że "druga strona zyje jakimis urojeniami".
dziwne, a może zupełnie nie dziwne że w tym sporze światopoglądowym tylko jedna strona domaga sie prawa do "niechęci" wobec innych tylko ze względu na rasę.
2
@pax Nie wiem co jest złego w niechęci, czyli braku pozytywnych uczuć wobec jakiejś osoby. Uważam, że przymus lubienia wszystkich jest niemożliwy do zrealizowania. Przymus wypierania emocji, skojarzeń czy doświadczeń to zbyt dużo jak dla mnie. Przecież to one decydują o tym jak coś postrzegamy.
Ty uważasz, że jedna strona domaga się prawa do niechęci, a ja się niczego nie domagam. To mniejszości notorycznie domagają się popierania ich postulatów, a to często wykracza poza samą tolerancję. Polska, mimo tego że jest bardzo tolerancyjnym krajem, non stop jest określana ciemnogrodem, krajem antysemickim czy nietolerancyjnym. Na jakiej podstawie?
A w bezpiecznych czasach to żyjemy dlatego, że mamy prawo i środki by je egzekwować. Niechęć nie ma tutaj absolutnie nic do rzeczy. Są w Polsce grupy szeroko nielubiane jak: księża, geje, rowerzyści, Ukraińcy, kontrolerzy biletów czy politycy. Ludzie nie napadają ich nie dlatego, że "staramy się nienawiść, uprzedzenia napietnować w zarodku" tylko dlatego, że niechęć nie jest niczym szkodliwym. Warto rozróżnić niechęć, nienawiść oraz prześladowanie. Ja piszę o swoich naturalnych emocjach i skojarzeniach, z którymi często dzisiaj trzeba się ukrywać. Nie piszę o fizycznym prześladowaniu, które należy bezwzględnie karać.
Przykład dyplomaty, który bardzo lubi moralizować Polaków w kwestii tolerancji:
Sikorski w 2014: "Problem w Polsce jest, że mamy płytką dumę i niską ocenę. Taka murzyńskość."
Sikorski w 2008: "Czy wiecie, że Barack Obama ma polskie korzenie? Jego dziadek zjadł polskiego misjonarza."
Według Ciebie mieści się to w granicach tolerancji czy nie bardzo?
2
@AV0CAD0 Ja badam od bardzo dawna radykalizmy i ekstremizmy, skrajne zachowania i ideologie. I całkowicie się mylisz. Dlaczego? Uważasz, że negatywne emocje wobec jakies grupy społecznej/etnicznej/religijnej/rasowej nie są złe do momentu aż nie przekroczy się granicy fizycznego prześladowania. Sugerujesz że werbalnie byłoby ok. Piszesz, że sam się niczego nie domagasz. To po co jest ten wpis? Domagasz się i puszczasz swój postulat w przestrzeń publiczną. Piszesz że, niechęć jest naturalna, że nie jest niczym szkodliwym coraz wiecej osób tak mysli. Negatywny przekaz eskaluje. Prześladowanie jest wynikiem nagromadzonych negatywnych emocji które w człowieku eskalują. Kiedyś tez było prawo, też były środki, ale po doświadczeniach II wojny światowej, zmieniło się postrzeganie świata na takie elementy jak rasizm, szowinizm. A co do Sikorskiego bo nigdy nie uciekam od tematów, to mimo że nie było to wypowiedziane publicznie to było niesmaczne, nieśmieszne, a jego tłumaczenia dla mnie nieprzekonujace.
3
@pax 1. Piszę dlatego, że sam czytam tutaj od tygodnia o rasizmie i chciałem zabrać głos w dyskusji.
2. Niczego się nie domagam ani niczego nie postuluję. Równie dobrze możesz oskarżyć drugą stronę sporu o to, że pisząc tutaj chcą szerzyć swoją ideologię i mieszać w głowach.
3. Negatywny przekaz nie musi eskalować. Nie wiem czy piszesz o Gordonie Allporcie i jego piramidzie nienawiści ale zupełnie się z Tobą nie zgadzam.
Allport jako pierwszy krok podaje NIENAWISTNE komentarze, a mój wpis dotyczy zupełnie czegoś innego - braku sympatii. Dostrzegasz różnicę?
Gdybym 30 lat mieszkał w dzielnicy arabskiej i byłbym wyśmiewany i obrażany przez Arabów to według Ciebie nie miałbym prawa za nimi nie przepadać? To jest wbrew ludzkiej naturze i instynktowi. Człowiek jest istotą spostrzegawczą i wyciągającą wnioski, więc dlaczego miałby te zdolności odrzucać?
1
@AV0CAD0
Osoby które nie mowią o sobie że są rasistami, którzy często mówią o patriotyzmie, ale nie proponuja nic patriotycznego, jedynie atak (mniej lub bardziej eufemistycznie przedstawiony) wobec innych mniejszości, to nie wiedzą czym jest patriotyzm. Jesli ktoś uważa, że nie ma problemu z odmiennością innych i pisze o tolerancji i przy tym na 20 wpisów ma praktycznie 20 na temat tej mniejszości pokazujac ją w negatywnym świetle to sam o tym nie wie, że ma problem z określeniem własnych poglądów.
Nie rozmawiamy o drugiej stronie, rozmawiamy o twoim wpisie. bardzo łatwo swoje poglądy usprawiedliwiać druga stroną.
Odpowiedz mi ilu czarnoskórych, Arabów, Żydów i gejów spotkałeś w życiu?
2
@pax ja atakuję kogoś? Od tygodnia jedna i druga strona wypisują swoje opinie, więc ja również zabrałem głos. Nie usprawiedliwiam się tylko stwierdzam fakt - jeżeli ja pisząc mieszam w głowach, to może druga strona (w tym Ty) również to robi? Bardziej czuję się atakowany przez Ciebie, bo mam wrażenie że próbujesz mi wcisnąć rasizm albo przynajmniej to, że moje poglądy jak lawina mogą doprowadzić do masowych prześladowań.
Patriotyzm, a podejście do mniejszości to kwestia indywidualna. Każdy może mieć jedno i drugie zdefiniowane na swój sposób.
Mieszkałem pewien czas za granicą, pracowałem z kilkoma Arabami, czarnymi, Rumunami, Węgrami, Słowakami czy Czechami. W innej pracy w Polsce miałem 5-6 gejów, to chyba sporo biorąc pod uwagę, że jest ich stosunkowo mało.
I owszem, dwie z tych grup kojarzą mi się źle i nie zmienię tego, bo ktoś wprowadzi ustawę o "tolerancji". Nawet nie chcę tego zmieniać, bo to jest w pewnym sensie mój system ostrzegawczy. Nie spotkało mnie z ich strony nic dobrego, a kilkukrotnie zawiodłem się.
Jak rozmawiam z kimś o tych grupach to opowiadam swoje historie i mówię wprost że za nimi nie przepadam.
Wakacje w Egipcie - kilkukrotnie zostałem oszukany i co chwilę chciano żebym płacił "bakszysz". Wakacje w Grecji - wspaniali, serdeczni i uśmiechnięci ludzie.
Mogę woleć Greków niż Egipcjan bez żadnych rozważań nad tym która rasa jest lepsza? Myślę, że jeżeli uważasz że nie mogę to sam masz problem z ustaleniem pewnej granicy po której przekroczeniu coś faktycznie staje się niebezpieczne.
Jak zapytasz człowieka na ulicy czy woli Czechów czy Hiszpanów to raczej nie zbulwersuje go to pytanie i odpowie. I nie oznacza to, że jest rasistą.