La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1193 Culés

3

O jakiej adopcji w obecnej Polsce ma być mowa, skoro na forum internetowym, które odwiedzają setki, a może i tysiące osób, dyskusja o homoseksualistach jest prowadzona głównie przez osoby heteroseksualne albo homoseksualistów, którzy obawiają się coming-outu ze względu na potępienie społeczne. A niektórzy twierdzą, że ludzi nieheteronormatywnych jest w społeczeństwie około 10%. Nie ma lepszego miejsca niż anonimowa pozycja w Internecie, aby homoseksualiści mogli wyrazić swoje konkretne zdania. Z chęcią takie opinie bym przeczytał, chciałbym się dowiedzieć, jak się oni z tym wszystkim czują, jak przeżywają, w jaki sposób myślą, czego oczekują. Aktualne dyskusje bez ich otwartego udziału nie są ani miarodajne, ani nie prowadzą do zwiększonej akceptacji dla ich środowiska w przyszłości. Dopóki sami nie postarają się wyjść z cienia, dopóty nie nastąpi żadne przełamanie. Wielu mogłoby zobaczyć że dobrzy znajomi, koledzy i koleżanki z pracy, lubiani użytkownicy portalu to są normalni, fajni ludzie. Bez tego wszystkiego adopcja to mrzonka i temat na typowe gadulstwo i filozofowanie. Zdecydowanie przedwczesna sprawa na polskie realia.

2

@Cochise Dlaczego ktoś miałby tu mówić o swojej orientacji seksualnej? To prywatna sprawa. Nie dzielimy się też co do zasady swoimi zawodami, swoim wykształceniem itp. a jednak dyskutujemy na wiele różnych tematów. Co innego w życiu - tam to już każdy wie, czy zna jakieś osoby homoseksualne czy też nie.

1

@Cochise Dawno nie mialem takiego czegos, ale przed chwila o czyms podobnym myslalem.
Byc moze na LR sa homoseksualisci starej daty, ktorzy nie chca sie afiszowac, byc moze nie wypada tutaj (mimo kacikow o cycatych paniach) rozmawiac o preferencjach seksualnych. A byc moze boja sie potepienia?

1

@NGTRX Po to żeby część mogła się z tym oswoić. Przecież to nic złego. Jeśli temat dotyka akurat ich, mogliby się udzielać i wnieść solidną dawkę merytoryki. Tylko po to.

@Colon Stawiam na to, że się boją potępienia. Jednak rozwój społeczeństwa ma to do siebie, że takie osoby powinny wychodzić przed szereg i mówić, mówić, mówić. Przecież jedna koleżanka kiedyś opisała, jak się z tym czuje, i była chwalona za odwagę i udział w dyskusji.

0

@Cochise Ale może się udzielają i wnoszą dawkę merytoryki? O to mi chodzi, to przecież anonimowa społeczność, nie wiemy z kim rozmawiamy. Oczywiście że to nic złego. Problem w tym, że są ludzie którzy uważają, że to coś bardzo złego.
Ja osobiście nie byłbym w stanie od kogokolwiek tutaj wymagać, żeby mi czy komukolwiek coś udowodnił czy żeby był tym normalnym, z którym się mamy oswajać.
Zresztą już komentarz wyżej pokazuje, czemu takie osoby mogłyby nie chcieć o tym mówić - żeby czasem nie wyjść na homoseksualistę nowej daty, tego afiszującego się, wszyscy znamy stereotypy.

1

@NGTRX Powiem tak: gdyby temat dotyczył mnie i byłbym dyskryminowany, a jednocześnie chciałbym, aby moje prawa uległy zmianie - pisałbym o tym, rozmawiał.

1

@NGTRX moge zaraz zrobic ankieta na najsekowniejszego pilkarza.

0

@Cochise Szanuję taką postawę. Wiele osób tak robi - może nie tutaj konkretnie, ale ogólnie w internecie. Nie wymagajmy jednak od ludzi "bohaterstwa", zwłaszcza tutaj, gdzie wszyscy jesteśmy anonimowi i takie otwarcie się wiąże się z ryzykiem.

@Colon Rób jeśli chcesz. Z tego pamiętam jednak, to jak ktoś wrzucił cykl bodajże o męskich gwiazdach porno, to został on usunięty. Ale to chyba na żarty było, nie to co ten poważny pierwotny.

0

@NGTRX Też szanuję. Jednak nic za darmo nie przychodzi. W "Odysei Kosmicznej" Kubricka jest taka piękna scena, kiedy przed stadem małp pojawia się Monolit. One się tego Monolitu boją, warczą na niego, machają łapami, nieśmiało dotykają, po czym uciekają. Dopiero w toku ewolucji oswajają się z nim, dostrzegają, że nie robi on im żaden krzywdy, po prostu JEST. Jeśli ewolucja ma być szybsza, wymaga interakcji drugiej strony. Tak bym to opisał.

0

@Cochise No i się dzieje ewolucja, do tego dosyć szybko wg mnie. Może jeszcze nie na forach piłkarskich w takim wymiarze, ale się dzieje.

0

@NGTRX Otwarta przeze mnie dyskusja miała jedynie zachęcić do interakcji osoby homoseksualne, ażeby się nie bały mówić o sobie. W żaden sposób nie miałem zamiaru urazić ani nie uraziłem czyichś uczuć. Na tym poprzestańmy, bo chyba więcej się do niej wnieść nie da :)

3

@Cochise ja się udzielam. Nie dużo bo też nie spędzam tutaj 24h ale od czasu do czasu coś napiszę. I rzecz w tym, że ogólnie na forach polskich to nie jest kwestia jakiegoś strachu czy wstydu przed odkryciem i coming outem ale nie każdy jest przygotowany na fale hejtu i obrazy. Serio, spotykając się z opiniami, że homoseksualizm jest chorobą, którą powinno leczyć się psychiatrycznie na prawdę nie jest łatwo walczyć. A problem leży bardzo, bardzo, bardzo głęboko i szybko nie minie.
Dzisiaj widziałam fajna statystykę. Nie pamiętam dokładnie więc może pewne liczby nie będą dokładne ale mniej więcej (?) 80% homoseksualnych par w Polsce boi się wdac w jakąkolwiek koleracje cielesna że swoim partnerem /partnerką w miejscu publicznym. I nie mówimy tutaj o całowaniu czy z obmacywaniu a o najprostrzym złapaniu za rękę. To jest przecież nieprawdopodobne, żeby człowiek w XXI wieku, w Europie, w kraju rozwiniętym bał się dotknąć osoby, którą kocha... I nie zmieni się to szybko, jak widać na załączonych niżej obrazkach.

1

@nawy12 O! I bardzo Cię za to szanuję. Jak widać wypowiadasz się kulturalnie, logicznie, składnie, zgodnie z interpunkcją itp, więc chora psychicznie nie jesteś ;) Dużo jest prawdy w tym co napisałaś. Mam nadzieję, że to się zmieni, gdy człowiek w człowieku człowieka dostrzeże i na dalszy plan zejdą obawy i strach przez nieznanym. To właśnie to najczęściej jest przyczyną niezrozumienia i agresji.

4

@Cochise Ja już wielokrotnie wypowiadałam się na takie tematy. Nigdy też nie kryłam się z moją orientacją tutaj, bo uważam, że nie mam się czego wstydzić. Choć czasami jest ciężko w ogóle brać udział w takich dyskusjach, próbować coś powiedzieć, gdy co któryś post czytasz o tym, że jesteś wynaturzeniem albo jest się chorym psychicznie. Pamiętam, że raz bardzo emocjonalnie podeszłam do jakiejś dyskusji tutaj. Do takiego stopnia, że aż łzy mi się zebrały w oczach, gdy czytałam kolejne obelgi, niby łagodne, bo chyba nawet nie skończyły się banami, ale mimo wszystko raniące. Nie dziwię się więc, że w dyskusjach tego typu brylują cis mężczyźni. Nawet dzisiaj czytając niektóre z dyskusji, jakie się potworzyły, wolałam tylko przyglądać się z boku niż wziąć w nich udział. Są dni kiedy po prostu nie mam już siły po raz n-ty tłumaczyć, że jestem normalnym człowiekiem, a nie czymś niezgodnym z naturą. Byłoby fajnie oswoić ludzi, podzielić się tym czego pragnę w społeczeństwie, ale ciężko to zrobić, gdy ci na start są bojowo nastawieni, a ja chcę uniknąć kolejnych inwektyw. Błędne koło.

0

@Nigaki Rozumiem. To właśnie o Twój przykład mi chodziło. Zresztą jeśli pamiętasz rozmawialiśmy na PW o aseksualności itp. Wiem, że to musi być ciężka przeprawa dla Ciebie i innych, współczuję, ale i jednocześnie zachęcam do mobilizacji.

Mam takie pytanie. Jak Ty odnosisz do marszów równości? Popierasz, uczestniczysz? Jeśli masz ochotę, możemy przejść na PW, bo ten temat mnie żywo interesuje.

1

@Cochise Osobiście nigdy nie byłam na żadnym. Zamierzałam iść w tym roku, ale pandemia trochę pokrzyżowała plany. Popieram tę inicjatywę, bo to fajny czas zabawy i do spędzenia czasu z przyjaciółmi czy rodziną. Wiadomo, że zdarzają się ekstremalni uczestnicy, ale w większości przypadków to tylko zwykły przemarsz dobrze bawiących się ludzi, który niepotrzebnie jest mylony z różnymi festynami BDSM.

Często pojawia się pytanie, że skoro jest parada równości, to czemu nie ma parady hetero. Jest takie fajne powiedzonko w społeczności LGBT, że parda hetero to po prostu zakorkowana ulica.
Odnoszę wrażenie, że osoby heteroseksualne nie zdają sobie sprawy jakie to ważne dla ludzi LGBT móc się bez strachu pokazać, gdy jeszcze zaledwie sto lat temu każdy się ukrywał, żeby nie skończyć w więzieniu albo gorzej. W paradach nie chodzi o wciskanie komuś na siłę tzw. ideologii. To pokazanie, że istniejemy i mamy dość ukrywania się. Na swój sposób, to właśnie oswajanie ludzi, pokazywanie im, że homoseksualistą może być nie tylko ten stereotypowy gej z cienkim głosikiem albo krótko ostrzyżona kobieta z kolorowymi włosami, ale i też ten dobrze umięśniony trener personalny z siłowni czy długowłosa blondynka.

Seriale też bardzo robią teraz robotę. Widzę wiele narzekania, że Netflix wciska wszędzie homoseksualnych bohaterów, ale taki już jest ten świat. Ludzie LGBT istnieją, wiele osób pewnie takich zna i nawet o tym nie wie. Po latach oglądania hetero romansów w setkach filmów, ludzie w końcu widzą też homoseksualne pary na ekranie. Widzę poligamistów w szczęśliwym związku, osoby trans. Łatwo się mówi, że to przecież nieważne że ktoś jest homo czy hetero, ale powiedz to nastoletniemu dzieciakowi, które nie rozumie, czemu nie podoba mu się przeciwna płeć tak jak jego idolom w telewizji i które zaczyna uważać, że coś jest z nim nie tak.
Ludzie, zwłaszcza dzieci, lubią widzieć podobne sobie osoby w telewizji. Lubią widzieć swoje problemy na ekranie, widzieć że telewizja traktuje ich jak część społeczeństwa i tym samym pokazuje innym, że istnieją. Osobom białym i heteroseksualnym ciężko coś takiego pojąć, bo widzą siebie w telewizji cały czas. Wiele bym dała, by w czasach dorastania zobaczyć w jakimś serialu osobę aseksualną czy aromantyczną, usłyszeć, że nic nie jest ze mną nie tak jeśli nie interesuje mnie randkowanie i że podobają mi się kobiety. Niestety były to jeszcze czasy, gdy jedynym powodem umieszczenia osoby LGBT w danym serialu było naśmiewanie się z niej, robienie z niej żartu. Współczesne dzieciaki mają szczęście, że mogą oglądać osoby podobne do nich na ekranie, postacie z ciekawymi wątkami, które przy okazji są LGBT, a nie są LGBT, żeby być żartem. Widzieć siebie jako normalnie przedstawianych ludzi z codziennymi problemami, a nie jako puentę jakiegoś okrutnego żartu, który można streścić jako "haha gej!".

0

@Nigaki Jak dla mnie temat marszów równości nie powinien nosić znamion kontrowersji. Jak w ogóle można zabronić zorganizowanej grupie przemarszu, jeśli wszystko odbywa się w granicach prawa? Już kiedyś o tym pisałem, ale Rzeczpospolita Obojga Narodów jak na tamte czasy była oaza wolności i tolerancji, współistnieliśmy jako katolicy, protestanci, prawosławni, muzułmanie, żydzi. Było stosunkowo niewiele tzw. stosów. Powinniśmy dalej kultywować ten mit w dobrym tego słowa znaczeniu. To, co się wydarzyło w moim mieście (Białystok) spotkało się w ogromnej większości z potępieniem ze strony lokalnej społeczności. Nigdy mi do głowy nie przyszło, że tak można potraktować innego człowieka.

Wiele osób twierdzi, że na marsze udaje się obwoźna grupa, która pielgrzymuje po całej Polsce. Chciałbym się dowiedzieć, czy jest tak w rzeczywistości, jak do samych parad odnoszą się osoby, których to dotyczy, czy czują potrzebę uzewnętrznienia się, czy blokuje ich strach przez agresją itp.

To, co napisałaś o serialach, skojarzyło mi się z książką Johna Steinbecka "Podróże z Charleyem. W poszukiwaniu Ameryki", gdzie autor jeździł po południowych stanach by przyglądać się sprawie Murzynów. Jeśli dobrze pamiętam, były to lata 60-te. Ludność protestowała w związku ze zmianą prawa: znoszono nakaz oddzielnego nauczania białych i czarnoskórych dzieci. Od tej pory miały powstać szkoły mieszane. Część zapalczywych aktywistów zabarykadowała wejście do szkoły, aby czarnoskórzy obywatele amerykańscy nie mogli wprowadzić swoich dzieci do środka. Właśnie tak wyglądał wycinek Stanów Zjednoczonych. Teraz nikomu do głowy by nie przyszło, aby uskuteczniać takie hece. Ewolucja. Sytuacja osób homoseksualnych się poprawi, jest coraz szerzej akceptowana. Tylko proces musi przebiegać odpowiednio do stanu mentalnego danego państwa. Nie da się wszystkiego wprowadzić na raz. To będzie jednak trwało jeszcze z 10-20 lat.

0

@Cochise Już widzę zmiany w podejściu ludzi, różnią się od tego co było te dziesięć lat temu, gdy jeszcze chodziłam do szkoły. Albo jeszcze parę lat wcześniej.
Chciałabym, by te zmiany przebiegały szybciej, ale tak jak mówisz, to jeszcze potrwa. Na szczęście chyba dożyję czasów zmiany, mam nadzieję.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: