- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 909 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
24
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Roobo
2
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
MirusAmisz
47
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 909 Culés
34
Chcę się podzielić pewną refleksją. Od dwóch lat jestem sam, po siedmioletnim związku. Nie chcę jednak się tutaj wypowiadać na jego temat, bo nie o to chodzi. Szczerze mówiąc, nie narzekam na zainteresowanie kobiet, ale mam wrażenie, że po prostu mi się nie chce ich poznawać jakoś bardziej. Porozmawiam, spotkam się z taką jakiś czas i mnie nudzi, każda następna relacja mnie nudzi, na jakimkolwiek poziomie ona by nie była i cenię na końcu samotność. Nie chodzi o to, że te osoby są złe, nudne czy coś. Pewnie ja jestem nudniejszy niż wiekszość z nich. Po prostu jakoś nie czuje frajdy z tych całych relacji, a nawet mnie trochę męczą. Nie czuję takiego jebni** jak kilka lat temu z moją ex. Cieszę się z mieszkania samemu, decydowania o sobie samemu i nie patrzeniu na nikogo. Nie wiem, czuje taką nieskrępowaną wolność i tak jakby ktoś miał się pojawić w moim życiu, to mam wrażenie, że bardziej by przeszkadzał niż wprowadzał radość. Ma ktoś tak?
8
@koksik2700 To się nazywa docenianie życia jako singiel :]
5
@koksik2700 Normalna sprawa, jak zrozumiesz, że ta presja spoleczna na bycie w zwiazku jest glupia to możesz cieszyć sie zyciem naprawdę.
4
@HansLanda Ta presja to w ogóle kpina. Ludzie łączą się w pary, chociaż do siebie w ogóle nie pasują, no ale "to już czas". :P śmiechu warte albo i nie.
3
@koksik2700 nie wszyscy ludzie chcą być w związku, jak się powszechnie przyjęło. Jeśli nie widzisz w tym problemu i się tym cieszysz to jest to właśnie nieokłamywaniem siebie i cieszenie się życiem jakie lubisz prowadzić. Jest to jak najbardziej normalne, szczególnie przy dzisiejszym stylu życia ale to jest temat na prace naukową. Ciesz się tym, to nie jest nic dziwnego :)
3
@koksik2700 i bardzo dobrze, dać sobie spokój najlepiej z tą płcią. Gdybym teraz dziewczyny nie miał już bym jej nie szukał, może nawet nigdy
4
@koksik2700 Trafiles w sedno. Laczymy się w pary czesto na sile pomimo różnic w charakterze. Potem mamy statystykę bodajże 50% rozwodow wśród nowożeńców. Jesli znajdziesz osobe ktora jest twoja bratnia dusze to wtedy warto w to isc ale to sie zdarza naprawde rzadko. Społeczeństwo wmawia ludziom, że samotnosc jest zla i okropna i ludzie w to wierzą i są nieszczęśliwi.
6
@koksik2700 Duzo jest teraz takich jak my :D Mnostwo moich znajomych najpierw sie zenilo,potem mowili mi zebym w koncu zalozyl rodzine i jakies 3/4 z nich juz po rozwodzie. Wazne jest jeszcze to ze kobiety ( w wiekszosci) patrza tylko na to ile zarabiasz.Wchodzisz w zwiazek i zaczyna sie 10000 zyczen w dzien. Dla nich najlepiej zebysmy my zap..li 24/7 i tylko nadazali za ich kapryzami a one siedzialy na dupie i nie wychodzily z instagrama.
Najbardziej obrzydliwe zwiazki sa z bogatszymy od ciebie,bo tam do gry wlaczaja sie tesciowe ktore beda ci zatruwac powietrze do konca stulecia.
3
@koksik2700 w pełni Cię rozumiem, też się kiedyś rozglądałem na okrągło za laskami, ale w pewnym momencie powiedziałem dość. Już mnie znudziło jednostronne stararanie i spełnianie życzeń księżniczek. Od prawie dwóch lat totalnie się odciąłem od wszelkich prób nawiązywania znajomości i jest mi z tym mega dobrze. Po prostu nawet mi się nie chce zaczynać od nowa i realizować kolejnego takiego samego scenariusza. Jak już czasami nawet spotkam dziewczynę, z którą wydaje mi się, że mógłbym się dogadać to i tak od razu z tyłu głowy pojawia się myśl że w sumie nie ma sensu się starać skoro to wymaga mnóstwo wkładu, a szansa na powodzenie niewielka.
1
@koksik2700 jestem w identycznej sytuacji. Różnica tylko taka, ze ja jestem po 4 letnim związku. Cały czas liczę, ze mnie w pewnym momencie "jebnie" tak jak z moja ex. Brakuje mi tego wspaniałego uczucia. Tego stanu, w którym nie liczy się totalnie nic poza tą druga osobą, ale cóż... minęło właśnie ok. 2 lata i nic. Trochę się z tym pogodzilem. Chyba takie coś jest nam pisane raz w życiu?
Wiesz Co jest najgorsze? To, ze ja ten związek zakończyłem.
1
@koksik2700 Mam podobnie jeśli chodzi o poszukiwania nowej "drugiej połówki", nie jestem w stanie umówić się na 2-3 randkę, po prostu mnie skręca na myśl o tym, a udawany entuzjazm jest aż nadto łatwy do wychwycenia przez drugą stronę, więc po co się oszukiwać?
Natomiast nie zgadzam się z Tobą do końca w kwestii jednoznacznych peanów na cześć bycia samemu. Myślę,że Twoja ex zostawiła po sobie krater i mimo tego,że bycie singlem ma ogromne ilości plusów - głównie w kwestii podejmowania zyciowych decyzji - o tyle wracanie po pracy do pustych 4 ścian nie wydaje mi się czymś jakkolwiek zdrowym. Dla mnie nie było, dlatego postanowiłem adoptować psa ze schroniska (ok, sumarycznie nie adoptowałem, bo zanim dotarłem na warszawski Paluch napatoczyła mi się znajda w lesie). Oczywiście nie musi być to pies - jeśli nie masz czasu na opiekę na mordą sobaczą weź dla przykładu kocisko. Zawsze zwierzak w domu podnosi morale.
0
@olav Tu Cię zaskoczę. :) Mam pieska ze schroniska i to moja obecnie największa miłość. :)
1
@koksik2700 No i wszystko się gadza, ja teraz dzielę przygody z 4 łapami, a nie dwiema łapami i parą cycków. Nikt nie smędzi, nikt nie ma pretensji, no chyba,że o to,iż śnieg między poduszkami zalega. :)
Wszystkiego dobrego Ziomek!