- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1426 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
24
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
12
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
22 odpowiedzi
Prorokk
0
@Karol145 i zawsze chodzisz w ciemno, nie sprawdzasz co to za knajpa nigdy ? Jakie mają menu i po... » Czytaj dalej
168 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1426 Culés
8
Denerwujące jest to, że ludzie używają dzieci jako argumentu w pracy żeby wyrwać najlepszy termin urlopu. Co miesiąc/ dwa L4 na dziecko przez co zasuwasz za nich i teraz jeszcze to. Ludzie powinni być równo traktowani. Nie posiadanie dziecka nie czyni mnie gorszym człowiekiem.
6
@masq Popracuj nad tym aby mieć dziecko - to w sumie dość przyjemna robota ;)
0
@masq no chcesz równości to do Korei Północnej, tam każdy obywatel równy jest.
7
@masq To nic w porównaniu do robienia dzieci na akord w imię 500+.
3
@Azi Zrobić to nie sztuka ;)
3
@masq Mnie to w sumie nie przeszkadza i sama oddaję termin w wakacje, biorę sobie urlop we wrześniu czy październiku, a okres wakacyjny zostawiam tym, którym bardziej się to przyda, bo gdzieś wyjeżdżają, czy to z dziećmi czy z przyjaciółmi lub partnerem/partnerką. Ale rozumiem, że to mocno niesprawiedliwe wobec bezdzietnych. Sama bym się pewnie wkurzyła, gdybym wyjeżdżała gdzieś w wakacje.
0
@masq A daj spokój, szkoda gadać. Ja to mam niewykorzystany urlop z 2019 przez takich ludzi, ciągle tylko dziecko to, dziecko tamto, tu muszę wolne, tam wolne, tu zamienić zmianami, a że jestem z tych, co nie posiadają dzieciaka, to za każdym razem zmiana grafiku na moją niekorzyść, zmiana tu, zmiana tam, urlopu w tym miesiącu nie da rady, w następnym też. Na szczęście powoli zmieniam robotę...
0
@Aqualitek U nas gorzej, bo nie zamieniasz się tylko jest stały skład i jak kogoś nie ma to roboty jest tyle samo, ale rozkłada sie na mniejszą liczbę osób.
0
@masq U mnie ogólnie jest tak samo, bo jak nie ma kogoś z nas kilka dni, to ktoś inny musi zrobić jego robotę. Najczęściej ja. Pomijając już to, że część obowiązków jednej osoby spadła na mnie, bo wyrabiam się ze swoją robotą na czas, a ona nie, gdzie mam o wiele więcej do zrobienia, a mój poprzednik zostawił masę niezrobionych pilnych rzeczy, bo... brakowało mu czasu na nie...
3
@Aqualitek Podstawowa zasada. Nigdy nie przyznawaj się, że w czymś jesteś dobry w pracy jeśli nie jest to Twoim obowiązkiem.
1
@masq W moim przypadku sami zauważyli. Jeszcze do niedawna nie miałem z tym problemu, dopóki nie spojrzałem na to z innej perspektywy. Roboty najwięcej, ale zarabiam ciut mniej od innych, no i mam najmniej do gadania w kwestii "przywilejów" w grafiku. Cóż, czkawką odbije im się niedługo to podejście. ;)
0
@Aqualitek takich jak Ty u nas w firmie nazywamy "czarnymi" Ludzie bez wlasnego zdania bez zadnego samozaparcia. Takie lidziki do pomiatania.
Chociazby urlopy... kodeks pracy jasno reguluje kiedy i kto rozporzadza Twoim urlopem tak samo liczba zmian itp... Tylko trzeba sie odezwać
0
@masq Gdy pojawią się dzieci zobaczycie, że łatwo nie ma...
1
@pascioszek dokladnie mowisz dziecku dobranoc jest wsio ok. Wstajesz chcesz ubierać do przedszkola bo zaraz ma sie isc do pracy i wysypka.... i dupa... zmiana planow.. albo jakas 3 dniowka.
Jeszcze jak ma sie rodzicow czy cos to ok... Ale My nie mielismy nikogo i wyjscia z pracy to byl standard... I uwierz wolalbym pracowac do tej 15 odebrax dziecko i miec spokoj... a nie sleczec obok jego lozeczka prze 22h patrzac jak goraczkuje.
0
@RR ale ja nie napisałem nigdzie, ze jest łamane prawo pracy. Nadgodzin nie robię, pracuje tyle ile mam pracowac, ale przez ludzi z dziećmi i charakter mojej pracy mam problem, żeby zaplanować dłuższy urlop, bo branie po dniu wolnego nie interesuje mnie. Tak samo z obowiązkami w pracy, mam więcej to zrobię i tyle, nikomu się nie żale o tym, bardziej mi chodziło o to, ze ciężko będzie reszcie się przestawić na równe obowiązki jak odejdę, bo wiem, ze w tym samym czasie jestem w stanie zrobić 2x tyle co reszta.
A ostatnie co bym zrobił to wymaganie od kogoś podpasowania bo mam dziecko.
0
@pascioszek no dobra, ale ludzie którzy nie znikają na kilkanaście dni w roku, przez co na których można polegać powinni być przez to jakoś doceniani.
0
@Aqualitek Generalnie zgadzam się z tym co mówisz, sam nie mam dzieci, ale jedna kwestia.
„A ostatnie co bym zrobił to wymaganie od kogoś podpasowania bo mam dziecko”
Tak jak napisał @RR wstajesz do pracy, a dziecko chore. Dzwonisz do rodziny po kolei, ale akurat nikt nie może. I co robisz? Rozumiem, ze zostawiasz dziecko chore samo w domu i idziesz do pracy?
2
@JohnA Urlop na żądanie, albo z dzieckiem zostaje partner, ewentualnie mając dziecko wiem, że może być taka sytuacja, więc mam w pogotowiu numer do 2-3 prywatnych opiekunek, które mogłyby zająć się dzieckiem w tym czasie.
Ogólnie jak dla mnie, to jak nie masz możliwości dzieciakowi zapewnić opieki w nagłych sytuacjach, to nie powinieneś się na niego decydować. Potomstwo to odpowiedzialność rodzica, a nie kolegów z pracy.
Zreszta jak ktoś w pracy przyjdzie do mnie i normalnie pogada, ze sytuacja taka i taka, żeby się pozamieniać tak żeby każdy wyszedł na swoje, to spoko, co innego jak mimo takiej możliwości uderza wyżej, a ja muszę się dopasować.
A największym błędem pracodawców jest to, ze maja równo wymierzone etaty, jakby im miało coś się stać, jakby mieli jedna osobę za zleceniu „na wszelki wypadek”...
0
@Aqualitek No to przecież chyba mowa o urlopie argumentując go dzieckiem. Co do zapewnienia pewnej opieki, moze być tak, ze w momencie, gdy decydujesz się na dziecko to żadna sytuacja Cię nie zaskoczy, ale po zalozmy 3 latach sporo się zmienia, a dziecko zostaje
0
@RR Właśnie...od czasu pojawienia się dzieci jesteś non stop w "robocie".
0
@22_LR Nie mówię nie...ale to jest indywidualne podejście. Moi przełożeni zawsze mieli dzieci, więc łatwiej się dogadać bo wiedzą z czym się to je.