- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1108 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
92 odpowiedzi
MirusAmisz
20
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Kgorecki2500
4
Jak wygląda wasza gierkowa lista życzeń w tym momencie? U mnie tak (Steam):Untilded Goose Game,... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1108 Culés
5
Wreszcie obejrzałem sobie ten odcinek Matchday i spotkanie na Anfield. Oczywiście tu sa tylko fragmenty szatni ale przed meczem widać niesamowitą koncentracje wśród zawodników ale już w przerwie jest widoczny strach. Niby się pobudzają ale to już jest trochę na siłę. Pamietam jak pisałem tuż po meczu że zawodnicy mieli w głowach ten mecz z Rzymu i on zaczął ich w pewnym momencie paraliżować. Widać że strach zaczyna ich opanowywać a kiedy się stoi na boisku Anfield to naprawdę kibice potrafią zniszczyć przeciwnika dokładając dużo od siebie. Szalenie trudno sobie z tym poradzić i myślę że fajnie potrafiłby to wytłumaczyć psycholog bo mnie to raczej nie da się wiary w to co piszę.
1
@Janiama No wina piłkarzy, i trenera, i tyle w temacie.
15
@Janiama Psycholog to właśnie przydałby się zawodnikom. Piłkarsko wcale nie są gorsi od Liverpoolu. Zawiodła głowa, a patrząc na Anfield i ten kocioł to nawet oglądając to na ekranie miałem ciarki, a co dopiero będąc tam na murawie.
1
@Nano22 Widać było jak mówili właśnie przed meczem o legendarnym kotle na Anfield :/ Zawiodła głowa piłkarzy,a trenera przerosła taka sytuacja.
2
@Janiama nie bez przyczyny psycholog w sporcie jest tak ważna osoba. Na pewno kojarzysz czasu Adama Małysza, który wpadł w dołek formy. Nie zapomniał jak skakać, tylko jak sam mówił "brakowało mu szczęścia z tych skoków". Zaczął pracować z psychologiem i w ciągu sezonu udało się wrócić do wygrywania. Taki sam przykład to Kamil Stoch, Robert Korzeniowski, Mo Farah czy Michael Phelps. Czytając kiedyś wywiad z, wspomnianym już psychologiem Małysza, Janem Blacharzem, zwróciłem uwagę na jedno. Powiedział, że dla psychologa sportowego najgorsza jest praca z drużyną. Indywidualnie można zrobić wszystko, ale jak przychodzi do chwili próby, to pojawia się w głowach zawodników coś takiego jak "odpowiedzialność zbiorowa". Zawodnik zdaje sobie sprawę, że gra źle, ale podświadomie wie, że kolega obok także gra źle, a jeszcze inny zmarnował 100%sytuację. I w takich momentach ciężko pobudzić do działania czy walki. Bardzo ciężki element do trenowania i czasami nawet sam trener nie będzie potrafił zaradzić.
1
@Kidd Oczywiście że tak, żaden trener na świecie nie podniesie drużyny która wpada w dołek psychiczny zwłaszcza mając taki bagaż z całkiem niedługiego okresu czasu. Mnie bardzo zdziwiło jak chłopcy wychodzili na pierwszą połowę i byli skoncentrowani i nagle Messi zaczał przypominać mecz w Rzymie że to była ich wina itd. Całkowicie niepotrzebnie to robił ale też w podświadomości oni cały czas o tamtym meczu pamiętali. Więc to było do przewidzenia że jeżeli stracą bramkę to moga mieć olbrzymie problemy. Ja tuż po meczu właśnie o tym dokładnie napisałem i jak znajdę ten wpis to ci go wyśle.
0
@Janiama tam było to strasznie widać w momencie straty pierwszej bramki. Do tego czasu, gra wyglądała dobrze, były nawet szansę na strzelanie gola. Aż nagle wpada bramka dla Liverpoolu i z każdą sekundą na boisku widać jak wkrada się panika i paraliż. Zawodnicy zaczynają się wyłączać i widać wyraźnie że jakikolwiek plan taktyczny właśnie płonie dzikim ogniem. Zaczęło się wybijanie piłek na auty, do przodu, bez pomyslunku i z pominięciem drugiej linii. I mozna być profesjonalistą, najlepszymi na świecie piłkarzami, ale w pewnym momencie pojawia się, znany każdemu człowiekowi, strach przed porażką. Strach który paraliżuje i odbiera jakąkolwiek zdolność do racjonalnego myślenia.
1
@Kidd Taki wpis dodałem dzień po meczu, dokładnie to co piszesz
Kiedy znakomity bokser przegra swoją walkę przez ciężki nokaut to ta porażka ma olbrzymie znaczenie w dalszej części jego kariery. Ten bokser cały czas jest mocny cały czas jest groźny ale w momentach kryzysowych zaczyna się bać. Zaczyna myśleć czy znowu mu się to nie przytrafi a kiedy tak myśli zazwyczaj znowu pada na deski. Barcelona to jest właśnie przykład o którym napisałem. Piqur Alba Busi Rakitic Messi i Suarez to piłkarze którzy wygrali z tym klubem wszystko ale to też są pilkarze którzy kilka razy zostali upokorzeni przez rywala.
0 4 z PSG 0 3 z Juve i Roma to wyniki które mają dla tych piłkarzy olbrzymie znaczenie dla ich psychiki i mentalności. Wczoraj to było widać, jeszcze do przerwy zespół funkcjonował jako tako bo wynik był w miarę korzystny ale w drugiej połowie gdy straciliśmy drugą bramkę ten strach powrócił. Strach paraliżuje zawodnika stajesz się nie dokładny zaczynasz wszystko robic pod jego wpływem. To nie jest z mojej strony próba obrony piłkarzy. Tylko pokazuje prosty przykład jak sportowiec na tym poziomie ma problem z taką sytuacją. Gdyby było dwóch takich piłkarzy w składzie to można to wyeliminować ale kiedy ten problem dotyczy większość kadry to jedynym ratunkiem jest po prostu wymiana zawodników bo w tym gronie to coś zawsze będzie wracać.
1
@Janiama idealnie w punkt! Widzisz, gdzieś mi umknął Twój komentarz po meczu, a zawsze z przyjemnością czytam.
Zwłaszcza porównanie do bokserów bardzo udane.
W przypadku takich, jakby nie patrzeć, traumatycznych wydarzeń dla piłkarzy, to potrzebna jest jakaś terapia szokowa. Jakiś genialny mecz na wyjeździe, dwie bramki Suareza, dominacja pomocy nad przeciwnikiem. Może to griezmann w takim meczu będzie decydujący. Nie ma za sobą Rzymu i Liverpoolu, jest strasznie mocny psychicznie (Co pokazał mecz przeciwko Atletico), jest zahartowany latami treningów pod Simeone.
I może nie gra na razie tak jak wszyscy się spodziewali, nie ma liczb rzędu Messiego, ale w tym najbardziej gorącym momencie sezonu to on może być decydujący
1
@Janiama To co Messi powiedział to akurat było niepotrzebne. Przypomniał o tym feralnym meczu i kiedy Alba walnął wielbłąda to sie zaczęło. Ale powiedzmy sobie szczerze, po pierwszej połowie ta bramka po prostu musiała wpaść dla nas. Tyle było okazji, takich klarownych że głowa mała. Ale kiedy wpadło na 2:0 to już był nasz koniec. Suarez kiwał z niedowierzaniem głową, oni już wiedzieli że znów sie ośmieszą. Liverpool momentalnie wyczuł wtedy swoją okazje i poszli na całość. Ale szczególnie Alba mnie rozbroił w czasie przerwy, teoretycznie jest wynik 1:0 a ten wygląda jakby już odpadli. On dla mnie w tamtym momencie powinien dostać przysłowiową wędke. Co o tym myślisz? Oczywiście wymiana musi nastąpić, pisałeś przed sezonem że wygramy LM. Ja właśnie twierdzę że jej nie wygramy, nawet więcej, Messi już tej LM nie podniesie nigdy. Za dużo lań dostał w tych rozgrywkach i to widać że to jest inny piłkarz na wyjeździe. To było widać w tej sytuacji jak piłke mu wygarnął Matip. Zamiast uderzyć z prawej nogi to sie bawił w jakieś przekładanie bo sie bał że z prawej walnie obok bramki
0
@sebo939 Co do Alby widziałem wielu piłkarzy którzy w szatni w przerwie wyglądali tragicznie i grali dalej. Myślę że on może był trochę zmęczony bo w końcówce wyszedł 1 na1 z bramkarzem i kosztowało go to sporo zdrowia. Bardziej na to bym patrzył bo mówimy o bardzo doświadczonym zawodniku. Po za tym myślę że było pytanie czy coś się z Tobą dzieje i odpowiedział że wszystko ok. Trudna decyzja dla trenera, co by nie zrobił mogłoby być źle. Natomiast co do LM to uważam że faktycznie będzie problem ale wierzę że Griezmann de Jong nam pomogą bo Dembele i Coutinho tego nie zrobili. Śmiem twierdzić że gdyby Dembele nie miał kontuzji to Liverpool byśmy przeszli. No ale to tylko takie tam myślenie życzeniowe :)
1
@Janiama Jak powtarzałem bo sie na tej płaszczyźnie rozumiemy, nie chodzi o brak jakości czy umiejętności bo te posiadamy. Ale w krytycznym momencie nogi będą im sie miotać bo doszło kolejne lanie. Tak więc dla mnie te obecne mecz nic nie znaczą bo sezon temu też wchodziliśmy w ligę bardzo powoli . Chcę zobaczyć tych ludzi w starciu w fazie pucharowej z mocnym rywalem. Teraz sie podniecają dobrymi występami jakiś pojedynczych zawodników. Super, ja tego nie będę odbierał ale nie zdziwię sie zupełnie jak znowu przyjdzie co do czego i dostaniemy taki Liverpool czy Bayern który nas zabiega i Rakitic z Busim nie będą wiedzieli co jest grane a Suarez dalej będzie bił rekord bez goli na wyjeździe. Na Camp Nou jesteśmy niepokonani, bardzo fajna statystyka, ale ta z meczami wyjazdowymi jest brutalna i stawia nas w bardzo złym świetle.
0
@sebo939 Tylko zobacz taki Liverpool drugi raz z rzędu gra w ostaniej kolejce o wszystko. Wszyscy mają problemy, Juve, Bayern Real. Ja myślę że jeżeli Barcelona nie wygra LM to może to zrobić... PSG