- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1834 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
62 odpowiedzi
Arkon
4
Mam do Was specyficzne pytanie. Jesteście zwolennikami obecnej koalicji, ale musicie zagłosować... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Roobo
10
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1834 Culés
34
"Gościnia". Odlatują coraz bardziej. Czekam na premierkę, prezydentkę i kierowczynię.
5
@NeroTFP Też nie przepadam za tymi udziwnionymi końcówkami, ale raz: to jest najmniejszy problem takich środowisk, dwa: język się zmienia z biegiem lat i to co kiedyś było normalne dzisiaj jest groteskowe i vice versa. =))
4
@NeroTFP Nowoczesne feministki prezentują wyższy poziom absurdu. Ja z szacunku nie nazwałbym kobiety w ten sposób. Jak to brzmi? Kominiarka, betoniarka, tapicerka, kierownica, chirurżkini, marynarka, cukiernica. Kiełbie we łbie.
10
@IAmBackCules Paradoksalnie, to teraz jest to próba powrotu do przeszłości, gdyż:
"Dyskusja nad żeńskimi formami nazw zawodów, tytułów i stanowisk rozpoczęła się na początku XX w. Do I wojny światowej tworzenie żeńskich form nazw zawodów, tytułów i stanowisk było powszechnie obowiązującą normą i nikogo nie dziwiły wówczas takie formy, jak: dyrektorka, kierowniczka czy profesorka (liceum). Zenon Klemensiewicz, historyk języka polskiego, pisał (w 1957 r.!) o „odwiecznej i przemożnej tradycji tworzenia równoległych, różnorodzajowych nazw charakteryzujących”, o tym, że „zgodnie z tradycyjnymi tendencjami semantyczno-słowotwórczymi języka polskiego (…) ma kobieta własną nazwę charakteryzującą, która stanowi równoległy odpowiednik charakteryzującej nazwy męskiej”. Klemensiewicz przytacza też opinię wyrażoną w „Poradniku Językowym” w 1901 r. (!), zgodnie z którą „w miarę przypuszczania kobiet do studiów uniwersyteckich może będziemy musieli stworzyć jeszcze magisterkę (farmacji), a może i adwokatkę, i nie cofniemy się przed tym, czego różnica płci wymaga od logiki językowej”."
Żeńskie końcówki istniały przed wojną i miały się dobrze, ale podczas PRLu ludzie przyzwyczaili się do wyłącznie męskich do tego stopnia, że teraz przeszkadza im coś, co jest naturalne dla języka polskiego.
2
@Nigaki Naturalne było też stosowanie w nazwiskach kiedyś końcówek -ówna -owa. Dziś jednak już odchodzi się od tego, bo żona (zakładam, że mają, czysty strzał) Arka Milika, nie nazywa się Milikowa, żona Krychowiaka - Krychowiakowa, a żona naszego prezesa nie jest Panią Bońkową.
Tu nawet nie chodzi o te końcówki, niech sobie będą. Ale o moralizatorski i pełen pseudofeminizmu ton, w którym kobiety obrażają się, że ktoś nawał je gościem albo panią poseł. Wątpię, aby ktokolwiek robił to ze złośliwości czy miał jakiekolwiek złe intencje. Sęk w tym, że przez taką fanatyczną rzekomą równość, rykoszetem dostają te panie, które naprawdę walczą o równouprawnienie w normalnym i pokojowym tonie. To trochę tak jak weganie, którym obrywa się za to, że inni fanatyczni weganie nazywają ludzi co jedzą mięso - mordercami.
Już kilkukrotnie takie normalne feministki zaznaczały, że takie drobiazgowe i fanatyczne czepianie się tego, że ktoś jest nazwał "GOŚCIEM" nie ma nic wspólnego z walką o równouprawnienie.
2
@NeroTFP to zwracanie na siebie uwagi pierdolami. Chyba, ze serio w to wierza co mówią. To ratunku nie ma. Ostatnio moj kolega mial sytuacje w grupowej grze na ps4. Powiedział tekst w stylu 'do brudnej roboty to facet'. Chodzilo o jakies uleczenie czy cos. Jakas feministka sie obraziła i potem juz w ogole nie pomagala w meczu. Byla tak naburmuszona. :d pomijajac to rownouprawnienie juz dawno przebilo rownosc.
0
@Nigaki Polecam stanowisko Rady Języka Polskiego w tej sprawie, a szczególnie fragment: "Jednocześnie pragniemy przypomnieć, że od kilkudziesięciu lat nie używa się w oficjalnej polszczyźnie żeńskich form nazwisk innych niż przymiotnikowe. Nazwisko Nowak czy Rodziewicz odnosi się zarówno do mężczyzny, jak i do kobiety i nie słychać wobec tego sprzeciwów kobiet.
"
Naturalne dla języka były kiedyś różne zwroty, które już odeszły do lamusa. Czy istnieje jakiś szczególny powód aby je przywracać?
Nie widzisz, że tym kobietom chodzi wyłącznie o wykorzystanie języka polskiego jako narzędzia do walki o "równouprawnienie"? Z pewnością nie walczą o piękną polszczyznę. Przypominam, że PRL także jest częścią historii polski i w jakiś sposób ukształtował Polaków. Równie dobrze można wyciągnąć wniosek, że przed wojną był gorszy dostęp do leków, więc warto do tego wrócić , bo jest to dla Polaków naturalne.
I nie, nazywanie kobiety pracującej w zawodzie cukiernika "cukiernicą" nie jest dla większości ludzi naturalne.