La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1538 Culés

24

Czyli wygląda na to, że Valverde pomimo dwóch haniebnych kompromitacji w LM i zesr*nia się na metr przed kiblem w meczu o cały sezon ligowy bez porażki w zeszłym sezonie, będzie wciąż piastować funkcję trenera FC Barcelony.

Cóż, jak dla mnie jest to po prostu bardzo błędna decyzja. Mam jednak nadzieję, że zarząd wyszedł z założenia, że po prostu w tym momencie na rynku nie ma trenera lepszego niż Valverde, niż że wciąż wierzą w ten projekt i za rok "hurr durr jedziemy po tryplet, uczymy się na błędach".

Trochę nie łykam głosów, że to piłarze w większości zawinili, że w sumie Ernesto robił co mógł etc. Nie. Po co jest trener w takim razie? Jest to osoba dużo bardziej doświadczona od piłkarzy, która musi umieć dobrze zarządzać szatnią, taktyką, jak i psychiką (!) swoich piłkarzy. O ile zarządzanie szatnią przebiega chyba nieźle, o tyle taktyka jak dla mnie często była pozorna, nie mówiąc już o psychice piłkarzy, ich zmotywowaniu. To trener jest od tego, by rozpalić w piłkarzach ogień, by ich natchnąć do gry. W meczu na Anfield to Valverde powinien zareagować, bo widać że piłkarze Barcelony byli momentami strasznie zagubieni. To trener jest od tego by reagować na takie wydarzenia na boisku, by swoją żywiołowością natchnąć ich do walki. Ale już zostawmy tą psychikę i motywacje... jak dla mnie niezależnie od milionów wpływających na konta piłkarzy, Oni też potrzebują kogoś do inspiracji, kogoś kto ich po prostu zmotywuje, a m.in. od tego jest właśnie trener.

Następna kwestia to taktyka. Już od początku, ba nawet przed pracą Valverde pisałem, że mam duże wątpliwości do tej kandydatury. Ale milczałem jak większość, bo w sumie wyniki są, co z tego że nas takie Levante czy inny przeciętniak potrafi cisnąć, może to jest część tej sławnej "taktyki" - ważne że są wyniki. Szambo wylało po meczu z Romą, ale znów: no cóż, na pewno nie popełnią takiego błędu, przecież tyle o tym gadali, Valverde też mówił że poświęcili mnóstwo czasu na rozmowę o tym co się stało w Rzymie. Ok, dajemy tej drużynie kolejną szansę mimo że gra często była niesamowicie nieprzyjemna dla oka. Aż do meczu z LFC, który brutalnie obnażył większość słabości Barcelony. Tak więc jeśli Valverde zostanie (na co wszystko wskazuje), to totalnie nie mam nadziei na jakiś fajny przyszły sezon. Zwycięstwa będą (trudno, żeby z Messim nie były), część drużyn jak nas cisnęła tak będzie cisnąć, raz się uda przetrwać, a raz nie... no i znów będzie narzekanie na styl, które w mojej opinii jest po prostu słuszne, bo tacy piłkarze mają umiejętności by grać po prostu ładniej, atrakcyjniej i agresywniej. Ale to właśnie trener za to odpowiada.

konto usunięte

18

@macio_944 Lopetegui dwa dni przed zwolnieniem mówił, że ma pełne poparcie zarządu i nic nie wie na temat rzekomego zwolnienia.

0

@macio_944 Czy to wina Valverde że Messi i Suarez nie trafili dwóch 100% sytuacji?

16

@A_Gomesinho_21 Ale co mi z tych dwóch 100% sytuacji? Takim tokiem myślenia można równiez spojrzeć z innej perspektywy: a co gdyby Milner, Mane czy Salah wykorzystali swoje sytuacje na Camp Nou?
Właśnie o tym mówie, większość tych zwycięstw jest pozornych. 3:0 z Madrytem na Bernabeu, gdzie Real miał mnóstwo sytuacji, 3:0 z LFC gdzie równiez dużo pozwalało się Liverpoolowi na murawie, nawet 5:1 z najsłabszym Realem od lat, gdzie na początku II połowy miał pare sytuacji, w tym słupek Modrica...

4

@Wawrzyszewski Jasne, ale mam wrażenie że tutaj będzie inaczej. Piłkarze są za trenerem, Bartomeu siedzi cicho, w mediach przebąkiwanie, że skoro piłkarze są za trenerem, to zostanie, w Mundo Deportivo i innych Sportach frazy, że piłkarze są zjednoczeni z ławką trenerską...
Nie wiem, chciałbym byś miał rację. Chciałbym by coś wstrząsnęło tą szatnią. Żeby Valverde z niej wyszedł, ale też i paru innych piłkarzy. Ale mam wrażenie, że będzie tak, że Valverde zostanie, Rakitić też, a taki Coutinho odejdzie. I mam wrażenie równiez, że gdzies indziej zacznie grac na swoje możliwości.

2

@macio_944 Co gdy Dembele wykorzystał dwie swoje sytuację?
Co gdyby Suarez nie zwalił kontry.
Co gdyby Vidal strzelał zamiast podawać?

Barca też miała świetne sytuację.



Barca miała dwie setki żeby zamknąć mecz.
Obu nie trafiła a ty masz problem do Valverde.

Wyobraź sobie że Messi trafił na te 1:1 albo Suarez samba sam na 2:1

7

@A_Gomesinho_21 Ok, wyobrażam sobie.
I co z tego?
Znów wytworzyłby się pozór, a tych setek LFC i tego, że na Anfield byli conajmniej o klasę lepsi by nic nie zatarło. Znów wytworzyłby sie pozór "oesu jaka ta drużyna jest zaj*bista", po czym znów rzeczywistość by to zweryfikowała, kto wie, może w finale.
Tyle było już takich sytuacji, że sorry, ale ja tego już nie kupuje. Oczekuje zmian. Mam nadzieje, że tym razem się nie zawiodę.

1

@macio_944 Piłkarze to nie są dzieci a życie to nie football manager. Co dokładnie miałby zrobić Valverde przed rewanżem? Jak motywować zawodników którzy najwyraźniej już drugi raz z rzędu uznali się przed meczem za królów wszechświata?

7

@Azi Może zmienić taktykę na bardziej agresywną? Może po prostu kurde zaryzykować? Może przygotować zespół tak, by od pierwszych minut to Oni zaczęli cisnąć LFC, a nie LFC nas? Mieliśmy przewagę 3 pierdzielonych bramek, można było spokojnie zaryzykować i rzucić się na LFC w pierwszych minutach meczu, co mam wrażenie by pozytywnie również wpłyneło na psychikę piłkarzy. Ale nie, bo znów byliśmy świadkami cofania się i oddania przeciwnikowi inicjatywy.

konto usunięte

1

@macio_944 Ot typowy trener z krainy Basków gdzie tam od dawien dawna taktyka była bardziej defensywna aniżeli ofensywna, pamiętam że za Valverde to Aduriz był jak dla nas Messi nie do zastąpienia i bez którego linia ataku jest średnia

1

@macio_944 Co to jest agresywna taktyka? Taktyka nie ma nic do rzeczy - to nastawienie zawodników ma znaczenie. A tutaj trener dużo zrobić nie może. Powtarzam - życie to nie football manager.

6

@Azi Właśnie tu powinien wkroczyć trener i wybić im to z głowy.
Macio94 ma 100% racji. Ponadto zwalanie winy na kogoś bo nie strzelił setki jest po prostu śmieszne. Idąc tym tokiem myślenia, w każdym meczu powinno być 28-30 i w ogóle powinno się zrezygnować z pozycji bramkarza.
A włączając się do dyskusji, wpływ na zespół, pod względem psychologicznym, powinien też mieć kapitan. Opaskę na ramieniu powinien mieć gość, który potrafi zje*ać, skrytykować w ciężkim momencie. Już kiedyś o tym pisałem, że u nas po straconej bramce nikt na nikogo nie krzyknie, nie opie*doli, tylko po prostu głowa w dół, w tył zwrot i tyle. U nas opaskę ma zamknięty w sobie introwertyk. Nomen omen futbolowy kosmita, ale nie powinien być kapitanem.

konto usunięte

0

@A_Gomesinho_21 Ale tu nie chodzi o poszczególne mecze, tylko o atrakcyjną dla oka piłke oraz taktyke w stylu Barcelony, a nie Bilbao!!!

konto usunięte

6

@A_Gomesinho_21 W tak - przepraszam - idiotyczny sposób można tłumaczyć każdego trenera na świecie, bo ostatecznie w kazdym meczu jakaś drużyna ma swoje setki.

0

@piieter Z drugą częścią się zgodzę. Wiem i rozumiem dlaczego Leo nosi opaskę ale dla mnie te powody są bez sensu. Brakuje Puyola... :'(

Trener nie jest psychologiem. A zawodników nie przygotowuje się w 3 dni czy nawet tydzień. Liverpool wyjechał z Barcelony z poczuciem że nie był słabszy a my pojechaliśmy do nich z myślą że już awansowaliśmy. Nawoływanie do zawodników w takiej sytuacji to krzyczenie w próżnię. Jeżeli zawodnicy sami się nie zmotywują to NIKT ich nie zmotywuje w takich okolicznościach. Dlatego podkreślam na każdym kroku - kręgosłup zespołu jest zbyt słaby aby podjąć się walki na całego w takich meczach. Trzeba go wzmocnić lub wymienić. A nie sztucznie zwalać winę na Valverde. Ten problem występuje już bardzo długo. Nawet przed erą Lucho były objawy. Wymiana trenera nie zmieni tego faktu.

0

@A_Gomesinho_21 To, że kreowaliśmy tak mało sytuacji to wina Valverde, nie zachował równowagi w pomocy, wystawił pomoc typowo na walkę tylko zapomniał o tym, że Rakitić czy Vidal nie obróci się z rywalem na plecach pod mocnym pressingiem (jak to robi Arthur) tylko będą wycofywać do obrony, w tamtej strefie też Liverpool od razu dobiegał do naszych, więc albo się gubili, albo piłka w out, albo dzida do przodu. Z resztą nie ma o czym mówić, dla mnie jedyna słuszna decyzja to zmiana trenera na kogoś zakochanego w ofensywnej piłce.

0

@A_Gomesinho_21 Kolejny co by chciał wszystko na farcie wygrywać :P żeby u nas wszystko wpadało a przeciwnik nie trafiał na pustą :P lubię takich ludzi. Raczej nie oglądasz meczy tylko skróty z bramkami i sytuacjami prawda ? :)

0

@Azi Wiem, bo sam o tych objawach pisałem już ho ho ho i trochę temu :) Co nie zmienia faktu, że za motywację piłkarzy odpowiada trener. A od Valverde nigdy podczas jego pracy nie "poszła" jakaś iskra zapalna czy cokolwiek, co miałoby zmotywować tych ludzi. Poczynając od podejścia do meczu, aż po reagowanie w jego trakcie. No chyba, że poza 'sikającego psa' jaką przyjmuje kiedy Barca dostaje w dupe to jego motywacyjny szczyt możliwości.

Dno i wodorosty. Ten trener nie zasługuje na prowadzenie Barcy. A jeśli zostanie na przyszły sezon, to będzie to zniewaga dla wszystkich kibiców tego klubu.
A co do przygotowania w 3 dni lub tydzień - od poprzedniego blamażu z Romą miał rok czasu żeby wyprowadzić tę drużyną z motywacyjnego żłobka. A wyprowadził ich jak baranki na rzeź.

0

@piieter Nie jest prawdą to co piszesz. Nie ma problemu z motywacją bo zespół wielokrotnie gonił wynik i wychodził z walki zwycięsko. Najwięcej bramek zdobywając w końcówkach spotkań.

Problem leży w lekceważeniu rywala i braku woli walki. Kręgosłup przyzwyczaił się do tego że rywale się ich boją. Ciężko im zrozumieć że trzeba wyjść i dać z siebie wszystko - nawet jeżeli wygrałeś pierwszy mecz 3:0 czy 4:2. Żaden trener nie wejdzie do głowy zawodnika i choćby był najlepszym mówcą to nie zmieni tego co w tej głowie siedzi.

Problem leży w tym, że nasi rywale nie czują się pokonani. Lepsze jest zwycięstwo 1:0 i rywal który czuje się bezsilny niż 3:0 i rywal, który nie czuje się od ciebie gorszy. Bo ten drugi da z siebie 150% w rewanżu i czasem mu się uda Cię skompromitować (Roma, Liverpool). Ten pierwszy nie będzie czekał rewanżu - będzie się go bał. PSG popełnia ten sam błąd.

0

@zenoowity Haha nawet gdy z jakiegoś powodu nie mogę obejrzeć meczu to potem w ciągu dnia nadrabiam cały.
Obejrzałem wszystkie mecze.

0

@Azi No i właśnie trenera w tym głowa, żeby ich odpowiednio umotywować już przed meczem. A że nasi gwiazdorzy śpią na hajsie i (w większości) mają w poważaniu wyniki, a przynajmniej takie wrażenie sprawiają to właśnie zadanie menadżera żeby ich odpowiednio nastawić. I z tym Valverde ma ewidentny problem. Nawet po takim blamażu jak z Liverpoolem, Barca wyszła na boisko i grała po prostu słabo, a pierwszy poważny atak z ich strony był kiedy? w 40 minucie? A powinni po prostu zapie*dalać i gryźć trawę żeby chociaż trochę się w oczach kibiców zrehabilitować. To wszystko pokazuje że Valverde nie potrafi dotrzeć do tych zawodników i powinien odejść.
A gonienie wyników też wynika z tego. Po prostu Barca Valverde wchodzi w mecz przez min. 45 minut i często musi już wtedy gonić wynik. A chyba powinno być odwrotnie - najpierw przycisnąć, a później usypiająco klepać w szerz boiska.

0

@piieter Piszesz tak: Valverde nie umie zmotywować zawodników do gonienia wyniku a za chwilę że muszą ganiać wynik bo im się nie chce grać... Sorry ale to nie ma sensu.

0

@Azi Tak? a nie widzisz powiązania chęci zawodników to potrzeby zmotywowania ich przez trenera? Serio? Po wcześniejszych konwersacjach z Tobą myślałem, że lepiej u Ciebie z dedukcją :D

0

@piieter Nie widzę czego? Bo nie zrozumiałem.

Widzę pewną sprzeczność. Z jedne strony masz pretensje do Valverde o to, że zawodnicy nie byli zmotywowani na rewanż z LFC, więc nie umie w nich wykrzesać woli walki i zmotywować do zwycięstwa. A z drugiej piszesz że nie umie ich zmotywować do walki od początku meczu, dlatego muszą wykazać się walecznością w końcówkach spotkań. To jest jawna sprzeczność. Albo walczą (choćby w końcówkach) albo nie robią tego wcale.

To nie jest tak że EV nie umie do nich dotrzeć. Umie. Za dużo razy goniliśmy wynik aby uważać że nie umie. Ale są takie mecze, gdzie wychodzą na boisko i zawodnicy już czują się zwycięzcami. I nawet łomot od rywala nie umie im wypunktować że coś jest nie tak z ich samomotywacją.

0

@Azi To nie on do nich dociera tylko presja porażki, rosnąca z każdą minutą meczu.
Gdyby on umiał do nich dotrzeć to wychodziliby odpowiednio zmotywowani od początku. A oni człapią po boisku i budzą się dopiero po gongu od rywala. O tym piszę.

0

@piieter No dobrze. Zakładam że masz rację :)
Czemu ta presja porażki (i to jakiej!) nie dotarła do nich w meczu z Liverpoolem? Nic do nich nie dotarło.

0

@Azi Bo nie mieli sygnału spoza boiska. A moim zdaniem dodatkowym podcięciem skrzydłem i strzałem w kolano było ściągnięcie jedynego (!) zawodnika który przeciwstawiał się Liverpoolczykom. I to nie w 89 minucie, tylko gdzieś tam w 60 - pierwszą korektę, która powinna wstrząsnąć zespołem i dać sygnał, że żarty się skończyły i trzeba wziąć się do roboty. Jak dobrze pamiętam wpuścił Arthura, który jak tylko się go draśnie zaczyna wymachiwać rękami i mówiąc krótko sędziować zamiast grać.
Nie wspominając że kolejne zmiany przeprowadził w 85 minucie...

0

@piieter Aha. Taki paradok. W każdym innym meczu był sygnał z spoza boiska. Drużyna pięknie walczyła do końca. Tylko tutaj go nie było. Wygląda na celowe działanie Valverde! To znaczy że on jest zdrajcą i tak naprawdę próbuje podkopać Barcelonę! Na stos!!

Piękną teorie spiskową stworzyłeś. Aż dziw że sam w nią wierzysz.

Ty weź otwórz mecz i zobacz kiedy były te zmiany i kto za kogo bo to co piszesz nie ma sensu. To znaczy wszystko co tutaj napisałeś nie ma sensu ale jak chcesz żyć w fantazjach - to Twój wybór.

0

@Azi Sorry, faktycznie ze zmianami popłynąłem. Tak czy siak jego zmiany nic nie wzniosły. A zdjęcie Vidala było strzałem w kolano - to na pewno.
Nie mówię że Valverde spiskował, mówię, że nie przygotował mentalnie drużyny na najważniejszy mecz sezonu, mając w pamięci ubiegłoroczny blamaż.

0

@piieter Ta sama historia toczy się od lat. Zawodnicy nie są przygotowani mentalnie. Czy to na rewanż czy na pierwszy mecz. Z tego płynie wniosek że problem nie dotyczy trenera a zawodników.

Szukasz na siłę argumentów, które pozwoliłby zwalić problem na Valverde. Jest mi obojętne czy on odejdzie czy zostanie. Ale to nie on stanowi problem. Choćby przyszedł najlepszy trener/motywator na świecie to problem się nie rozwiąże. Dlaczego? Bo próbujesz leczyć skutki nie zwracając uwagi na to skąd rodzi się problem.

Zastanów się - czy mając 4 kolejne sezony z takimi wtopami w LM (0:2 z Atletico, 4:0 z PSG, 3:0 z Juve, 3:0 z Romą i 4:0 z LFC) zawodnicy nie powinni sami się zmotywować na taki rewanż? Co więcej może zrobić trener? Wysłać ich na terapię do psychologa?

Ja nie bronię EV. Tak jak napisałem - jest mi obojętne czy zostanie. Martwię się o klub. I nie chcę powtórki z rozrywki. Czy to pod wodzą Kloppa, Pepa, Xaviego czy kogokolwiek innego.

0

@Azi Z tym, że problem leży po stronie zawodników to już Ci dawno przyznałem rację. Cała gadka wzięła się od tego, że stwierdziłeś że to nie robota Valverde motywować piłkarzy.
To właśnie trener ma ich naładować, a jeśli nie potrafi powinien odejść.

0

@piieter Nie obraź się ale to jest głupie. To tak jakby w aucie zapalała Ci się kontrolka od problemów z olejem a Ty byś próbował rozwiązać problem zmieniając benzynę w baku. To nie ma sensu.

0

@Azi Okej, nie dogadamy się widocznie. Dzięki :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?