- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1467 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
18 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1467 Culés
1
Sportowe Świry! Uwazacie, ze Stoch juz przebił Małysza? Ja osobiscie uwazam, ze musialby jeszcze duzo nawojowac, zeby przebic Legende, bo Malysz jest jak Ronaldinho - zarazil ludzi miloscia do tej dyscypliny
17
@Albus54 Małysz jak Ronaldinho, Stoch jak Messi. Niby zaczęło się na pierwszym, jednak to ten drugi osiągnął poziom nieosiągalny
2
@Albus54 Gdyby spojrzeć na same osiągnięcia to Stoch > Małysz, ale Adam miał o wiele większy wpływ na skoki w naszym kraju, więc w tym przypadku Małysz > Stoch.
1
@Albus54 Jaglak czy to ty?
35
@Albus54 Ciężko ocenić. Moim zdaniem w erze Małysza rywalizacja w skokach była jednak dużo większa. Jego kariera przypadła na szczytowe potęgi Niemców, Austrii, Finów, Czechów itd, a Adam z nimi wygrywał. Teraz te reprezentacje są w kryzysie i to widać. No i tamta magia skoków narciarskich z całą rodziną przed telewizorem będzie niezapomniana. Dlatego dla mnie Małysz.
9
@Albus54 Tylko pamiętaj że przed Ronaldinho byli inni wspaniali Brazylijczycy a przed Małyszem Fortuna z 1972 r. Małysz był gigantem patrząc jakie miał zaplecze treningowe sprzęt i pieniądze w stosunku do tych największych Państw no i jak potężna była konkurencja gdy wygrywał. Kamil Stoch jest wielki i czapki z głów o czym sam Adam mówi. Dla mnie jednak Małysz jest wyżej w hierarchii.
1
@Ratamahatta Uwielbiam takie nostalgiczne pierdzielenie XD
O czym Ty piszesz, że Małysz pokonywał szczytowe wtedy potęgi, wymieniasz tam Czechów? serio? Jedynie Janda przez półtora sezonu prezentował poziom ścisłej czołówki, można to w sumie porównać do Koudelki z przed 3-4 sezonów. Niemcy? Ich reprezentacja jest tam samo teraz mocna, lub mocniejsza niż wtedy. Finowie? Ok w ich miejsce jeszcze mocniejsza Norwegia. Kamil też z nimi wygrywał, a gdy osiągnął szczytową formę w swojej karierze pod koniec poprzedniego sezonu wygrywał po 23-30 punktów. (Największe wygrane od czasu wprowadzenia przeliczników na skoczniach dużych!). Może Małysz wygrał ilościowa więcej, ale to Stoch zgarnął te najważniejsze trofea, a jeszcze do nich dołoży. Obaj to wielcy sportowcy, których można postawić ze sobą na równi. A takie dokładnie, że Małysz wyżej bo on wyciągnął ten sport u nas na taki poziom, dyskutujemy o poziomie sportowym, tak?
Poza tym Małysz wiadomo klasowy skoczek, że po zakończeniu kariery na siłe dali mu stanowisko i swoim autorytetem i głupotą zakończył karierę przynajmniej dwóm obiecującym zawodnikom.
6
@Janiama Dokładnie. Mało kto teraz pamięta, że za czasów Małysza byliśmy technologicznie i organizacyjnie o całą epokę za Niemcami, Austriakami, Finami czy Japończykami. Teraz to my w wielu względach narzucamy trendy i rozwiązania i jesteśmy na równi z resztą czołówki.
Druga sprawa to wtedy inne ekipy miały po 3-4 skoczków na wysokim poziomie i przez to trudniej było wygrywać. Teraz w każdej drużynie jest 1, czasami 2 zawodników z topu, reszta to raczej średniacy.
8
@Szczurini Austriacy za czasów Malysza byli potęgą obecnie praktycznie nie istnieją a na Igrzyskach nie zdobyli nawet medalu w drużynówce. Morgi, Schliri, Kofler, Loitzl, Widhoelzl, Koch tak pierwsi z brzegu. Finowie z wielkim Ahonenem czy Hautamekim a było jeszcze wielu innych dobrych zawodników z tego Państwa jak Jussilainen czy Lindstroem. Niemcy z legendarnym Hannawaldem Schmittem Thomą, Słoweńcy z Peterką Kranjcem, Zontą, Czesi z Jandą i Hakalą, Norwegowie z Ljokelsoyem, Bardalem, Bystoelem, Petersenem, Romorenem, Ingebritsenem Japończycy z Funakim Haradą czy Kasaim, Szwajcarzy z wielkim Ammannem i Kuttelem. Konkurencja była olbrzymia i nie porównywalna do obecnych czasów a Małysz miał jeden kombinezon jak pojechał na turniej 4 skoczni, który wygrał zresztą
4
@Janiama Warto do tego dodać, że Małysz radził sobie w każdych warunkach, nieważne z której strony wiało on i tak nie miał problemu żeby odlecieć. Zresztą samemu ciężko mi określić który z nich lepszy. Czy zawsze trzeba wybierać?
6
@JimMorrisonFCB Dokładnie po za tym Adam startował w czasach gdy nie było tych wszystkich przeliczników czy tez dodanych punktów za obniżoną belkę. Kto wie czy przez to nie wygrał mniej niż inni bo to co skakał z wiatrem w plecy to drugiego takiego nie było w historii.
4
@Szczurini Wypisujesz bzdury. Ile teraz skoczków skacze na wysokim poziomie? W tamtym sezonie? Dwa sezony temu? Wypisać można na palcach jednej ręki a i Ci zawodnicy wymienieni z pewnością w wielu konkursach spuszczali z tonu. Za Małysza była rywalizacja większa. Austriacy, Norwegowie, Niemcy i Finowie byli potęgą. Z tych krajów było po kilku skoczków co walczyli o podium co konkurs. Ponadto Japończycy zawsze groźni, Czesi z Jandą na czele, Słoweńcy. A teraz co? Austria od dawna w kryzysie, Finowie to już na dnie są, Słoweńcy w kratkę a obecnie nie ma lidera, Japończycy to samo i dopiero teraz Kobayashi skacze wyśmienicie, w Niemczech też średnio, bo odkąd Freund ma kontuzje to ciężko o kogoś kto przez kilka konkursów będzie walczył o zwycięstwo. Jedynie Norwegowie są mocni jak byli chociaż w tym sezonie słabo wystartowali.
1
@Albus54 To w końcu jakie było pytanie? Czy przebił Małysza, czy kto miał większy wpływ na dyscyplinę w Polsce? Bo to dwie różne rzeczy a mam wrażenie, że wszyscy tu sprowadzają osiągnięcia łącząc je z wpływem na skoki w naszym kraju.
Oceniajmy osiągnięcia osobno. I po co mieszać kto z kim rywalizował itp itd. Żaden z nich nie ma/miał wpływu na to jakich rywali mieli obok siebie. Każdy tak samo musiał spiąć się by być najlepszym, wysiłek ten sam.
Nie ma co porównywać zawodników, którzy skakali w innych czasach. Jak Małysz święcił sukcesy to Stoch był młodym chłopakiem, który zaczynał dopiero i co by nie mówić był kiepski. Dopiero jak Małysz schodził ze sceny to Stoch jakby symbolicznie przejął pałeczkę. 10 lat w sporcie różnicy to dużo zwłaszcza jak jest to sport, w którym wchodzą co chwilę jakieś nowinki. (kombinezony, narty, wiązania, przeliczniki itp)