- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1282 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
129 odpowiedzi
LAMC_10
2
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
28 odpowiedzi
MirusAmisz
30
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1282 Culés
0
Mam pytanie do fanów rapu. Czy Waszym zdaniem 2Pac jest troszkę przereklamowany? Mam na myśli to, że był dobry jak najbardziej. Ale jednak nie tak świetny na jakiego go robią? Oczywiście to tylko moje zdanie i liczę na normalną dyskusję bez spięć :D
4
@gorgota Mi tam z jeden czy dwa rapsy od niego się podobają, reszta już nie. Eminem to jest król, poeta.
8
@gorgota Gość jednego dnia pisał kilka tekstów na kolanie w studio, z których przynajmniej jeden później był hitem, także tego...zresztą uznawany za głos czarnych z ghetto w tamtych czasach, dlatego był tak ważnym i cenionym raperem, a z jego tekstami utożsamiała się cała czarna społeczność.
1
@gorgota Mam takie samo zdanie. Może podoba mi się jego kilka kawałkow, ale zarówno 2Pac jak i Biggie nie mają podjazdu do Eminema ;)
6
@gorgota Absolutnie.All Eyez On Me to było i jest mistrzostwo świata.Shakur miał w sobie coś wyjątkowego.
0
@MesQueUnClub_87 Ale mi nie chodzi czy pisał na kolanie jadąc autobusem czy w profesjonalnym studiu mając ludzi obok siebie. Mi chodzi o muzykę:)
8
@gorgota Dla mnie bezkonkurencyjny, za swój płynny styl i mega życiowe teksty w których zwracał uwagę na postawowe problemy systemu. Nie interesuje mnie milion rymów na minute i paczlajny czy uj wie co tam jeszcze o dupie marynie co teraz bardzo modne.
0
@gorgota jak można myśleć, że 2Pac przereklamowany... 2pac i eminem to królowie rapu
0
@Encore Biggie, 2Pac i Eazy-E napewno są popularniejsi przez to że nie żyją.
Ludzie zawsze tak mieli, ktoś umiera to nagle był "naj"
Jednak wszyscy byli fantastycznie w tym co robili, nie mówię że najlepsi ale mieli to coś.
2
@hardmind XDD typie goście nie żyją tyle lat a ty mimo wszystko piszesz że oboje nie mają podjazdu do gościa który żyje, tworzy, w jakiś sposób się rozwija. Ci dwaj nie mają takiej możliwości.
0
@Tollusiek Też mnie tym rozbawił.
0
@MesQueUnClub_87 szkoda że skończył jak skończył
0
@gorgota Zarówno 2Pac jak i Eminem nie są przereklamowani, to są ikony rapu.
0
@gorgota Koneserem rapu wielkim nie jestem, ale old school lubię i szanuję. Tupac niewątpliwie bardzo inspirująca postać, ale także nie zgodzę się z tym, że najlepszy. Najbardziej "ludzki" być może i chyba ta prostota była tym kluczem ;)
Bardzo lubię jego kawałki. Zdecydowanie TOP, ale uważam, że numerem jeden jest Nas z okresu 1994-2001 czyli okres Illmatic, It Was Written. Lirycznie uważam, że żaden raper nie może się z nim równać, to jak on "maluje" obrazy poprzez wersy to jest niebywałe.
0
@MesQueUnClub_87 Tutaj leci król
1
@gorgota Wystarczy odpalić jakikolwiek kawałek 2paca i czuć tą jego płynność i to jak operuje na bitach. Dla mnie takiej lekkości i flow jak on nie ma i nie będzie miał nikt, gdy go słuchasz i oczywiście rozumiesz przekazywany tekst to sam sobie tworzysz obraz tego o czym nawija. Lirycznie topka, ale flow nie do podrobienia.
0
@szymek029 Nagrywał w studiu u gangstera od którego później chciał odejść, uczestniczył w bójkach, prowokował zarówno w utworach jak i w MTV, dissował całe środowisko Biggiego, obnosił się z hajsem, jego twórczość była bardzo źle odbierana przez rząd USA itp itd, to była kwestia czasu niestety.
0
@Tuc Tu jest ziomek "Black Haze", który ma niemal, że identyczny głos i flow
0
@Tollusiek Moim zdaniem pierwsza legalna płyta Em'a The Slim Shady LP z 1999 była lepsza od każdej płyty 2Paca. On wtedy wszedł na scenę i pokazał jak się powinno rapować. Oczywiście, ze sie nie da przewidzieć jakby się rozwinął 2Pac czy Biggie, gdyby żyli, ale moim zdaniem królem rapu jest Em biorąc pod uwagę przynajmniej aspekt techniczny i to jak wysoko zawiesił poprzeczkę. A 2Pac i Biggie nie byli wcale lepsi niż Nas, Jay-Z czy Snoop Dogg za czasów swojej świetności, ale oni żyją. Podobna sytuacja jest z Magikiem w Polsce. Ale to tylko moje zdanie i proszę bez hejtu :p
0
@robsesh Każdy ma innego króla.
0
@Tuc Co to znaczy, że flow nie do podrobienia?
Masz tutaj Eminema na flow 2paca :D Flow rzeczywiście unikalne, ale to jednak Eminem, także nie dziwne, że potrafi odtworzyć te flow idealnie.
1
@gorgota Tupac to przede wszystkim wielka osobowość. Był świetnym raperem, świetnym aktorem czy świetnym społecznym mówcą(może źle to nazwałem, chodzi że mówił o trudnych i ważnych sprawach nizin społecznych). W pewien sposób był robiony na czarnego Jezusa, był przede wszystkim kimś więcej niż raperem. A co do rapu to w jego utworach przede wszystkich usłyszy się mega wielki i głęboki przekaz oczywiście nie we wszystkich bo miał utwory bardziej że tak powiem imprezowe. A Eminem no sory może ma mega skillsy jest świetny technicznie i w ogóle ale w jego największych hitach jakiegoś wielkiego, głębokiego przekazu jak na moje rozumowanie nie ma. Eminem nigdy przede wszystkim nie był kimś więcej niż raperem i nie był tak charyzmatyczny. Eminem świetny raper ale Tupac Shakur to po prostu nie podwazalna legenda której drugiej takiej raczej nie będzie, a świetnych raperów na pewno będzie z czasem też paru.
0
@DamianCules I to chyba najlepsze podsumowanie tematu.
0
@DamianCules Chodzi głównie o umiejętności. Eminem rymy, gra słów, flow, dykcja... Przekaz, przekaz, przekaz. Nie wiem jak was, ale ja ciągle nie mogę słuchać jak to murzyni mieli przewalone i świat jest zły.
Dla mnie 2pac jest zbyt monotonny. Pewnie jakby żył progres być może, by zaliczył, ale Eminem na mikrofonie wyczynia cuda i nie możesz się nudzić po prostu.
0
@DamianCules Em tez miał wiele tekstów głebokich i życiowych.Dla mnie razem z Shakurem na tronie w historii rapu.
1
@robsesh Dla mnie 2pac, a Eminem to tak jakbym porównał w Polsce Moleste do Don Guralesko, czyli bardzo trafne życiowe teksty oddające obraz rzeczywisty, a naprzeciw zabawa rymami, gra słów, metafory, porównania i żeby było jak najwięcej rymów, nie muszę chyba mówić co wybieram.
1
@robsesh Dobra ja patrzę na wszystko, przede wszystkim też jaką osobą ktoś jest. Tupac no kurde gość był prawdziwym gangsta widziałem ostatnio w hip-hopowym radiu w Ameryce jak prowadzący pyta Snoopa jak to było w tych latach 90' bo cały czas można było słyszeć że Pac zrobił to, zrobil tamto, postrzelil policjanta czy coś. Gość był w 100% prawdziwy mozna mu bylo wiele zarzucić ale nie to że nie był sobą cały czas. A em no cóż nawet MGK w dissie zarzucił mu tchórzostwo czy posiadanie ochrony. Em może czarowac na majku ale no po prostu mimo czysto technicznych aspektów jego muzyka nic nie wnosi, żadnych wartości. Tupaca muzyka jest ponadczasowa bo ma właśnie tą wielką wartość, to jak z twórczością na przykład Michaela Jacksona, pozostanie legendarna. Em super na prawdę super raper, płyty miał mocne pod aspektem technicznym, punchlineowym fajne początki, potem dragi, deprecha, zniknięcie ze sceny, później powrót, tylko Hailey i Hailey, blablabla... Pac all day all night
PS. Jakby doszło do beefu myślę że czystość przekazu, siła emocji, prawdziwość i ta po prostu magia rozjechalaby tego technicznego, perfekcyjnego jak niemiecka fabryka Eminema.
0
@DamianCules Nie wiem kiedy Eminem tylko o Hailie pisał teksty po powrocie. Coś Ci się pomyliło. No i chyba nie wierzysz w to, że 2pac był prawdziwym gangsterem. (XD)
1
@robsesh Dobra panowie, przyznam że siedzę w rapie od wielu lat, zdarza mi się coś zrecenzować i z katalogiem zarówno tutaj porównywanych 2 Paca i Eminema jestem dość szczegółowo zaznajomiony, także dorzucę kilka groszy. Po pierwsze, myśle że błędne jest w ogóle mówienie o Eminemie w sensie jednorodnym. U tego artysty, niestety, okres który nastąpił po pierwszych 3,4 wybitnych LP jest bardzo przeciętny, a od czasów Recovery poza kilkoma singlami katastrofalny. Jednak dopiero od czasu MMLP2 uwidoczniło się u Eminema tak wyraźnie skrzywienie liryczne, jego obsesja która niewiele ma wspólnego z muzyką a sprowadza się do rekordowych ilości sylab i liter (ciągle się zresztą rozwija, jego najszybsza zwrotka jest na nowym albumie Nicki). Tak naprawdę zagubił od pewnego czasu w ogóle idee muzyki, i coraz bardziej zafiksowuje się w swoim alternatywnym świecie gdzie najlepszy raper nie musi być wybitnym poetą, storytellerem albo mieć wspaniała produkcje - musi być po prostu najszybszy. A to jawna niedorzeczność. Szczerze przez ostatnie 5-7 lat jedyny godny odnotowania singiel Eminema to może LoveGame z Kendrickiem Lamarem, czy może Fall z Bon Iver (ewidentnie wzorował się na Kanye’m). To tyle w kwestii nakreślenia tła - wczesny Em to wybitny raper, aktualny to niestety trochę karykatura rapera - polecam też analizuje jego tekstów, niegdyś były naprawdę głębokie, zabawne, inteligentne. Teraz ro w większości sieczka. W kontekście tego 2 Pac to drugi biegun. Oczywiście, „cornerstone” jego legendy to tragiczna smierć, ale jego dorobek artystyczny jest wybitny, fenomenalny. Na tak młody wiek nagrał bardzo bogata i jakościowa dysortografie, miał świetne teksty, rymy i flow. Technicznie na pewno był słabszy od Eminema - ale z nim może się równać niewielu, może Andre 3K albo MF Doom. Niemniej wspaniale uchwycił moment w którym tworzył, historie czarnych zabijanych na ulicy, wywlekanych z domów, regularnie zabijanych przez policję. Chociaż niewiele osób o tym pamięta, to przecież jeszcze 30 lat temu na Bałkanach była krwawa wojna a w Ameryce policja regularnie „prewencyjnie” mordowała czarnych. To był wielki impuls do tworzenia, wypłynął 2 Pac, Eazy-E, Dr. Dre, całe N.W.E, rownolegle NAS ale w innym jednak trochę środowisku (NYC). Niemniej 2 Pac miał ten przekaz, te magię której Em nie miał, Em miał tragiczną historie ale 2 Pac miał cały kontekst społeczny i polityczny. W tym sensie bezpośredni za spadkobiercę 2 Paca można by uważać Kendricka, wybitnego rapera, zapewne najwybitniejszego „conceptual rapper” naszych czasów. Każdemu kto chce zrozumieć kulturę Afroamerykańską i doznać czegoś kosmicznego polecam jego płytę TPAB, prawdopobnie najwspanialsze nagranie jazzrap tej dekady (ale to oddzielny wątek). Niemniej powiedziałbym reasumując, że nie da się obu Panu porównać, jako ze prezentują inne style, inne wartości i dążą do czego innego. Obaj to raperzy, ale tak diametralnie różni że nie ośmielę się wyrokować kto jest ważniejszy. Wydaje się że można powiedzieć tylko jedno: gdyby 2 Pac żył do dzisiaj, to prawdodpobnie bogactwo jego dyskografii byłoby niczym El Dorado. Pozostaje się cieszy jego spuścizną :-).
0
@iFrontier Z wszystkim sie zgadzam. Tylko jedno mnie trochę irytuje, to pisanie że jednym z głównych powodów legendy Paca jest jego przedwczesna śmierć. Wielu artystów przedwcześnie zmarło których twórczość była na wysokim poziomie i byli bardzo popularni a mimo to aż tak legendarni i unikatowi nie są w myślach ludzi na świecie.