La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1403 Culés

0

Nie wiem jak ja jutro wytrzymam do 17:30 w szkole :(

konto usunięte

29

@dawo17 Spokojnie, lepsze to niż czekanie na transfer Coutinho

0

@dawo17 Ja do 13:45 :P

1

@dawo17 Pozdrowienia z Białego, wolne do 9 stycznia, nawet na uczelni ;)

konto usunięte

0

@dawo17 W szkole możesz nogi wyłożyć i leżeć. ;D

1

@dawo17 Ciesz się tymi latami w których szkoła jest najważniejsza ;) Też kiedyś mówiłem jak to ja bym chciał pracować, być dorosłym. Teraz powiem tylko tyle, że byłem głupi chcąc uciec do dorosłości i od szkoły która była jedynym obowiązkiem i zmartwieniem ;)

1

@dawo17 Ja mam jutro na uczelni zajęcia od rana do 19 w tym 3h WF na którym zawsze wszystkim jest niedobrze ze zmęczenia. 17:30 nie brzmi tak źle, jednak fakt jest taki, że szkoła jest bardziej nużąca niż studia.

1

@wachaFCB Ale jak sobie pomysle ze od 16 do 22 musialbym znowu siedziec nad ksiazkami ,a jutro klasowka np z matmy,pani ma pytac z angielskiego i kartkowka z biologii ,to jednak wole pracowac od 6do 14 ,a pozniej wrocic do kochajacej kobiety i np przykrecic jej jakis obrazek:)

0

@dawo17 U mnie jutro będzie organizowane krwiodawstwo, więc gdy oddam krew, od razu będę mógł pójść do domu ;)

0

@Eleri Jesteś na AWF? ;)

0

@Arteek87 Tez prawda, jednak chodziło mi o to, ze za dzieciaka najczęściej naszym jedynym zmartwieniem była tylko nauka ;) Teraz chcąc nie chcąc jest ich więcej :D

3

@wachaFCB Jeszcze nie pracuję, ale zdecydowanie mogę powiedzieć że szkoła to okropny okres w życiu. Oczywiście problemy są mniejsze, ale dostosowane do wieku a i tak często go przerastają. Za nic w świecie nie chciałabym wrócić do uczenia się tych wszystkich bezsensownych rzeczy tylko dla oceny w dzienniku i pochwały od mamy. Wieczne ślęczenie nad książkami z treścią, która nie będzie ci do niczego potrzebna poza najbliższym sprawdzianem. Program nauczania w Polsce jest fatalny, a w samym szkolnym bydynku jest nieprzyjemnie. Jedyny plus jest taki, że można spotkać ciekawych ludzi którzy z tobą zostaną. Jednak pod żadnym względem nie wspominam dobrze lat szkolnych, ostatni rok liceum już ledwo wytrzymałam, miałam niesamowicie dość. Na studiach bardzo mi się podoba, nad książkami siedzę jeszcze więcej ale mam z tego satysfakcję. Uważam, że mówienie komuś żeby korzystał z lat szkolnych bo są beztroskie to głupota, są one po prostu nieprzyjemne. Zresztą nie u każdego szkoła jest jedynym zmartwieniem w życiu.

1

@sidzej Nie, ale na fizjoterapii. Podobno musimy świecić przykładem i być wysportowani, wiec WF u nas to prawdziwy wycisk. Mamy w grupie wielu sportowców w tym piłkarzy i nawet oni mają dość.

0

@Eleri Myślę, że to kwestia indywidualna, ja na przykład nie czuję specjalnej niechęci do szkoły, mimo że uczęszczam do 1. klasy liceum. Jestem mocno zmęczona tymi wszystkimi lekcjami(u mnie w szkole dużo wymagają), czasem mam dość, albo się bardzo staram, a potem i tak nie wychodzi, ale wiem, że może mi się to przydać. Nie dotyczy to wszystkich przedmiotów, bo nienawidzę np. historii, czy wosu, ale wiem, że nawet z tych nieistotnych dla mnie przedmiotów dobrze jest mieć chociaż podstawową wiedzę. A nauka interesujących mnie rzeczy sprawia mi nawet przyjemność i satysfakcje.

A co do budynku szkolnego to też mam inne zdanie. Szkolne budynki mogą być bardzo przyjemne, np. moja szkoła jest bardzo ładna i czysta, panuje w niej miła atmosfera i jest ogólnie fajnie. W moim mieście jest nawet jedno gimnazjum w zamku, więc to też nie ma reguły:D

1

@Eleri Doskonale Cię rozumiem. Dla mnie też nauka w liceum to katorga. Początkowo całkiem mi się podobało, ale z biegiem czasu przestało. Dla mnie jedną z gorszych rzeczy w liceum był ten hardcorowy wyścig szczurów i to nakręcanie siebie nawzajem.

0

@Forza_Juve Oczywiście że to kwestia indywidualna, ale osobiście nie znam nikogo, komu by się podobało uczenie się rzeczy, których nie rozszerza. Szkoła tak naprawdę o życiu nie nauczyła mnie nic albo bardzo niewiele. Niby ma na celu wychowanie, ale nie spełnia swojego zadania, a przynajmniej w większości placówek. Moim zdaniem w większości uwypukla negatywne lub pozytywne cechy kogoś, np. sumienność i pracowitość i w drugą stronę - tendencję do olewania pewnych rzeczy, spóźnialstwo czy unikanie odpowiedzialności. Nie słyszałam żeby szkoła wyeliminowała u kogoś negatywną cechę, jest jedynie zmuszanie i karanie. Na studiach jest przynajmniej krótka piłka - nie uczysz się czy nie chodzisz - wylatujesz. I nie ma problemów, wzywania rodziców, jesteś odpowiedzialny za swoje czyny ale nikt nie chodzi za tobą i nie suszy ci głowy.
Pisząc, że w budynkach szkolnych jest nieprzyjemne nie miałam na myśli tego, że sam budynek jest np. zniszczony, chociaż to też. Świadomość takiego przymusu jest słaba, to jest taki głupi obowiązek. Przez całą trzecią klasę liceum miałam codziennie na 7;30, wstawałam przed 6 i nie jadłam rano śniadań bo nie zdążałam. Pierwsze dwie przerwy trwały po 5 minut i nie zdążyło się zjeść NIC, bo zwyczajnie nie ma na to czasu zanim zmienisz salę, która najczęściej jest na innym piętrze. To niby nic takiego, ale na dłuższą metę jest to męczące. W większości szkół nie można wychodzić poza budynek, jest ciągła kontrola. W gimnazjum nie można było korzystać z telefonów na przerwach i trzeba było nosić paskudne mundurki. Gdy podczas trwania Euro 2012 w dniu meczu Polski pomalowałam paznokcie na biało-czerwono dostałam opierdziel od każdego nauczyciela. Gdy w lato było gorąco nie można było nosić spodni przed kolana. W dodatku szkoła mocno kojarzy mi się z okresem dorastania, dziwnych nastrojów, buntów itp.

1

@wachaFCB A ja dużo lepiej czuję się pracując, niż w szkole albo nawet na studiach. W szkole trzeba było się użerać z bandą innych dzieciaków, która była mniej lub bardziej dojrzała, uczyć 150 różnych rzeczy, z których nie wszystko było potrzebne. Z kolei na studiach było tyle projektów, które trzeba było dobrze zrobić, a za które nikt nie płacił... Teraz przynajmniej robię to, co lubię i mam z tego kasę - oczywiście stres też jest większy jak gonią jakieś deadliny, ale jednak to dużo lepsze od szkoł czy studiów. Chociaż studia też wszystkim polecam, bo to bardzo ciekawy czas w życiu :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: