La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1648 Culés

7

Takie pytanie z cyklu: ciekawi mnie, więc zapytam. Pytanie kieruję do osób pijący i/lub palących, którzy zaczynali w wieku szkolnym. Co was przyciągnęło do tego? Osobiście pierwszą wódkę wypiłam dopiero po osiemnastce(wcześniej trochę popijałam piwo, ale jedynie łyki i to dawane mi przez samych rodziców, nigdy nie piłam w tajemnicy przed nimi), a palić nigdy nie paliłam. W moim otoczeniu szkolnym było wiele osób pijących i palących, nawet trawkę, ale jakoś nigdy nie zapytałam ich, czemu w ogóle zaczęli to robić przedwcześnie, a teraz jakoś mnie naszło, dlatego pytam, co było w tym takiego interesującego, że zaczęliście? Albo jakie były inne czynniki? Bo mnie nigdy do tego nie ciągnęło, więc chciałabym zrozumieć czemu uczniowie to robią. Mój niedoinformowany mózg póki co tego nie ogarnia, a bardzo by chciał :D

4

@Nigaki Podbijam. Też nigdy nie ciągnęło mnie do tego typu rzeczy. W sumie nadal nie.

konto usunięte

18

@Nigaki Nie rozumiem dorosłych ludzi, którzy palą. Wszystko to zaczyna się za gówniaka, bo ktoś miał za słabą silną wolę kiedy np. w gimnazjum Krzysiek przyniósł fajki rodziców i w kiblu częstował kolegów. "Hehe, co, jesteś pipa? Weź spróbuj." I taki frajer spróbował, potem palił coraz częściej i częściej, a 20 lat później okazuje się, że na ten śmierdzący syf wydaje miesięcznie 500 złotych. Głowa mała. I to po co - żeby od niego śmierdziało, i niszczył sobie płuca i ogólnie zdrowie?

Jak to jest, że w XXI wieku ludzie nadal palą, i że nadal inicjowane jest ono w ten sam sposób? Bo chyba nie ma osoby, która w wieku powiedzmy 20 lat myśli sobie "Hmmm, w sumie nigdy nie paliłem. Może powinienem zacząć wydawać pieniądze na to, żeby mi było czuć z ryja jakby mi tam ktoś nasrał?" Dokładnie, nasrał. To jest tak głupie, że równie racjonalne byłoby gdyby ludzie zaczęli srać w gacie dla przyjemności i wchodziłoby im to w nałóg. "Karol, chodź do kibla, Darek zajumał dziadkowi paczkę Cottonworldów, będziemy srali w gacie, tylko nie mów facetce."

"Hehe, Karol, a ty w ogóle wiesz jak to się robi?" Doświadczeni koledzy sracze z uśmiechem spojrzeli się na kolegę, który nieśmiało wyjął z paczki parę slipów. Wziął głęboki wdech i popuścił. Powitała to salwa śmiechu. Błąd początkującego. Każdy z obecnych to zrobił ale i tak bawi gdy widzą jak ktoś nie ma jeszcze wprawy w obsrywaniu się, i puści bąka. Od tej pory Karol należał to ekipy. Codziennie na przerwie wychodzili za szkołę, żeby zesrać się w gacie, po czym wkładali sobie w dupy gumy i tic taki, żeby nauczyciele nie wyczuli. Coraz więcej pieniędzy szło na slipy, bo weszło to w nałóg i na studiach obsrywali się już nawet i cztery razy dziennie. Niektórzy przystopowali, inni kupowali tanie majtki z Biedronki. Bardziej zdesperowani kupowali na rynku wątpliwej jakości majtki z przemytu, bądź tkaninę na metry i szyli sobie sami.

Normalny człowiek idzie na imprezę, ale nie może się bawić bo czuje gówno. Banda patusów zamiast kulturalnie wyjść obsrać się na balkon, bezceremonialnie rozpakowała 6-pak slipków przy stoliku i zaczęła srać tak, że ledwo można oddychać. Po imprezie wracasz do domu i całe włosy i ubranie śmierdzą gównem. Potem słyszy się, że ktoś obiecuje w nowym roku rzucić obsrywanie gaci, ale już po kilku dniach do tego wraca, bo nałóg jest zbyt silny. A wystarczyło powiedzieć Darkowi "nie" - tak byś miał i pieniądze, i zdrowie i czyste majtki

0

@Nigaki Kolega palił i ty musiałeś:p albo jak zaimponować dziewczynie, pamiętam aż się krzywilem i dusiłem tym , a teraz chciało by się z tego wyjść

konto usunięte

0

@Nigaki Zacząłem popalać jakoś pod koniec gimnazjum za garażami, potem prawie całe technikum paliłem i teraz raz na jakiś czas mi się zdarzy, gdy mnie życie wkur** xD Całą jesień zimę mogę nie palić, a przyjdzie lato i znowu zaczynam. Z alkoholem nie mam problem, chce wypije, nie chce nie pije

0

@oleka222 Nie powiem, ciekawa alegoria :D

0

@Fjenionzek U mnie też koledzy z klasy namawiali do palenia, ale zawsze odmawiałam. Może dlatego byłam wyrzutkiem przez całe gimnazjum i 3/4 zawodówki, bo nie chciałam chodzić za szkołę palić :D
Czyli chęć przynależności i solidarność z kolegami, powód dobry jak każdy inny w sumie ;)

14

@Fjenionzek Co to za dziewczyna, że imponowało jej palenie papierosów? :D

konto usunięte

5

@oleka222 Porównuj sranie w gacie do uzależnienia od nikotyny itp XD Każdego sprawa na co pieniądze wydaje, Ty wydasz na kilo michałków inny na paczke papierosow, jakos nigdy milionow w portfelu nie odczuwalem, gdy miałem abstynencje od fajek.

konto usunięte

1

@sidzej Niektórym chłopakom też dziewczyny palące wydają sie bardziej elokwentne, mnie na szczescie zapach drażni xD

0

@Nigaki Palenia nie rozumiem, natomiast w przypadku alkoholu to czasem po prostu ułatwia i po prostu smakuje. Po alkoholu masz bardziej w czterech literach co sądzi o Tobie Twój rozmówca.

5

@Mistrz_Areny Jak to dobrze posiadać tę zdolność bez alkoholu :D

konto usunięte

1

@Mistrz_Areny Przejmowanie się zdaniem robactwa w 21 wieku xD

0

@oleka222 10/10 :D

0

@oleka222 Jestem pewien, że już gdzieś widziałem/słyszałem ten tekst.

0

@Nigaki Ja zacząłem pic alkohol w jakiejś 2-3 gimnazjum . Oczywiście mówię tu o piwkach jakiś i małej ilości wodki . W liceum zaczęło się chodzenie na imprezy typu półmetki i zaczęło się walenie wodki w dużych ilościach . Co mnie skłoniło ? Myśle ze chęć dobrej zabawy . Można się bawić bez alkoholu ale żebym walnął naprawdę dobra imprezę to nie ukrywam ze muszę się porządnie nawalić xd fajki pale i uważam ze to głupota i marnotrastwo pieniędzy i zdrowia, . Trawkę lubię sobie zapalić jak jesyem np po tygodniu ciągłej nauki do sesji i nie widzę w tym nic złego

konto usunięte

11

1

@Nigaki Ja nie palilem nigdy a w szkole nie bylem wyrzutkiem.

1

@Socjopata Mirki obecne i tutaj widzę xD

1

@Nigaki Nie pale papierosów i nie pije żadnego alkoholu ale od początku. Pierwszego szluga zapaliłem w drugiej klasie podstawówki starsi koledzy poczęstowali a później z kolegami pomagaliśmy w jednym sklepiku osiedlowym i stamtąd wynosiliśmy fajki. Po jakiś 2 miesiącach jednak przestałem chyba ze strachu przed tym że starsi się dowiedzą i od tamtej pory paliłem może ze 3 razy w życiu. Pierwsze piwo wypiłem w 6 podstawówki a wódkę jak szedłem do 1 gimnazjum ze starszym 2 lata bratem po prostu chcieliśmy zobaczyć jak to jest. Kilka razy się opiłem między gimnazjum a moją osiemnastką potem wiadomo imprezy itd więc piło się od jakiś dwóch lat nie piję już nic taki po prostu mój wybór żeby całkowicie zrezygnować z alkoholu.

0

@Nigaki no w gimbazie majac 15/16 lat to było to kiedy znalazło się sklep gdzie na legalu można było kupić picie :D oj się wtedy działo grubo xdd

0

@Nigaki Wydaje mi się ze chęć bycia "cool". Popalam/popijam to jestem fajny. Papierosów smak znam jednak mnie w ogole nie ciągnie. Nic a nic. Co do alkoholu no to faktycznie chęć bycia "spoko". Tyle ze w ogole nie smakuje mi mocny alkohol. Piwko owszem lubię, zimne, do meczu czy cos:) jesli chodzi o wódki/whisky to tak ale na lodzie z dodatkiem coli/soku/wody.

0

@kuba1624 Ja w sumie też nie, ale moi znajomi też raczej nie palili i nie pili, a nawet jeśli, to nie namawiali nikogo szczególnie.


Tak w ogóle, to jeśli ktoś z was jest bywalcem Galerii Rzeszów, to praktycznie w każdą sobotę można spotkać tę samą grupkę dzieciaków, palących papierosy, w sposób bardzo ostentacyjny. Tak na oko, to pewnie mają maks 14 lat i wyglądają z tym papierosem w ręku rozbrajająco zabawnie. Patrzą się na Ciebie przy wejściu jakby chcieli zrobić coś bardzo nieprzyjemnego, a gdy ktoś zwróci im uwagę, reagują ogromną agresją.
Wiadomo, każdy z nas był młody, ale ja nie kojarzę takiej sytuacji z czasów mojego dzieciństwa, a do szkoły chodziłam z naprawdę różnymi osobami ze środowisk wysoko patologicznych.

0

@sidzej Teraz gowniarze sa rozpieszczeni i nie mają autorytetów wgl, a jak mają to niewłaściwe.

0

@kuba1624 Ja w ich wieku też nie miałam żadnego autorytetu i też byłam bardzo rozpieszczona, w zasadzie jestem nadal, więc to nie tylko to.

0

@sidzej Bardzo samokrytycznie. :p

0

@Nigaki Ja pierwszą fajkę spaliłem w wieku 13 lat, czyli 8 lat temu, po prostu żałosna chęć próby poczucia się dorosłym, w tymże wieku jakieś pierwsze piwo, palę do dziś, piwa pije bardzo mało, kiedyś miałem takie coś, że każde, byleby klepało itp, teraz tylko i wyłącznie krafty próbuję w małych ilościach :)

0

@kuba1624 Raczej szczerze i obiektywnie :P

1

@Nigaki Pierwszą fajkę paliłem (a raczej wziąłem tylko macha) kiedy miałem 6 lat i ciocia zostawiła niedopałek na widoku :P na poważnie zacząłem palić na początku 2 klasy w gimnazjum a na końcu 3 zmądrzałem i rzuciłem. :v Do alkoholu tez jakos mega mnie nigdy nie ciągnęło, jedynie sporadycznie piwo, ewentualnie kilka. :v

1

@kuba1624 Bo kiedyś wszyscy byli grzeczni i poukładani. :P

0

@Nigaki U mnie kumpel palił już od 3 podstawówki ale nigdy nas do tego nie namawiał. Pić bardziej to zacząłem jakoś na początku gimnazjum (może dlatego że zacząłem wcześniej to jakoś mnie do tego nie ciągnie). Od pierwszej liceum zaczęły się imprezy, dużo ludzi dopiero wtedy miało styczność czy z papierosami czy z alkoholem i każdy musiał pokazać co on nie potrafi. Takie zachowanie mi się nie podobało dlatego od drugiej klasy przestałem praktycznie pić czy chodzić na imprezy. A papierosy zacząłem palić w 3 gimnazjum ale to dla szanuje, nigdy mi się to nie podobało, nie smakowało mi, no i śmierdziały po tym ręce.

0

@Nigaki Nigdy nie paliłem, nawet raz się nie zaciągnąłem ani papierosem ani niczym innym do palenia. A co do picia to pierwsze piwko w gimnazjum, ale nie przepadam za piwem i teraz nie piję go wcale. A mocniejszy alkohol to wódka pierwszy raz w wieku 17 lat. Na studiach bywało ostro. Nie często ale jak już to bardzo dużo na raz tego alko było. Do takiego picia już nie mam zamiaru wracać. A obecnie to piję sporadycznie i najczęściej nie jest to wódka, bo średnio mi smakuje. Jak już sie napije to raczej whiskey z odrobiną lodu i właściwie tylko to lubię. Tak powoli się delektować szklaneczką whiskey przy dobrym meczu lub filmie. Ale tak jak wspomniałem tylko raz ma jakiś czas.

0

@Nigaki Flaszkę to chwile przed 16 urodzinami, było zakończenie sezonu w seniorach-Zawsze byłem dusza towarzystwa ale z kolegami po 10 lat starszymi sie wstydziłem, wiec napiłem się i potem poszło ;) Fajek nie pale(tylko pare razy), co do innego to pale, zacząłem z ciekawości, ciekawiło mnie jak to jest, bo zawsze straszyli a widziałem ze nikomu nic po tak nie jest. Fajki zapaliłem tylko pare razy-Gdy się zdenerwowałem na koleżankę, ale poza jednym miesiącem taki incydent miał miejsce może 4 razy.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: