La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1385 Culés

6

Muzyczna batalia #95
-----------------------------
poprzedni: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-17141709#comment-17141709
glosowanie: https://strawpoll.com/w4nWWxzaxnA
--------------------------
VOIVOD – „The Getaway” (2006, Album: Katorz) | Gatunek: Progressive Thrash Metal / Alternative Metal


Muzyczny stempel: Dystopijny, chłodny metal napędzany dysonansowymi akordami i punkową motoryką.
Kontekst: Płyta naznaczona śmiercią. Gitarzysta i założyciel zespołu, Denis „Piggy” D'Amour, zmarł na raka jelita grubego w 2005 roku, przed ukończeniem prac nad materiałem. Przed odejściem zdążył zarejestrować swoje partie gitar na laptopie, a reszta zespołu dokończyła album, budując aranżacje wokół jego śladów.

Surowość i motoryczny, rock'n'rollowy napęd wysuwają się na pierwszy plan od pierwszych sekund. Zgrzytliwe, charakterystyczne dla stylu grupy akordy tną przestrzeń z mechaniczną, zimną precyzją. Sekcja rytmiczna pulsuje brudnym, przesterowanym basem i prostym, mocnym bitem. Głos wokalisty brzmi szorstko i nonszalancko, potęgując postapokaliptyczną, uliczną atmosferę całości.

Ciekawostki
Tytuł albumu „Katorz”, z którego pochodzi utwór, to fonetyczny zapis francuskiego słowa „quatorze” (czternaście) – jest to czternaste wydawnictwo w dyskografii grupy. Ponieważ partie Piggy'ego nagrano w warunkach domowych na oprogramowaniu Pro Tools bez użycia metronomu, perkusista Michel „Away” Langevin i basista Jason Newsted (były muzyk Metalliki) musieli wykazać się ogromną precyzją, by idealnie dopasować grę sekcji rytmicznej do gotowych, niezmiennych ścieżek zmarłego gitarzysty.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
CYNIC – „King of Those Who Know” (2008, Album: Traced in Air) | Gatunek: Progressive Metal / Technical Death Metal

Muzyczny stempel: Fuzja jazzowej harmonii, deathmetalowej motoryki i wokali przepuszczonych przez wokoder.
Kontekst: Płyta stanowiła powrót grupy po 15 latach milczenia od kultowego debiutu „Focus”. Historia klasycznego składu ma tragiczny finał – w 2020 roku, w odstępie zaledwie kilku miesięcy, zmarli dwaj kluczowi muzycy: perkusista Sean Reinert oraz basista Sean Malone.

Przestrzenne partie gitar płynnie przechodzą w asymetryczne, nieoczywiste podziały rytmiczne. Zamiast czystej agresji dominuje tu medytacyjna, niemal oniryczna aura, która regularnie przecinana jest ostrymi zrywami i surowym growlem. Kontrast między syntetycznym, „kosmicznym” głosem Paula Masvidala a brutalnymi wstawkami wokalnymi Tymona Kruideniera tworzy specyficzną dynamikę. Kompozycja oddycha, zostawiając dużo miejsca na jazzujące akcenty i subtelne detale sekcji rytmicznej.

Ciekawostki
Tytuł utworu bezpośrednio nawiązuje do wschodniego mistycyzmu i filozofii, co stanowi stały fundament tekstów Masvidala. Sean Malone nagrał swoje partie na bezprogowym basie (fretless bass), co nadaje dolnym pasmom charakterystyczną, „pływającą” jakość.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
IN FLAMES – „Moonshield” (1996, Album: The Jester Race) | Gatunek: Melodic Death Metal

Muzyczny stempel: Szwedzka szkoła death metalu (Gothenburg sound) oparta na podwójnych harmoniach gitarowych i folkowych melodiach.
Kontekst: Zespół definiował w tamtym czasie zupełnie nowy podgatunek ciężkiej muzyki. Główny kompozytor i wizjoner grupy, Jesper Strömblad, znajdował się u szczytu kreatywności, choć w późniejszych latach jego zmagania z ciężkim uzależnieniem od alkoholu doprowadziły ostatecznie do jego odejścia z In Flames w 2010 roku.

Akustyczne, inspirowane folkiem intro naturalnie ewoluuje w ciężki, przesterowany riff. Melancholia miesza się z surową, skandynawską energią. Gitary prowadzą ze sobą ciągły dialog, przypominający klasyczne kompozycje heavymetalowe z lat 80., ale osadzone w znacznie mroczniejszej estetyce. Wokal Andersa Fridéna to drapieżny, chropowaty skrzek, całkowicie pozbawiony czystych zaśpiewów znanych z późniejszej twórczości formacji.

Ciekawostki
Rytmika kompozycji opiera się na metrum 3/4, co nadaje całości walczykowy, taneczny puls. „Moonshield” to jeden z niewielu deathmetalowych utworów tamtej dekady, w którym gitary akustyczne nie pełnią jedynie roli przerywnika, ale stanowią główną oś prowadzącą temat muzyczny przez większość czasu trwania piosenki.
--------------------------
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani i i inni muzykoholicy jak, Draqulius, kamyk_23, ,Comentateiro.

0

@Colon In flames we trust

1

@Colon Duch Motörhead unosi się nad VoiVod i kusi, ale wygrywają Cynicy - z reguły takich fusion jazzowo - metalowych potworków nie do końca trawie, ale tu udało im się to bardzo zgrabnie i melodyjnie połączyć - świetnia kompozycja.
In Flames - średniowieczni minstrele lubią to ;)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?