- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1028 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1028 Culés
10
Gol Javiera Zanettiego przeciwko Anglii, który uratował życie:
Co przychodzi Ci na myśl, gdy słyszysz mecz Anglia-Argentyna i Mistrzostwa Świata? Maradona? Cóż, inna historia, ale zupełnie inna, miała Javiera Zanettiego i osobę, której uratował życie, w rolach głównych. Był rok 1998, rok Mistrzostw Świata, tym razem we Francji. W 1/8 finału obie drużyny wyszły na boisko. Kibice z niecierpliwością obserwowali, jak Campbell, Neville, Scholes, Beckham, Owen, Shearer… wyszli na boisko, by zmierzyć się z Argentyńczykami prowadzonymi przez Ayalę, Simeone, Veróna, Crespo, Batistutę i… Javiera Zanettiego. Scena była niewątpliwie ekscytująca, zwłaszcza w miarę rozwoju meczu. W szóstej minucie David Seaman sprokurował rzut karny, za co otrzymał żółtą kartkę a zaledwie kilka sekund później czerwoną za wymianę zdań z sędzią. Batistuta wykorzystał sytuację i przejął kontrolę nad meczem, choć radość nie trwała długo. Trzy minuty później Argentyna wykorzystała kolejny rzut karny, wyrównując wynik na 1:1 a zaledwie sześć minut później, gdy Argentyna grała w dziesiątkę, Owen wyprowadził ją na prowadzenie. Innymi słowy, w ciągu zaledwie 17 minut, czerwonej kartki i trzech goli, wliczając w to powrót drużyny z mniejszą liczbą zawodników, przy takim scenariuszu i zawodnikach, którzy byli na boisku, wszystko mogło się zdarzyć. Otóż 1710 kilometrów od miejsca, gdzie rozegrano ten historyczny mecz, znajduje się polskie miasto Szydłowiec, gdzie pewien mężczyzna spokojnie siedział w domu przed telewizorem, oglądając szalony początek meczu Mistrzostw Świata. Marek Kopacz, ówczesny prokurator, był człowiekiem z nawykiem. Jak sam wyjaśnił w późniejszym wywiadzie, wyprowadzał psa na spacer o 22:00 a następnie jechał radiowozem na parking komisariatu w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. 30 czerwca 1998 roku Marek był gotowy do odprawienia swojego rytuału, gdy nagle Javier Zanetti oddał strzał lewą nogą tuż przed przerwą, doprowadzając do remisu 2:2. Widząc, jak przebiega mecz, Marek postanowił poczekać do końca, aby nie przegapić ani sekundy emocjonującego pojedynku. Kilka minut później usłyszał eksplozję pod swoimi drzwiami wejściowymi. Kiedy wyszedł na zewnątrz, żeby zobaczyć, co się dzieje, zobaczył sytuację: bomba z opóźnionym zapłonem, zaprogramowana na moment przeparkowania samochodu, eksplodowała; ktoś próbował go zabić. W ten sposób piłka nożna, sport, który budzi pasję, łzy radości u Argentyńczyków w tamtych chwilach i smutku u Anglików, pozostawia również historie dla polskiego dżentelmena, który będzie wiecznie wdzięczny za strzał Javiera Zanettiego, który(nieświadomie) uratował mu życie.
@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@martusiaaaa
@misterio
@Ogorinho1974
@Symson
@Sysia11