- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1241 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
0
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
gumaz
2
Do ludzi, którzy mieszkają na wsiach, wyludnia się u Was, czy wręcz przeciwnie buduje się... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
clyde
4
Wiecie, że lepiej być grubym który ma dużo ruchu niż chudym który ma tryb siedzący?
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1241 Culés
20
Hiszpania wycofała się z Mistrzostw Europy w 1960 roku, mimo że była zdecydowanym faworytem:
Hiszpania była faworytem do wygrania Mistrzostw Europy w 1960 roku, pierwszych w historii, oficjalnie nazywanych wówczas Pucharem Narodów Europy. Turniej ten wzorowany był na prestiżowym Copa América, rozgrywanym w obu Amerykach od 1916 roku. Aby zorganizować takie wydarzenie UEFA musiała zarejestrować się na dwa lata przed obchodami fazy finałowej turnieju, która miała się odbyć między 4 a 10 lipca 1960 roku we francuskich miastach Marsylii i Paryżu, zaś finał miał się odbyć na „Parc des Princes”. Pomimo wyraźnego zakazu wydanego przez rząd generała Franco różnym federacjom sportowym, dotyczącego nieuczestniczenia w żadnych wydarzeniach, w których brał udział ZSRR, prezes Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej, Alfonso de la Fuente, zarejestrował drużynę narodową. W mistrzostwach nie wzięła udziału żadna drużyna brytyjska, podobnie jak Niemcy Zachodnie i Włochy. Hiszpania była zdecydowanym faworytem do wygrania turnieju, w którym uczestniczyły również Węgry, Polska, Dania, Czechosłowacja, Rumunia, Turcja, Norwegia, Austria, Grecja, Niemcy Wschodnie, Portugalia, Jugosławia, Bułgaria, gospodarze – Francja i… ZSRR. Zdecydowanie faworytem była drużyna hiszpańska, której skład był znacznie lepszy od składu pozostałych kandydatów: Węgrów, Związku Radzieckiego i gospodarzy, Francji, prowadzonej przez strzelca gola Fontaine'a. Hiszpania mogła pochwalić się w swoich szeregach dwoma najlepszymi piłkarzami na świecie swoich czasów: Di Stefano i Kubalą. Co więcej, w jej składzie znalazł się również zawodnik, który w 1960 roku zdobył Złotą Piłkę Galicyjczyk Luis Suárez oraz Paco Gento, który był niemal jednogłośnie uważany za najlepszego lewoskrzydłowego w Europie. Na dodatek drużyna mogła pochwalić się bramkarzem najwyższej klasy, takim jak Ramallets oraz innymi niezwykle utalentowanymi zawodnikami, takimi jak del Sol i Collar. Co więcej, ich dominacja na poziomie klubowym była absolutna. Real Madryt zdobył w tym samym sezonie swój piąty Puchar Europy a FC Barcelona zdobyła Puchar Miast Targowych, później Puchar UEFA a teraz Ligę Europy. Hiszpania była bez wątpienia drużyną, którą trzeba było pokonać na Mistrzostwach Europy w 1960 roku i, na papierze, znacznie przewyższała pozostałe uczestniczące drużyny. W losowaniu Hiszpania została sparowana z Polską w 1/8 finału. Mecz nie odbył się bez walki a hiszpańska drużyna wygrała 4:2 w Warszawie a następnie zapewniła sobie awans do kolejnej rundy w Madrycie, pokonując 3:0 – wynik, który nie odzwierciedlał prawdziwych zasług hiszpańskiej drużyny, która mogła wygrać znacznie większą przewagą, ale została powstrzymana przez fenomenalną grę polskiego bramkarza Stefaniszyna. Jednak poważny problem pojawił się, gdy w ćwierćfinale, który miał rozstrzygnąć o awansie do półfinału we Francji, Hiszpania zmierzyła się z ZSRR. Franco jednoznacznie zakazał udziału hiszpańskich reprezentacji narodowych w jakichkolwiek rozgrywkach, w których rywalizowały drużyny radzieckie; nawet hiszpańskie paszporty tamtych czasów zawierały wizę, która wyraźnie stwierdzała, że „paszport ten jest ważny we wszystkich krajach świata z wyjątkiem Rosji i jej państw satelickich” (odnosząc się wyłącznie do pozostałych republik byłego ZSRR).
Mimo to hiszpański trener Helenio Herrera ogłosił skład na dwumecz i zebrał drużynę, aby przygotować się do meczu, który(jak byli przekonani piłkarze) ostatecznie się odbędzie: Ramallets, Gracia, Segarra, Vergés i Eulogio Martínez z Barcelony, Pachín, Marquitos, Gento, del Sol, Herrera i Di Stefano z Realu Madryt, Rivilla, Collar i Peiró z Atlético Madryt, Carmelo i Garay z Athletic Bilbao, Vicente z Espanyolu i Pereda z Sevilli. Pierwszy problem pojawił się w związku z nieposłuszeństwem prezesa Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej , który zarejestrował drużynę narodową na Mistrzostwa Europy w 1960 r., w których uczestniczył ZSRR. Mecze te, będąc rozgrywane zarówno u siebie, jak i na wyjeździe, wiązały się z powiewaniem flagi radzieckiej na hiszpańskim stadionie, na którym rozgrywano mecz (prawdopodobnie na Bernabéu), a także odegraniem hymnu ZSRR. Było to uznane za niedopuszczalną zniewagę przez najbardziej radykalną część rządu frankistowskiego. Mimo to, Delegat Krajowy ds. Sportu, José Antonio Elola i Prezydent Federacji Alfonso de la Fuente próbowali przekonać Ministra Prezydium, Admirała Carrero Blanco i samego generała Francisco Franco o szansie, jaką dla Hiszpanii stanowi pokonanie „wrogiej” drużyny, nie tylko w kategoriach sportowych a także o ogromnych szansach, jakie niesie ze sobą zdobycie tytułu Mistrza Europy, co z kolei miałoby pozytywny wpływ na propagandę reżimu i kraju. Carrero Blanco od początku był niechętny ale Franco zdecydował się zwołać Radę Ministrów w celu omówienia tej kwestii. Pięć dni przed pierwszym meczem, zaplanowanym na 29 maja, spotkanie odbyło się w Barcelonie. Po przedstawieniu różnych argumentów za i przeciw rozegraniu meczu, ministrowie zagłosowali przez podniesienie ręki. Głos „nie” zwyciężył. Hiszpańska drużyna pozostała skoncentrowana, przekonana, że w końcu znajdzie rozwiązanie; nawet Di Stefano i Luis Suárez udzielili osobnych wywiadów, ograniczonych do kwestii czysto piłkarskich, jakby mecz miał się w ogóle odbyć.
Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej i sama UEFA próbowały negocjować z Carrero Blanco porozumienie, aby mecz mógł się w końcu odbyć. Porozumienia nie osiągnięto, a dzień wcześniej, w dniu, w którym piłkarze mieli wyjechać do Moskwy, każdy z nich wrócił do swoich rodzinnych miast. Hiszpania ostatecznie nie wzięła udziału w wojnie i zwyciężył ZSRR, choć rewanż nastąpił cztery lata później. Hiszpania nie wzięła udziału w meczu, tracąc tym samym szansę na zdobycie Mistrzostw Europy w 1960 roku, w których była zdecydowanym faworytem. Później UEFA próbowała znaleźć inny termin meczu i uzgodnić, że nie będzie hymnów narodowych ani flag ale było za późno; Radziecka Federacja Piłkarska odmówiła dalszych negocjacji. Reprezentacja Hiszpanii nie stawiła się na boisku i to „Sborna” zagrała w półfinale, gdzie pokonała Czechosłowację 3:0 a w finale, na wypełnionym po brzegi „Parc des Princes” pokonała Jugosławię 2:1, zostając mistrzami pierwszej edycji Mistrzostw Europy. Tymczasem w Hiszpanii prezes Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, Alfonso de la Fuente, został odwołany a jego miejsce zajął Benito Pico. Jak na ironię, cztery lata później, przy niezmienionej sytuacji politycznej w obu krajach, Hiszpania wzięła udział w Mistrzostwach Europy w 1964 roku wystawiając znacznie słabszą drużynę niż w 1960 roku i ostatecznie zdobywając tytuł pokonując ZSRR. Takie są kaprysy piłki nożnej i polityki.
@1LY0
@Adran360
@Bernard777
@Gary
@Kapitan hawk
@Lionel_Messi10
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani
@Vivienne