- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1589 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
34
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1589 Culés
6
Muzyczna batalia - #79
glosowanie hhttps://strawpoll.com/GJn44LEk3nz
poprzedni post https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16863819#comment-16863819
-----------------
STRACHY NA LACHY – „Zimne dziady listopady” (2005, Album: Piła tango) | Gatunek: Rock / Rock alternatywny
Strachy na Lachy to projekt Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego i Andrzeja „Kozaka” Kozakiewicza, który wyewoluował z punkowej Pidżamy Porno w stronę miejskiego folku. Ich stempel to poetyckie, naszpikowane neologizmami teksty zderzone z melodyjnym, gitarowym graniem. Biograficzno-społecznym tłem twórczości Grabaża jest polska transformacja, prowincjonalna beznadzieja i polityczne rozczarowania. Zespół wielokrotnie funkcjonował na krawędzi wypalenia lidera, który otwarcie zmagał się z ciężką depresją, kryzysami twórczymi i zmęczeniem polską rzeczywistością.
To dźwięk przemarzniętych ulic i jesiennej beznadziei. Utwór buduje nastrój gęstej, słowiańskiej melancholii, w której akustyczne gitary przeplatają się z surową sekcją rytmiczną. Słychać tu błoto pod butami i wiatr wiejący przez nieszczelne okna w starych kamienicach. Całość opiera się na jednostajnym, lekko marszowym tempie, które potęguje wrażenie nieuchronności i fatalizmu, charakterystycznego dla wschodnioeuropejskiej zimy.
Ciekawostki
Tekst utworu to językowy eksperyment, w którym Grabaż bawi się eufonią i czerpie z ludowych, pogańskich wyobrażeń o śmierci i przemijaniu. Zestawienie tego utworu z estetyką Marii Peszek – z którą Grabaż dzielił w tamtym czasie alternatywne sceny i festiwale – uwypukla dwa zupełnie różne bieguny polskiego buntu lat dwutysięcznych. Podczas gdy Strachy uciekają w ludowość, poetycką zadumę i wschodni fatalizm, Peszek uderza w wielkomiejski, cielesny konkret.
----------------------------------------------------------------
MARIA PESZEK – „Kobiety pistolety” (2008, Album: Maria Awaria) | Gatunek: Pop / Pop alternatywny
Maria Peszek to aktorka i wokalistka, której twórczość to radykalny, muzyczny manifest niezależności. Jej stempel to prowokacja, zabawa słowem i bezkompromisowe łamanie tabu. Tłem biograficznym, rzutującym na odbiór jej sztuki, są zmagania z ciężką depresją i załamaniem nerwowym, które artystka przekuła w sztukę, a także silna, artystyczna relacja z ojcem, Janem Peszkiem. Płyta „Maria Awaria” powstawała w atmosferze obyczajowego skandalu, a sama wokalistka stała się celem ostrych ataków ze strony konserwatywnych środowisk za otwarte obnażanie kobiecej seksualności.
To dźwięk zadymionego, dekadenckiego kabaretu przefiltrowanego przez nowoczesną produkcję. Utwór buduje nastrój ironicznej groteski, w której lekko jazzujący, swingujący puls zderza się z elektronicznym chłodem. Słychać tu głęboki, organiczny kontrabas i leniwe, barowe dęciaki, stanowiące tło dla wokalnej precyzji tnącej przestrzeń niczym skalpel. Całość opiera się na balansowaniu między zblazowanym klimatem lounge a wyrafinowanym, awangardowym popem, co stanowi celowy muzyczny kontrast dla opisywanego w tekście sztucznego, plastikowego świata.
Ciekawostki
Utwór wyprodukowany przez Andrzeja Smolika to bezpośredni atak na nierealistyczne kanony piękna („kobiety bezzmarszczkowe”, „z samych siebie odessane”). Wers „ja, metr pięćdziesiąt dwa” to autoironiczne nawiązanie do faktycznego wzrostu artystki, stanowiące kontrapunkt dla opisywanych „kobiet rakiet”. Zastosowanie przez Smolika żywych, jazzujących instrumentów było celowym zabiegiem – miało nadać kompozycji organiczny, ludzki charakter, stojący w opozycji do wyśmiewanej w tekście chirurgicznej perfekcji.
---
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani i
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
Przejdź do dyskusji
1
@Colon Maryjka wygrywa
2
@Colon Strachy wygrywają
0
@Colon lubię SNL ale Maria Awaria wygrywa.
0
@Colon Kierując się uprzednią logiką przy dokonywaniu wyboru Kwasożłopów powinni wygrać ziomale z Poznania.
Nie tym razem - za zapuszczanie ogrodów wygrywa Maria Awaria.
Ps. Myślisz, że te 1.52 dotyczy wzrostu? Ja zawsze sądziłem, że tu chodzi o łączną sumę ,,kolekcjonowanych wzwodów" ;)
0
@Colon Hmm Mimo, że do Strachów i Grabarza mam sentyment to tutaj Maria wygrywa.
0
@Colon Swoją drogą tak z innej beczki. Polecam :) Jeden z najlepszych albumów jak dla mnie 2026 roku.