La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 864 Culés

5

Muzyczna batalia - #62 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/Dwyo34PRYyA

1. JOHN MARTYN (feat. DAVID GILMOUR) – „John Wayne” (Live) 1986.


John Martyn – kameleon folku, jazzu i bluesa. Człowiek, który „zelektryfikował” gitarę akustyczną przy użyciu Echoplexu, tworząc hipnotyczne, oniryczne plamy dźwięku. Postać tragiczna, genialna i nieobliczalna.

W wersji live „John Wayne” to czyste szaleństwo i dźwiękowy teatr. Utwór ma duszny, niemal paranoiczny vibe. Martyn nie śpiewa – on wyrzuca z siebie słowa, bełkocze, krzyczy i mruczy, traktując głos jak instrument dęty. To mroczny, psychodeliczny blues z mocnym, transowym rytmem, który wciąga słuchacza w głąb skomplikowanej psychiki artysty.

Ciekawostki: Obecność Davida Gilmoura na scenie to rzadki widok – jeden z największych gitarzystów w historii rocka świadomie usuwa się w cień, pełniąc rolę sidemana. Gilmour, wielki fan talentu Martyna, dodaje tu subtelne, płynne tekstury, pozwalając Johnowi być w centrum uwagi. To dowód na ogromny szacunek, jakim branża darzyła Martyna mimo jego trudnego charakteru.
--------------------------------------------------------------------------------------
2. GENTLE GIANT – „Schooldays” (z albumu Three Friends, 1972)

Gentle Giant – „muzycy dla muzyków”. Najbardziej wyrafinowana i techniczna formacja prog-rockowa lat 70. Słynęli z łączenia kontrapunktu rodem z Bacha z jazzem, rockiem i średniowiecznymi polifoniami, a każdy członek zespołu obsługiwał po kilka instrumentów.

„Schooldays” to arcydzieło nostalgii. Utwór zaczyna się od delikatnych dźwięków wibrafonu i fortepianu, które imitują szkolny dzwonek i dziecięcą niewinność. Jest w tym kawałku coś kruchego i pięknego – wielogłosowe harmonie wokalne przeplatają się z nagłymi zmianami rytmu, budując obraz wspomnień, które z czasem stają się coraz bardziej złożone i odległe.

Ciekawostki: Album Three Friends to konceptualna opowieść o trzech kolegach ze szkoły, których drogi życiowe rozchodzą się (jeden zostaje robotnikiem, drugi artystą, trzeci urzędnikiem). W „Schooldays” słychać autentyczne nagrania dzieci bawiących się na boisku szkolnym, co w 1972 roku było nowatorskim zabiegiem realizatorskim, dodającym muzyce niemal filmowego realizmu.
--------
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro,

0

@Colon Twórczości Martyna nie znam - kojarzę, że był kolegą Nicka Drake, którego uwielbiam. Napisał nawet po jego śmierci utwór o nim, ale niestety nie mogę sobie przypomnieć nazwy tego kawałka (pamiętam dziwne manieryczne frazowanie) - ale tu mnie nie przekonuje - bałagan, nonszalancja, ale może czegoś nie dostrzegam - do uzupełnienia.
Tym samym wygrywa GG - i chyba całkowicie zasłużenie - no i Bach mógł być przywołany po raz trzeci z rzędu - ale ten gość ma dobrą pasę :), ale też zasłużenie.

0

@Draqulius no nie gadaj, przeciez tu jest taka energia w tym utworze i do tego ten noname na gitarze.

0

@Colon On ma energię nawalonego Joe Cockera :)

Znalazłem ten utwór


i tu bardziej do mnie trafia. Na pewno jeszcze do niego wrócę.

0

@Draqulius ok .

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: