- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1528 Culés
Gorące dyskusje
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
Marcelinho99
4
Nico Paz nie chce przechodzić do Realu, bo myśli mądrze i wie, że w tym kolesiostwie skończy... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
tomaczo
1
@Bykunn a mnie bawi jak dzieci sie wypowiadaja na powazne tematy xd
76 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1528 Culés
11
"Założę się o swoje majtki, że transfer Cruyffa do Levante nie dojdzie do skutku."
Levante UD zawsze było skromnym klubem. Co więcej, aż do XXI wieku jego obecność w First Division ograniczała się do dwóch sezonów w latach 60. Jednak w swojej historii klub Granota zdołał dokonać kilku głośnych transferów, które w tamtych czasach były prawdziwą sensacją. Dziś omówimy jeden z nich: transfer Cruyffa do drużyny z „Orriols”. Johana Cruyffa nie trzeba przedstawiać. Człowiek, który był najlepszym piłkarzem świata w latach 70-tych zbliżał się do końca kariery a plotki o powrocie do Hiszpanii narastały. RCD Espanyol był jednym z klubów najczęściej wymienianych jako potencjalny cel transferowy dla Holendra, co było posunięciem podobnym do tych, jakie klub poczynił w czasach Kubali i Di Stéfano, a także Sevilli i Realu Betis. Jednak jednym z zespołów, które wkroczyły do gry, był Levante UD, wówczas grający w drugiej lidze. Był sezon 1980-1981 a drużyna z Granota z niecierpliwością oczekiwała ewentualnego powrotu do najwyższej ligi. Zespół prowadzony przez Pachína rzeczywiście zajmował drugie miejsce (awans uzyskały trzy najlepsze drużyny). Wiadomość rozeszła się lotem błyskawicy, do tego stopnia, że na konferencji prasowej przed meczem FC Barcelona - Hercules, trener Blaugrany, Helenio Herrera, został zapytany o możliwość podpisania przez Cruyffa kontraktu z Levante: „Założę się z tobą o bieliznę, że Cruyff nie podpisze kontraktu z Levante ”. To był śmiały zakład, bez wątpienia. Paco Aznar, ówczesny prezydent Levante, zdołał przekonać Cora Costera (teścia Cruyffa) po spotkaniu z nim w Amsterdamie. Bomba miała spaść. „El Flaco” miał zostać nową megagwiazdą Levante, tak jak Faas Wilkes, o którym pisaliśmy w innym artykule, Chilijczyk Caszely i Pedja Mijatovic lata później. Podpisanie kontraktu z Cruyffem, zgodnie z oczekiwaniami, było największą wiadomością sportową na świecie. Świat futbolu umieścił Levante UD na mapie a jego dyrektorzy zacierali ręce, oczekując nieoczekiwanego sukcesu: sukcesu kasowego, sprzedaży karnetów, awansu do Pierwszej Ligi… Niestety, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Holender rozegrał w sumie 10 meczów w niebiesko-czerwonym stroju i strzelił dwa gole (oba w meczu, który zakończył się remisem 2:2 z Realem Oviedo ).
Rzeczywiście, obecny stadion „Ciutat de València”(wówczas znany jako Nou Estadi) był niemal całkowicie wypełniony podczas debiutu Johana przeciwko Palencii. Debiut ten musiał zostać przełożony, ponieważ przed jego rejestracją Levante musiało uregulować zaległe pensje pozostałych zawodników drużyny. Levante odniosło skromne zwycięstwo 1:0 a holenderska gwiazda dała jedynie przebłyski swojego talentu i niewiele więcej. Od tego czasu krążyły liczne plotki i miejskie legendy, z których wiele do dziś pozostaje niepotwierdzonych. Niektórzy twierdzą, że transfer Cruyffa kosztował klub z Walencji łącznie 18 milionów peset, inni, że połowę wpływów z biletów na mecze wziął „pod stołem”, a pieniądze zawinął w gazetę. Wygląda nawet na to, że zawodnik zażądał tego od drużyny przeciwnej jako warunku gry na wyjeździe. Niezależnie od prawdy, przybycie Johana do Levante okazało się porażką zarówno finansową (w kolejnym sezonie klub spadł do Trzeciej Ligi z powodu niezapłaconych długów), jak i piłkarską (sezon zakończył się bez awansu i rozczarowującym dziewiątym miejscem). W każdym razie, nawet po tym wszystkim, kibice Levante mogą z dumą powiedzieć, że Johan Cruyff, jeden z najwybitniejszych piłkarzy wszech czasów, nosił koszulkę Levante. Nawiasem mówiąc, koszulkę, która w niewytłumaczalny sposób(po raz kolejny pokazując chaos, który nękał klub w tamtym czasie) nie miała herbu klubu. Ten pozornie nieistotny szczegół oznacza, że wszystkie zdjęcia Cruyffa w niebiesko -czerwonych pasach Levante można pomylić ze zdjęciami FC Barcelony. Po tylu latach nikt w klubie nie był w stanie wyjaśnić przyczyny tego poważnego niedopatrzenia. Na obronę Johana należy dodać, że wydaje się, iż nie miał on nic wspólnego z tym niewybaczalnym niedopatrzeniem. Marka sportowa, która wówczas ubierała drużynę( Ressy ) już kilka sezonów wcześniej produkowała koszulki bez herbu, choć jej logo rzeczywiście się na nich pojawiało. Najciekawszym aspektem sprawy jest to, że sama firma najwyraźniej wsparła finansowo podpisanie kontraktu z holenderską gwiazdą, co jeszcze bardziej zastanawia, że w sezonie 1980-1981 drużyna grała w całkowicie gładkich koszulkach bez herbu i logo, w przeciwieństwie do poprzednich lat. Choć wielu twierdzi, że Cruyff był skończony, gdy podpisał kontrakt z klubem z „Orriols”, prawda jest taka, że po ostatnim pobycie w Hiszpanii wciąż miał czas, by udowodnić, że ma jeszcze sporo w zanadrzu. Holender wrócił do Ajaxu, gdzie udało mu się zdobyć dwa tytuły mistrzowskie z rzędu. Ale to nie koniec. Nie otrzymawszy oferty przedłużenia kontraktu i głęboko zraniony, odszedł do Feyenoordu, gdzie wbrew wszelkim przeciwnościom losu również został mistrzem, wyprzedzając, paradoksalnie, amsterdamską drużynę. Pod koniec sezonu 1983-1984 w wielkim stylu zawiesił buty na kołku.
Przyznam się szczerze że również nie miałem pojęcia o tym transferze i to pomimo przeczytania biografii Cruijffa. No chyba że była o tym krótka wzmianka, o której mogłem całkowicie zapomnieć.
@MoralnyKarzel
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Kapitan hawk
@Gary
@Bernard777
@Adran360
@1LY0