- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1555 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
137
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Safrani
46
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
Safrani
18
Uwaga proszę Państwa, proszę Państwa uwaga..... Teraz teraz teraz... Wjechał terminarz... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1555 Culés
3
Nie ma to jak wszystko zaczyna Ci się układać, a rano dostajesz strzała, że ciotka, która miała poważne problemy z alkoholem, zapiła się na śmierć.
W sobotę pogrzeb... Takie sytuacje jeszcze mocniej utwierdzają mnie, że alkohol to zwykłe nic nie warte ścierwo przez, które na co dzień ludzie umierają.
1
@LeszekFCB Wyrazy współczucia!
3
@LeszekFCB współczuję..
A co do alko - ja akurat, jak to w Wielkim Poście, robię 40 dniowy detoks od alko
2
@LeszekFCB Szczerze? Może powiesz, że coś ze mną nie tak ale to jest wina przede wszystkim twojej ciotki. Alkohol sam się nie wypił i podejrzewam, że nie zmuszał jej do picia.
Oczywiście współczuję całej sytuacji ale zawsze mnie dziwi jak każdy zwala winę na wszystko tylko nie na samego siebie.
1
@macio_944 Dzięki. Nie byliśmy jakoś blisko ze sobą, (raczej wręcz przeciwnie) ale po ludzku szkoda człowieka, bo była totalnie zagubiona, a po śmierci mojego dziadka całkowicie odpięła wrotki z alkoholem :/
2
@Stinger_ Nie powiem, bo niestety mam takie samo zdanie, i bardzo mocno przeczuwałem, że tak to się niedługo skończy, tym bardziej, że co ktoś ją widział to cały czas była w ciągu alkoholowym albo po przepiciu. To jest ogólnie temat na dłuższą historię, ale napewno nie na forum publicznym. W jej wypadku pomogłoby tylko zamknięcie w zakładzie zamkniętym, no ale nie chciała się leczyć, a i nie łatwo jest ubezwłasnowolnić taką osobę.
1
@LeszekFCB przede wszystkim na dłuższą metę to nic nie daje :/ bez chęci zmiany nic nie pomoże. Miałem taki przypadek w bliskiej rodzinie, żadne prośby, groźby, nawet upokorzenie po alko, nic nie działa. Dopiero jak się pojawi chęć zmiany (u każdego może ją pewnie wywołać coś innego) da się coś zrobić i wtedy można pomóc. Inaczej to niestety walka z wiatrakami.
2
@Bykunn Prawda i przyznaje to na własnym przykładzie. Dopiero jak sam się zgłosiłem to coś się ruszyło w tej kwestii. Wcześniej przez lata mi się zdarzały przykre sytuacje - od zawodzenia bliskich, przez zawodzenie siebie po niekontrolowanie kompletnie tego co brałem i żadna z tych sytuacji nie sprawiła, że przestałem a nawet jeśli to tylko na chwilę.
@LeszekFCB Przykro mi, trzymaj się. Alkohol to zło i niestety ciężko z niego wybrnąć, a samokontrola bywa złudna.
1
@heniusss Mam teraz kumpla online, razem gramy w różne rzeczy, od początku roku już ze 3 razy mówił, że "ostatni raz wczoraj piłem" xD A minęło półtora miesiąca. Mówię mu chłopie to normalne? Tak tak wszystko jest ok :D
1
@Bykunn Ja potrafiłem pić dzień w dzień po wiele miesięcy, bo przecież to tylko dwa piwa, a to tylko setka i piwo i tak w koło. xD Przez +/- dekade dni kiedy byłem trzeźwy bym policzył na palcach. Oczywiście przy weekendzie był ostry szturm, a niedziele umieranie z jakąś kontrą żeby kac nie męczył aż tak bardzo i od poniedziałku do pracy, a po pracy wiadomo jakiś 4pak albo coś. Czas niemiłosiernie wtedy ucieka, bo ciągle gdzieś jesteś - a to do kumpla na piwo, a to z kimś się zgadasz na setke i potem zdajesz sobie sprawę, że już pół roku lecisz. Już nie mówiąc o tym, że alkohol to często był tylko dodatek do innych środków. Różnica taka, że byłem funkcjonującym alkoholikiem i ćpunem - pracowałem, wychodziłem do ludzi, dbałem o higiene i nie chodziłem poobdzierany, a wręcz przeciwnie bo lubiłem kupić sobie jakiegoś streetwearu, czy mieć po kilka par Jordanów. Gdyby człowiek odkładał te pieniądze to pewnie miałbym na wkład własny w postawienie domu.
1
@heniusss No to tylko się cieszyć, że to już przeszłość!