- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1118 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1118 Culés
15
Jakieś targety sprzedażowe w takich sklepach jak Biedra są kompletnie bez sensu. Jaki wpływ mają pracownicy na to ile kto schabu nakupi na obiad xD
8
@Jakchcesz jak to jaki mają wpływ? Jak pracownik sklepu zobaczy, że na przykład bierzesz schab, to wtedy ma mu się włączyć tryb "handlowiec" i ma nawijać Ci makaron na uszy, żebyś wziął jeszcze 7 bo dobra cena. Czego nie rozumiesz? Osoba wykłada towar na półkach czy jest kasjerką, bo ma umiejętności sprzedażowe i równie dobrze mogłaby być handlowcem. Ty to naprawdę masz czasem takie zaściankowe myślenie. Bez kitu.
9
@Jakchcesz Bo Ty nie rozumiesz, sprzedawca w Biedronce powinien być jak Jordan Belfort. Powinien wykreować potrzebę, sprawić żeby klient chciał kupić właśnie ten schab w tym konkretnym sklepie. Za co ci sprzedawcy dostają minimalną? Za samo układanie towaru na półkach? Jest 10 Ukrainców na ich miejsce za 1500 zł na rękę bez umowy.
5
@Jakchcesz Ja zawsze czekam aż Pani podejdzie do mnie i powie "kup Pan jeszcze ze 3 grahamki, bo są świeżo wypieczone".
0
@escarabajo @Jakchcesz Ale to nie jest premia, która ma motywować do polepszania sprzedaży, tylko to jest tak wyliczone aby pracownik był rozliczony za wykonaną pracę. Jak ludzie kupią sto palet towaru, to wiadomo, że pracownik mniej się narobił, obijał się w pracy itd. Co innego jak wykupią 150 palet towaru - wtedy wiadomo że więcej się napracował, mniej czasu się obijał i w ogóle pan Paweł jest wtedy zadowolony i dorzuci im po 500 zł do wypłaty.
0
@Jakchcesz STOLECki xDDDD żart z nazwiska zawsze śmieszny.
A tak na serio to pracownicy mogą mieć taki wpływ, że np. zaczęliby od posprzątania sklepu. Mi się nie chce iść do biedry, bo zazwyczaj tam jest taki chaos na pułkach, że "ciężko" robi się zakupy. Nie chodzi mi tutaj o klasyczny tor przeszkód z palet rozstawiony po całym sklepie, bo rozumiem, że często Biedronki są w za małych lokalizacjach(chociaż żabki jakoś sobie z tym radzą). Jak idę do Lidla to te zakupy są jakieś łatwiejsze i sprawniejsze. Ogólnie ja bym chętnie chodził do Biedronki bo mają spoko asortyment, ale cała organizacja i prezencja tak bardzo odpycha, że mi się zwyczajnie nie chce. Czasem jak czegoś nie ma w lidlu i muszę poszukać w innym sklepie to wolę jechać do Kauflanda, mimo że jest dalej, jest większy i pewnie będzie tam kolejka.
3
@Hektor16 Nie rozumiem po co mieszasz żołnierzy do dyskusji o Biedronce. I nawet nie sprecyzowałeś o jaki pułk chodzi. Aktualny, historyczny?
Pułk Strzelców Podhalańskich?
Pułk Ułanów Śląskich?
42 Pułk Piechoty?
pułk wsparcia dowodzenia Dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód?
3
@Jakchcesz jak to jak?
- poproszę pół kilo schabu.
- ojejku, ukroiło mi się 7 kilo, może być?
2
@maroon u mnie to był żart jakby co:)
3
@Hosh Oczywiście, że chodzi mi o pułki piechoty walczące pod Chocimiem w 1673r.
Dobra walnąłem babola, a ty nie bądź tu taki hej do przodu, żartowniś się znalazł xD
2
@Jakchcesz widać, że Paweł Stolecki z niejednego kołczingowego pieca chleb jadł. Tak ich zmotywował słowem, że jeszcze premie z grudnia odniosą.
0
@Jakchcesz nie ma dużego ale jednak ma.
Źle zatowarowany sklep nie robi wyników. Moją pierwszą pracą był program menadzęrski w tesco i musiałem nauczyć sie zarzadzac takim sklepem.
Bardzo duzo jest takich historii, ktorych moglbym opowiedziec i tak na przyklad przed swietami przychodzilo duzo kabanosow tarczynskiego. Ktos zatowarowal te z dluga data waznosci najpierw, a ta z krotka lezala, i zostal zatowarowana potem. Klientka zauwazyla, ze w styczniu (mniej wiecej 10 stycznia) mamy wiszace kabanosy z data o wigilii zeszlego roku. Ktos zle zatowarowal, i cala partia tarczynskiego poszla na straty.
Pamietam tez byl taki przecuddny placek, ktory byl dosc drogi, ale w smaku TOP. Mial bardzo krotki czas waznosci, a ze ludzi malo to czasem nie bylo komu go przecenic na 50/25% wartosci, wiec tez szedl na straty. Jak sie uczylem sprawdzac wykresy sprzedazy produktow to na nim najpierw. Dziwnym trafem 100% sprzedaż tego placka zgrywała się z dniami, w ktorych bylem w pracy (no co za przypadek :D), a w pozostale dni to tak 0-30%.