La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1477 Culés

11

Górnik pokazał na co go stać i to w debiucie!

13 września 1961 r. Górnik Zabrze pokonał Tottenham Hotspur 4:2 w pierwszym meczu rundy wstępnej Pucharu Europy Mistrzów Klubowych. Popularne ,,Koguty” były wówczas na fali i broniły mistrzostwa Anglii. Rywalem Kogutów miał być debiutujący w europejskich rozgrywkach Górnik Zabrze, kolejny polski klub, który wtedy nie był aktualnym mistrzem. To efekt obowiązującego wciąż głupiego przepisu. Mecz zaplanowano na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Tym samym rozpoczynał się serial słynnych pucharowych meczów Górnika na Stadionie Śląskim. Na mecz z angielskimi czempionami przyszło 80 tysięcy ludzi ale ten rekord pucharowej widowni zostanie jeszcze pobity. Kibice mieli świadomość siły i możliwości rywali, dlatego mało kto mógł przewidzieć to, co wydarzyło się 2 godziny później. Już po sześciu minutach zabrzanie prowadzili, gdy naciskany przez Musialka Norman wpakował piłke do własnej bramki. Nie minął kwadrans a było już 2:0 dla Górnika! Tym razem strzelał sam Musiałek, po tym jak Erwin Wilczek ograł wyspiarskich defensorów i wyłożył piłke koledze. Asystent gola jeszcze przed przerwą sam cieszył się z gola, wykorzystując dośrodkowanie Lentnera z rzutu rożnego. Na trybunach i w szatni Anglików szok. Mistrz Albionu przegrywa do przerwy 3:0! Jakby tego było mało tuż po przerwie sam Ernest Pol podwyższa wynik na 4:0! Słynny łącznik zamarkował strzał z prawej nogi, przełożył piłke na lewa i uderzył. Piłkarze z Wysp Brytyjskich nie wytrzymali napięcia. W tamtych czasach Anglicy reklamowali się jako boiskowi dżentelmeni ale gdy widmo sromotnej klęski stanęło im przed oczami, szybko zamienili się w zwykłych brutali. Najpierw McKay ,,skosił” Jana Kowalskiego. Ten wrócił na boisko ale uraz był tak poważny że tylko statystował. Pamiętajmy że wtedy jeszcze nie można było dokonywać zmian. Kilka minut później Leslie Allen ,,rozorał” łydke Musiałkowi i ten opuścił murawe. Przez ostatnie 25 minut Górnik grał zatem w 9-tke(!) co rywale szybko skrzętnie wykorzystali dwa razy umieszczając piłke w bramce Huberta Kostki.


@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Culer9002
@FcPortoFan1999
@Arkon
@Adran360

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?