- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1419 Culés
Gorące dyskusje
michal26
67
Żeby tylko ta Hiszpania dzisiaj wygrała...
44 odpowiedzi
heniusss
65
Ten gość jest chory psychicznie. Ja coś czuję, że jemu dopiero hamulce puszczą jak skończy... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Kidd
10
Ciekawe kiedy jakiś dzieciak zginie, zostanie kaleką, bo taki świr się w niego wpakuje na... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1419 Culés
12
Polskie kluby w Champions League(eliminacje):
9 sierpnia 2005 r. Wisła Kraków pokonała u siebie Panathinaikos Ateny 3:1 w pierwszym meczu el. Ligi Mistrzów. Dwa kroki do piłkarskiego nieba. Tyle trzeba było zrobić, aby w sezonie 2005/2006 zagrać w Lidze Mistrzów, bo tym razem najlepszy polski zespół rozpoczął kwalifikacje dopiero od trzeciej rundy. Do tego rywal, na którego trafiła krakowska Wisła, był w jej zasięgu. Wprawdzie w składzie Panathinaikosu nie brakowało znanych piłkarzy, z Brazylijczykiem Flávio Conceição, Chorwatem Igorem Bišćanem i Emmanuelem Olisadebe na czele ale w drużynie Białej Gwiazdy( nomen omen) gwiazd też była cała konstelacja. Mecz pod Wawelem nie zaczął się dla nas najlepiej, bo „Emsi” już w 4. minucie przypomniał polskim kibicom o swoich snajperskich umiejętnościach. Na tego gola szybko jednak odpowiedział Paweł Brożek a w drugiej połowie gospodarze powiększyli przewagę do dwóch goli autorstwa Kalu Uche i Tomasza Frankowskiego. Awans był na wyciągnięcie ręki...
@Adran360
@Arkon
@Culer9002
@FcPortoFan1999
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Ogorinho1974
@patataj
@Symson
1
@FCBparasiempre I wszystko pod cholerę strzeliło w Atenach po golu niesłusznie zabranym Wiśle na 2:2..