- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1115 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
7
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
51 odpowiedzi
martusiaaaa
1
nie ma to jak czytać wpisów z la rambli z przed 5/6 lat hahahah
23 odpowiedzi
Zbyszard
0
Mam bardzo ładną Panią dentystkę. Jak ją poderwać?
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1115 Culés
0
Co sądzicie o ludziach z dużą nadwagą? Czy według was są leniwi i olewają swoje zdrowie?
9
@Arden Masz jakiś kur.. problem do mojej Jowity?
8
@Arden są różne sytuacje, ale w większości przypadków: tak
6
@Arden zawsze jak widzę takie osoby, ale już takie mega otyłe, to się zastanawiam, jak? Przecież to nie jest tak, że się kładziesz spać, budzisz rano i masz +50 kg. To jest wieloletni proces.
2
@Arden, różnie w życiu bywa, czasem problemy ze zdrowiem, czasem podłoże psychiczne, czasem lenistwo + to, że łatwiej się nażreć niż poruszać.
Nie wiem też o jakim stopniu otyłości mówimy, bo @jowita je tak dużo żeby @Luciano99 nie mógł się jej pozbyć
3
@Arden mnie od zawsze ciekawi inna kwestia, czemu praktycznie zawsze osoby otyłe próbują ściemnić, że mało jedzą, że nie są głodne, że one się najadły po dwóch gryzach pizzy itd. xd
5
@Arden
To jest bardzo złożony proces. Część osób jest otyłych z lenistwa, część z braku wiedzy, część natomiast próbuje zajadać kompleksy, jakieś stresy czy też traumy. Nie bez powodu z otyłości trzeba też wyjść w głowie, a niektórzy kończą w gabinetach terapeutów. Staram się nie oceniać, bo tak jak mówię, nie wszystko jest takie jednoznaczne.
1
@Jakchcesz no jest im wstyd i głupio. Potem zazwyczaj jak wracają do domu, to zamawiaja dwie pizze i je jedzą na raz. Tego typu osoby są często bardzo nieszczęśliwe i zajadają różne emocje. Potem mają wyrzuty sumienia. Te wyrzuty sumienia potęgują złe samopoczucie i potem znowu to zajadają.
Dlatego napisałem że są różne sytuacje. Duża otyłość ma często podłoże psychologiczne. Jednak oceniam te osoby za często leniwe, bo jestem zdziwiony, że nie wezmą się w końcu za siebie i nie postanowią tego zmienić.
2
@Arden Też się zastanawiam jak można się doprowadzić do stanu, że kilka kroków sprawia wysiłek.
1
@Arden
Sam do 21 roku życia ważyłem 85-90kg przy wzroście 190 i potem przez 3 lata dobiłem do 130kg. Było to spowodowane lenistwem i zamawianiem żarcia do domu (jedna duża porcja dziennie, życie studenckie ). Zacząłem ćwiczyć bo zawsze byłem dość aktywny sportowo i zleciało do 105 jednak potem zacząłem pracę jako PH gdzie wyjeżdżałem 4 razy w tygodniu i znowu dobiło do 130kg. Od roku znowu zacząłem ćwiczyć i dziś 119kg. Niestety jak się uwielbia jeść to jest ciągła walka ale nie można zrzucać winy na wszystko. Jak się trzyma dietę i kaloryczność to waga na prawdę leci ładnie ale trzeba robić to uczciwie.
Nie miałem jednak tak że przy 130 kg nie byłem w stanie przejść czy przebiegnąć się kawałek czy pograć w piłkę ale widać różnicę w regeneracji.
2
@usztafik @Arden @mrboom Często nie doprowadzają się do takiego stanu, gdy są już pełnoletni i w pełni świadomi konsekwencji. Ale doprowadzają ich do takiego stanu rodzice, którzy nie potrafią odmówić swojemu dziecku słodycza czy innego fast fooda. A później po prostu trudno zmienić nawyki i przyzwyczajenia.
1
@KamQiX U mnie było na odwrót. W domu nie było nigdy coli, fast foodów i takich rzeczy i tylko zdrowie jedzenie. Dopiero jak zamieszkałem sam na studiach to się zaczęło zamawianie na wynos.
1
@Jakchcesz wiesz co powiem trochę na swoim przykładzie - nie są świadome ile faktycznie jedzą. Mi dalej daleko do szczuplaska bo przy 185 ważę 110 ale kiedyś było już prawie 150. Jak nie zaczniesz na serio myśleć o jedzeniu a już najlepiej zapisywać co jesz i ile, to ciężko to ogarnąć. No i kolejna kwestia to np nie liczenie do kalorii słodkich napojów. Co z tego że ktoś nawet zje te 2tys kcal skoro do tego walnie 2l coli słodzonej.
1
@Bykunn tutaj akurat bardzo się zgodzę, ja akurat jestem osobą raczej szczupłą i w miarę liczę kcal. I wiem, że ludzie którzy tych kalorii nie liczą, nie zdają sobie sprawy ile tak naprawdę spożywają i jakie mają zapotrzebowanie. Do tego dochodzi podjadanie którego niektórzy też nie doliczają, na zasadzie "kilka garści orzeszków tylko wziąłem, to co to jest".
Dopiero jak ktoś zaczyna liczyć sobie ile kcal spożywa to często wychodzi, że po obiedzie już jest na sowim zerze kalorycznym xd
2
@Bykunn "Co z tego że ktoś nawet zje te 2tys kcal skoro do tego walnie 2l coli słodzonej." I wszystko skąpane w oleju. Lanie oliwy na patelni na oko, gdzie podbija kaloryczność potrawy o +/- 400 kcal.
1
@Arden
Pomijając osoby chore, to reszta ludzi otyłych to po prostu ich wybór. Nie ma dla mnie tłumaczenia jeśli ktoś jest szerszy niż wyższy, że on jest nieświadomy tego ile je. Każdy ma w domu lustro i widzi jak wygląda. Mówię oczywiście o przypadkach ekstremalnych, nie o zwykłej nadwadze.
1
@Arden w wiekszosci przypadkow obzarstwo plus lenistwo, ale nie zawsze
0
@Arden strasznie mnie wkwia mówienie, że otyłość to choroba. Nawet wzdłuż dróg widnieją takie billboardy. Wybielanie i usprawiedliwianie większości grubasów. Tak, wiem że faktycznie może być to efekt choroby, ale bez przesady.
1
@Objectivo o to to :D albo nie liczenie masła na kanapce i tego typu rzeczy
@FLYP ale to w ogóle nie jest kwestia wybielania czy dyskusji. Alkoholizm to też jednostka choroba. Podobnie jak otyłość. Można też chorować przez własne wybory, nie tylko przez przypadek
1
@Arden Mam szacunek do takich osób.
1
@Bykunn "dałem tylko łyżkę masła orzechowego" które miało 70g i prawie 400 kalorii ;D
1
@Arden Baaardzo często duża otyłość bierze się z nadmiernego spożywania alkoholu. Browar ma koło 220 kcal, jeśli jesteś alkoholikiem i pijesz 3-4 dziennie, albo 2-3 driny, to wiele więcej nie trzeba. Jeśli ktoś jest ciekaw tematu, gównie od strony psychiki ludzi skrajnie otyłych, to polecam serial "historie wielkiej wagi".