- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1344 Culés
Gorące dyskusje
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
LukaszFan
16
@Rastafarnianin Jak Stanowski wpakował go na mine? Jeśli koleś ściemniał to sam siebie... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Dynak
2
@Bykunn ja trzymam twoja strone i też jestem bardzo sceptyczny. Teraz kolejny oszolom... pewnie... » Czytaj dalej
72 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1344 Culés
5
Ernest Wilimowski jesienią 1937 roku dostał propozycję gry w Racingu Paryż. Wówczas jego partnerem zostałby legendarny Raoul Diagne, pierwszy zawodnik z Afryki subsaharyjskiej, który wystąpił na mundialu.
Zacznijmy tę historię od ...końca. 4 listopada 1937 roku tłumy kibiców czekały na dworcu w Katowicach, nerwowo wypatrując czy śląscy piłkarze wrócą w komplecie z tournee po Francji. Gdy pociąg wjechał na stację, a w jednym z okien zobaczyli słynny szelmowski uśmiech Ernesta Wilimowskiego, naturalnie odetchnęli z ulgą...
Kilka dni wcześniej Ślązacy (oprócz Eziego także m.in. Wilhelm Góra, Leonard Piątek i Gerard Wodarz) oczarowali menedżerów piłkarskich nad Sekwaną. W barwach reprezentacji Ligi Polskiej pokonali min. kadrę Francji Północnej 2:1, co było nie lada osiągnięciem. I jak można się było domyślać działacze Racingu Paryż robili wszystko by skaperować ich do swojego klubu.
Na celownik obrali sobie Górę i Wilimowskiego, któremu za podpis pod kontraktem oferowano 15 tysięcy franków, a miesięcznie miał zarabiać ok. 700 złotych. To była wówczas góra pieniędzy. Potrzebny był jednak fortel, bo Eziego jak oka w głowie pilnowali usłużni działacze PZPN-u. Od czego jest jednak Paryż nocą...
Gdy Góra z Ezim wypuścili się w miasto, ludzie z Racingu szybko ich namierzyli. Zaczęli stawiać dobry alkohol, a że problemów z komunikacją nie było (Góra i Wilimowski świetnie znali niemiecki) sytuacja wymknęła się spod kontroli. Nad ranem podsunęli piłkarzom kontrakty do podpisu, ci odmówili złożenia autografów, wiec ludzie z Racingu postraszyli ich Policją. Wilimowski z Górą podpisali się niechlujnie (lub w innej wersji nabazgrali coś co tylko miało przypominać ich podpisy) i wrócili do hotelu. Nad ranem donieśli o wszystkim polskiej ekipie, ta z kolei powiadomiła MSZ, więc „nocny wypad" z miejsca stal się sprawą rangi państwowej. W efekcie, obaj piłkarze spokojnie wrócili do kraju.
@Danny Gaucho @JimMorrisonFCB @escarabajo @Ojciec5tkidzieci