- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1359 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
57 odpowiedzi
BorzyKrzys
38
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
FcPortoFan1999
4
Mocny start młodej Rosjanki.Mniej błędów i ciekawsze zagrania.
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1359 Culés
27
[Update w temacie mojej Babci]
Wielu się interesuje losem mojej Babci, więc postanowiłem zrobić kolejny update.
We wtorek 3.10 moja Ciocia stwierdziła, że trzeba wezwać karetkę pogotowia, bo Babcia zaczęła znowu szaleć. Leki wypluwa, wyzywa, nie daje sobie pomóc (nawet się umyć). Jeść nie chce w ogóle. Wezwała karetkę, jednocześnie grożąc, że jeśli nie przyjadą (bo odmawiali), to zajmie się tym prokuratura (nie wiem czemu działa ten argument, ale działa...). Pogotowie przyjechało. Gość wkurzony, że do takich przypadków musi przyjeżdżać i (słusznie w sumie) tłumaczył, że w tym czasie ktoś może umierać na zawał serca, lub w jakimś wypadku i karetka będzie zajęta przez 3-4h. Na to Ciocia słusznie też tłumaczy, że hola hola. Każdy nam mówił (psychiatra, lekarze w szpitalu, ludzie z transportu medycznego), że w takich przypadkach mamy wzywać pogotowie i nawet nie ma tutaj wątpliwości.
Stanęło na tym, że gościu z pogotowia przy nas zadzwonił do transportu medycznego i opieprzył ich, że dzień wcześniej nas zbyli i okłamali, że nie mają leków uspakajających. Finalnie goście z pogotowia nie zabrali. Na wychodne opowiedzieli przypadek, że ostatnio mieli 80 letnią kobietę w podobnym stanie i przywieźli do szpitala i powitali ich słowami "co Wy mi tu ku..a przywieźliście. Zabierajcie ją" XD Inaczej tego skomentować nie potrafię, ale pokazano jak jest w sumie.
Przyjechał transport medyczny i zabrał ją.
Tutaj ważna uwaga - Babcia była żywą osobą, normalnie mówiła (no, ale majaczyła, bredziła, itp. Natomiast mówiła składnie i miała nawet taki ciepły głos).
Godzina gdzies 8-9 rano. Już nie pamiętam.
Zajechali do szpitala i tak lekarz stwierdziła co stwierdziła. Nie będę się produkował, tylko zwyczajnie załączam Wam wynik "badań" w szpitalu psychiatrycznym w Miliczu (konkretnie na Izbie Przyjęć). Oczywiście dane wrażliwe zakryłem.
https://zapodaj.net/plik-h9jA02MwDC
Czemu wrzucam? Żebyście sobie zobaczyli jak absurdalne było to badanie i jak kompletnie oderwane od rzeczywistości. Zrobiono wszystko, by Babci nie przyjąć do szpitala. Gdzie dodajmy, że Babcia telefonicznie wyraziła zgodę na pojechanie do szpitala (tutaj nawet my byliśmy zdziwieni tym).
To jest polska rzeczywistość.
Rozumiecie to? Oni zapytali się osoby z omamami, czy ma omamy. No kurła jego mać. ja tam się nie znam na psychiatrii, ale wg mnie jak ktoś ma psychozę to nie jest do cholery poczytalny? Czy ja już naprawdę sam głupieje z tego wszystkiego?
Oczywiście lekarka opieprzyła po całości transport medyczny, że jak mogli zabrać osobę z cyfrowym skierowaniem a nie bez papierka...no kurła. 2023 rok przypominam.
Babci nie przyjęli na badania dalsze i na leczenie. Wracają z powrotem.
I teraz uwaga, najlepsze przed nami. Babcia wraca, Ciocia schodzi na dół odebrać Babcię, a ona...ledwo przytomna, praktycznie nie mówi.
Wkurzona pyta się, co jej daliście, a ci się zapierali, że nic, że może w szpitalu coś dali...
Dzwonimy do szpitala, ci się zarzekają, że nic jej nie podali.
Od tego czasu (powiedzmy od wtorku godzina 11 )- Babcia praktycznie nie mówi i jest nieprzytomna.
Pogotowie wezwane na wieczór. Zabrana do szpitala. W międzyczasie wyszło, że najprawdopodobniej ktoś z transportu medycznego podał..."relanium".
Lekarze wstępnie stwierdzili, że to był wylew/udar. Czekamy na wynik Rezonansu, który odpowie na pytanie co to właściwie było.
Toksykologia zrobiona i nie wykryto śladów leków, które mogły to spowodować.
Lekarze mówią, że raczej stan się już nie poprawi i taki będzie do końca życia...
Ja powiem Wam szczerze - to się nadaje do jakiejś Uwagi, albo "Państwo w Państwie", czy tego typu programów. To jak w dupie wszyscy mieli pacjentkę (już pal licho, że to moja Babcia), to jest niepojęte. Jak ktoś ma 90 lat, to znaczy, że o 10 za dużo i już powinien być na cmentarzu. Chory kraj. Naprawdę.
Oczywiście szczegółów i innych wątków pobocznych jest znacznie więcej. Napisałem tylko te najważniejsze pokazujące tragizm całej sytuacji i absurd w polskiej służbie zdrowia. No krótko mówiąc - opisałem rzeczywistość, która jest...
Poprzedni wątek, jakby ktoś chciał:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-13644335#comment-13644335
@macio_944 @siuuu @barcelonaLM @Comentateiro @tbas @YeastMoss @Kgorecki2500 @tomek8756 @JimMorrisonFCB @GeneralXavi i inni zainteresowani tematem.
1
@michal26 Nie ma słów... Aż ciężko by mi było w to uwierzyć, że "służba zdrowia" może tak postępować, gdyby nie fakt, że sam miałem w rodzinie, szczególnie dalszej, podobne przypadki. Co prawda nie związane z psychiatrią, a częściej problemami kardiologicznymi, gdzie po prostu przez takie traktowanie pacjenta i zaniedbania doprowadzono do śmierci moich dalszych wujków. Nie pamiętam już szczegółów, więc nie będę się rozpisywał na ten temat.
5
@KamQiX ja Ci powiem tak. Jak dla mnie, to próbowano zabić, lub stale unieruchomić Babcię. Z cyklu "problem z głowy będzie". Nie wierzę w takie przypadki, że akurat w ciągu 40 minut kiedy była w wozie i rzekomo podano jej "relanium" dostała udaru/wylewu...
My ciągle bijemy się z myślami, by te absurdy nagłośnić, ale w głowie mam, że może stać się to przedmiotem politycznej rywalizacji, a tego chcemy też uniknąć :(
Uważam, że są granice przyzwoitości i to co było w tym przypadku, ewidentnie przekroczono tę granicę
0
@michal26 po co ja to czytam za każdym razem...
1
@PatrychoO no widzisz...uważam, że dobrym jest, by ktoś miał świadomość jak to wygląda od środka, bo każdego może to spotkać (u Ciebie też jakoś podobnie chyba było z tego co kojarzę).
Dobrze, by ktoś w kryzysowej sytuacji sobie przypomniał co myśmy robili i wtedy może zrobić tak, czy inaczej. Trzeba umieć się odnaleźć w tym wszystkim, a to nie łatwe, bo są emocje, stres, presja czasu i niełatwo o sluszną decyzje.
3
@michal26 Strasznie Wam współczuję tej całej sytuacji, jednocześnie życzę Wam powodzenia, by wszystko wróciło do normy
0
@michal26 Miałem identyczną sytuacje z babcią, agresja, zanik pamięci, majaczenia, dziwne zachowania, przed śmiercią nawet rozmawiała ze zmarłym dziadkiem. Miała Alzheimera niestety. Do końca życia w domu, rodzina się zajmowała.
0
@13th no tylko u nas to było nagle. W sobotę 3 tygodnie temu się zaczęło. Wcześniej było całkowicie ok.
Szacun, że rodzina była w stanie się zająć do końca. U nas to awykonalne i na pewno nie tak, jak się zachowywała niestety. 2-3h snu dziennie, agresja słowna i fizyczna. + nie brała leków i nie jadła. Psychicznie i fizycznie już nie wytrzymywaliśmy :(
A teraz to zobaczymy jak będzie, bo Babcia w fizycznie dużo gorszym stanie jest...
1
@michal26 Bardzo współczuję i mam nadzieję że w jakimś stopniu to się ułoży ale muszę przyznać że wcale mnie to nie zdziwiło. Sama w rodzinie miałam kilka takich sytuacji gdzie ratownicy medyczni, transport i SOR (już nie mówiąc o lekarzach) to była totalna patologia. Zero empatii, profesjonalizmu i wiecznie wkurzeni jakby pracowali tam za karę. Tym się powinien ktoś w końcu zająć bo za takie błędy medyczne i traktowanie pacjentów nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, a ilość takich sytuacji jest przeogromna bo to nie są pojedyncze przypadki :(
1
@michal26 Współczuję bardzo... Od siebie powiem tylko że mam rodzinę i kupę znajomych pracujących w służbie zdrowia, szpitalach wojewódzkich itp itd... i możecie sobie tylko wyobrazić co się działo jak ,,był" covid... A w szczególności ze starszymi ludźmi... Materiał na aferę międzynarodową.
1
@michal26 "Rozumiecie to? Oni zapytali się osoby z omamami, czy ma omamy. No"
Lekarze roku po prostu..
Ale jak widać po tej historii, jednak czasem trzeba przycisnąć innych, by coś zdziałali..
Mam nadzieję, że Babci się polepszy
1
@tomek8756 j już tracę nadzieję, że Babci się polepszy. Co drugie działanie kogoś z medycyny tylko pogarsza sytuację, a nie poprawia.
Błędy medyczne na każdym kroku. A to odmowa pomocy, a to nieodpowiednie procedury zastosowane, a to podane leki i zatajenie tego przed rodziną pacjenta.
@AduŚ07 jestem skłonny w to uwierzyć. Coś co było dla mnie teorią tylko, teraz w praktyce to odczuwam...
@BlackDream patologia to chyba właściwe słowo.
1
@michal26 Ehh, znam to dokładnie, jakos 4 lata temu też nagle babcia (92lata) sie słabo poczuła, zaczęło coś ją boleć ostro w brzuchu no to wiadomo pogotowie, przyjechali i zabrali. Miała wrzody na żołądku wycieli, zaszyli niby ok, był to lipiec. Leżała kilak dni jeszcze na sali a tam okna pootwierane na oścież przeciagi itd, wróciła do domu z zapalenim płuc. 3 dni była w domu ciagły kaszel nie mogła złapać oddechu zaczęła sie dusić no i znów na pogotowie, znów zabrali, zaraz wtedy pojechaliśmy do szpitala, a tam sie dowiedzielismy ze wszystko dobrze, najlepiej niech juz jedzie do domu bo tu nic jej nie pomogą, ale ktoś z rodziny rozmawiał tam z lekarzem i jednak zostawili do rana. Rano zadzwonili ze szpitala ze muszą przeniesc na OIOM bo stan sie pogorszył. Poleżała tam 2 dni, byliśmy codziennie tam, leżało kilka starszych osób podłaczonych do jakichś tam aparatur, nikt sie tam zbytnio nie interesował nimi, leżeli to leżeli, wszystcy nieprzytomni to obsługa miała spokój. No i po tych 2 dniach zmarła. I ogólnie w okolicy jest bardzo duzo przypadków ze jak starszy człowiek idzie do szpitala to juz o własnych siłach nie wraca.
0
@michal26 Na Waszym miejscu naprawde bym to naglosnil i skontaktowal sie z jakas telewizja (obojetnie jaka w sumie) bo to jest totalna kpina, co oni robia z pacjentami...
2
@JimMorrisonFCB no pewnie tak finalnie zrobimy. Przecież tu chodzi o życie ludzkie i o inne osoby...ktoś kiedyś może być w podobnej sytuacji. Na! Na pewno będzie!!
@dorszyk22 aż mi się przypomniał serial "Daleko od Noszy" i słowa tej piosenki "Najlepiej nie choruj...omijaj szpitale".. to nie była komedia, to był kurła dokument
0
@michal26 Wybacz, ale z tym opisem stanu psychicznego nie masz racji. Tak jak mówisz - nie masz pojęcia o psychiatrii, ale jednak postanowiłeś zabawić się w sędziego.
Taka treść opisu jest książkowa i najczęściej bierze się sztance i po prostu zmienia pojedyncze słowa w zależności od wyniku badania. Opis tej pani doktor nie ma żadnych błędów rzeczowych. Konkretnie co Twojej uwagi:
"przeczy występowaniu omamów" nie oznacza, że ją o to zapytali dosłownie. Psychiatra zwykle obserwuje zachowanie pacjenta (np. czy mówi do osób, których nie ma), pyta czy w tej chwili widzi inne postacie, zjawiska, podaje pustą kartkę papieru i prosi o przeczytanie, podaje wyłączony telefon i obserwuje, czy pacjent zacznie z "kimś" rozmawiać i stosuje różne inne techniki w zależności od swojej techniki i doświadczenia na sprawdzenie stanu pacjenta.
To zdanie o "przeczeniu" jedynie podsumowuje te całe dochodzenie!
Myślę, że to nie fair wrzucać tu dane jakiejś konkretnej osoby i bez rzeczowej wiedzy publicznie krytykować jej pracę. Usunąłeś wszystkie dane oprócz nazwiska lekarki - masz ochotę na internetowy lincz?
Wiem, że cierpisz. To nie znaczy jednak, że masz wciągać innych ludzi w to cierpienie i ich za nie karać.
0
@YeastMoss BTW zauważ, że pani doktor napisała jeszcze dokładniej - "przeczy występowaniu omamów" - jak wyżej opisałem ORAZ "nie prezentuje behawioralnych cech przeżywania omamowego", czyli dokładnie to co możesz obserwować po pacjencie z omamami, który zaprzecza ich występowaniu (np. odgania nieistniejące insekty, rozmawia z niewidzialnymi osobami).
I rozwijając temat - jest możliwe przeżywanie omamów i bycie świadomych ich nierealności. Przykładem są halucynacje hipnagogiczne i hipnopompiczne, czyli występujące podczas zasypiania i budzenia się. Osoby, które miały zespół odwykowy mogą pamiętać, że miały halucynacje i retrospektywnie wiedzieć, że nie były realne. Dokładnie dlatego pyta się o to samego pacjenta.
Ten opis badania jest, jak pisałem, książkowy i zawiera po prostu wszystko co powinno zawierać podstawowe badanie psychiatryczne celem zdiagnozowania określonego zespołu objawów. Pani doktor wykonała swoją prace, odpowiedziała na konsultację. Teraz jej nazwisko wisi na szczycie dyskusji, w której anonimy doradzają nagłaśnianie sprawy.
Wyobraź sobie teraz, że wykonałeś normalną pracę i ktoś zaczyna na Ciebie najazd na forum internetowym. To jest właśnie druga strona medalu. A dopiero co pisałem o obopólnej wrogości w polskich relacjach lekarz-pacjent...
Cieszę się, że już mnie tam nie ma.