La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1136 Culés

konto usunięte

10

Post będzie długi ale naprawdę warty przeczytania bo odczarowuje mity które się pojawiają. Post stworzony jest przez profil "II wojna światowa w kolorze" na facebooku:
"Ponieważ zbliża się 80. rocznica ludobójstwa Polaków na Wołyniu dokonanego przez OUN i UPA, zauważyłem, że coraz częściej w dyskusji pojawiają się różnego rodzaju przekłamania i mity, które mają na celu wybielić, albo choćby częściowo usprawiedliwić Ukraińców i przerzucić odpowiedzialność na ofiary. Sugerują one, że ''Polacy nie byli święci'', ''spójrzmy najpierw na siebie'', a nawet, że "Polakom się należało''. Pomijając już, jak obrzydliwe jest usprawiedliwianie ludobójstwa na własnym narodzie, to argumenty te są po prostu bzdurą. Dlatego przygotowałem polemikę z nimi do podpierania się w dyskusji."
@michal26 @Comentateiro @norbi77 @Kgorecki2500 @lucas/catalan @masq @AxelF @semafor @AlexDark00 @tbas

0

@against_modern_football Nie no Panie, takie długie posty to dawaj w komentarzu.

Komentarz usunięty przez użytkownika

2

@against_modern_football Radzę Ci, żebyś sobie skopiował ten post i wrzucił go w całości w "Odpowiedź", bo prawdopodobnie ten komentarz i tak poleci ze względu na swoją długość :)

1

@against_modern_football Daj w komie, bo pewnie usuną

konto usunięte

9

@HighestInTheRoom @Danny Gaucho @Medium @IronSanHybrid sorry zapomniałem że tutaj nie skraca tekstu...

1) ''I Rzeczpospolita przez setki lat kolonizowała i ciemiężyła Ukraińców''

I Rzeczpospolita przede wszystkim nie była państwem narodowym, tylko szlacheckim, opartym o etos szlachty i jej przywileje. Już z samego tego powodu ''argument'' ten jest bzdurą. Trudno zresztą mówić o ''ukraińskim narodzie'' w XVII wieku, bo idee nacjonalizmu ukraińskiego powstały ponad dwieście lat później.

Co więcej, tereny ukrainne, o których ''ciemiężeniu'' mowa znajdowały się daleko na wschód - w rejonie Podola, Naddnieprza i Zaporoża, gdzie największe majątki posiadała magnateria ruska: Zbarascy, Zasławscy, Ostrogoscy i wreszcie - Wiśniowieccy. Wywodzili się oni z książąt ruskich, a nie polskich. Przykładowo, rejestr poborowy z 1628 r. na Ukrainie wskazuje, że na 15 magnatów tam posiadających majątki, tylko trzech było szlachcicami polskimi.

Ale jasne, ''Polacy kolonizowali''.

Z drugiej strony, tereny Galicji nie były przez Polskę ''okupowane'', tylko były jej integralną częścią. W 1340 roku książę halicko-wołyński Bolesław Jerzy II zapisał swoje ziemie polskiemu królowi Kazimierzowi Wielkiemu, uznając go za dziedzica Rusi. Były to ziemie tak samo polskie, jak Kraków, czy Warszawa i należały do Polski przez sześćset lat. To wielokrotnie dłużej, niż Wrocław, czy Szczecin. Równie dobrze można powiedzieć, że Polacy ''okupują'' dzisiaj Poznań, albo Lublin.

Przypomnę też, że od 1569 do 1795 roku doszło do przynajmniej dwóch dużych rzezi Polaków na Ukrainie - pod Batohem (1652) i w Humaniu (1768). Pod Batohem 4 czerwca 1652 r. wymordowano ok. 3500 polskich jeńców. Liczba może wydaje się mała, ale ofiarami była elita żołnierska I RP, wywodząca się z polskiej szlachty.

W ogóle zwolennicy tego ''argumentu'' dziwnym trafem pomijają istnienie ''Wołynia 0.5'', czyli XVIII-wiecznej koliszczyzny, chłopskiego buntu z 1768 roku przeciwko pańszczyźnie, podczas której hajdamackie chłopstwo, podjudzone przez cerkiew, mordowało brutalnie i masowo Polaków, Żydów i duchowieństwo. Zamordowano wtedy co najmniej 100 000 osób. W Humaniu 21 czerwca 1768 r. zginęło 20 000 ludzi. Czy to nie była dostateczna zemsta?

O ile ukraińscy pisarze, jak Szewczenko, Franko, Kotlarewski, czy Hruszewski faktycznie odwoływali się do etosu Kozaków, o tyle Ukraińska Organizacja Wojskowa (UWO), a potem jej następczyni, czyli Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), oparły się na tradycji Strzelców Siczowych i ultranacjonalizmie ukraińskim (przypominającym raczej idee pewnego malarza z Austrii) Dmytro Doncowa i Mychajło Kołodzyńskiego, mówiącym o utworzeniu ''czystego jak szklanka'' państwa ukraińskiego od Wołgi po Wisłę.

Tu należy dodać, że tereny, gdzie Polacy ''ciemiężyli'' Ukraińców znajdowały się poza granicami II RP i setki kilometrów od Wołynia. OUN jednak nigdy nie zdobyła tam większej popularności. UPA nigdy tam nie dotarła. Okręg Wojskowy UPA ''Wschód'' (za granicami II RP) nigdy nie powstał, zaś Okręg Wojskowy UPA ''Południe'' na Podolu rozleciał się już latem 1944 roku po pół roku istnienia. Mimo ambitnych planów, UPA nie zdołała dotrzeć na sowiecką Ukrainę. Polacy na tych terenach - mimo ludobójczej sowieckiej operacji polskiej z lat 1937-38 - przeżyli i żyją do dzisiaj w rejonie Żytomierza, stanowiąc największe skupisko Polaków na Ukrainie.

Większość sił UPA znajdowała się na terenach polskich Kresów i nigdy nie odwoływała się do Chmielnicczyzny.

Do tradycji Bohdana Chmielnickiego za to najczęściej i najchętniej sięgali w swojej propagandzie... Sowieci. Chmielnicki miał status bohatera Ukraińskiej SRR, był bohaterem kilku sowieckich filmów jako bojownik przeciw ''polskim panom'', jego pomnik w Kijowie przetrwał cały okres ZSRR bez żadnego uszczerbku, ustanowiono też jego medal.

W skrócie - od XVI wieku Ukraińcy mieli dość okazji by się pomścić na Polakach, a przeciętny banderowiec w 1943 roku bynajmniej nie zabijał nożem polskich dzieci z powodu ciemiężenia jego prapradziada przez wąsatego polskiego szlachciurę dwieście lat wcześniej.



2) ''II RP prześladowała Ukraińców przed Wołyniem''

Nie wiem, jak można masowe ludobójstwo usprawiedliwiać tym ''argumentem'', ale to jest bzdura. Opisywałem niedawno, jak wyglądała sprawa z Ukraińcami w XX-leciu międzywojennym w Polsce. Tu tylko skrótowo.

Pierwotnie Ukraińcy w II RP mieli otrzymać bardzo szerokie prawa: ukraińskie szkoły, gazety, urzędy, a nawet uniwersytet.

Tylko co z tego, skoro Ukraińska Organizacja Wojskowa od 1921 roku prowadziła terror przeciwko Polakom, w latach 1922-23 nieomal doprowadzając do wojny domowej? UWO zastraszała, biła i mordowała tych, którzy usiłowali normalnie żyć: kandydatów z mniejszości ukraińskiej do Sejmu i Senatu, ukraińskich studentów i uczniów, chodzących do dwujęzycznych szkół, redaktorów gazet i nauczycieli. Nawoływano do dezercji poborowych z wojska wraz z bronią. Ukraińscy terroryści mordowali wszystkich, którzy mogli doprowadzić do porozumienia polsko-ukraińskiego. Pierwszą ich ofiarą był ukraiński poeta, nauczyciel, Sydor Twerdochlib, działający na rzecz porozumienia z Polską. Zamordowano go w 1922 roku. W latach 1922-23 UWO dokonała aż 302 ataków terrorystycznych, napadając i podpalając głównie polskie dwory i gospodarstwa (w sumie 158), a nie obiekty państwowe.

Polityka Piłsudskiego względem Ukrainy była bardzo, bardzo łagodna (niech świadczy o tym fakt, że Marszałek osobiście zabiegał o złagodzenie kary dla zamachowca, który usiłował go zabić) i dopiero po 10 latach terroryzmu ukraińskiego Polacy przedsięwzięli bardziej zdecydowane działania.

Wskutek terroru ukraińskiego faktycznie Polska podjęła akcje represyjne. Zlikwidowano ukraińskie organizacje paramilitarne, uznając je za wylęgarnię terroryzmu, ograniczono liczbę ukraińskich szkół, zamieniając je na dwujęzyczne (gdzie i Polacy, i Ukraińcy uczyli się języka swoich sąsiadów), nie otwarto ostatecznie ukraińskiego uniwersytetu we Lwowie (chociaż Polacy zaproponowali utworzenie takiego uniwersytetu w Równem, a Ukraińcy mogli się kształcić na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, pod warunkiem, że przyjęli polskie obywatelstwo), a na Kresach osiedlano osadników wojskowych (chociaż i tak 60 % ziemi przypadło Ukraińcom). Osadnictwo wojskowe było konieczne z powodu terrorystycznych akcji UWO-OUN w latach 20. i 30., gdy terroryści napadali i podpalali polskie gospodarstwa na terenach, gdzie osadnicy musieli bronić się sami z braku policji w każdej wsi.

(Tak, tak, nie było policji za rogiem, że można było zadzwonić z komórki i przyjadą za 5 minut)

Wspomnę też tutaj, że UWO-OUN była wspierana praktycznie od początku swojej działalności przez Czechów, Litwinów, czasem Sowietów, a przede wszystkim - Niemców. Terrorystów szkoliła i finansowała niemiecka Abwehra od 1921 do 1934 roku, a potem znowu od 1938 roku. Była to więc organizacja terrorystyczna na żołdzie wrogich wywiadów, a nie żadna tam oddolna formacja.

Po tzw. ''drugim wystąpieniu UWO'' w 1930 roku, gdzie terroryści ukraińscy napadli na 191 obiektów (z czego tylko 19 państwowych, reszta to prywatne mienie chłopów, także ukraińskich), Polacy podjęli akcję represyjną przeciwko terrorystom.

Mówiąc w skrócie, po 10 latach nieustannego terroru Polacy wreszcie podjęli akcję antyterrorystyczną. Wskutek tej niesamowicie strasznej akcji zginęła MOŻE JEDNA osoba. Aresztowano 1739 osób, z czego skazano tylko 211 osób na niewielkie wyroki. Znaleziono ok. 2000 sztuk broni. Owszem, Polacy przeprowadzali rewizje (czasem brutalne, szczególnie w domach, gdzie znaleziono broń) i nakładali kontrybucje na wsie - tylko zaraz potem kary te zniesiono. Nawet po tej akcji OUN prowadziła ataki na Polaków, próbujących wypracować porozumienie z Ukraińcami. W 1931 roku zamordowała posła Tadeusza Hołówkę, w 1934 - ministra Bronisława Pierackiego i dyrektora ukraińskiego gimnazjum, przeciwnika terrorystów, Iwana Babija.

Tu trzeba wspomnieć o wojewodzie wołyńskim w latach 1930-38, Henryku Józewskim, który prowadził bardzo proukraińską politykę na Wołyniu. Dzięki jego staraniom powstało wiele ukraińskich szkół, zelektryfikowano wszystkie większe miasta, poprawiono komunikację. Józewski osobiście dbał, by dotowano ukraińskie teatry, koła wiejskie i biblioteki. Nawet kazał wieszać portrety Petlury w gmachach publicznych. Jego doradcami byli Ukraińcy. Ukraińcy mogli go nazywać tylko swoim dobrodziejem.

Na tym samym Wołyniu, gdzie parę lat później banderowskie zbiry wypruwały brzuchy ciężarnym kobietom, a mężczyzn rozrywały końmi.

Co w zamian za jego starania zaplanował dla niego Bandera i spółka z OUN?

Usiłowali go zamordować. Nie udało im się tylko dlatego, że Piłsudski tych bandziorów wsadził do więzienia.

Jeśli ktoś tu kogoś terroryzował - to tylko UWO-OUN. Działania UWO-OUN w II RP przypominają bardzo dobrze ''separatystów'' z Donbasu.



3) ''A Polacy burzyli cerkwie''

Owszem, Polska burzyła cerkwie. W 1938 roku miała miejsce akcja rewindykacyjno-polonizacyjna na Chełmszczyźnie, podczas której zburzono kilkadziesiąt cerkwi.

Zanim jednak podniesie się larum na wąsatych polskich katolików, co to gnębili prawosławnych, pragnę przypomnieć, że Kresy Wschodnie II RP były przed 1918 rokiem częścią zaboru rosyjskiego. Cerkwie prawosławne budował zaborca jako element walki kulturowej. Wiele miało tylko znaczenie symboliczne i nikt ich nie odwiedzał. Przykładowo, wg spisu wyznaniowego z 1906 roku w powiecie chełmskim mieszkało 70 884 katolików i 58 870 prawosławnych. Znajdowało się tam jednak tylko 11 kościołów i aż 47 cerkwi. Wiele z tych obiektów było budowanych tylko dla rosyjskich garnizonów wojskowych i rodzin rosyjskich urzędników. Wraz z klęską Rosji w I wojnie i odpływem Rosjan cerkwie opustoszały. W 1921 roku w samym Chełmie znajdowało się aż dwanaście cerkwi, chociaż miasto zamieszkiwało 9492 katolików i tylko 1369 prawosławnych.

Sytuację komplikował fakt, że władze carskie w 1875 roku zlikwidowały unicką diecezję chełmską w ramach walki kulturowej pod zaborami. Wiernych zmuszono do przejścia na prawosławie, zlikwidowano ich obrzędy, a majątek przejęła Cerkiew Prawosławna. Doprowadziło to do likwidacji Kościoła unickiego, będącego częścią Kościoła Katolickiego. Nic więc dziwnego, że cerkwie w II RP postrzegano jako symbole rosyjskiej dominacji, imperializmu carskiego i niewoli.

Po odzyskaniu niepodległości, katolicy domagali się zwrotu 880 cerkwi z ogólnej liczby 3100. Z tego 240 stanowiły odebrane kościoły katolickie, a 640 - pounickie. Do 1924 roku rewindykowano 140 obiektów. Dochodziło przy tym do spięć, gdy katolicy samowolnie usiłowali odbierać utracone świątynie.

Akcja rewindykacyjna była prowadzona od maja do lipca 1938 roku siłami 3. Dywizji Piechoty Legionów. W jej toku zamknięto i zburzono od 91 do 127 cerkwi wybudowanych, lub wyświęconych po 1875 r., z których wiele było nieużywanych i pustych, a ich utrzymywanie kosztowało samorządy. Akcję prowadzono jednak zbyt chaotycznie i przynajmniej kilkukrotnie zburzono cerkwie, które były czynne i wykorzystywane przez wiernych, dochodziło do bezczeszczenia świątyń. Spotkało się to z dużymi protestami w kraju środowisk nie tylko ukraińskich, ale też polskich, wobec czego akcję wstrzymano.

Nie wiem tylko, jak to się ma łączyć z tematem Wołynia, bo zburzenie ok. 100 cerkwi ma niewielki związek z Wołyniem i UPA. Na Chełmszczyźnie UPA pojawiła się późno, bo dopiero w 1944 roku. Do zbrodni zachęcało UPA głównie duchowieństwo greckokatolickie, a nie prawosławne. Znani Ukraińcy, broniący cerkwi, nie znaleźli się potem w OUN i UPA. I żadne burzenie cerkwi nie usprawiedliwia masowej i brutalnej eksterminacji dziesiątek tysięcy ludzi, zwłaszcza kobiet i dzieci.



4) ''Tak się kończy nacjonalizm''

Owszem, za ludobójstwo wołyńskie odpowiadają nacjonaliści ukraińscy, ale to tylko półprawda. Za rzeź Wołynia i Małopolski Wschodniej 1943-45 odpowiada radykalne skrzydło OUN, czyli banderowcy. Jednakże OUN-M, czyli zwolennicy Andrija Melnyka, mniej radykalnego, a bardziej proniemieckiego nacjonalistycznego działacza ukraińskiego - od samego początku występowali przeciwko rzezi. Jeden z liderów OUN-M, Ołeh Sztul-Żdanowicz pisał: „Z polskim narodem jedna nas wspólny wróg. A polska mniejszość na Ukrainie była gotowa być w swej masie lojalna... Nie brakowało z polskiej strony prowokacji i przestępstw. Ale na to trzeba było odpowiedzieć sądem i karą dla winnych. A to, co się na tym odcinku działo w 1943 roku nie daje się wtłoczyć w żadne ramy. Cała akcja postawiła całą mniejszość polską przeciwko nam.”

Z tego powodu banderowcy rozbrajali partyzantów OUN-M i często ich rozstrzeliwali. Warto tu dodać, że Bandera i jego poplecznicy mordowali melnykowców jeszcze długo po II WŚ.

Tak samo przeciwko Banderze opowiadał się także Taras Bulba-Boroweć, pierwszy konspiracyjny dowódca ukraiński i twórca tzw. Siczy Poleskiej UPA w 1941 roku. Boroweć nie tylko nie współpracował z OUN, ale był także przeciwny mordom na Żydach, za wrogów nr 1 uważał Sowietów. Mordowanie polskich cywilów ten wielki patriota, niewątpliwie nacjonalista - uważał za ''plamę na ukraińskim honorze''. W sierpniu 1943 roku pisał do Bandery: „Naród polski tak czy inaczej istnieje, i jak długo będzie on w tej samej niewoli, co i my, tak długo w następstwie okoliczności będzie on nie naszym wrogiem, a sojusznikiem.”

Tak samo jak melnykowców, tak i oddziały Bulby banderowcy rozbrajali i mordowali ich członków. Wśród zamordowanych była sama żona Borowecia.

* * *

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@against_modern_football proszę o oznaczenie

1

@against_modern_football Niektórym po prostu nie przetłumaczysz.

2

@against_modern_football Ja nie bardzo wiem jakie mity odczarowałeś.
Dla nikogo normalnego Wołynia nie da się usprawiedliwić, bo niby jak?
Zasłanianie się miłością do ojczyzny, tu nie starczy.

Ale bagatelizujesz tło, używając słowa "owszem" i traktujesz to owszem zbyt lekko, bo ono opisuje niechętną politykę władz polskich do Ukraińców.
Ta polityka mogła być spowodowana wcześniejszymi brutalnymi atakami Ukraińców na ludność polską, ale dlaczego Ukraińcy mieli uznawać zwierzchność Polaków nad terenami zdominowanymi przez ich ludność. To był układ zawarty po 1 wojnie światowej i był dość sztuczny.

A jeśli piszesz, że burzenie cerkwi nie uzasadnia rzezi na Wołyniu, to widzę tu raczej chęć zbagatelizowania tego co robili Polacy. Klasyczne wybielanie siebie.
My nic nie zrobiliśmy, mimo, że zrobiliśmy. Przecież to puste cerkwie i to nieukraińskie naprawdę, tylko poniżej będzie nawiązanie do usuwania prawosławia kosztem kościoła unickiego kilka wieków wcześniej - więc ta historia ciągnęła się wiekami.

Tak samo czytam o rzezi humańskiej (o której nie miałem pojęcia), a tam wśród przyczyn widzę: "została wywołana przez prowokację władz Imperium Rosyjskiego, które wykorzystując antyszlacheckie i antypolskie nastroje hajdamaków i miejscowych chłopów cierpiących z powodu ucisku pańszczyźnianego" lub "Wśród innych przyczyn wystąpienia wymienia się zaostrzenie pańszczyzny, narzucanie obrządku unickiego w miejsce prawosławia"
No to masz tu jak byk powód do buntu, a trzeba wiedzieć, że chłopi pańszczyźniani byli traktowani nie lepiej niż czarni z południowych stanów USA.

Czy wiesz, jak bardzo antypolskość była zakorzeniona w tych ludach i pielęgnowana od czasów opresji szlacheckiej?
W Polsce mamy zakodowane - Niemiec zły, a chłopi ze Wschodu mogli zakodować polski szlachcic - zły. To byłby taki kod ponad wiekowy.

Popatrz na ten fragment ( Ty o takich "detalach" nie piszesz): Najpierw spolonizowano urzędy, usuwając z nich wszystkich, którzy odmawiali składania przysięgi na wierność państwu polskiemu. Zlikwidowano także ukraińskie katedry na uniwersytecie we Lwowie, a studiować mogli jednie ci, którzy odbyli służbę w Wojsku Polskim. W grudniu 1920 roku Sejm przyjął ustawę o nadawaniu na korzystnych warunkach finansowych gospodarstw na Wołyniu zasłużonym żołnierzom i inwalidom wojennym pochodzącym ze środkowej Polski. W sumie liczba Polaków na Wołyniu zwiększyła się dzięki temu z 240 tysięcy w roku 1921 do prawie 340 tysięcy dziesięć lat później.

I to nie brzmi jak zarzewie przyszłych problemów?

My się chyba w wielu sprawach zgadzamy, ale chyba inaczej rozkładamy akcenty.
Ty bardzo wydatnie skupiłeś się na omówieniu mrocznej strony Ukraińców, ale choćby akapit wyżej masz czarno na białym politykę polonizacyjną. I to tylko ułamek. Dodaj tych ułamków więcej i fanatyzm pewnych środowisk z Ukrainy i mamy mieszankę wybuchową. Te cerkwie to potencjalny zapalnik, ale jako wisienka na torcie innych działań antyukraińskich.

Wyobrażam sobie co to byłby za skowyt gdyby takie działania wobec Polaków przeprowadzili Niemcy.

1

@Comentateiro dzięki, że podałeś pare przykłądów, jak zawsze nie ma żadnego pogłębionego kontekstu. Polska szlachecka była opresyjna nie tylko na tych terenach, ale nasi historycy piszą o tym decydowanie za mało, lub wcale. Nie rozumiemy też polskości tamtego okresu i że do tyczyło to bardzo wąskiej grupy społecznej. Przeciętny chłop pańszczyźniany dbał wyłącznie o to, żeby mniej dostawać kijem po plecach, nie ważne od kogo.

konto usunięte

0

@Comentateiro W pierwszej kolejności nie ja jestem autorem tylko tj. napisałem strona "II Wojna światowa w kolorze". Jeśli chodzi o odczarowanie mitów to właśnie tj. w pierwszym poście napisane jest odpowiedź dla ukraińców i ukrofilów z polskim paszportem którzy piszą że''Polacy nie byli święci'', ''spójrzmy najpierw na siebie'', a nawet, że "Polakom się należało''. I ten tekst moim zdaniem świetnie tłumaczy właśnie jakie to są bzdury i jakie to jest zakłamywanie sprawy Wołynia przez stronę ukraińską.

Owszem w tekście jest potwierdzeniem że z polskiej strony były pewne działania ale były one czymś spowodowane. Generalnie na wszystko co napisałeś masz odpowiedź w tekście

" ale dlaczego Ukraińcy mieli uznawać zwierzchność Polaków nad terenami zdominowanymi przez ich ludność. To był układ zawarty po 1 wojnie światowej i był dość sztuczny." - odpowiedź w akapicie 1. dotyczącym tego że to była przez 600 lat Polska ziemia i druga sprawa hmm... odnieś teraz to co napisałeś do obecnej sytuacji na Ukrainie i ludności rosyjskojęzycznej na Krymie, Donbasie, Ługańsku. Dlaczego mieli uznawać zwierzchność ukraińców? I jeszcze co do tej kolonizacji to podczas największego bumu

"A jeśli piszesz, że burzenie cerkwi nie uzasadnia rzezi na Wołyniu, to widzę tu raczej chęć zbagatelizowania tego co robili Polacy. Klasyczne wybielanie siebie." - przecież w tekście nie ma żadnego wybielania tylko jest czarno na białym napisane że Polacy zburzyli od 91 do 138 cerkwi i czasem działo się to chaotycznie, ale nie miało wpływu na sprawę w Wołyniu a często (nawet tutaj kilkukrotnie ktoś mi pisał a bo Polacy cerkwie burzyli) jest to argument dlaczego rzeź na Wołyniu miała miejsce. Akapit jasno wyjaśnia że nie miało to żadnego wpływu bo: a.) na Chełmszczyźnie upa pojawiło się w 44 (Wołyn w 43); duchowieństwo grekokatolickie zachęcało a nie prawosławne (a to prawosławne świątynie były burzone) i żaden znany obrońca cerkwi nie był członkiem oun/upa. Jeszcze co do kościoła unickiego - to do prawosławia zmuszała nie RP tylko władze carskie czyt. Rosjanie także nie jesteśmy temu winni, byliśmy wtedy pod zaborami.

Co do rzezi humańskiej - to chłopi generalnie wszędzie mieli przesrane a im bardziej na wschód tym jeszcze gorzej i dalej jakby to co podałeś nie usprawiedliwia ludobójstwa, a jeszcze bardziej nie usprawiedliwia dzisiejszej Ukrainy która imieniem Gonty nazywa ulicę w Lwowie (który na 800 lat swojej historii przez 600 był polskim miastem), stawia mu się pomnik.

"Czy wiesz, jak bardzo antypolskość była zakorzeniona w tych ludach i pielęgnowana od czasów opresji szlacheckiej?" - i to właśnie świadczy po raz kolejny o ukraińcach że oprócz tego że nie znają swojej historii to są mitomanami. Cytując "IIWŚwk" : "chodzi o to, że konflikty na terenach ukrainnych były konfliktami lokalnej szlachty i magnaterii. To nie była jakaś abstrakcyjna wojna ''gnębionych Kozaków'' (których zresztą bardzo trudno uznać za Ukraińców) i ''wąsatych Polaków'', tylko lokalne konflikty o ziemię i majątki, podsycane dopuszczalnymi w prawie zajazdami. Nie można też zaprzeczać, że magnateria na terenach ukrainnych nie wywodziła się z Polski, tylko z Rusi, ergo, upraszczając, swoi gnębili swoich. Nazywanie ruskiego szlachcica, nawet spolonizowanego przez chrzest, ''Polakiem'' to piramidalna manipulacja. Jak wspomniałem, I RP nie była państwem narodowym, tylko szlacheckim, i takie same prawa, co szlachta polska, miała szlachta litewska i ruska."

"Popatrz na ten fragment ( Ty o takich "detalach" nie piszesz): Najpierw spolonizowano urzędy, usuwając z nich wszystkich, którzy odmawiali składania przysięgi na wierność państwu polskiemu.(...) - jak w pkt. 1 to były po części polskie ziemie, a od 1919 należały już ponownie do Polski , baa na terenie Wołynia w 1916 powstała Legia Warszawa. " W okresie międzywojennym władze polskie starały się podtrzymywać i pogłębiać różnice, aby zapobiec przenikaniu idei narodowych z Małopolski (Galicji) na Wołyń i Polesie. Przejawiało się to istnieniem tzw. kordonu sokalskiego, przebiegającego wzdłuż dawnej granicy austriacko-rosyjskiej. Na północ od tej linii nie mogły działać istniejące na innych terenach Polski ukraińskie organizacje polityczne, kulturalno-oświatowe i gospodarcze. Dodatkowo w latach 1921–1923 na terenie Wołynia przeprowadzono kolonizację za pomocą osadników wojskowych (w całym okresie międzywojennym na Kresach powstało w ten sposób 7,9 tys. osad, do których należało 130 tysięcy ha ziemi)[5]. Nadziały ziemi na rzecz Polaków nie spotkały się z aprobatą ludności ukraińskiej." I dalej to nie usprawiedliwia ludobójstwa.

Taka była idea tego tekstu żeby pokazać że takie teorie o złych Polakach, polonizacji, kolonizacji i prześladowaniach ze strony polskiej to mitologia i jesli chcieli się mścić za okres RON to mieli szansę to robić wcześniej.

Rzeź na Wołyniu wynikała z tego że OUN/UPA wzorowała się na hitlerowcach i ich czystkach oraz eksterminacjach. W eksterminacji Żydów wielu banderowców brało udział. To jest powód dlaczego doszło do Wołynia kolaborujący z III rzeszą ukraińcy poczuli krew, siłę, dodatkowo marzyła im się niepodległość i dlatego zrobili czystkę, a nie dlatego że chcieli się zemścić za te właśnie mity które opisane są wyżej

2

@against_modern_football sprawa jest wieloaspektowa.
A) Tak, Polacy nie byli świeci i nie jest to nawet komentarz do Wołynia, ale fakt. Dziś przypada także rocznica Jedwabnem. To na marginesie.
Mamy trudną historię z Ukrainą. Był to dla I RP kolonialny wschód, trochę jak afryka dla Francji, Portugalii. Kolonizowany i wyzyskiwany dość bezwzględnie. Panowie szlachta, dla których miejsca nie starczyło w Koronie, wyprawiali się na wschodi zdobywali sobie ziemię od "tubylcow". Eskalacja konfliktu doprowadziła do powstania Chmielnickiego, a w końcu pchnęła Ukrainę w objęcia Moskwy. Spirala zbrodni i nienawiści narastała.
Szansa na porozumienie pojawiła się u zarania II RP. Wizją Piłsudskiego było panstwo federacyjne z Ukrainą Petlury i Białorusią. Ale walczyliśmy o życie. Biliśmy się o Lwów. Skończyło się pokojem ryskim który oddawał wschodnią Ukrainę sowietom. To się skończyło hlodomorem. Dla wielu Ukraińców, to było jak zdrada. Zamiast poprawy było pogorszenie stosunków. W II RP ukraincy byli prześladowani etnicznie i religijnie de facto coraz mocniej im bliżej '39.... I to wszystko prawda ale
B) Nie usprawiedliwia w żaden sposób ani idei, ani ludzi którzy przeprowadzili zaplanowane, skoordynowane, bezlitosne ludobójstwo.
C) Problem jest taki, że Korwiny i Pisy które najgłośniej przypominają o Wołyniu w nosie mają rzeczywiste pojednanie, rozliczenie, dialog. Graja po prostu pod głosy wyborcze. Kiedy ruzzia napadła na Ukrainę Solidarność okazaną przez Polaków zaskoczyła wszystkich, łącznie z pisakami i konfą - partiami grającymi nutką narodowościową łagodnie powiedziawszy. Wtedy żadne Browny nie śmiały wychylić burego pyska z nory. Ale okazało się że 3 mln ludzi nie może mieszkać w naszych domach na lata, a część z nich przyniosła oprócz konieczności pomocy, także problemy. Wtedy wszystkie onuce, przy poklasku propagandystów ruzzi zaczęło coraz częściej pogrywać Wołyniem. Absolutnie nie ma to nic wspólnego z polską racją stanu. Tylko z partyjnym interesikiem.
D) Lata całe tematu nie dotykały żadne rządy, a i po drugiej stronie były same problemy. Teraz jest szansa coś na prawdę zmienić. Ale możemy to zrobić zręcznie, spokojnie cierpliwie, albo jak słoń zawalić kładkę dopiero w budowie.
Możemy mówić Ukraińcom, uczyć ich, że Bandera który jest dla nich bohaterem walki o niepodległość, takim jak dla nas Piłsudski, dla nas jest mordercą (mimo że historycznie, w trakcie organizacji i decyzji o mordzie, był w wiezieniu). Jego ruch, stal się kątem niewinnych jak dziś orki.

Wybór należy także do zwykłych Polaków i Ukraińców. Tych piszących w necie także. Nie chodzi o to by milczeć, ale by nabrać trochę spokoju w przypominaniu. Do każdego Szweda też z ryjem się startuje w sieci w rocznicę potopu, który wybił 50% ludnosci Polski. No właśnie.

0

@against_modern_football Nasza dyskusja nie ma sensu. Polonizacja nie jest mitologią i skoro jej przeczysz, to mijasz się z prawdą.

Niestety, ani fanatyzm z jednej strony, ani wypieranie polonizacji i nie tylko z drugiej, nie pozwalają na uczciwą dyskusję.

To nawet zastanawiające, że wrzucam Ci fragment o niepodważalnych przejawach tej polonizacji, a Ty to wypierasz.
No to Ukraińcy analogicznie wyprą się Wołynia. Taka to właśnie gadka.
Irytujące jest nawet forsowanie czegoś wbrew faktom.

1

@AxelF No właśnie, potop szwedzki był najbardziej dewastującym nasz kraj najazdem obok 2 WŚ, a może i nawet bardziej niż inwazja Niemców. Skala strat w porównaniu do rzezi wołyńskiej jest nieporównywalna.

Zatem chyba co niektórzy dają się wodzić za nos populistom. Brakuje tu chyba znajomości faktów.

2

@Comentateiro i czy wszyscy którzy dziś nie obrażają Szwedów są szwedofilami? ;)

konto usunięte

0

@AxelF A.) Jaka polska szlachta? Przecież to byli większości książeta wywodzący się z książąt ruskich "Przykładowo, rejestr poborowy z 1628 r. na Ukrainie wskazuje, że na 15 magnatów tam posiadających majątki, tylko trzech było szlachcicami polskimi." I w sumie jakich ukraińców bo podajesz Chmielnickiego, a kozacy to nie ukraińcy. Także to swoi swoich prześladowali, a nie Polacy. Co do porozumienia to pkt.2 opisuje te prześladowania.
A+.) za IIWŚwK: "Naprawdę ktoś serio porównuje oddolny, inspirowany przez Niemców pogrom trzystu osób, powodowany kolaboracją pod okupacją sowiecką 1939-41, będący czynem kryminalnym - z odgórnie zaplanowaną przez oficjalnych reprezentantów (a III konferencja OUN-B to były najwyższe władze konspiracyjnej Ukrainy) czystką etniczną na ponad 150 tysiącach ludzi, przeprowadzoną jeszcze najokrutniejszymi metodami?

ZWZ nigdy nie zachęcał do pogromów i potępiał zbrodnie na Żydach.

UPA była oficjalnym wykonawcą decyzji OUN-B o mordowaniu Polaków. Na marginesie, to Wołyń i Żydzi mają ze sobą tyle wspólnego, że w szeregach UPA było mnóstwo ''herojów'', którzy wcześniej wymordowali dziesiątki tysięcy Żydów w szeregach SS, Ukraińskiej Policji Pomocniczej i Schutzmannschaft. A tych, których nie zabili, później zamordowała UPA.

(Niesamowite jest to, że ludzie, którzy zazwyczaj tępią antysemityzm nagle bronią nazistów, odpowiedzialnych za setki tysięcy ofiar…)

A skoro mowa o ZWZ i Kresach, to tak na marginesie zacytuję tylko raport Komendanta Głównego ZWZ, generała Stefana Roweckiego ''Grota'' a propos Podlasia w 1939 roku:

„Ujawniło się, że ogół ży-wski we wszystkich miejscowościach, a już szczególnie na Wołyniu, Polesiu i Podlasiu, zanim jeszcze ustąpiły polskie oddziały, wywiesił flagi czerwone i ustawił bramy triumfalne na powitanie wojsk bolszewickich, że zorganizował samorzutnie rewkomy i czerwoną milicję, że po wkroczeniu bolszewików rzucił się z całą furią na urzędy polskie, urządzał masowe samosądy nad funkcjonariuszami państwa polskiego, działaczami polskimi, masowo wyłapując ich jako antysemitów i oddając na łup przybranych w czerwone kokardy mętów społecznych"."
C.) Widzisz tylko pisy nie przypominają i nie robią nic w tym temacie tylko klęczą przed Ukrainą i nie potrafią nic wywalczyć. Co do Konfederacji i środowisk pokrewnych od dawna poruszali temat Wołynia i było to dużo dużo wcześniej. Obecnie już nawet ksiądz Isakowicz - Zalewski jest atakowany i nazywany ruską onucą... Nie wiem dlaczego też wrzucasz tutaj wątek polityczny, jest on tutaj zbędny temat dotyczy czego innego.
D.) Tak bandera siedział w więzieniu, nic nie wiedział on bohater nie winny....
"''Argument'' trącający ''trochę'' Holocaustem i akwarelistą, prawda? ????

Znowu półprawda. Owszem, Bandera był więźniem KL Sachsenhausen od 1941 roku, gdy Niemcy rozpędzili rząd Jarosława Stećki we Lwowie. Nie zmienia to faktu, że zanim Niemcy ich aresztowali, to podległe im oddziały (milicja ukraińska, grupy marszowe OUN, bataliony ''Nachtigall'' i ''Roland'') były odpowiedzialne za liczne zbrodnie na Polakach i Żydach w ciągu zaledwie dwóch tygodni latem 1941 roku (na czele z pogromem lwowskim).

Program „Walka i działalność OUN w czasie wojny” z maja 1941 roku, podpisany przez m.in. Banderę:

„Mniejszości narodowe dzielą się na:

a) przyjazne nam, to znaczy członkowie wszystkich ujarzmionych narodów;

b) wrogie nam, Moskale, Polacy, Żydzi;

a) mające jednakowe prawa z Ukraińcami, oni mogą wrócić do swojej ojczyzny.

b) niszczone w walce, oprócz tych którzy przestrzegają porządku: przesiedlenie na ich ziemie, niszczyć przede wszystkim inteligencję, której nie wolno dopuszczać do jakichkolwiek państwowych instytucji, w ogóle należy uczynić niemożliwym pojawienie się inteligencji, to jest uniemożliwić dostęp do szkół, itd.”

Siedząc w niemieckim obozie Bandera popierał niemieckie ludobójstwo na Żydach. Za rzeź Polaków odpowiadali najbliżsi współpracownicy Bandery: Roman Szuchewycz i Mykoła Łebed. W czasie pobytu w obozie Bandera utrzymywał kontakt z OUN-B i UPA za pośrednictwem kurierów. Nigdy nie potępił tego ludobójstwa - ani w 1943, ani nigdy później, chociaż z pewnością o nim wiedział. Jak pisał o nim wybitny biograf, Grzegorz Rossoliński-Liebe:

„Mordowanie Polaków najpierw na Wołyniu, a później w Galicji Wschodniej przez nacjonalistów służących w UPA w żadnym stopniu nie zaprzeczało temu, jak Bandera wyobrażał sobie wolną Ukrainę.”

Terror był codziennym narzędziem Bandery w walce o władzę. Już po wojnie Bandera popierał mordowanie Ukraińców nieprzychylnych UPA, a nawet użycie bomby atomowej na Ukrainie w przewidywanej III wojnie światowej.

konto usunięte

1

@Comentateiro Pisałem w kontekście polonizacji jako mit że był powodem rzezi wołyńskiej, a nie że coś takiego mogło mieć miejsce na ziemiach które historycznie były nasze. Tak jak pisałem powodem rzeź wynikała z tego że OUN/UPA wzorowała się na hitlerowcach i ich czystkach oraz eksterminacjach. I co jest chichotem sami Niemcy byli często zdruzgotani bestialstwem ukraińców i te czystki były im nie na rękę bo siały im rozpierdziel na tyłach armii.

+ @AxelF Panowie no myślę że ten potop szwedzki nie jest tak traktowany bo:
1.) był 368 lat temu a nie 80. także nieco inny kontekst czasowo - kulturowy
2.) było to starcie militarne a nie wyżynanie bestialsko cywilów

i sam obecny kontekst jest inny, bo Ukrainie wysyłamy paliwo, jedzenie, sprzęt, szkolimy żołnierzy, w Polsce łożymy na tych którzy przyjechali itd. a w zamian nie możemy się doprosić oficjalnego przyznania się do rzezi i godnego pochowku pomordowanych i zaprzestania kłamstwa wołyńskiego. O innych aspektach jak pojawiające się na wojnie symbole upa, ss galizien; wypowiedzi melnyka itp. nie wspominam.

1

@against_modern_football Zatem widzisz, 100, 200, 300 lat? Ile czasu trzeba by podejść do sprawy z dystansem? Czy to o co toczymy teraz wojenkę, za kolejne 100 lat będzie miało jakiekolwiek znaczenie?

A co to za różnica czy cywili wycina ukraiński oszołom, czy szwedzki żołnierz?
To jest częściowa prawda, że ze Szwedami było to starcie militarne.
Twierdzisz, że blisko 40% ludności Polski było żołnierzami? No właśnie.
Poczytaj, doczytaj, dla mnie przy skali szwedzkiej rzezi, Wołyń jest ledwo namiastką, ułamkiem. Brutalnym, nieakceptowalnym, ale znajmy skalę.

Mam nadzieję, że prezydent Ukrainy i polskie władze pochylą się nad tematem Wołynia by w cywilizowany sposób upamiętnić śmierć tamtych ludzi. Ale na pewno nie mogą Polacy kazać widzieć Bandery tylko polskimi oczami.
To jest część wzajemnych relacji, które muszą zostać uregulowane.
Za dużo nas teraz łączy, by omijać tak ważny temat.

konto usunięte

0

@Comentateiro Lata to jedno, a realia w których to się działo to drugie - czasy Potopu to chyba nieco inny rozwój cywilizacji niż Wołyń? I nieco inne realia prowadzenia wojny? Dodatkowo za czasów Potopu nie było setek sposób na zabijanie Polaków. I my nie toczymy tutaj wojenki tylko walczymy o prawdę i oto by Ukraina przeprosiła, przestała kłamać, przyznała się do ludobójstwa i dała wreszcie godnie pochować pomordowanych. Świeże rany zawsze bardziej bolą, a bolą tym bardziej jeśli komuś udzielasz pomocy a on na ciebie pluje. Niemcy odcieli się od Hitlera, nie stawiają mu pomników, nie ma w niemieckich miastach Adolf Hitler Strasse natomiast ukraińcy gloryfikują banderę.

Oczywiście Potop zdewastował Polskę pod kątem ludnościowo - gospodarczym, ale no nie jest tak jak piszesz... "Trzeba przy tym pamiętać, że podobnie jak w czasie wojny trzydziestoletniej przyczyną wysokiej śmiertelności cywilów były epidemie, zarazy, pogorszenie warunków bytowych i migracje, w mniejszym zaś stopniu bezpośrednie działania wojenne. Przy czym zdarzało się, że Szwedzi mordowali mieszkańców danej miejscowości, ale zwykle w przypadku ich oporu." - hmm także o jakiej rzeźi tutaj mowa?

1

@against_modern_football Może jeszcze dodaj, że świat na początku 20 wieku był bardziej cywilizowany. Stąd 2 najbardziej brutalne wojny w dziejach.
Twoja teza jest nie do obrony. To była dzicz, a Ty popełniasz błąd oceniania przez pryzmat człowieka z 21 wieku.

Tak, tak, 40% ludzi znika i akurat skutkiem epidemii. Tylko o dziwo, epidemia była niszcząca w czasie wojen a nie pokoju.
Naprawdę, jak ci utną głowę Banderowcy, to widzisz to jako straszne, a jak nie możesz się leczyć lub migrujesz i ostatecznie umierasz wskutek wojny wywołanej przez Szwedów, mając pogorszone warunki bytowe to znajdujesz marne usprawiedliwienia.

Naprawdę to robisz, stopniujesz niegodziwość, jesteś w stanie rozgrzeszać Szwedów, by stawiać w gorszym świetle Ukraińców? Jest to paranoja. Epidemią uzasadnisz 40% ubytek ludności - i Ty wymagasz uczciwości od Ukrainców? Moim zdaniem coraz bardziej piszesz pod swoją tezę.

I na koniec, bo wiedzę, że nie dotarło do Ciebie - będziesz porównywać jednoznaczną postać jaką był Hitler, do niejednoznacznego Bandery?
To już jest absurd. Rzeź wołyńska nie określa jego całego życia. Poza tym formalnie był w więzieniu w czasie rzezi.

I o tym piszę, Polacy pouczający Ukraińców, kto ma być ich bohaterem, a kto nie.
Ty się lepiej zajmij tym żeby Ukraińcy upamiętnili cześć pomordowanych i wyrazili ubolewanie nad rzezią, ale nie pouczaj jak mają czytać własnych bohaterów.

Jeśli po drugiej stronie będą siedzieć ludzie z tak upartym stanowiskiem jak Twoje, nigdy się nie dogadamy. Jednak Ty zdajesz się nie mieć tego świadomości.

2

@Comentateiro "ale nie pouczaj jak mają czytać własnych bohaterów."
Zwłaszcza jako obywatel kraju w którym szaleje mit "żołnierzy wyklętych". Gros z nich to zdrajcy, bandyci, donosiciele do UB na towarzyszy konspiracji. Ostatnio na grobie kapitana Niemieckiej policji, współpracującego z SS który prowadził czystki wśród zydow I Polaków, zabitego przez partyzantów AL pojawiła się w rocznicę śmierci w zasadzce szzarfa na grobie, "towarzyszowi walki ze wspólnym wrogiem".
Także jeśli chodzi o czczenie bandziorów to kryształowi nie jesteśmy również.

0

@AxelF Wybitnie sie nie zgodze co do punktu A. To jest narracja, która Polska lewica zaczela wprowadzac do dyskursu od jakiegos czasu.

0

@AxelF zostaw e-mail na priv to podesle ci akademicka riposte ;-)

0

@Comentateiro Podobnie jak wojna 30 letnia dla swiadomosci zachodnich spoleczenstw. Wojna to wojna, a budowanie etnicznie spójnego panstwa w oparciu o czystki to co innego.

2

@Culé a muerte @against_modern_football
Ok, to proponuję zabawę w konstruktywne rozwiązanie. Czego od kogo oczekujecie w sprawie, tzn. Czego od polskiego rządu, czego od rządu Ukrainy, czego od zwykłych Ukraińców. Jakie macie propozycje, by te postulaty zyskały poparcie, lub przynajmniej były logiczne i klarowne w kontekście faktów historycznych.

konto usunięte

0

@AxelF Czego oczekuję? Że Ukraina da przeprowadzić ekshumację pomordowanych i ich godny pochówek. Nie zależy mi żeby stawiali pomniki i mauzolea.
- Od polskiego rządu oczekuję zdecydowanych działań na stopie dyplomatycznej w celu rozwiązania tej sytuacji, teraz jest idealny moment na to bo mamy wszystkie najlepsze karty w ręku
- od ukraińskiego rząd domagam się aby uznali że rzeź wołyńska była ludobójstwem, dopuścili do ekshumacji, zaprzestali propagować tzw. "kłamstwo wołyńskie" i odrzucili z przestrzeni publicznej gloryfikowanie upa, bandery, szuchewycza jeśli chcą prowadzić z nami interesy i mówić o bratnich (!) narodach. Bez tego nie ma mowy o żadnych stosunkach na lini POL - UA
- od zwykłych ukraińców niczego nie chcę, bo przecież nie będę wymagał żeby się dokształcili się w historii swojego kraju, to jest sprawa do rozwiązania w gabinetach jw. jeśli tam dojdzie do tego to trafi to też do zwykłych obywateli. A może i telewizja publiczna na Ukrainie wyemituje Wołyn, tj. rosjanie wyemitowali Katyń?

2

@against_modern_football
"Że Ukraina da przeprowadzić ekshumację pomordowanych i ich godny pochówek"
Ale to kwestia bieżącej polityki. Te ekshumacje postępowały. Ukraina otwierała mniej więcej 2 cmentarze rocznie, naukowcy z Polski pomagali... aż do rządu pis I wstawania z kolan. Wtedy roszczeniowa polityka pisiakow, wyborcza gra na "banderowskich zbrodniarzach" kult wykletych, doprowadził do obustronnej eskalacji złych emocji.

"Od polskiego rządu oczekuję zdecydowanych działań na stopie dyplomatycznej "
Problem w tym, ze to obecny rząd popsuł relacje właśnie propagandowymi "zdecydowanymi działaniami" a po wyborach, ewentualną koalicja pis I konfy jawi się jeszcze gorzej, bo konfa ściga się z ekstremistami z pis w antyukraińskiej retoryce.
Czy problem więc trzeba rzucić w pizdu? Nie, ale według mnie do rozwiązania trzeba dojść za kilka lat, po wojnie, ochładzając emocje, rozmowami, a nie "zdecydowaniymi działaniami" który to zwrot w obecnej sytuacji brzmi jak szantarz.

"od ukraińskiego rząd domagam się aby uznali że rzeź wołyńska była ludobójstwem"
To jasne i klarowne.

"zaprzestali propagować tzw. "kłamstwo wołyńskie""
Jakie czynniki oficjalne w Ukrainie propagują "kłamstwo wołyńskie" ? Ja nic na ten temat nie wiem?

"i odrzucili z przestrzeni publicznej gloryfikowanie upa, bandery, szuchewycza"
Ok, ale jak u nas zniknie kult "żołnierzy wyklętych", na marszach niepodległości skończy się promocja nazioli, a polską przeprosi za politykę wynaradawiania Ukraińców, która dla nich była tym samym czym germanizacja czy rusyfikacja podczas zaborów.

"Bez tego nie ma mowy o żadnych stosunkach na lini POL - UA" spory, ale to buńczuczne hasełko kuców. Nie ma czegoś takiego jak zrywanie stosunków międzynarodowych przez różnice w polityce historycznej. nawet USA i ruzzia utrzymywały stosunki w szczycie zimnej wojny.

"od zwykłych ukraińców niczego nie chcę, bo przecież nie będę wymagał żeby się dokształcili się w historii swojego kraju,"
To jest największy błąd. To zwykli Ukraińców nie mają pojęcia czym była UPA poza faktem, że walczyli o wolność Ukrainy. To wśród nich są ostatni żyjący świadkowie zbrodni na polakach i rodziny tych co Polaków ratowali. To teraz, kiedy mamy na Ukrainie posłuch trzeba taki miękki przekaz z tym, jak to wygląda z naszej strony, do Ukraińców wysyłać.

0

@AxelF ZERO tolerancji w Polsce dla symbolii banderowskich. Jakikolwiek ukrainski student, któremu udowodni sie propagowanie tresci banderowskich, ma cofniete stypondium i ma opuscic terytorium RP.

2

@Culé a muerte ok, ale czemu z równą determinacją nie ścigać odwołujących się do faszystowskiej ideologii Polaków czy innych obcokrajowców (faszyzmem w pewnym sensie ideologicznie był banderyzm. Sam Bandera o metodach dyskutował, ale co do ideologii w zasadzie w ruchu był consensus).
Dla mnie to nacjonalistycznej narracji niespójność. Z narodu na wschód nas, który pod butem ruskich był setki lat, a wcześniej Polacy też mu nie odpuszczaliśmy, czynią owi nasi nacjonaliści modną ofiarę swojej "zdecydowanej polityki". Tymczasem wobec faszoli niemieckich, którzy wymordowali miliony Polaków, zapraszają na wspólne parady. Trochę jakby silniejszego który cie tłucze, poklepywać po pleckach, a slabszemu który Ci kiedyś zrobił przykrość przy każdej okazji bić. Slabe to. A taką narracje jako wyborcze punkty podchwycili narodowcy, konfa co już jest żałosne.
No i sam problem w skali kraju, narodu wyimaginowany. Ilu byś "propagujących banderyzm" studentów ukraińskich w Polsce znalazł? Kilku, kilkudziesięciu? Nawet jeśli są, to mają tyle oleju w głowie by się ze swoimi poglądami nie obnosić. Potrafię wymyślić więcej poważnych kroków do pojednania i wybaczenia.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: