- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1304 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
18
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
28 odpowiedzi
MirusAmisz
40
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1304 Culés
70
Zapaliłem dzisiaj świeczkę nad grobem mamy. W latach młodości, kiedy mieszkałem z rodzicami katowałem ich moim ukochanym zespołem Iron Maiden. Ścisz to, za głośno! Jak można tego słuchać - mówili. A potem niektóre piosenki się im spodobały. Weszły w krew, w codzienność. I mamy ulubiony utwór to był Wasted Years. Dlaczego w ogóle o tym wspominam? Bo sztuka, muzyka, ma to do siebie, że z perspektywy czasu zmienia własne znaczenie. Zmienia interpretację. Bo każdy odczytuje to inaczej na różnych ścieżkach swojego życia. I gdy dzisiaj miałem w głowie ten fragment tekstu:
So understand
Don't waste your time always searching for those wasted years
Face up, make your stand
Realize you're living in the golden years
Te zmarnowane lata, które przeżyłem, a mogłem z nią przeżyć lepiej. Uczucia, które nie były wyrażone tak, jak bym je dzisiaj wyraził, krążyły w mojej głowie. Jednak ostatnie zdanie jest proste, choć magiczne. Tu i teraz. Spełniaj się. Moja mama nie znała angielskiego, choć bardzo chciała. Nawet ostatni prezent świąteczny to była książka z nauką języka na poziomie podstawowym. Nie dane było jej tego przepracować do końca.
Utwór zabrzmiał mi w uszach nad grobem z pozytywnym wydźwiękiem. Żyjesz w złotych czasach, gdzie wciąż możesz siebie realizować, Synu. Nie patrz wstecz na zmarnowane lata.
Po śmierci mamy dużo piłem. Nie mogłem się z tym pogodzić. Ale to zmieniłem. Heh taki przepływ myśli nad jej miejscem spoczynku, te wszystkie synapsy, fajnie zaskoczyły, zatrybiły. Złote czasy nadejdą.
Dziękuję, mamo. Musiałem to napisać.
5
@Cochise Mam tak samo. Muzyka daje mi dużo siły i niekiedy w różnych etapach mojego życia zdaje mi się jakby niektóre utwory były pisane właśnie dla mnie w tym momencie, bo tekst tak bardzo pasuje.
Co do mamy to bardzo mi przykro, sam wiem jak mocno kocham swoją i jak bardzo nie chcę żeby odeszła. Straciłem ukochanego dziadka i właśnie wtedy tak naprawdę uświadomiłem sobie co to znaczy śmierć najbliższej osoby. Od tego czasu staram się spędzać każdą wolną chwilę z moją mamą. Tak jak w przytoczonym przez ciebie tekście, teraz żyję w tych golden years, będę korzystał ile tylko się da, bo w końcu to się skończy.
Trzymaj się mocno.
3
@Cochise Ojjj tak, muzyka zmienia światopogląd. Jak mam doła to biorę gitarę albo po prostu słuchawki i całkowicie zapominam o wszystkich problemach dookoła. Gratulację za poradzenie sobie z problemem picia i zmianę, takich ludzi szanuję i zawsze będę szanował, bo to cholerstwo niszczy życie. Pozdro!
2
@Cochise Trzymaj sie mocno. Jestes madra osoba, wiec jestem pewien, ze dasz sobie rade i dobrze to przepracujesz.
A Wasted Years tez bardzo lubie.
2
@Cochise Doskonale to rozumiem, ja bez muzyki to jestem jak bez tlenu, non stop katuje Judasów, Mete, Maidenów, Soundgarden, Depeche Mode, Testament, Anthrax, Megadeth czy Kreatora i Slayera a ostatnio wpadł w moje ręce najnowszy album Arctic Monkeys i mimo, że to bardziej jest Jazz/Soul/Funk dla relaksu odpalam właśnie.
5
@Cochise Dlatego właśnie dla mnie muzyka to coś więcej, niż "Siala la la" w refrenie. Traktuję ją bardziej jak sztukę, poprzez którą autor wyraża swoje emocje. Lubię jak artysta tworzy coś z potrzeby duszy, a nie wyłącznie z myślą o trafieniu w jak najszersze grono odbiorców i zarobku. "List do M" Ryśka Riedla czy "Hey You" Pink Floydów to jest to co szanuję najbardziej, albo takie kawałki jak "Five Finger Death Punch -Wrong Side of Heaven" czy "Metalica - Fade to Black"
5
@Cochise u mnie jutro mina rok odkąd tata nie żyje, do tej pory nie jestem w stanie się z tym pogodzić. Lubię ubrać słuchawki wyjść gdzieś, kupić małpkę usiąść sobie i popatrzeć w niebo i pomyśleć co mogłem więcej zrobić, by jakoś tacie pomóc. Pamiętam jak ja słuchałem hardstyle, qlimax dość uciążliwa muzyka z bassem, ale pamiętam jak tata wpadł do pokoju i spytał "czego słuchasz? Fajne, daj głośniej" są pewne rzeczy o których się nie zapomni...Trzymaj się byku.
1
@DziwnyKibicFCB Najlepszego życzę. Trzymaj się!!!
0
@Cochise Pięknie i mądrze napisane. Bez muzyki moja walka z chorobą byłaby słabsza. Bez muzyki świat nie miałby sensu.