La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1541 Culés

15

Cały Biden i demokraci:
"Zobaczymy, czy po odzyskaniu Chersonia stanowiska Rosji i Ukrainy zmienią się i czy Ukraina będzie skłonna do kompromisu - powiedział w środę prezydent USA Joe Biden podczas konferencji prasowej po wyborach do Kongresu USA."

Jaki kompromis? WTF? Teraz? Jak Rosja się cofa?
Teraz to trzeba nacierać i nacierać. Cisną na Swatowe, cisną na Chersoń. Po co to?
Przecież Rosja aktualnie straciła i wizerunkowo i finansowo i militarnie. Wszelakie kompromisy tu i teraz będą oznaczały totalną katastrofę dla Ukrainy, która nie odzyska terenów, zrujnuje swoją gospodarkę, a Rosja? Paradoksalnie wyjdzie zwycięsko.
Same takie słowa Prezydenta USA to jest skandal po prostu. Podaje rękę Putinowi.
Wiadomo - jeszcze nie ma kompromisu i może to zwyczajne biadolenie starca, ale jeśli finalnie by był, to niestety ale oznacza to sprzedanie Ukrainy Rosjanom. Po prostu.
@JimMorrisonFCB @barcelonaLM @Kgorecki2500 @tomek8756 @GeneralXavi @Comentateiro @mekston @adi7adi8 @Barca1992 @NaFazieHitman

14

@michal26 moim zdaniem źle interpretujesz tę wypowiedź.
Jeżeli Rosja oficjalnie informuje, że jest gotowa do kompromisu to co miał powiedzieć? Nie może powiedzieć, że żadnych negocjacji nie będzie bo 1) USA teoretycznie nie są stroną sporu, 2) pomógłby rosyjskiej propagandzie przedstawić Zachód jako tę stronę, która chce wojny.

W tej chwili jedynym Państwem, które może sobie pozwolić na otwarte odrzucenie negocjacji jest właśnie Ukraina, gdyż to ona jest ofiarą tej napaści. Biden tą wypowiedzią nie sugerował, że USA zamierzają sprzedać Ukrainę - on zgrabnie wizerunkowo odmówił podjęcia negocjacji (wg Bidena to Ukraina decyduje, a Ukraina już zapowiedziała, że nie podejmie negocjacji bez wycofania się ruskich z ich terenów i koniec tematu).

Jednocześnie Biden powiedział, że USA będą nadal wspierać Ukrainę w takim zakresie jaki będzie potrzebny.

0

@michal26 Wybory idą.. Nie wszystkim w USA podoba się finansowanie wojny proxy. Zwłaszcza,że te pieniądze moznaby spożytkować w inny sposób.

1

@michal26 zresztą zapominasz, że Republikanie otwarcie mówią, że przestaliby wspierać Ukrainę, więc tu mamy oficjalną zapowiedź zdrady.

0

@Aragorn33 właśnie dobrze interpretuje, gdyż:
1. Kazdy wie, że to wojna Rosji z NATO, czyli wojna między Rosją a USA w praktyce, na terenie Ukrainy i to Ukraina jest największym poszkodowanym.
2. Jaki kompromis? Sprawa jest jasna, ofiarą też jest jasna. Rosja przegrywa - to nie ma mowy o kompromisie, tylko o "rozmowach", lub "rozwiązaniu sprawy".
Tutaj nie ma pola do negocjacji. Rosja oddaje tereny sprzed 2014 roku i już. Takie jest stanowisko Ukrainy i takie też powinien mieć każdy przywódca cywilizowanego świata.
3. Biden otwarcie powinien przyznać, że Rosja ten konflikt przegra. Nie może być tak, że przywódca największego militarnie państwa i jednocześnie największego w sojuszu NATO, daje sygnał, że Rosja cokolwiek ugra na tej wojnie.
A tak właśnie to wygląda.
"Słuchajcie. Wycofali się. Dogajcie się tam. Biznes jest do zrobienia. Zaatakowali, to zaatakowali, po co drążyć temat?"
Super, że będzie pomagał Ukrainie, ale na wojnie i tak zarabia USA.
4. Ok - może powiedzieć (co zresztą zrobił), że czołgów i samolotów nie wyślę, bo to będzie oznaczało III WŚ i tutaj zgoda. Natomiast to konkretne zdanie, które zacytowałem jest skandalem. Słowo kompromis, jeśli dobrze zostało przetłumaczone, jest nie na miejscu. Takie drobne rzeczy, a pokazują prawdziwe oblicze.

0

@StrangeFruit no tylko, że lepiej walczyć teraz tak na Ukrainie niż za 10 lat w Polsce swoim wojskiem.

1

@Aragorn33 gówno a nie otwarcie mówią. Jakaś szalona babka i jakiś jeden typ, speaker, czy ktoś.
Parę osób na krzyż na kilkaset, których mają. Zapoznaj się z wypowiedziami innych osób.
Demokraci np. mają teraz aferę u siebie, bo 30 kilku napisało do Bidena z prośbą o podjęcie dialogu, by właśnie zakończyć wojnę dyplomatycznie xD
Ogólnie i tak jestem zdania, że Biden to najgorszy prezydent, zwłaszcza na tak ciężkie czasy. Tutaj ktoś pokroju Reagana by się przydał.

11

@michal26 No właśnie źle interpretujesz bo mieszasz fakty z oficjalną dyplomacją i mam wrażenie, że z emocji zaczynasz także trochę gubić rzeczywistość :)
1. Tak każdy wie, że to jest wojna NATO z Rosją - to jest fakt, ale tylko w rosyjskiej propagandzie jest to również oficjalne stanowisko. Na Zachodzie oficjalnie NATO w żadnym konflikcie nie bierze udziału i jest to konflikt Rosji z Ukrainą. Biden swoją wypowiedzią podtrzymał jedynie oficjalne stanowisko Zachodu.
2. To samo co wyżej - skoro Zachód nie bierze oficjalnie udziału w konflikcie to nie może decydować jak i kiedy się on zakończy. Wskazanie, że o kompromisie decyduje Ukraina to de facto odmowa podjęcia rozmów z Rosją przez Zachód, który oczekuje spełnienia żądań Ukrainy.
3. Tu już kompletnie poleciałeś ;p raz, że Biden już to wiele razy mówił, a dwa - nie o tym była wypowiedź. Biden nie odpowiadał jak ten konflikt się skończy tylko wskazał, kto tu ma decydujący głos w kwestii warunków pokoju, tj. Ukraina. Jak już wskazałem, nikt tu nie kazał Ukrainie zawarcia pokoju o czym świadczy deklaracja dalszej pomocy.
4. Nie - to konkretne zdanie, które zacytowałeś znaczy zupełnie coś innego niż sobie wyinterpretowałeś i jest jak najbardziej prawidłowe.

0

@michal26 yhym, gówno...
""Myślę, że ludzie będą siedzieli w środku recesji i nie będą wysyłali czeków in blanco Ukrainie" - powiedział 18 października lider Republikanów w Izbie Reprezentantów Kevin McCarthy w rozmowie z portalem Punchbowl News. "Po prostu tego nie zrobią. Nie będzie darmowych czeków in blanco" - powtórzył."

4

@michal26 ostatnio zgłębiałem historię Rosji od 1 wojny światowej, przez ZSSR, przez oddanie Krymu Ukrainie, przez gwarancję neutralności i muszę przyznać, że ładnie ich tam zachód oszukał i wymanwrował. Warto spojrzeć na 2 strony konfliktu i jak historycznie to wyglądało. Wtedy dużo bardziej się rozumie ruchy Rosji.

0

@Aragorn33 Zachód i USA nie biorą oficjalnie udziału w tej wojnie xD proszę Cię. Szanujmy swoją inteligencję nawzajem.
Każdy, kto wspiera Ukrainę lub Rosję w tym konflikcie - bierze w niej udział.
Skoro UE nakłada na Rosję sankcje, skoro USA i UK szkoli Ukraińców u siebie, skoro wspieramy ich ciężkim sprzętem w tym armatohaubicami o czołgami a także USA daje wsparcie informacyjne, podobnie jak UK ze swoim najlepszym wywiadem...
Sorry, ale niczym się nie różnimy od Białorusi, czy Iranu w tym momencie.
Tak samo bierzemy w tym udział, a Biden udaje Greka.
Dalej nie rozumiesz totalnie do czego ja piję, a mianowicie do tego, że skoro taki Biden potrafi (słusznie) nazwać Putina zbrodniarzem wojennym (czy też przestępca wojennym), wspiera otwarcie Ukrainę, to nie może teraz wylecieć z tekstem o KOMPROMISIE. Wiesz w ogóle co oznacza to słowo? Obie strony tracą, by zająć wspólne stanowisko. Ma się to nijak do tego, by jedna strona wygrała. Biden ta jedną wypowiedzią zrównał Ukrainę do Rosji. Jedyne słuszne zakończenie tego konfliktu, to przyznanie się Putina do porażki i wycofanie się do siebie.
To NIE JEST równoznaczne z "zakończeniem konfliktu POKOJOWO". WYSTARCZYLO, BY TAK SIE WYPOWIEDZIAŁ, czego NIE zrobił. Wyraźnie powiedział "kompromis", który będzie porażką Ukrainy. Jeśli grasz w szachy, to idealnie można to porównac do sytuacji "patowej". Biden chce tutaj patu, mimo iż ma na planszy przewagę operacyjną. Powiedzmy, że obaj grają bez królowej, ale Ukraina ma dwie wieże i 2 gońce, a Rosja tylko skoczka i wieżę.
Biden chce tutaj patu, co dla naszego regionu jest sytuacją katastrofalną. Odwlekanie konfliktu w czasie, zamiast dokończenia go tu i teraz.
Fakt, w punkcie trzecim może za dużo ironii z mojej strony, ale po prostu taki jest wydźwięk tego wszystkiego. Zrzuca na Ukrainę obowiązek pokojowych rozmów. Serio? Ukraina ma teraz rozmawiać?
W ogóle nie powinno być tutaj rozmów o takim charakterze z INICJATYWY UKRAINY. Rosja przegrywa i to Rosja powinna chcieć rozmawiać.
Nie ma nawet polemiki tutaj moim zdaniem.
I nie zgadzam się z Tobą w zupełnosci. Przeraża mnie to, że nie dostrzegasz w tym sformułowaniu problemu.
Bagatelizujesz jego wypowiedź, jakby zupełnie nic zdrożnego nie powiedział, a przyznał wprost, że liczy na gotowość Ukrainy do kompromisu.

0

Nie wydaje mi się,żeby Rosja była w stanie sobie pozwolić na konflikt z NATO. Nie dziś,ani nawet w przeciągu dekady. Plus ich przemysł zbrojeniowy leży i kwiczy. Sankcje w tym sektorze będą dla nich bardzo bolesne. Bez dostępu do nowoczesnych technologii dysproporcja sił wschód-zachód będzie się tylko powiększać. Plus straty bojowe w bieżącym konflikcie. Nie podniosą się po tym przez długi czas. Tą wojną Putin tak naprawdę zmniejszył szanse Rosji na choćby dotrzymanie kroku zachodowi.

0

@Aragorn33 o nim i o tej babce pisałem. Oderwani od rzeczywistości. Nie jest to jednak zdanie republikańskiej partii i zaznajom się proszę z tym jak tam glosują i dlaczego i jak to się ma do strategii państwa. To nie wygląda jak u nas, że Kaczor mówi A, to cały PiS mówi A. Tam są zdecydowanie na wyższym poziomie i potrafią pewne istotne dla kraju decyzje podejmować wręcz ponad partyjnie

1

@michal26 ważne żeby to się już skończyło

0

@Peciak ale ja ruchy Rosji dobrze rozumiem. Rosja De facto od czasów Stalina jest na równi pochyłej. Tylko ze względu na swój potencjał nuklearny i swój totalitaryzm, a także głębię surowców naturalnych - jest jeszcze poważany i traktowany jako supermocarstwo.
Stalin, co by o tym sukinsynie nie mówić, to jednak trzymał mit wielkiej armii i potężnego ZSRR, którego wszyscy, w tym USA się bali.
Obecnie, jakby się nad tym głębiej zastanowić, to Rosja jest otoczona bazami NATO, potraciła wpływy w całej niemal Europie, technologicznie i gospodarczo jest w tyle, a dodatkowo jest bombardowana negatywnym wizerunkiem. Nawet głupie filmy Hollywood i jak się tam Rosjan przedstawia? Rocky, 2012, John Wick, etc.
Wszędzie tam Rosjanie występują jako czarne charaktery, jako antagoniści.
Przykładów oczywiście jest więcej.
Rosjanie natomiast nie mogą się pogodzić z tym, że tracą nieubłaganie status mocarstwowy i będą zmuszeni porzucić swój status imperialistów.
Ostatnie tchnienie niedźwiedzia.
Zobaczymy jaki będzie efekt obecnej wojny (nota bene przeciwko szkolonej przez NATO armii ukraińskiej), ale wszelakie kompromisy zaszkodzą Ukrainie.
Tak kończąc, to Putin w sumie był bez wyjścia najprawdopodobniej. Wiele teorii po wojnie będzie analizowanych.

1

@Barcaa12 właśnie teraz to ważne, by się to jednak nie kończyło. Brutalna rzeczywistość. Rosja z Putinem na czele...no nie zaakceptuje powrotu do granic sprzed 2014. Po prostu. To jest nierealne. No a tego chce Ukraina. Inaczej niż zbrojnie UA nie odzyska tych terenów, a i tak kwestie Krymu to póki co mrzonki ściętej głowy.
Najbardziej realny jest powrót do stanu sprzed 24.02.22, ale by tak się stało, to do zimy UA musi zrobić (lub dobrze by zrobiła):
1. Odbić cały zachód od Dniepru w tym zajęcie Chersonia i Berysławia.
2. Zając Swatowe i okrążyć Siewierodonieck od północy i wschodu.
3. Zrobić wyłom do Melitopola.

Tak to zrobią, to jest po wojnie praktycznie i odbędzie się to w sposób bezdyskusyjny i militarny. Z Putinem się rozmawia tylko językiem siły i niektórzy tego nie rozumieją.

A powtórzę - wszelakie rozmowy, gdzie celem jest kompromis, to antyukrainskie rozwiązanie i każdy kto sugeruje coś takiego, działa na korzyść Kremla.

0

@StrangeFruit pełna zgoda. Tym bardziej dziwią takie kretyńskie wypowiedzi Bidena. Ja rozumiem, że typ ma demencję starczą, ale do cholery jest Prezydentem USA i nie może ot tak mówic tak kluczowych deklaracji woli, nawet jeśli to mówi w Senacie, czy gdzieś tam w innej Izbie.
Kompromis jest szkodliwy dla Ukrainy.

1

@michal26 dlatego szkoda, że dziad wygrał z Trumpem. On by się nie szczypał i pewnie nawet nie doszłoby do tej wojny. Biden to tak straszy, straszy, a każdy wie, że nic nie zrobi. Broń sprzedaje, bo mu się opłaca i ratuje gospodarkę przed recesja, a nie z dobrego serduszka

1

@michal26 no właśnie, szanuj inteligencję swoją i innych osób :) tak, Zachód oficjalnie wspiera Ukrainę jako ofiarę napaści, ale również oficjalnie nie jest stroną konfliktu. To nie jest tak, że jak nie lubisz demokratów to nagle możesz sobie wymyślać alternatywną rzeczywistość i oskarżać Bidena, że jej nie uwzględnia :)

Między innymi dlatego, że Zachód oficjalnie nie bierze udziału w konflikcie to od początku podkreślano, że NATO nie wyśle żadnych wojsk do Ukrainy, nie zamknie przestrzeni powietrznej nad Ukrainą itd. :) Więc nie, w oficjalnym stanowisku Zachodu jest to konflikt Rosji z Ukrainą, przy czym Zachód aktywnie wspiera Ukrainę.
Idąc Twoim tokiem myślenia to o ewentualnym kompromisie powinien wypowiedzieć się jeszcze np. Iran - w końcu wspiera Rosję, więc wg Twojej logiki jest stroną konfliktu i ma możliwość decydowania o zakończeniu tej wojny :)

Co do reszty to podtrzymuję opinię, że gubisz rzeczywistość i starasz się wyciągnąć z wypowiedzi Bidena wnioski, które z niej kompletnie nie wynikają :) Biden nie naciskał na Ukrainę, aby podjęła rozmowy pokojowe tylko wskazał, że żadne rozmowy się nie odbędą nad głowami Ukraińców.

1

@michal26 Twoja interpretacja, że Rosja przegrywa jest zawężona, a wręcz moim zdaniem chybiona.

W jaki sposób Ukraina wygrywa gdy ludzie nie mogą normalnie żyć i są zmuszeni do emigracji?
W jaki sposób Ukraina wygrywa gdy każdego dnia gospodarka traci kolejne miliardy na jałowy konflikt?

Naprawdę uważasz, że Ukraina zajmie 3 miasta i będzie mogła dyktować warunki?
Niech się Rosja wycofa i prowadzi dalej wojnę polegającą na ostrzeliwaniu Ukrainy przez kolejne 5 lat. W jaki sposób tu Ukraińcy będą wygrani?

To nie Ukraina dyktuje warunki. Ważne jest uzyskanie pokoju i odzyskanie warunków do odbudowy kraju, oraz stworzenie strategicznych sojuszy.

Nie rozumiem tego rzucania się na kość typu "patrzcie co ci wstrętni Demokraci mówią". Akurat Biden i Demokraci w tym konflikcie spisują się wzorcowo.
Aż się cieszę, że prezydentem w trakcie tego konfliktu nie jest Donald "America first" Trump.

0

@michal26 ale Ty bzdury wypisujesz dalej :) jeszcze krótko więc:

1. Przegapiłeś wypowiedź rosyjskiego MSZ z wczoraj, w którym wyrazili gotowość do rozmów. Wypowiedź Bidena to nie jest inicjatywa USA do podjęcia rozmów czy nacisk na Ukrainę, by podjęła rozmowy tylko odpowiedź na oświadczenie władz Rosji ;p dlatego tej wypowiedzi nie należy traktować jako próby zmuszenia Ukrainy do czegokolwiek a jedynie wskazanie, że to ona ma decydujący głos co do tego, kiedy ta wojna się zakończy i na jakich warunkach.

2. Co do stwierdzenia, że tutaj nie może być żadnego kompromisu bo Rosja przegrywa i należy ją dobić to wychodzi u Ciebie kanapowe doświadczenie. W ogóle nie uwzględniasz faktu, że Rosja jest mocarstwem atomowym i nawet jeżeli faktycznie przegra ten konflikt z kretesem to nigdy nie skończy się to formalnie kapitulacją ruskich tylko właśnie kompromisem. Pokazujesz też, że nie liczysz się z życiem żołnierzy oraz przyszłością Ukrainy, której nie stać na zamrożony na lata konflikt - a Rosja daje sygnały, że jest gotowa ciągnąć ten konflikt.
Więc sorry, ale tak jak powiedział Biden - o warunkach ewentualnego kompromisu będą decydować Ukraińcy, uwzględniając nie tylko swoją integralność terytorialną, ale także życie własnych żołnierzy i przyszłość swojej gospodarki.

1

@Aragorn33 Najpierw odpowiem na pierwszą odpowiedź z dzisiaj.

Posłuchaj się mądrzejszych od siebie, czyli wszelkiej maści analityków, geopolityków, speców od wojska, itp. - to jest wojna Rosji z USA, czyli tzw. Proxy war, która przerodziła się w normalną pełnoskalową wojnę na terenie Ukrainy. Czy dla nich (Ukraińców) ma to znaczenie - nie. Giną cywile, giną żołnierze, niszczona jest infrastruktura, gospodarka, budynki, zabrane są tereny.
Jest potworna sytuacja, ale mimo to to Ukraina wygrywa w tej wojnie. Może inaczej też powiem. Na ten moment wygrywa vel. przeważa w konflikcie i kwestią czasu jest odbicie terenów sprzed 24.02. Gorzej z Donieckiem i Ługańskiem a najgorzej z Krymem.

Biden w 80% wypowiedział się dobrze a nawet bardzo dobrze, ale te 20% to jest czysty dramat.
Jeśli nie widzisz zmiany nastrojów na Zachodzie w tym USA, to naprawdę dziwi mnie to. Powoli się właśnie mówi o "dyplomacji", o "pokojowych rozmowach".

Mówisz zachód nie bierze udziału. Może zdefiniujmy co to znaczy brać udział?>
Moim zdaniem - brać udział w konflikcie, to: Oprzeć się po jednej z przeważnie dwóch stron konfliktu. Poparcie całkowite. Wybranie strony konfliktu.
Wsparcie finansowe i militarne danego konfliktu.
Zołnierze NATO nie biorą udziału? OWSZEM BIORĄ. Mamy 2022 rok a nie 1922 i żołnierze fizczynie nie musze tego wykonywać na froncie.
Szkolą i przekazują informacje na temat wroga. Działa wywiad, działają służby KOSMICZNE (czyli info z kosmosu przekazują gdzie wojska rus się znajdują) - siły zbrojne innych krajów regularnie biorą udział w tym konflikcie z tą różnicą, że nie na froncie bezpośrednio.
To tak, gdyby jednak teoria, że to wojna między Rosją a Ukrainą była prawdziwa, a nie teoria, że to wojna między Rosją a USA/NATO

Oczywiście Ukraina jest największym poszkodowanym i to jej należy się prawo głosu, tylko dziwnym trafem są bardzo uzależnieni od nas (Zachodu). Bez nas nie będą w stanie pokonać Rosji i taka prawda.

Teraz druga część wypowiedzi.
Ja Ci powiem tak. Nic nie przegapiłem. Rosja gra na rozmowy dyplomatyczne, bo dostaje w czambuł. Poza tym jak rozmawiać to teraz, gdzie wiele terenów jeszcze mają zwyczajnie zajętych. Rozmowy teraz i dojście do kompromisu, na jakich by nie był zasadach, to jest katastrofa dla UA a zwycięstwo RUS.

Wszelaka aprobata do takiego podejścia (aprobata dyplomatyczna prezydenta USA, największego militarnie panśtwa świata) jest zwyczajnie opuszczaniem spodni.
Mam nieodparte wrażenie, że totalnie bagatelizujesz tą wypowiedź i nie zdajesz sobie sprawy z ryzyka, które niesie.
Moja antypatia do Bidena tutaj nie ma nic do rzeczy, bo wielokrotnie też podkreślałem jak dobrą robotę robi i przede wszystkim jak dobry sztab posiada. Dużo lepszy niż Trump miał.
Użył słowa kompromis, czy nie użyl? Może tutaj odpowiedz mi na pytanie. Czy jeśli użył, to uważasz, że kompromis jest teraz dobry dla UA?

No właśnie.

Nie dajmy się zwariować. Amerykanie teraz mącą, kręcą i na dobrą sprawę cholera wie co planują.

Wiem jedno - Ukraińcom nie na rękę kompromisy i sugerowanie, że ma się nadzieję iż Ukraina teraz gotowa do "ustępstw" jest zwyczajnie nie na miejscu. Tak właśnie wygląda dyplomacja. Mówisz "Zobaczymy, czy po odzyskaniu Chersonia stanowiska Rosji i Ukrainy zmienią się i czy Ukraina będzie skłonna do kompromisu". Takie dywagacje są włąsnie powiedzeniem między słowami "mamy nadzieję, że są gotowi do ustępstw". Przecież to jest logiczne.
Co powinien powiedzieć i co nie budziło by niepokoju?
np. "Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie po przejęciu Chersonia. Będziemy obserwować sytuację i być może Ukraina będzie otwarta na rozmowy w celu zakończenia tego konfliktu. Jednocześnie informuję, że ja jako Prezydent USA stoję na stanowisku, że bezprawnym jest zajmowanie czyichś terenów w demokratycznym świecie. Nie jesteśmy stroną konfliktu, ale liczymy na to iż Rosja ulegnie w rozmowach i powróci na tereny sprzed 2014 roku. Ukraina ma tutaj pełne moje poparcie".
jeśli nawet NIE TAK to wystarczą 2 pierwsze zdania. Zupełnie inaczej brzmią. Tak czepiam się szczegółów, bo w nich tkwi diabeł. Kompromis po prostu brzydko pachnie, a serio dla nas, jako Polski jest to mega istotne.

"Pokazujesz też, że nie liczysz się z życiem żołnierzy oraz przyszłością Ukrainy, której nie stać na zamrożony na lata konflikt - a Rosja daje sygnały, że jest gotowa ciągnąć ten konflikt." xDDDDD

Stary. No teraz to dowaliłeś do pieca xDDD
Przecież to Ukraina chce walczyć i morale są znacznie wyższe aniżeli rosyjskich wojsk. Prezydent UA mówi wprost, że nie spoczną póki nie odzyskają wszystkich terenów sprzed 2014 roku a Ty mi mówisz, że to ja się nie liczę z życiem ukraińskich żołnierzy xDDDDD
I tak - teraz konflikt trwać musi, póki Rosja będzie bez wyjścia i będzie musiała się wycofać do Rostova nad Donem i Biłgoraja, etc.
Rozmowy na tym etapie są za wczesne.
Inaczej, to odkładamy konflikt na następne 5-10 lat, co nie jest dob rym znakiem, bo UA nie będzie stać na kolejne takie przygotowanie się do wojny.
UA jest wspierana bardzo mocno przez Zachód, w tym finansowo, więc też nie bałbym się z odbudową Państwa, ale to mus trwać.
Rosja jest w szachu i tak - Ukraina będzie decydować o tym, ale USA może przesądzić o losach wojny. Serio. Wystarczy, że zakręcą całkowicie kurek, lub będą stawiać takie naciski. Nie znamy kuluarów. Nie wiemy o czym Biden z Żełeńskim rozmawiają.

2

@Comentateiro Ukraina walczy w tym momencie o wejście do Zachodniego świata, odcięcie się raz na zawsze od rosyjskiej strefy wpływów, a także pozbawia Rosjan militarnego potencjału na najbliższe, miejmy nadzieję 20-30 lat.
Rosja dotknięta jest potężnymi sankcjami, które chyba faktycznie zaczynają działać.
Owszem - straciła póki co 10% swojego terytorium + giną ludzie, żołnierze, etc.
Jednak. Ukraina ma więcej sprzeu i to lepszej jakości niż przed wojną. Bardzo dużo zyskuje wizerunkowo oraz otrzymuje też wsparcie z zachodu (to finansowe, humanitarne, militarne) o czym zapominać nie można. Straty te są jakoś rekompensowane.

"Naprawdę uważasz, że Ukraina zajmie 3 miasta i będzie mogła dyktować warunki?


Niech się Rosja wycofa i prowadzi dalej wojnę polegającą na ostrzeliwaniu Ukrainy przez kolejne 5 lat. W jaki sposób tu Ukraińcy będą wygrani?


"
Chyba nie zdajesz sobie sprawy o czym Ty w ogóle mówisz xD
Po pierwsze - zajęcie Chersonia pozwoli na odblokowanie aż 25-30 brygad i przerzuceniu ich na inny rejon walk. To jest AŻ 120-150k żołnierzy. To jest bardzo, ale to bardzo dużo.
Po drugie - Zajęcie Swatowa - tutaj pozwoli to na przejęcie całego praktycznie północno-wschodniego przyczółka Ukrainy. Oznaczać to będzie okrążenie Sewierodoniecka ze wschodu, północy i zachodu. Nie do utrzymania miasto w dłuższej perspektywie.
Po trzecie - zajęcie Melitopola odcina Krym a także wszystkie tereny aż do Odesy. Innymi słowy - Rosja będzie miała zablokowane jakieś 50k armię na południu Ukrainy a także zablokowany transport i dostawy na Krym. Nawet wody pitnej nie będą mieli na Krymie.
I tak - to jest wtedy zupełnie inna rozmowa z "pozycji siły". "Albo rozmawiamy Panie Putler, albo wybijemy Panu całe te wojska".
To jest wojna do cholery.

"To nie Ukraina dyktuje warunki." - no to masz inne zdanie od kolegi @Aragorn33 xD
Ja stoję po środku i twierdzę, że operacyjnie i strategicznie decydują oni. Mają przewagę na polu bitwy. Politycznie jednak to owszem - mają swoje zdanie, ale to USA dyktuje warunki, bo jest to jednocześnie wojna Rosji z Ukrainą na terenie UA, ale i Proxy war pomiędzy Rosją a USA. Coś jak Wietnam.

"Nie rozumiem tego rzucania się na kość typu "patrzcie co ci wstrętni Demokraci mówią". Akurat Biden i Demokraci w tym konflikcie spisują się wzorcowo.".

No jeślii za wzorcowo uznajemy to, że znowu za ich prezydentury wybucha wojna, gdzie prowokatorem jest Rosja, to tak - spisują się wzorcowo XD
Nie no. Po prawdzie trzeba przyznać, że bardzo dobrze sobie radzą, ale obawiam się właśnie tych ruchów teraz, kiedy Ukraina dominuje na froncie i Rosja jest w pozycji przegranego. Obawiam się, że nastąpi luzowanie portków.
Natomiast też nie bagatelizowałbym tutaj potencjału Trumpa. Irańczyków króciutko ustawił. To Biden swoją decyzją o opuszczeniu Afganistanu/Iraku (nie chcę teraz walnąć gafy, ale wiesz o co chodzi) w TAKI SPOSÓB, gdzie mógł to elegancko przygotować...no sprowokował do konfliktu na Ukrainie. Oczywiście wina i tak Putina, bo nie powinien atakować, ale zastanawiam się po tych 2 latach, czy nie było to celowe zagranie ze strony USA, by pokazać, że "nie radzimy sobie tak dobrze" a w rzeczywistości jest znacznie znacznie lepiej.
Wojna jest na rękę USA, bo zarabiają na tym gigatnyczne pieniądze i to mnie utrzymuje w przekonaniu, że ani demokraci, ani republikanie nie zmienią tej strategii działania.

0

@michal26 "Posłuchaj się mądrzejszych od siebie, czyli wszelkiej maści analityków, geopolityków, speców od wojska" - nie będę słuchał Bartosiaka to raz.

Dwa - nigdzie nie kwestionuję tego, że Ukraina wygrywa i Biden też tego nie robi ;p zaczynam się zastanawiać czy Ty serio masz jakieś zaćmienie czy celowo manipulujesz.
Spróbuję jeszcze raz wytłumaczyć to łopatologicznie, może w końcu zrozumiesz.

1. Rosja wyraziła gotowość do negocjacji pokojowych i oskarżyła Zachód, że chce kontynuowania wojny (w ramach narracji wojny Rosji z całym NATO);
2. Biden stwierdził, że jedyny kompromis jest możliwy między Rosją a Ukrainą dzięki czemu:
a) podtrzymał oficjalną narrację, że NATO nie jest stroną konfliktu;
b) odmówił negocjacji pokojowych ponad głowami Ukraińców do czego dążyła Rosja ;p przecież mógł to zrobić właśnie dlatego, że Ukraina wygrywa :)

Nie interesują mnie Twoje prywatne definicje brania udziału w konflikcie. Dalej masz problem z odróżnieniem faktów od oficjalnej dyplomacji - a wypowiedź Bidena była częścią oficjalnej dyplomacji, a nie faktów :)
Tak jak Rosjanie oficjalnie nie prowadzą wojny według swojej narracji i dostosowują do tego założenia wszystkie swoje wypowiedzi (i nie ma znaczenia, że fakty są inne i oczywiste), tak samo Zachód według swojej narracji nie jest stroną konfliktu i w tym duchu Biden sformułował swoją wypowiedź.

Czyli wg Ciebie Zachód może twierdzić, że nie bierze udziału w konflikcie i jednocześnie oficjalnie podjąć lub odmówić negocjacji pokojowych z Rosją? ;p który to "mondry" geopolityk Ci to podpowiedział? ;p

Co do żołnierzy NATO - to samo co wyżej, dalej masz problem ze zrozumieniem różnicy między faktami a dyplomacją ;p rosyjscy żołnierze fizycznie są w Ukrainie, a oficjalnie nie biorą udziału w wojnie według rosyjskiej narracji i co z tym zrobisz? ;p

Tak, zmiana nastrojów na Zachodzie jest widoczna - w USA widać to wśród wyborców Republikanów i powoli u ich polityków :) nawołujesz do szanowania wzajemnie swojej inteligencji, a jednocześnie próbujesz forsować narrację, że Demokraci wbrew własnym wyborcom chcą wstrzymania pomocy Ukrainie i jednocześnie utrzymania tej pomocy chcą Republikanie - także wbrew własnym wyborcom ;p

Co do drugiej mojej wypowiedzi - nie bagatelizuję słów Bidena tylko po prostu je rozumiem w przeciwieństwie do Ciebie. Powtórzę ostatni raz - Biden nie nawoływał do kompromisu tylko zbył Rosjan ;p i to, że tego nie rozumiesz wynika właśnie z antypatii do Bidena bo nie podejrzewam Cię o głupotę.
Tak użył słowa kompromis i odesłał Rosjan do zawarcia kompromisu z Ukraińcami na warunkach ukraińskich i jednocześnie zapewnił o dalszym wsparciu Ukrainy ;p Faktycznie Rosjanie osiągnęli wielki sukces skoro w odpowiedzi na swoją gotowość do rozmów zostali odesłani przez Bidena do ukraińskich żądań :)

No i ostatnia część Twojej wypowiedzi to jest najlepszy mem o Tobie ;p czyli tak - Rosja proponuje kompromis, USA odsyła Rosjan do Ukraińców, sam zauważasz, że Ukraińcy chcą walczyć bo widzą szanse na odzyskanie swoich terenów i... wysuwasz z tego wniosek, że Biden chce sprzedąc Ukraińców xDD

0

@Aragorn33 nie dogadamy się. Serio nie widzę wspólnego toru do porozumienia w tej dyskusji.
Mam wrażenie, że opisujemy zupełnie co innego. Jeśli Ty nie widzisz wywierania wpływu i jakiejkolwiek, choćby pozornej chęci Bidena, by Ukraina zawarła kompromis z Rosją, to nie mamy jak się porozumieć. Różnimy się w zbyt wielu aspektach

0

@Aragorn33 podsyłam Ci artykuł odnośnie tego, że wśród Demokratów też są osoby chcące dyplomacji i to stanowczej ze strony Bidena.
https://www.google.com/amp/s/dorzeczy.pl/amp/361591/czesc-demokratow-wzywa-joe-bidena-do-negocjacji-z-rosja.html

0

@Aragorn33 reszty nie skomentuje, bo tylko będę się powtarzał.
Napisze tylko to, że nie rozumiesz sformułowania "kompromis". Zgadzamy się do tego, że nawołał do Ukraińców i Rosjan, by zawarli kompromis. Tutaj pełna zgoda.
Natomiast kompromis z definicji jest ze szkodą dla obu stron.
Consensus z obopólnym zyskiem.
Natomiast to, co Biden powinien zaproponować, to zwyczajnie nakłonienie Rosjan do rozmów i zakończenia sprawy na Ukraińskich warunkach, czego nie powiedział, a Ty sugerujesz, że to miał na myśli.
Zakończenie na ukraińskich warunkach, to nie kompromis, tylko zwyczajnie zawieszenie broni i uznanie, że przegrali.

0

@michal26 a tu masz artykuł o nastrojach wśród wyborców: https://defence24.pl/geopolityka/wyborcy-republikanow-mniej-skloni-do-pomocy-ukrainie-komentarz

Tak, nie dogadamy się bo nie potrafisz ocenić wypowiedzi Bidena bez uprzedzeń do Demokratów co jest dość dziwne bo ta wypowiedź jest raczej klarowna.

0

@michal26 nie, to Ty masz problem ze zrozumieniem rzeczywistości i w absurdalny sposób wypowiedzi dyplomacji próbujesz interpretować wprost :)

Genialny pomysł, aby wprost nakłaniać Rosję do uznania porażki i ukorzenia się, ruscy z szerokim uśmiechem takie rozwiązanie zaakceptują, już podobno szykują święto z tej okazji ;p

Nie, to, że Biden wskazuje na kompromis wcale nie oznacza, że domaga się od Ukrainy jakichkolwiek ustępstw co próbujesz sugerować :)
Gdybyś sam słuchał specjalistów w zakresie geopolityki i wojskowości to wiedziałbyś, że konflikt ten musi się skończyć "kompromisem" "traktatem pokojowym" - i to nawet w sytuacji, gdy Ukraińcy odbiją wszystkie tereny włącznie z Krymem, a ruscy w ramach gestu dobrej woli zaakceptują w ramach "kompromisu" stratę wszystkich terytriów :)

Biden nigdy nie domagał się od Ukrainy uznania jakichkolwiek rosyjskich postulatów i nie sugerował zablokowania strumienia pomocy wojskowej - to są jedyne istotne fakty, które próbujesz ignorować bo Ci nie pasują do tezy :)

0

@Aragorn33 przecież oceniam właśnie. 80% jak nie więcej jego wypowiedzi oceniam pozytywnie a Ty to pomijasz. Oceniam konkretne zdanie i oceniam je bardzo negatywnie. Ktoś na takim stanowisku nie powinien tak powiedzieć.

0

@Aragorn33 Zadam Ci pytanie. Czy I WŚ zakończyła się kompromisem?
Oraz czy dla Ciebie kompromis = (zawsze) traktatem pokojowym?
A raczej w drugą stronę, czy traktat pokojowy jest zawsze kompromisem?

0

@michal26 Czy w trakcie I WŚ ktoś miał atomówki? Jak sobie wyobrażasz zmuszenie do kapitulacji mocarstwo atomowe? ;p

Tak, oceniasz jego wypowiedź negatywnie przy czym zwracam Ci od początku uwagę jedynie na to, że tej wypowiedzi nie zrozumiałeś :)

Jak pozbawisz Rosję atomówek to możesz wjeżdzać prosto do nich i bez zabawy w dyplomację zmuszać ich do bezwarunkowej kapitulacji.
Natomiast dopóki mają kilka tys. atomówek to "kompromis" będzie formalnie jedynym sposobem zakończenia wojny i to nawet w przypadku, gdy za kopromisem będzie kryło się faktyczne upokorzenie Rosji i wykurzenie ich wojsk z terenów Ukrainy.

0

@Aragorn33 normalnie sobie wyobrażam. Tak samo Niemcy pozostawione same sobie z szeregiem sankcji (I WŚ). Teraz nic się nie zmienia praktycznie poza tym, że Ruscy mają wrócić do siebie a sankcje pozostają. Albo to, albo uznajemy powszechnie, że mocarstwo atomowe może ot tak sobie przejąć czyjś teren.
Poza tym nie mówię, by ich pozbawiać atomówek. Niech sobie mają

0

@michal26 Muszę powiedzieć, że argument, że za prezydentury Demokraty wybuchła wojna choć kompletnie niezależnie od właśnie Demokratów, jest z gatunku rzeźbienia pod skrajnie tendencyjna tezę. Widzę u Ciebie tu ogromny przechył zaburzający możliwość rzetelnej oceny.

Muszę przyznać, że jakbym miał podobnie tendencyjnie powiązać republikańskiego Busha z 11 września 2001, to chyba bym eksplodował od absurdu tej myśli. Wolę opierać się na faktach, a nie własnych sympatiach.

0

@Comentateiro ale ja obwiniam Busha i republikanów o to, że ruszyli na Irak i Afganistan. Zrujnowali tamte rejony.
Twierdzę, na zasadzie hipotezy, że Sztab zdecydował o tak chaotycznym wyjściu z Afganistanu czy tam Iraku (2021 rok), w sposób...no skandaliczny, zostawiając tam drogocenny sprzęt, nie ochraniając tamtejszych agentów, itp. - po to by sprowokować Putina, by ten zdecydował się na jeszcze bardziej skandaliczny krok - pelnoskalowej wojny z Ukrainą (finalnie proxy war). Wiedzieli, że ta wojna Putina i Rosję wykończy. No i się nie pomylili. USA pokazała siłę i jeśli tak zrobili - możliwe, że być może było to konieczne. Jeśli tak było, to SZACUN dla administracji Bidena i ogólnie ludzi odpowiedzialnych za strategię.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: