- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 866 Culés
Gorące dyskusje
Faro
10
W Irlandii zamieszkihttps://x.com/i/status/2064618664423305538
31 odpowiedzi
BISHBASHBOSH
17
Uważam, że to jeden z największych błędów tego klubu. Jeszcze gorszy niż wydanie na Rogue 40... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
MesQueUnClub_87
33
Dzisiaj wjechał kebab domowy. Mięso mieszane wołowina-kurczak, sos czosnkowy i... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 866 Culés
4
Wczoraj na jednym z poznańskich osiedli widziałem 2 chłopaków (tak koło 20) idących za rękę. Tak patrzę z daleka, no i trzymali się. Mimo, że na forach bronię praw homo, to mimo wszystko na poziomie rzeczywistości widok był dla mnie sprzeczny z całym mną jako facetem. Bronić to jedno, czuć jakiś wewnętrzny bunt to rzecz silniejsza ode mnie.
To było klasyczne starcie z gatunku tolerancja vs natura.
2
@Comentateiro the same
1
@Comentateiro ale to chyba normalne. Nic zlego, że coś się nam nie podoba nawet jeśli nas bezpośrednio to nie dotyka. Problem jeśli chcemy komuś narzucić lub zabronić czegoś co nas nie dotyczy, a nam się nie podoba.
Tak ja pojmuję tolerancję. Nie będę raczej uczestniczył w paradach równości, bo to nie moja bajka. Nie mam jednak problemu z tym, że takie wydarzenia się odbywają
4
@Comentateiro Korekta: nie natura, tylko kultura, w której Cię wychowano.
1
@Karokilla Natura raczej po części też.
1
@Comentateiro no mam tak samo. Sam uważam, że każdy ma prawo do szczęścia, miłości i niech szuka swojej drogi i jak dwie osoby się na to zgadzają, to po co oponować. Do tego jednak dochodzi naturalna reakcja organizmu, która często jest sprzeczna z tym, co się przyjęło.
1
@michal26 natura, albo kwestia przyzwyczajenia. Gdybyśmy takie widoki mieli na codzień od wielu lat to pewnie nikogo by to nie dziwiło, a człowiek jak już mowa o naturze to z natury jest nieskory do zmian i pierwsza reakcja na zmiany jest podświadomie zawsze sprzeciw.
1
@Toretto no to też racja, że człowiek lubi to, do czego się przyzwyczaił.
Podam skrajny przypadek. Czy według Ciebie, gdybysmy żyli w kulturze, gdzie składa się dzieci w ofierze, to człowiek podwiadomie nie czułby sprzeciwu? Nawet matka?
0
@Karokilla Nie do końca się zgodzę. Oczywiście przyjmuję Twoje spostrzeżenie na tym poziomie, że gdyby człowiek był otrzaskany z takim widokiem a homoseksualiści byli tolerowani społecznie, to nie zwróciłbym uwagi.
Nie zgodzę się jednak z tym, że mój naturalny silny pociąg do kobiet jednocześnie nie powoduje reakcji obronnej, albo nawet pewnego wstrętu. Akurat w tym drugim przypadku uważam, że to zdrowy, naturalny odruch na poziomie biologicznym.
Także zawsze będą tu działać pewne sprzeczne siły, ale pewnie przy sugerowanym przez Ciebie innym poziomie akceptacji kulturowej, te proporcje byłyby inne - korzystniejsze dla par homoseksualnych
0
@michal26 ciężko powiedzieć, być może właśnie tak by było skoro są na świecie plemiona właśnie z takimi lub podobnymi obyczajami czy rytuałami.
2
@maroon Natura sprawia, że nie odczuwa pociągu do facetów, dyskomfort widząc dwóch trzymających się za ręce to sprawa stricte kulturowa.
2
@Comentateiro To czysty wpływ kultury, w której się wychowujesz. Takie, a nie inne podejście do homoseksualizmu w Polsce (zwłaszcza męskiego), powoduje niepewność co do orientacji i reakcję obronną w postaci silnej potrzeby podkreślenia swojej heteroseksualności. Zwróć uwagę, że większość dyskusji na temat orientacji wygląda tak, że strona bardziej tolerancyjna stosuje takie zapewnienie. Natura nie ma tu niczego do gadania.
To tak samo jakbyś twierdził, że swego czasu Polacy nie chcący dotknąć czarnego człowieka (bo się ubrudzą), to wpływ natury.
Jak ktoś wyżej pisał, naturalny będzie opór matki przed składaniem jej dziecka w ofierze, bo tego kulturowo przezwyciężyć się nie da.
0
@Karokilla To pierwsze zdanie brzmi jakby sprawa była rozstrzygnięta a nie masz na to potwierdzenia z wyjątkiem opinii skrajnych lewicowców. Równie dobrze można powiedzieć, że gdy 100% społeczeństwa będzie akceptować pary trzymające się za ręce bez sprzeciwu, to efekt "kulturowego prania".
Nie ma potrzeby podkreślenia własnej heteroseksualności - to stwierdzenie genezy reakcji. To nie mechanizm: widzę gejów więc podkreślam swoją heteroseksualność, tylko jestem hetero, więc reaguję z niechęcią na fakt, że facet ulega facetowi, albo uwodzi faceta.
Nie wiem dlaczego jedno to, jak twierdzisz, na 100% wpływ kultury, a drugie nie. Moim zdaniem nie ma tu konsekwencji.
Cały świat działa wg dictum natury, a my z nieznanych przyczyn mamy tak łatwo jej wpływ przekreślać?
2
@Comentateiro Nie ma tu dyskusji bez tekstu o skrajnej lewicy :) To jak postrzegamy osoby tej samej płci trzymające się za ręce wynika tylko z naszej kultury. Najprostszy dowód na to, że gdybyś był wychowywany przez rodziców jednopłciowych, nie miałbyś z tym trzymaniem się za ręce najmniejszego problemu.
Raczej jest ta potrzeba, skoro prędzej, czy później się takie stwierdzenie pojawia. I nie pisałam o mechanizmie reakcji na widok gejów, tylko w dyskusji.
Dlaczego reagujesz z niechęcią? To nie wynika z z orientacji, bo przecież są hetero, którym to nie przeszkadza.
Matka naturalnie będzie bronić potomstwa. to zdobycz ewolucyjna.
Cały rozwój cywilizacyjny opiera się na przezwyciężaniu natury, dzięki czemu nie miałeś 8 rodzeństwa, z których 4 umarła przed ukończeniem 12 roku życia, a Ty zapewne pożyjesz nieco dłużej niż 40 lat.
Nie przekreślałam wpływu natury, tylko nie wszędzie on jest.
0
@Karokilla Tylko mnie zastanawia skąd u Ciebie ta pewność, że natura nie ma tu wpływu też na reakcję. I to nie reakcję powierzchowną, tylko tę płynącą z milionów lat kształtowania się człowieka jako istoty biologicznej.
Nie przyjmuję Twojego kategorycznego stwierdzenia, że to tylko kultura - i nie dziw się, że to nasuwa skrajną lewicę na myśl, tylko tam jest ta pewność.
Jeśli naukowcy niezależnie wykażą wpływ porównawczy nature vs nurture, wtedy mogę to przyjąć, a tak Twoje przekonanie mnie nie satysfakcjonuje.
Akurat co do 2 akapitu, to przeczytałem parę ciekawych książek. Moim zdaniem mylisz się, że rozwój cywilizacyjny wynika z przezwyciężania natury - jest dokładnie odwrotnie, nasze naturalne zmiany adaptacyjne doprowadziły do tego gdzie jesteśmy. A to, że potrafimy ratować niemowlaki jest wynikiem naturalnego rozwoju mózgu, jako narzędzia umożliwiającego przezwyciężanie niekorzystnych okoliczności. Nie powiesz chyba, że użycie inteligencji nie jest czymś naturalnym?
Albo dużo potomstwa wśród istot mniej rozwiniętych, albo mniej wśród tych gatunków, które inwestują w pojedyncze sztuki. Nic odkrywczego. Zresztą, jaki my otworzyliśmy temat - tu można sympozja organizować.
0
@Comentateiro Nie ma dowodów, że ma, ani podstaw przypuszczać, że mogłaby mieć. Człowiek pojawił się na Ziemi jakieś 300 tysięcy lat temu, jakby co. Chcesz powiedzieć, że pierwotne naczelne też by źle reagowały widząc, że dwóch mężczyzn trzyma się za ręce?
Dobrze, to przedstaw dowody, że to czynnik naturalny, a nie kulturowy, albo zapytaj antropologa, socjologa, psychologa, psychiatrę... Szukałeś w ogóle takich badań?
Zdolności adaptacyjne człowieka nie kolidują z kulturowym rozwojem cywilizacji jako przezwyciężaniem naturalnych ograniczeń. Wydłużamy życie, zwalczamy choroby, przeszczepiamy organy, utrzymujemy zęby dłużej niżby natura chciała, poprawiamy wady wzroku, ratujemy dzieci, które w naturze nie miałby szans na przeżycie, mamy coraz skuteczniejsze terapie genowe, tworzymy maszyny, które liczą lepiej od nas, poruszamy się szybciej, budujemy bezpieczniejsze schronienia, zabijamy skuteczniej itd. To wszystko w jest w kontrze do natury. I ten rozwój mózgu pozwala nam się przeciwstawiać naturze.