- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 633 Culés
Gorące dyskusje
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
BorzyKrzys
17
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 633 Culés
0
Jesteście zadowoleni z waszego trybu życia czy chcielibyście coś zmienić ale macie za słabą głowę żeby to zrobić?
1
@Emhyr Ja jestem dość zadowolony, choć nie ukrywam, że chciałbym się przełamać żeby jeść trochę więcej. Niby mięśni mi trochę przybywa, ale w kilogramach to około 0,5kg na 4 miesiące.
11
@Emhyr Wiele rzeczy chciałbym zmienic ale ciężko wyjsc ze swojej strefy komfortu
1
@Oskar00 Też tak mam jak dłużej posiedzę na redukcji a jak trzeba wejść na masę to ciężko wchodzi to jedzenie i z przyzwyczajenia jesz mniej
1
@Emhyr chciałbym mniej pracować i mniej się wszystkim martwić, ale tak to się chyba nie da. Nie w tych czasach.
2
@Emhyr Ciężko wyjść ze strefy swojego komfortu, ale na pewno rzucić fajki, ograniczyć piwko no i mógłbym zacząć regularniej się odżywiać - główny problem to brak apetytu z rana.
1
@heniusss Ten brak apetytu z rana zawsze mnie zastanawiał u ludzi bo moje śniadanie to największy posiłek dnia i akurat rano jem bardzo dużo a później już niekoniecznie ale to może z przyzwyczajenia z dzieciństwa bo zawsze przed szkołą jadłem śniadanie
1
@Emhyr generalnie jestem zadowolony, ale popełniłem największy błąd na siłowni, ponieważ za mocno zrobiłem nogi, a te robi się piekielnie szybko. Wielu ludzi byłoby z tego powodu w miarę szczęśliwi, niestety jestem bramkarzem i zbyt mocno zrobione nogi są przeciwnikiem, dlatego mam miesiąc przed powrotem na boisko żeby chociaż trochę zbić masę mięśniową, co będzie piekielnie ciężkie, więc początek sezonu na pewno będę miał gorszy dopóki nie zbije więcej.
1
@HypeR Oj zbicie nóg to będzie spore wyzwanie. Nie wiem jak mocno utkniesz kalorie ale zajmie ci to z 3 miesiące tak minimum moim zdaniem
2
@heniusss też nie miałem apetytu z rana, ale to przez to że nie jadałem śniadań i najwidoczniej tak reagował mój organizm. Później początkowo zmusiłem się do jedzenia śniadań tak do 30 min po przebudzeniu jak zalecają i teraz ciężko wyjść bez śniadania do pracy.
2
@Emhyr Ciężko mi to właściwie jakoś racjonalnie wytłumaczyć, ale tak jak wskazujesz nawyk zjedzenia śniadania ma na pewno spory wpływ, a ja z racji tego że dojeżdżałem do szkoły busem musiałbym wstawać o godzinie 5;30 żeby zjeść i się ogarnąć przed wyjazdem.
1
@Yoshi94 Zgadzam się jak najbardziej, problem w tym że mam taki system pracy, że w tygodniu mam zawsze 3-4 dni wolne i siłą rzeczy zdarzy się, że wstanę później i już ten system się zaburza i potem jak wstaje około 11 to wolę poczekać 2-3 godziny i po prostu zjeść obiad.
2
@heniusss ja jem pierwszy posiłek o 11. Także nie ma co się martwić że nie jesteś głodny o 7 czy 8. Na spokojnie organizm sam mówi kiedy jest głodny. Wiele osób je w godzinach porannych z przyzwyczajenia no bo jak to nie zjeść coś przed pracą/szkoła.
0
@Yoshi94 kto tak zaleca jeść śniadanie? Ja robię IF i jem o 11
0
@HypeR Właśnie zawsze się zastanawiałem jak można sukcesywnie zbijać masę mięśniową z nóg?
0
@heniusss Dlaczego postrzegasz brak apetytu z rana jako problem?
0
@Emhyr
Generalnie żyje mi się z narzeczoną bardzo dobrze w Polsce ^^
1
@Dejwol Głównie dlatego, że z reguły nawet jak wstaje o 8 to jestem głodny dopiero w porze obiadowej co się przekłada na to, że obiad po prostu jest potężny co nie jest do końca zdrowe.
0
@barteq większość dietetyków.
Dieta IF to coś swego rodzaju zaprzeczenie "tradycyjnej" diety. e
0
@heniusss Dlaczego postrzegasz potężny obiad jako nie do końca zdrowy?
0
@Yoshi94 Dieta jest rzeczą indywidualną i dla jednych sprawdzi się spożywanie 3-5 posiłków w ciągu dnia, a dla innych 2 (nawet 1). To, że ktoś otwiera swoje okno żywieniowe 6-8 godzin po przebudzeniu nie oznacza "problemu". Bardziej byłoby niepokojące, jeżeli 10 minut po wstaniu miałbyś ssanie i łaknienie węgli. Najważniejsze, to odżywiać się zgodnie z własnym celem.
0
@usztafik oczywiście zbilansowana dieta, balsamy ujędrniające lub oliwka. Jeśli trenujesz to dużo płynów i oczywiście najważniejsze - systematyczność i regularność.
1
@Dejwol Nie wydaje mi się, żeby wciskanie na raz zapotrzebowania kalorycznego na dobę było dobrym wyjściem. O ile jestem w domu to w porządku, odpocznę itd ale będąc np w pracy czuje się później "ociężały". Nie wiem jak to się ma w kwestii reakcji ciała na takie żywienie. Do tego dochodzi problem łaknienia, po takim wielkim obiedzie (1200 kalorii+) po paru godzinach mam ochotę na kolejną taką porcję, wtedy pojawiają się nadwyżki kaloryczne i koniec końców stało się tak, że bebech rósł okrutnie. Teraz staram się jednak rozłożyć kalorie na co najmniej 3 posiłki i jest trochę lepiej, bo większość dnia czuje się najedzony a przy okazji nie chodzę ociężały z bębnem wypchanym tak, że przy oddychaniu się nawet nie rusza. Oczywiście to tylko i wyłącznie moje subiektywne odczucia i wiem, że dieta jest sprawą indywidualną. Co sądzisz o jakichś dietach z cateringu? Warto się jakkolwiek w to wkręcać żeby jakby unormować swoje odżywianie?
0
@Yoshi94 tradycyjnej czyli przestarzalej. Jedzenie 5 posiłków dziennie powoduje więcej wyrzutów insuliny co nie jest dobre. Mi na redukcji IF ultra pomógł. Oczywiście nie musi być tylko używany redukcyjnie. Ale wszystkie teorie że trzeba zjeść po przebudzeniu czy nie można jeść po 20 to stare bajania. Liczy się tylko bilans kaloryczny. Oczywiście jeśli przed spaniem nazresz się t okutych rzeczy czy czegoś no to będziesz się źle czuć. Tak samo jak zjesz te rzeczy o 8 rano
0
@heniusss nie do końca się zgodzę. Po pierwsze 1200kcal to niecala pizza lub burger. No nie mów że nie wmiescisz;) oczywiście to tak niskoodżywcze jedzenie za za chwilę znowu będziesz głodny. Jeśli chodzi o ilość posiłków to 2 posiłki dziennie to taka 'idealna' forma IF w połączeniu z oknem żywieniowym 4h. Dla mnie to ultra ekstremum. Mi się udało zesc do okna 6-7h na redukcji. Obecnie staram się 8h (11-19). To też nie jest tak że robisz pstryk i bez problemu jesteś na IF. Ja się z miesiąc przyzwyczajalem żeby nie jeść od razu po wstaniu bo przez 25 lat byłem to tego przyzwyczajony. Ale jest to kwestia bardziej psychologiczna niż fizjologiczna. Najpierw jadłem o 9 potem o 10 teraz o 11 zaczynam być głodny i jeśli mam coś ważnego w pracy to nie mam problemu żeby śniadanie przeciągnąć do 12
0
@barteq Te 1200 to takie na oko podane, podejrzewam że z reguły jest to dużo więcej. Potrafię kilogram lasagne wciągnąć na raz i przeważnie to tylko jeden z posiłków. Zgadzam się, pizza na raz to nie jest jakoś super dużo. Dobrze w sumie być trochę uświadomionym, że też nie do końca mam rację w swoich przekonaniach. Tak jak mówisz, dużo siedzi w głowie i przestawienie pewnych nawyków też nie jest na pstryknięcie palcami, najważniejsze to iść w kierunku tego co sami uważamy za lepsze dla naszego ciała, ale warto też zasięgnąć opinii kogoś mądrzejszego.
0
@heniusss oczywiście:) tego co napisałem sam sobie nie wymyśliłem. Też podobno IF nie jest dla każdego. Sprawa indywidualna. Dla mnie dodatkowy plus że rano nie tracę czasu przed pracą
1
@heniusss Kilka osób, z którymi pracuję w dziale, już od ponad roku (a niektórzy ponad 2 lata) korzystają z cateringu i dosłownie każdy sobie mega chwali, aczkolwiek biorę poprawkę na to, że są to ludzie, którzy:
1. Nie lubią gotować
2. Mają problemy z podjadaniem i potrzebują "żywieniowej dyscypliny"
3. Nie potrafią zbytnio skomponować pełnowartościowego posiłku
4. Nie potrzebują spersonalizowanych posiłków (nie są osobami ćwiczącymi, a jeżeli już, to bardzo amatorsko)
5. Mogą sobie finansowo pozwolić na catering
6. Nie są wybredni w kwestii posiłków
Nie mam pojęcia, czy osoby aktywne i regularnie ćwiczące i trenujące także mogłyby polecić, ponieważ nierzadko jest tak, że wraz z pewnym "treningowym stażem" w parze idzie także świadomość żywienia, więc w pewnym momencie wiesz co / ile / dlaczego chcesz zjeść.
Jak najbardziej rozumiem rozkładanie posiłków. Sam eksperymentowałem z wieloma modelami żywieniowymi (co najmniej 8 miesięcy testowania: wysokie węgle w okolicach 60-70% kaloryczności / nisko węgle w okolicach 30% / ketoza / celowana ketoza lub bardziej celowane węgle będąc w ketozie / 1 posiłek dziennie / 2 posiłki dziennie / posty 24-48 godzinne / IF i okna żywieniowe po 4-6h / weganizm przez prawie 2 lata / wegetarianizm ponad 4 lata) i w każdym widziałem plusy i minusy, ale przede wszystkim najbardziej widoczne było to, że całe pieprzenie, iż model żywienia A jest najlepszy, a model żywienia B jest jeszcze lepszy, bo coś tam, a z kolei C jest w ogóle kosmiczny, bo jeszcze tutaj ktoś dorzuci "naukowe dowody" + opowiastkę o naszych przodkach i ich zwyczajach odżywiania, jest po prostu gówno warty, ponieważ może się sprawdzić na 10000 osobach, a na Tobie w ogóle, lub odwrotnie. Mój serdeczny kolega nie potrafi powstrzymać się przed objadaniem, dlatego najlepiej dla niego (ponieważ jego celem jest stricte schudnięcie) się sprawdza ketoza i 2 ogromne objętościowo posiłki dziennie. Dla mnie "potężne" posiłki nie były dobre, ponieważ także czułem się ciężki, senny, miałem wrażenie, że w żołądku jest tłok jak podczas promocji w Lidlu.
3 posiłki dziennie często są pewnym "standardem", który wiele osób sobie ceni, lub 3 główne posiłki + 2/3 "przekąski" pomiędzy.
Jeżeli zastanawiasz się nad cateringiem, to polecam wypróbować, ponieważ niektóre oferują super zniżki dla bodajże pierwszego miesiąca (lub krócej) próbnego. Niektóre firmy posiadają możliwość naprawdę fajnego wybierania sobie menu, więc nie będziesz mieć nagle niespodzianki w postaci czegoś, co Tobie po prostu nie smakuje.
1
@Dejwol Dzięki wielkie za obszerną wypowiedź, rozjaśniło mi to trochę moje myślenie i naprostowało postrzeganie. Wezmę sobie te porady do serca, bo ewidentnie moje żywienie mi nie pasuje i chce coś zmienić. Co do uprawiania sportu i diety to się zgodzę, w dni w które wiem że jedziemy grać z chłopakami w piłkę nie ma opcji żebym zjadł obfity posiłek. 3-5 godzin przed graniem to minimum, bo inaczej strasznie ociężały i powolny się czuje. Co innego po ;) Najlepiej mi się gra po sporym posiłku do godziny 11-12, a orlik dopiero koło 17-18. Czas na przetrawienie, a i energia się zgadza.