La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1150 Culés

37

Seria o seryjnych #35
David Berkowitz - amerykański seryjny morderca znany jako ''44 Caliber Killer'' oraz "Syn Sama''

Urodził się w Nowym Jorku. Jego ojciec zostawił matkę jeszcze przed jego urodzeniem. Kobieta wychowywała już samotnie córkę z nieudanego małżeństwa i postanowiła oddać Davida do adopcji. Jako żydówka ucieszyła się, że syn trafił do pobożnej rodziny, która była w stanie zapewnić mu godne życie. Dla Nathana i Pearl Berkowitz, bezdzietnej pary pochodzącej z klasy średniej, David był oczkiem w głowie - poświęcali mi dużo uwagi, niczego nie brakowało mu do odpowiedniego rozwoju, a atmosfera w domu i spokojne dzieciństwo nie zapowiadało, że jako młody mężczyzna wstąpi na drogę zbrodni. Rodzice adopcyjni raczej byli samotnikami i tę cechę później przejawiał również ich syn. Jego jedyny związek był zbudowany na fantazji - uważał Iris Gerhardt, koleżankę ze szkoły, za swoją dziewczynę lecz ta zawsze traktowała go tylko jako przyjaciela. Swój jedyny stosunek miał odbyć z koreańską prostytutką, która zaraziła go chorobą weneryczną. Niektórzy eksperci po analizie jego zbrodni i licznych wywiadach uważali, że jego chory umysł skupił się na pięknych młodych kobietach, które nie zwracały na niego uwagi. Wielokrotnie atakował pary, co również sprowadzało się do zazdrości, jako motywu zbrodni. David gdy był już dorosły terroryzował swojego sąsiada, którego szczerze nienawidził. Między innymi postrzelił jego psa. Na jego zbrodniczą działalność ogromny wpływ mogła mieć śmierć jego adopcyjnej matki. W 1969 r. Pearl zmarła na raka piersi i to wydarzenie zburzyło świat Davida, który zwątpił w Boga sądząc, że jej śmierć była pewnego rodzaju karą. Jak sam przyznał:
''Wtedy wszystko się skończyło to zdarzenie mnie bardzo zmieniło''
Po raz pierwszy David Berkowitz zaatakował 26 lipca 1976 r. 18-letnia Donna Lauria i 19-letnia Jody Valenti o 1:00 w nocy zatrzymały się samochodem pod domem Donny na Bronksie. W tym samym momencie, gdy zauważyły, że obok nich stoi mężczyzna, ten wyciągnął z papierowej torby pistolet i oddał w ich stronę 5 strzałów. Donna zmarła na miejscu, Jody została "tylko" raniona w udo. Podczas zeznań podała kilka szczegółów dotyczących mordercy - miał ciemne, kręcone włosy i na oko 30 lat. 23 października 1976 r. Berkowitz zaatakował po raz drugi, tym razem w Queens. 20-letni Carl Denaro i Rosemary Keenan siedzieli w zaparkowanym samochodzie ok. 2:30. Chłopak miał długie włosy, siedział na miejscu pasażera i to właśnie w jego kierunku poleciało 5 kul z rewolweru Berkowitza. Policja założyła, że morderca musiał pomyśleć, że jest kobietą. Na całe szczęście Denaro został tylko zraniony, a jego koleżanka wyszła z ataku bez fizycznych obrażeń. Opisali napastnika jako niewysokiego, nieco grubszego młodego mężczyznę. W listopadzie 1976 r. Berkowitz ponownie zaatakował w Queens. Jego celem były Joanne Lomino (18 lat) i Donna DeMasi (16 lat), które rozmawiały przed domem jednej z nich. Kiedy zauważyły dziwnie zachowującego się mężczyznę po drugiej stronie ulicy, ten ruszył w ich stronę i nagle oddał 5 strzałów. Dziewczyny zostały ranione, ale przeżyły. Niestety jedna kula trafiła w kręgosłup Donny i dziewczyna została sparaliżowana. Ich życie ocalił duży odrzut rewolweru, przez który Berkowitz wielokrotnie pudłował. Po tym ataku policja połączyła 3 ataki rewolwerowca i zrozumiała, że ma do czynienia z seryjnym mordercą. Nastolatki opisały go jako wysokiego, raczej szczupłego blondyna, co różniło się od opisu poprzednich świadków. 30 stycznia 1977 r. ponownie zaatakował parę w samochodzie - Christine Freund (26 lat) i Johna Diehl (30 lat). Znowu jego celem była kobieta, która zginęła na miejscu od strzałów z bliskiej odległości. Jej partner nie widział twarzy mordercy. 8 marca kolejną ofiarą Berkowitza została 19-letnia Virginia Voskerichian z Queens. Świadek morderstwa opisał napastnika jako postawnego mężczyznę w kominiarce, mającego ok. 175 cm wzrostu i jakieś 18 lat. Po raz kolejny opisy sprawcy różniły się od siebie, zgadzała się tylko broń i opus operandi. 17 kwietnia Berkowitz zabił Valentinę Suriani (18 lat) i Aleksandra Esa (20 lat) kiedy siedzieli w samochodzie. Tym razem postanowił zostawić na miejscu zbrodni list zaadresowany do jednego z funkcjonariuszy zajmującego się sprawą serii morderstw. Wtedy jeszcze podpisywał się jako Mr. Monster. Oto fragment jednego z listu:
''Do widzenia i dobranoc. Będę was nawiedzać tymi słowami. Jeszcze wrócę, jeszcze wrócę... BANG, BANG, BANG...''
Ostatniego napadu Berkowitz dokonał 31 lipca 1977 roku. Na cel obrał sobie parę. Zarówno dziewczyna jak i chłopak mieli po 20 lat. Dziewczyna nie przeżyła, a jej partner w wyniku napadu częściowo stracił wzrok. Po niemal roku ciągłych napadów 10 sierpnia 1977 roku David Berkowitz został zatrzymany. Przyczyniła się do tego kobieta, która zauważyła zaparkowanego w niedozwolonym miejscu Forda Galaxy. Za wycieraczką był mandat, który wyciągnął kierowca. Zachowywał się nietypowo, był poddenerwowany, a w rękawie miał schować prawdopodobnie broń. Kobieta zgłosiła się na policję i dokładnie opisała mężczyznę. Policja początkowo sceptyczna jednak postanowiła pójść tym tropem. Mordercę udało im się namierzyć poprzez wystawiony mandat. Tak śledczy schwytali seryjnego mordercę. Jego proces był bardzo medialny. Mężczyzna przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów, a sąd nie miał dla niego litości. Został skazany za 6 morderstw i napaści na 365 lat więzienia. Przyznał się także do ok. 2 tys. podpaleń. Zapytany, co popchnęło go do zbrodni wyznał, że był to głos szatana. David Berkowitz odsiaduje wyrok w więzieniu Sullivan w stanie Nowy Jork. Do dziś pozostają wątpliwości, czy ataków dokonywał sam, czy miał kilku wspólników. Tego jak do tej pory nie udało się ustalić. David Berkowitz wciąż żyje i dziś ma 68 lat.

Więcej o sprawie "Syna Sama'' tutaj...



@VenoM @Chaoss @victor @LS @Sztywno @Fenyx @MesQueUnClub96 @Shroud @PatrykBarca @PatrykBarcelona i inni zainteresowani.

konto usunięte

2

@AmigoBlancos fajny dokument na Netflix o nim gdzie raczej śmiało stawiali tezę że nie działał sam no i powiązanie z sektami

0

@Ghotti
Też o tym słyszałem mówi, że napastnicy różnili się np. wzrostem. Co jeszcze bardziej skłania do tego, że David nie działał sam.

2

@AmigoBlancos Do kawki te historie jak znalazł :)

0

@Ghotti jaki tytuł?

konto usunięte

1

@AmigoBlancos przy jednym z morderstw był widziany parę minut przed nim 15 czy 20min od miejsca zdarzenia, fizycznie nie mógłby go popełnić

konto usunięte

1

2

@AmigoBlancos Jak to się mówi, szkoda że głos w głowie nigdy nie każe im wyrzucić śmieci albo poodkurzać na chacie :D No ewentualnie ukraść dziecku lizaka na ulicy jak to już taki szatański głos :D

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?