La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1599 Culés

26

Seria o seryjnych #30
Henri Landru - francuski seryjny morderca znany jako ''sinobrody''

Pochodził z ubogiej rodziny robotniczej. Jego ojciec pracował jako palacz (popełnił samobójstwo w 1912 roku). Po ukończeniu szkoły, w latach 1887–1891 odbywał służbę wojskową. Po zakończeniu służby wojskowej związał się z własną kuzynką, Marią Remy. Po tym, jak zaszła w ciążę, para w 1893 zawarła związek małżeński. Oskarżony przez swojego pracodawcę o nadużycia finansowe w 1900 został aresztowany i uznany winnym. W czasie odbywania kary więzienia został porzucony przez żonę. Po wyjściu na wolność pracował w Paryżu jako sprzedawca mebli. Miał opinie uwodziciela przypisuje mu się romanse z nawet 300 kobietami. Miał w sobie coś co przyciągało do niego płeć piękna. W 1915 Landru wynajął mieszkanie na skraju lasu Rambouillet, podając się za inżyniera Georgesa Duponta. Wkrótce potem zaczął zamieszczać w paryskiej prasie ogłoszenia, podając się za zamożnego 43-letniego wdowca z dwójką dzieci, który pragnie poznać wdowę w celu matrymonialnym. Wysoka śmiertelność mężczyzn na frontach I wojny światowej budziła nadzieje u Landru, że jego ogłoszenie spotka się z przychylnym przyjęciem wielu kobiet. Poznane w ten sposób kobiety Landru zwabiał do domu w Paryżu, okradał, a następnie zabijał, paląc ich zwłoki w piecu. W latach 1914–1918 ofiarą zabójcy padło co najmniej 11 osób – 10 kobiet i małoletni syn jednej z ofiar. Skuteczne usuwanie zwłok przez Landru powodowało, że policja traktowała kobiety jako zaginione i po pewnym czasie przestawała ich szukać. W 1919 siostra Célestine Buisson, jednej z ofiar Landru podjęła próbę odszukania mężczyzny, z którym umawiała się jej krewna. Nie znała personaliów mężczyzny, ale zapamiętała jego wygląd i wiedziała, gdzie mieszkał. Jej zeznania naprowadziły policję na trop Landru. Zabójca odmawiał składania zeznań, a policja po przekopaniu ogrodu wokół domu nie natrafiła na zwłoki i nie dysponowała dowodami, umożliwiającymi oskarżenie Landru. Jego aresztowanie umożliwiła dopiero analiza dokumentów, pozostawionych przez ofiary oraz ubrania ofiar, znalezione w domu zabójcy. W piecu znaleziono ślady krwi i włosy. W 1921 Landru stanął przed sądem, oskarżony o dokonanie 11 zabójstw. Nie przyznawał się do winy. Został uznany winnym, skazany na karę śmierci i trzy miesiące później zgilotynowany w Wersalu. Już po ogłoszeniu wyroku przyznał, że ofiary zbrodni palił w piecu. Pozbywając się w ten sposób ciał i wszelkich dowodów swoich zbrodni. Co ciekawe morderca był na tyle charyzmatyczny, że od rozpoczęcia procesu, aż do samej egzekucji otrzymał, nawet 1000 listów z propozycją małżeństwa od kobiet z całej Francji. Nawet w dniu egzekucji nie tracił poczucia humoru. Gdy więzienny strażnik zaproponował mu kieliszek koniaku i ostatniego papierosa skazaniec odpowiedział:
''Pan chyba żartuje? Przecież to nie jest zdrowe, od takich używek można umrzeć''- Landru został stracony 25 lutego 1922 roku miał wówczas niespełna 53 lata.

Więcej o sprawie ''sinobrodego'' tutaj...



@LS @victor @VenoM @Shroud @Sztywno @Fenyx @PatrykBarca @PatrykBarcelona @MesQueUnClub96 @Chaoss i inni zainteresowani.

1

@AmigoBlancos niezły z niego śmieszek psychopata był...

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?