- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1434 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
15
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
28 odpowiedzi
MirusAmisz
29
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1434 Culés
18
Dortmund wydał 32 miliony funtów na Sancho, Dembele, Aubameyanga i Pulisicia. Zarobili 309 milionów funtów.
Maja łeb do interesów
3
@Mixtape Klub nastawiony na zysk, a nie sukcesy. Ciekawie musi być ich kibicem
1
@Mixtape Nie mają łeb, tylko szczęście, bo równie dobrze mogli grać kaszanę w BVB i sprzedali by za podobną sumę, za którą kupili.
1
@Mixtape
Taka charakterystyka i poziom klubu. Raczej mało topowych zawodników pragnie zakończyć tam karierę. W zespołach z absolutnego TOP działa to inaczej.
0
@Mixtape Pewnie dalej w kolejce Reyna, Jude, Morey i Haaland i cyk kolejne 300 mln.
18
@Rewolucja123 Szczęście? Szczęście to by było jakby jeden odpalił i by zarobili. To jest po prostu klub z takim modelem pracy. Wychowanie lub kupno tanio i sprzedaż nad czym pracuje masa ludzi. To nie kwestia szczęścia.
1
@Mixtape mają topowy skauting:)
0
@Mr8lack Klub jest jak najbardziej nastawiony na sukcesy. Każdy klub na świecie jest nastawiony na sukcesy sportowe i inne myślenie jest niepoważne. Jeżeli klub nie ma wystarczająco dużo pieniędzy na inwestowanie w same gwiazdy, to chyba oczywiste jest, że jedyną opcją na dołączenie takich zawodników do zespołu jest ich wcześniejsze wychowanie. Tak wygląda dzisiejsza piłka. Jak masz pieniądze, to tylko liczba klubów na palcach obu nie jest dla ciebie marketem.
Dortmund trafia na takich zawodników, dla których nawet Bayern mógłby być za mały, a co dopiero na nich.
0
@Khajio Borussie stać ma zatrzymywanie gwiazd, a nawet ich kupno i pozwalałoby to na rywalizację z Bayernem w lidze czy innymi europejskimi potęgami w europejskich pucharach. Jednak BVB woli sprzedawać swoje talenty zamiast je zatrzymywać i budować projekt sportowy. Młodzi zawodnicy maja świadomość polityki klubu i idą do niego po ostatnie szlify przed dołączeniem do rzeczywiście mistrzowskich zespołów. Taka jest polityka BVB - czyli oszlifować i sprzedać, a więc kłóci się z to z budowaniem konkurencyjnego zespołu.
0
@Mr8lack No właśnie nie za bardzo ich na to stać. Borussia rocznie generuje pieniądze ponad dwa razy mniejsze od Bayernu. Kto chciałby dłużej grać w klubie, który jest w stanie dać największej gwieździe i chodzącej legendzie tylko 11 milionów euro brutto, jeżeli w takim Bayernie możesz liczyć na dwójkę z przodu? W przeciwieństwie do Interu nie mają prywatnego sponsora, który w ramach dobrego humoru potrafi dać im 150 milionów na wzmocnienia. Również nie mają jak we Włoszech złagodzonych podatków, dzięki którym transfer Eriksena, Lukaku czy Ronaldo był możliwy. Może mają możliwość kupowania gwiazd powiedzmy do 50 milionów, ale taki transfer całkowicie by zablokował resztę ruchów transferowych, gdy zawsze co sezon potrzebne są pewne zmiany kadrowe i wymiana odstających zawodników na wyróżniających się. BVB lubi sprzedawać swoich zawodników dwa lata końcem kontraktu, ale to też jest logicznym posunięciem i stosowanym we wszystkich klubach na świecie. Nie wiedzę w czymś takim samych niekorzyści, spoglądając na możliwości klubu. Za 100 milionów możesz kupić czterech bardzo dobrych zawodników i z własnej kieszeni zakupić jednego, może dwóch. Jeżeli nie sprzedaż, to jakich sześciu graczy przyjdzie na miarę pierwszego składu za 30-40 (ich realny budżet na transfery) miliony euro? Aby rozwijać takich jak Sancho czy Reyna, musisz mieć silny i równy skład, w którym zawodnik czuje się trybikiem bez presji i musi wiedzieć, że ma po prostu na spokojnie próbować być równym kompanem do gry z nimi, nic więcej. To jest prawdziwa szkoleniowa w tym klubie. Prawda jest taka, że zawodnicy jak Haaland nie będą chcieli grać w tym klubie z trzech prostych przyczyn:
- Małe pensje w stosunku do największych. Lepszy klub od tak rzuci im o 50% większą pensję.
- Mało medialny klub/liga. Wiadomo, że nawet silny Dortmund nie będzie w życiu takim marzeniem jak Barcelona czy Manchester w kryzysie.
- Projekt sportowy. Nawet jak taki gagatek by planował przyszłość w tym klubie, to wizja ruchomych zmian (Bo Anglik czy Amerykanin chce grać tylko w Anglii, Latynosi i mieszkańcy półwyspu Iberyjskiego tylko w Hiszpanii, gracze lepsi po prostu chcieliby zaliczyć szybki i stały awans) i poznawanie nowych towarzyszy w ataku co kilka lat każdego odrzuci od planów długoterminowych. Teoretycznie można zatrzymać jakiś zawodników na siłę, ale czy coś to zmienić? Ktoś kto chce odejść i tak odejdzie, i tak się to w żaden sposób nie przekona. Nawet jak zobaczy potencjał w 5 nowo sprowadzonych młodzieniaszków, to zanim odpalą na dobre, to pragnienie sukcesów dawno zakresie go duchem i ciałem do innego klubu. Do tego cała ta piątka może mieć inne plany na przyszłość od Norwega. Na te trzy podpunkty nie ma rady, nie ma możliwości, by coś takiego osiągnąć. Te punkty są kompatybilne tylko z takimi markami jak Bayern. Zawodnicy nie znają polityki klubu, ale znają realia jakie jest w stanie zaoferować im ten klub. Podobnym przykładem jest Lipsk. Mają dość mocny skład, ogromne zaplecze talentów w Salzburg czy Brasili, ale każdy zdaje sobie z tego sprawę, że w dzisiejszych realiach dla takiego klubu nie ma ratunku i nigdy nie zadomowi się na szczycie. Rywalizacja z Bayernem przez następne dziesiątki lat będzie rywalizacją kopciuszka z bestią czy Dawida z Goliatem.
Zapewniam cię, że gdyby mieli możliwość zakontraktowania Sancho na całą karierę do 15 milionów za sezon, to już kilka minut później miałby pod nosem świeżo wydrukowaną umowę i długopis prezesa w ręce. Na to szans jednak nie ma, gdyż nie ma. Tego nie można nazwać polityką kupić tanio i sprzedać drogo, tylko kupić tanio i odliczać czas do nadchodzącej dużymi krokami prośby o transfer, której zatrzymać się nie da.