- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1246 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
129 odpowiedzi
LAMC_10
2
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
28 odpowiedzi
MirusAmisz
30
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1246 Culés
2
Zauważyłem u siebie pewne skłonności i nie bardzo wiem co one oznaczają. Chodzi o to że gdy jestem sam w jakimś miejscu (w pracy czy miejscu publicznym) to inaczej się zachowuję niż gdy jestem z kimś. Nie chodzi o grupę osób bo wystarczy nawet jedna osoba. Gdy jestem sam to jestem dosyć spokojny, cichy, nie mówię dużo, natomiast sytuacja się zmienia gdy jestem z kimś, kolegą, koleżanką, kolegami, rodzicami obojętnie. Wtedy staję się taki można powiedzieć ekstrawertyczny, czuję taką potrzebę żeby być głośny, lubię zwracać na siebie uwagę, głośno żartuję i staram się przejmować inicjatywę. Ma ktoś może podobnie? Nie rozumiem tego u siebie. Czasami robię rzeczy tylko po to żeby inni je widzieli. Dla przykładu podam sytuacje z pracy. Mówię po hiszpańsku no i w pracy jest sporo Hiszpanów, no i gdy jestem sam to rozmawiam tylko ze znajomymi, nie zagaduję osób których nie znam dobrze. Ale gdy jestem z jakimś Polakiem który nie wie że mówię po hiszpańsku to czuję taką żeby "pochwalić" się tym i sam szukam pretekstu żeby zagadać to tego samego Hiszpana z którym normalnie nie rozmawiam. Nie chodzi tu o jakąś konwersację ale po prostu jakieś 2 zdania, byle po hiszpańsku, tak żeby ta osoba z Polski wiedziała że mówię w tym języku. Taka sytuacja powtórzyła się kilka razy aż zauważyłem to u siebie. Czy to wynika z jakiejś chęci czucia się lepszym od kogoś? Nie umiem tego wyjaśnić. Też jak jestem z kimś to zagaduję i żartuję sobie z napotkanymi ludźmi, ale gdy spotykam tych samych ludzi a jestem sam to w ogóle się nie odzywam. Nie dlatego że się boję czy wstydzę, po prostu nie mam takiej potrzeby. Język hiszpański to tylko przykład żeby pokazać o jakie zachowanie mi chodzi, występuje ono w wielu sytuacjach i zawsze ma związek z tym że nie jestem sam.
26
@Nano22 To tak jak Riki Puć. Jesteś po prostu atencjuszem. Zawsze szukasz kamery.
2
@Nano22 W sumie faktycznie mam podobnie. Aczkolwiek nie zawsze.
To się na pewno jakoś nazywa w psychologii ;)
0
@michal26 O widzisz. Też tak myślę że to ma jakąś nazwę w psychologii, dlatego pytam bo może ktoś wie.
1
@Nano22 mam podobnie
4
@Nano22 jak na moje po prostu próbujesz się dowartościować. Pokazać, że jesteś lepszy, bo np. znasz język hiszpański. Zapewne ego większe niż Kilimandżaro.
3
@Nano22 mało jest osób samokrytycznych, którzy są w stanie się do takich rzeczy przed samym sobą przyznać.
1
@Nano22 może za dużo pijesz,albo zakładasz nieodpowiednie obuwie do chodzenia po górach.
0
@Kurkmen Możliwe że tak jest. Na pewno nie lubię mówić o sobie jaki to ja nie jestem, a to często widzę u innych i uważam to za mega żałosne, głównie im ktoś więcej gada tym mniej tak naprawdę potrafi. Wolę nie mówić o tym tylko pokazać. Nie powiedziałbym że mam duże ego. Znam po prostu swoją wartość i uważam że nie muszę nikomu nic udowadniać bo sam wiem co potrafię, a czego nie. No ale z drugiej strony jak jestem z kimś to czuję podświadomie że fajnie by było jakbym to ja był w centrum uwagi, lubię też rozbawiać innych i lubię gdy ktoś śmieje się z moich żartów czy tego co powiem. Nie dla własnej satysfakcji tylko po prostu żeby dać komuś radość. Też jak kiedyś montowałem filmy o Barcelonie to ogromnie się cieszyłem gdy ktoś napisał komentarz że się wzruszył albo miał ciarki, to był dla mnie znak że wykonałem dobrą robotę i ktoś dzięki mnie miał chwilę radości.
2
@Nano22 To sie musialo wziac z przeszlosci. Uwazam, ze to nie jest kwestia wlasnie wielkiego ego, a wrecz przeciwnie. Potrzebujesz uwagi i docenienia, bo czujesz sie "maly", niedoceniony. Masz potrzebe wyraznej akceptacji wsrod ludzi.