Ryba psuje się od głowy

Przemek Walczak

17 maja 2024, 10:17

30 komentarzy

Fot. Getty Images

Przed spotkaniem z Almeríą jak grom z jasnego nieba gruchnęła informacja, że Joan Laporta ma zamiar zwolnić Xaviego. Ma to związek z wypowiedzią trenera dotyczącą dostosowania oczekiwań do delikatnej sytuacji finansowej klubu. Dlaczego uważam, że to Laporta powinien czym prędzej opuścić Barçę?

Latający cyrk Monty Pythona

Na wstępie zaznaczę, że nie byłem zwolennikiem pozostania Xaviego w klubie. Uważałem, że jego projekt się wyczerpał, a na rynku są dostępni szkoleniowcy, którzy z miejsca są w stanie dać zespołowi większą jakość. Xavi nie powinien był ulegać namowom Laporty. Gdyby postąpił tak, jak obiecał i odszedł z zakończeniem sezonu, na jego spiżowym pomniku nie byłoby nawet rysy. Jeśli jednak prezydent w swoim stylu i wbrew opinii dyrekcji sportowej postawił na swoim i zdecydował się zatrzymać Katalończyka, to jak można ocenić zmianę decyzji po niecałych trzech tygodniach? Sytuacja z zewnątrz wygląda tak, jakby Joan Laporta co kilka tygodni zmieniał zdanie, a decyzje podejmował, losując je na kole fortuny.

Xavi w pomeczowym wywiadzie słusznie podniósł kwestię sytuacji finansowej drużyny. Zespół, w którym główne skrzypce w ataku gra 16-latek a za szczelność obrony odpowiada jego rok starszy kolega, nie może zaliczać się do grona faworytów do końcowego triumfu w rozgrywkach, w których występują drużyny takie jak Manchester City, Bayern Monachium czy Real Madryt. Do madryckiego zespołu wkrótce dołączy najlepszy obecnie piłkarz na świecie, tymczasem Barcelona planuje transfer Guido Rodrígueza. Xavi prosił prezydenta o Zubimendiego, dostał Oriola Romeu. Xavi prosił o Bernardo Silvę lub Daniego Olmo, klub zapewnił mu João Felixa, którego trener nigdy nie chciał. To nie szkoleniowiec jest tu problemem, co sam udowodnił deklarując rezygnację z własnych pieniędzy, żeby nie zaszkodzić klubowi swojego życia. Przywiązanie do Barcelony pokazał kiedy opłacił połowę własnej klauzuli ze swojej kieszeni. Joan Laporta nieprofesjonalnym zachowaniem rujnuje wizerunek klubu i niszczy pomnik Xaviego, którego najpierw miesiącami namawiał na pozostanie, żeby na koniec grozić mu zwolnieniem, kiedy ten w końcu uległ jego namowom i zgodził się zostać. 

Niespełnione obietnice

Joan Laporta podczas kampanii wyborczej zapewniał, że złoży Messiemu propozycję z gatunku tych "nie do odrzucenia". Jeszcze na chwilę przed oficjalnym potwierdzeniem odejścia Argentyńczyka z klubu prezydent kłamał, że rozmowy idą dobrze. Nie był to jedyny raz, kiedy Laporta minął się z prawdą. Podstawą jego zarządzania mieli być profesjonaliści, którzy przywrócą Barcelonie świetność. Problem w tym, że sposób zarządzania prezydenta, który lubi podejmować spontaniczne decyzje, bez konsultacji z członkami zarządu, oraz nieprzejrzysty sposób zarządzania sprawiały, że profesjonaliści szybko opuścili klub. Ferran Reverter, Mateu Alemany, Maribel Meléndez, Xavier Mas, Ramón Ramírez, a lista ciągle rośnie. Pojawiły się oskarżenia, że odejścia mają związek z korupcją w klubie, co jeszcze bardziej niszczy i tak już nadszarpnięty wizerunek Barçy.

Dodajmy do tego, że w słynnej "sprawie Negreiry" oskarżona jest zarówno Barcelona jak i Joan Laporta. To niedopuszczalny konflikt interesów, ponieważ klubowi grozi sytuacja, w której prezydent zrzuci całą odpowiedzialność karną na Barcelonę, chroniąc samego siebie. Podobnie zresztą postąpił Sandro Rosell przy sprawie dotyczącej transferu Neymara. Już na etapie obejmowania stanowiska Laporta według medialnych doniesień wyprowadzał pieniądze z klubu. Nie wyobrażam sobie, żeby osoba, na której ciążą tak poważne zarzuty decydowała o losach FC Barcelony.

Sezon ostatniej szansy

Na wstępie zaznaczyłem, że nie chciałem pozostania Xaviego na stanowisku trenerskim. Co wpłynęło na zmianę mojego zdania? Chłodna analiza faktów. Uważam, że wprawdzie Katalończykowi brakuje jeszcze odpowiedniego warsztatu, ale szybko się uczy. Niewiele zabrakło, a to Barcelona zamiast PSG grałaby w półfinale Ligi Mistrzów, a nie można obwiniać trenera za indywidualne błędy zawodników. Xavi nie boi się stawiać na młodych, wprowadził do drużyny Lamine Yamala, Pau Cubarsíego czy Hectora Forta.

Powrót do korzeni, czyli do częstego korzystania z zawodników z La Masii jest tym, co może wyprowadzić Barcelonę z kryzysu finansowego, w przeciwieństwie do fikcyjnych umów, które Laporta podpisuje z niewypłacalnymi funduszami (sprawa Libero, które nigdy nie zapłaciło umówionej kwoty). Xavi pokazał też, że potrafi wygrywać tytuły. W czasach kiedy klub nie może zarejestrować Gaviego w pierwszym zespole, Barça potrafiła wygrać LaLigę i dołożyć do tego Superpuchar, po zwycięstwie nad bogatym i świetnie zarządzanym Realem Madryt. Xavi nie jest odpowiedzialny za cały bałagan w klubie, i sam go nie naprawi, ale ciężko będzie o trenera z większą motywacją i głębszą miłością do klubu. Nawet otrzymywane przez niego lawinowo czerwone kartki pokazują, jak bardzo emocjonalnie jest związany z klubem. Odpadnięcie z Ligi Mistrzów, Pucharu Króla i przegrana liga? Jeśli porażki mają mieć konsekwencje to prezydent powinien zacząć od samego siebie. W przeciwieństwie do niego uważam, że w Barcelonie też są sezony przejściowe. 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

"Uważam, że wprawdzie Katalończykowi brakuje jeszcze odpowiedniego warsztatu, ale szybko się uczy. Niewiele zabrakło, a to Barcelona zamiast PSG grałaby w półfinale Ligi Mistrzów, a nie można obwiniać trenera za indywidualne błędy zawodników"
No nie. Po pierwsze w przekonującym i dobrze zaprojektowanym systemie gry jest druga a często trzecia instancja w postaci asekuracji, a często drużyny drugiej połowy tabeli w tym względzie Barcę przyćmiewały. Po drugie, jest jeszcze kwestia że zespół z tak dużą ofensywną jak Barca, powinien być w stanie systematycznością, ustawicznym naporem, przemyślanymi schematami zagrań, ruchliwoscią bez trudu stworzyć tyle sytuacji, by w większości meczy mieć szanse błędy naprawić.
Piłka to gra błędów i nie ma zespołów w których nikt się nie myli, ale najlepsze są takie, które błędy asekurują i naprawiają lub nadrabiają.
Xavi nie przekonał ze to potrafi. Jego wyniki były sinusoidą pass w których nasze błędy, miały konsekwencje lub nie.

Może należałoby zwolnić cały sztab a bezpośrednio po tym cały zarząd do dymisji?

O ile zgadzam się w temacie Laporty, to absolutnie nie zgadzam się w kwestii Xaviego, w ciągu tych dwóch i pół roku drużyna nadal gra jakby trenowali od miesiąca, stawianie na młodych to nie był wybór Xaviego, był on do tego zmuszony urazami i wybuchem formy tych zawodników, którzy wykorzystali swoje szanse. Ten sezon pokazał absolutny brak rozwoju, tak jak w poprzednim każdy mecz był dla nas ciężkim wyzwaniem i drżeliśmy o wynik do końca niezależnie od poziomu rywali, czemu wygraliśmy poprzedni? Bo obrona była bardziej szczelna, a i dopisywało nam szczęście w sytuacjach gdy bramka dla rywali paść powinna, w tym sezonie tego szczęścia zabrakło.
Według mnie obaj są gwarantem chaosu, marazmu i kompromitacji w przyszłym sezonie.

Xavi byl wysuwany niemal caly rok jako najbardziej winny do wszystkiego, a w tym artykole jakby to byl Laporta, a Xavi to biedak i jest przedstawiany jako poszkodowany. Zabawa z nami na calego.

Ale bzdury z tym, że Xavi nie odpowiada za błędy piłkarzy w ważnych meczach. Skoro już niemal każdy widzi, że Araujo bardzo często nieprzepisowo pomaga sobie rękoma i na szczęście sędzia przymyka na to oko. To psim obowiązkiem trenera jest oduczenie piłkarza tego nawyku. Kolejna sprawa to owszem Xavi się uczy, ale w dużej mierze wymówek pomeczowych i zakrzywienia rzeczywistości "byliśmy lepsi". Ma on również niesamowity talent do przebrania wszystkiego w tydzień.
Co do Laporty to zwalnianie kogoś bo jest oskarżony o coś (a nie skazany) byłoby niepoważne i pasowałoby do obecnych czasów.
Jeśli chodzi o Okno i Zubizaretty to za co mieli być ściągnięci?

Kiedyś był taki artykuł o Bartomeu
konto usunięte

Portal ktory chwalil bartomeu i jedzie po laporcie. Barca , takim budrzetem i brakami pilkarzy gra w lodze mistrzow z psg i gdyby nie czerwona bysmy grali w finale z realem ale to i tak za malo. Jak bys y wygrali potrojną korone tez byloby za malo

Ja trochę się nie zgodzę z autorem artykułu. Odnośnie xaviego i jego pomnika. Skoro ktoś dostaje czerwoną kartkę gdy jego drużyna go potrzebuje. To znaczy że podchodzi emocjonalnie do meczu, więc gdy piłkarz kopnie baner reklamowy i dostaje druga żółta to już matoł i osłabia zespół jednak Xavi ok. Xavi opłacił klauzulę odejścia z arabami że swojej kasy, jednak nie pracuje za darmo. Laporta musiał swój majątek zastawić aby Xavi miał zawodników do grania. Moim zdaniem po prostu są siebie warci. Tak jak większość osób się spodziewała wraz z przyjęciem deco nagle jest kolonia Portugalczyków w Barcelonie tutaj szukałabym problemu. Co do szkółki, to nie ma zawodnika który rozegralby dwa dobre sezony z rzędu. I to się już od 3-4 sezonów dzieje. Głównie przez kontuzje. Jeśli ma przyjść jakiś trener z Portugalii, to już wolę xaviego, no ten chłop z Porto, xaviego wydaję mi się że szanują za osiągnięcia, jednak inny trener bez nazwiska, długo droga przed nim

Najgorsze, że "ryba psuje się od głowy" powtarzamy od niemal 10 lat, co sezon.

Ale Real się śmieje z nas haha. Patologia.

Ta genialny czas na dymisje. Nie ma stadionu na jesien, camp nou niewiadomo kiedy oddane bedzie, nie ma trenera (wedlug mediow), nie ma transferow, nie ma kontraktow sponsorskich, nie wiadomo co z FFP.
Nie ma lepszego momentu na wprowadzania wiekszego chaosu w klubie...

teraz analizując wygrane trofea nie potrafię tego do tej pory zrozumieć dostał 200 mln na transfery dostał kogo chciał dopiero coś wygrał teraz pozyskując naprawdę fajnych zawodników jak Cancelo Felix nie potrafi ich zrobić tak aby ci eksplodowali ma lepszą kadre a dostajemy z realem 5 bramek w dwu meczu ligowym z Girona 8 roznosimy tylko atletico 2 miejsce w lidze nie wyjscie z grupy LM x2 no troche mu się zbiera

Laporta - afery, manipulacje, kłamstwa i brak wiarygodności...no kto by się spodziewał?

Tylko reorganizacja i zmiana statutu klubu , ochroni ten klub przed takimi szemranymi typami jak Laporta czy Bartomeu. A więc możliwość kupna większościowych udziałów klubu przez podmiot z zewnątrz najlepiej arabski lub katarski , myślę że byłoby sporo chętnych. Na pewno klub wyszedł by z długów , normalne transfery za normalną kasę i żadnego obniżania pensji i oczywiście normalny trener. Ewentualnie jakiś bardzo bogaty hiszpański biznesmen jako przyszły nowy prezes z konkretnym planem działania na funkcjonowanie klubu i konkretnym zapleczem finansowym lub ewentualnymi sponsorami. Coś w stylu Radcliffe w MU , ale on tak naprawdę od nowego sezonu zacznie działać.

I Xavi i Laporta powinni odejść

Świetny tekst! Sama prawda

...a później to idzie aż do samej....do ogona.

Laporta robi z tego klubu cyrk, po kompromitacjach Xaviego chocby z Villarealem mowil, ze gdyby to nie byl Xavi, to by juz go dawno zwolnil (pokazujac, ze obiektywne spojrzenie na sytuacje nie ma sensu, bo swoich sie nie zwalnia) nastepnie sam agitowal za tym aby Xavi pozostal, miesiacami naklanial go do zmiany decyzji, nastepnie sluchal tych wszystkich wypocin Xaviego o sedziach, pechu, o tym ze bylismy lepsi, ale nie wyszlo i mu w tym wszystkim Laporta przyklaskiwal. Teraz okazuje sie, ze z dnia na dzien chce zwolnic Xaviego po wywiadzie, w ktorym chyba pierwszy raz od miesiecy powiedzial cos, co faktycznie lezy blisko prawdy i nie owija w bawelne... Wychodzi na to, ze Laporta ma idee komunistyczne, Xavi mierny mierny ale wierny, ale gdy zaczyna sie buntowac, to nagle da sie go zwolnic. Mes que un mem.

Ten sam Xavi nie dawał szans gry Fortowi a zamiast tego grał tragiczny Cancelo.
Tak jak wczoraj komentatorzy dobrze przeanalizowali sytuację Fermina,który był w gazie ale wrócił Frenkie oraz Pedri i z miejsca zaczęli grać kosztem Fermina. Nie musieli wywalczyć sobie składu co pokazuje,że nie ma tam czegoś takiego jak konkurencja…Dobrze przekonał się o tym Roque,który widzi że i tak nie będzie grał więc totalnie nie zaskakuje mnie jego aktualna forma. Może i nie jestem zwolennikiem Felixa ale chłopak parę razy pokazał się z dobrej strony i była okazja aby dać mu zasłużoną szansę to też końcowe minuty z ławki…Ostatnie wejście z ławki Oriola zamiast Casado to jest po prostu niewyobrażalne XDDD
Marnowanie Ferrana na skrzydle kolejna kompromitacja ponieważ co by się nie działo Lewy musi grać bo by przecież wszedł na głowę Xaviemu dlatego woli mieć spokój i ściągnąć go ewentualnie w końcówce…
Takie sytuacje jak mecz z Girona pokazał,że tutaj brakuje pełnej koncentracji a za to również w dużej mierze ponosi odpowiedzialność trener.
Ps.Prezes po prostu przejrzał na oczy bo jest Cules z krwi i kości i nie jest mu łatwo odpalić taką legendę jak Xavi.Calkowicie to rozumiem.

Xavi wcale nie odniósł się dobrze do kwestii transferów. Sam Lewandowski, Torres, raphinha i roque to 190mln a do tego tacy piłkarze jak gundoguan, christiansen Felix czy Cancelo. Czy xabi Alonso potrzebował tyle pieniędzy i takich piłkarzy żeby dojść do finału pucharu UEFA? Czy xabi Alonso potrzebował takich zawodników żeby każdy na ślepo wiedział gdzie zagrywać piłkę i gdzie będzie ustawiony jego kolega? Czy jak Klopp tworzył Dortmund to ktoś znal zawodników których kupował i potrzebował takich pieniędzy? Czy jak Klopp tworzył Liverpool to oprócz van dijka nie kojarzyłem salaha czy mane i nie wydano na nich fortun? Czy jak murinho tworzył chealsy to ktoś słyszał o jakimś duffie czy mutu czy drogbie?Raczej nie. Każdy topowy trener tworzy swoich zawodników i do pierwszych klubów zazwyczaj ma wyszukane talenty z których wie że może zrobić topowych graczy

Pełna zgoda. Dopóki nie będziemy mieć inteligentnego prezesa (takiego swojego Pereza), nie wyjdziemy z tego bagna.