28

Tym samym co ty piszesz "wy". Przecież cie nie uczę tylko uświadamiam, to jest już dawno zdefiniowane. To ty chcesz zawrócić kijem Wisłę za każdym razem. Nie z nami te numery, Brunner.

43

Kibice kibicują swoim. Czy na boisku czy po za nim. My, Watsonie, będziemy wierzyć w wersję zawodnika. Ty możesz w wersje madrycką. Nikt Ci nie będzie miał tego za złe, póki z nikogo przez to nie szydzisz, a wręcz przeciwnie. Tak powinno być (patrz pierwsze zdanie).

4

"W ogóle nie celebrowałbym bramki przeciwko Barcelonie, to jest mój klub – zakończył." - nice!

Mam nadzieję, że mu się powiedzie w życiu i zrobi karierę właśnie na Camp Nou. Takimi wypowiedziami już buduje mój przyszły kredyt zaufania. Na razie niech trenuje i gra dla Sportingu, w ten sposób zdobędzie doświadczenie i pewność siebie, a tego najbardziej potrzebują młodzi i utalentowani gracze by móc stać się gwiazdami światowego formatu. Jeśli porywa asturyjską publiczność w Gijon, to nie znaczy, że porwie katalońską, bo ta jest bardziej wymagająca, jednak życzę mu tego, choć to nie będzie dla niego takie łatwe.

4

Pragnę przypomnieć, że to ty "sprzedajesz" ikony klubu. Dlatego nie "pierdziele". Byłem, przewietrzyłem się także, natomiast nic się nie zmieniło. Nadal nie mam ochoty czytać jak ktoś szuka pieniędzy na przeciętnego Nolito pozbywając się legend klubu. Nawet jakbym się wietrzył cały dzień to zdania bym nie zmienił.

5

To daj dowód. Bo ja podałem 3: Cesc, Rakitić, Rafinha. Namacalne dowody, że nawet będąc najlepszy w innym klubie, gdy przychodzi ci grać z w Barcelonie, wygląda się jak niepasujący puzzel, który nijak nie można wcisnąć do układanki, a jeśli już się wpasuje, to potem ten obrazek nie jest już taki piękny jak z oryginalnym Andrzejem. To jest ogniwo, w dodatku symbol, a ty chcesz go sprzedać i mówisz, że dlatego, bo ma słabą formę, że wiesz co to są wartości, rzucasz frazesy o sentymentach itd. To o formie wnioskujesz po tym okresie jak leczył kontuzję? Słynne "gra piach od x lat" wg ciebie załatwia wszystko. Przypadkiem Rakitić też gra słabo, Fabregas też piłki nie potrafił zagrać na wolne pole (bo go zazwyczaj nie ma), ale przecież to nie ty hejtujesz, tylko Andrzej "gra piach". Kup sobie tv w HD, odstaw używki na 90 minut, okulary mogą też się przydać, wyłącz fejsa i twittera na czas meczu, rób tak przez pewien czas i wrócimy do rozmowy, albo nie zawracaj mi głowy swoimi przemyśleniami bez sensu popartymi własnymi teoriami z powietrza.

3

Ciebie nic nie przekona, więc nie myśl, że próbuję. Pisząc cokolwiek na forum nigdy nie liczę na to, że kogoś do czegoś przekonam. Jednak wartości klubu znam, bo to one mnie zrobiły kibicem Barcelony i jeśli coś im przeczy to się sprzeciwiam, bo to wbrew temu w co wszyscy wierzymy. I to jest właśnie moje zdanie, destro, osobiste, a nie skopiowane od komentatora z meczu czy z twittera Kręcidło. Krytykować wszystkich za wszystko każdy potrafi, to leży w naszej naturze. Jeśli myśli, że te "twoje zdania" są jakieś oryginalne to naprawdę mi ciebie szkoda synku. Są one tak popularne wśród ludzi, którzy nie mają pojęcia o klubie, że miałbyś dopiero z nimi o czym pogadać.

5

Nie bedę się rozwodził nad tym, ale powiem tylko kilka rzeczy. Szacunek to jest coś co dostajesz w zamian. Jego brak też. Jeśli wyzywasz ludzi od lemingozy, tworów, ograniczonych, a z drugiej strony liczysz, że nie bedą pluć jadem, to znaczy, że wychowałeś się w izolacji lub na innej planecie. Jeśli ktoś ma poglądy skrajnie inne od wartości, które reprezentują dana grupa oraz klub, może spotkać się ze skrajnymi odpowiedziami. Wszystko rozchodzi sie o wzajemny szacunek i kulturalną wymianę poglądów. Jesteśmy w pewnym specyficznym miejscu, w którym poza ogólnymi zasadami istnieje przede wszystkim regulamin, więc starajmy się tego przestrzegać.

4

Za jaką cenę? Gdzie ja go bronie? NA szczęście on sam się broni na boisku, drużynę bronią wyniki, a ty jak zwykle hejtujesz. Może zacznij mecze oglądać, albo oglądaj na trzeźwo? Od 5 lat nikt go ze składu nie wygryzł, nie ważne gdzie gra, czy w klubie czy w reprezentacji. Wiek? A wiesz jak istotne i bezcenne jest doświadczenie? Na farmie truskawek tego nie masz, ale to jest najlepszy klub piłkarski z tradycjami. Co mi wytłumaczyłeś? Jak byś zrobi w Fifie? Sprzedał bo ma słabe staty i dużo golda mu płacisz, czy co tam?

5

Problem jest w tym, że środek pola nie może już grać jak za Pepa, gdyż rywal się muruje, więc Iniesta tak nie błyszczy. A teraz weź jakiegoś pomocnika np objawienie sezonu z Celty, czy też Chorwata z Sevilli, najlepszego rozgrywającego BPL Francesca Fabregasa i zobaczysz, że nadal Iniesta jest od nich lepszy. Andrzej nawet w takich warunkach daje więcej drużynie niż niejeden pomocnik. Nie uważam, że Pogba czy jakiś Veratti by go wygryzł ze składu z miejsca. Nie ma na to szans. Iniesta jest kompatybilny, a jego znaczenie w zespole jest bezcenne. Jego rola bedzie maleć z czasem, ale pieniądze zostaw ludziom, którzy mają o nich pojęcie tworząc z Barcelony markę znaną na całym świecie.

1

Xavi też ma dobry:

5

Slogan Mes que un club jest dla was zagadnieniem kompletnie nieznanym, więc stwierdzenie Razorka, że bliżej wam w swoich przekonaniach do kibiców Realu jest wręcz idealne. W kwestii finansowej, piłkarze przynoszą główny zysk liczony w setkach milionów euro, więc podnoszenie ich pensji jest inwestycją w coś co przynosi potem zysk. Wychowankowie, legendy, Mistrzowie Świata i Europy dla klubu z takim wartościami, o których nie masz bladego pojęcia, to w kwestii marketingowej, priorytet, aby czuli się doceniani. Nie musisz tego rozumieć, możesz zawsze zbierać truskawki, to o wiele prostsze.

13

Bravissimo Majerr. Jeden z ciekawszych wywiadów na fcbarca.com. Poziom wciąż rośnie! Chcemy więcej takich wywiadów!
Pozdrawiam

3

Czy tytuł wykładu brzmiał: "Diego Maradona oraz inne wyjątki w fizyce newtonowskiej"?

1

Nie ma czegoś takiego jak "el classico".

8

Według lemingozy bez klapek na oczach to właśnie zarząd jest winny kontuzji, bo gdyby go nie sprowadzili za milionowe przekręty na które lemingoza ma przecież niezbite dowody, to nie było by kontuzji Douglasa, wyśmiewania się z piłkarzy, Neymargate, głodu w Afryce czy La Liga w Eleven. Oczywiste jak brak klapek na oczach. W dodatku niektóre lemingozy pisały coś takiego:

"Zubi spotkał go podczas urlopu na Copacabanie. Mieli obok siebie leżaki. Douglas powiedział mu, że jest prawym obrońcą w "Chu* wie gdzie" , a ten mu teraz po znajomości załatwia robote w euro. dla mnie to jest żenada"

"Offtop: Nasz nabytek Douglas obchodzi dziś swoją 15-stą rocznicę ślubu z Catherine Zeta-Jones. Najlepszego i samych sukcesów z klubem ! Wivat !!!"

A na koniec coś w stylu: "Do tych Krytykujących tych naśmiewających się z Douglasa...".

11

Spokojnie. Jeszcze nikt nie zrobił tego co obiecywał.

2

Nie 6 miesięcy, tylko minimum 3 lata i to od 16 do 21 roku życia. Tak to oficjalnie wygląda.

0

A co ta liczba poleceń daje? Talony na ziemniaki? Daj spokój, niech sobie myślą co chcą.

Ale po co mamy tu wszystkich angażować? Każdy ma wyrobione swoje zdanie, ty też, no to porównamy.

1

Nad interpretujesz. Czasem polecam ze względu na tylko jedno zdanie, a czasem nie polecam ze względu na tylko jedno. To moja sprawa.

Tam jest za dużo sytuacji, których nie pamiętam. Ja wolę po kolei. Minuta po minucie. Tak będzie sprawiedliwie.

To jest Twoja interpretacja, którą rozumiem, aczkolwiek, aby sie odnieść należy przeanalizować spotkania, bo póki co to puste słowa, tak jak te, o które masz żale i o które sie tutaj rozchodzi. Może się zgodzimy to wspólnej wersji, a może nie. Może mnie przekonasz, a może ja ciebie.

0

Pewnie, że "tylko sobie rozmawiamy", a co myślałeś? Przecież nie chodzę po "La Rambla" i nie śpiewam jaki to nie jest Real. Mam swoje zdanie, pewnie, że tak, ale nie jest nieomylny i nie uważam się za takiego. Nie bede angażował nikogo, bo niby po co. Sam też mam mało czasu, ale nigdzie się nie wybieram, więc damy radę. Nie napisałem też wprost, że jest jakiś spisek. Natomiast napisałem, że "nic nie jest pewne". To, jakby ci znów uciekło, przypominam.

Myślałem, że rozumiesz. Nie chcesz wkleić notek z kajetu, więc nie mam argumentów do odbicia. Obejrzę mecze i się odniosę. Sprawdzimy w ten sposób słuszność rozmów prowadzonych w ostatnich miesiącach na forum.

"Słabszym się pomaga", tak, to był żart, bo były powody do śmiechu. W nowym świetle te żarty i nie tylko te, nabierają sensu, czyż nie? Dlatego napisałem "dziwne zbiegi okoliczności". I jak byś nie zagiął czasoprzestrzeni to tak po prostu jest.

4

Włącz klasyk z sezonu 2000/2001 na Santiago. Wygrywaliśmy dwa razy w tym meczu po bramkach Rivaldo 1-0 i 2-1. Potem Real wyrównał na 2-2. Pod sam koniec meczu Rivaldo strzela bramkę na 3-2. Piłka odbija się od nogi Helguery i wpada obok słupka. Casillas leży bezradny, lecz na pomoc przychodzi oczywiście sędzia. Pokazuje spalonego. Wynik 2-2. Mistrzem został Real. Mecz może nie decydował bezpośrednio o mistrzostwie, bo wtedy mieliśmy stratę 9 punktów do lidera, ale wygranie z liderem na jego boisku mocno by namieszało wtedy, a różnica wynosiła by 6 punktów. Niestety. Helguera mimo białej koszulki był na spalonym przy strzale Rivaldo. Tak się to robi od x lat, oby to się w końcu skończylo.

4

Uważam, że rozmowy na forum miały miejsce i inne fakty też. Chcesz mi udowodnić, że nie było? To może ty pozgłaszaj te rozmowy i może je usuną, wtedy będziesz miał rację, bo póki co nie masz. Były rozmowy - to jest fakt. Jest afera - to jest fakt. Jest to zbieg okoliczności? Nie wiem, nazwałem to "dziwnym zbiegiem okoliczności", bo bez wątpienia jest to dziwna sytuacja. Dodałem, też, że rozmawiamy sobie, a nic nie jest pewne. To, tak jakby ci uciekło, przypominam.

Oglądam mecz z Baskami. Potem włączę ze Sportingiem. To skonfrontujesz z kajetem.

2

Napisałem, że telefon był od federacji, a nie od Pereza. Tyle chciałem dodać. Reszta to fakty, czyli prasa piszę, userzy też. Nie napisałem, że są to moje argumenty, tylko ogólnie znane fakty. O ich słuszności mam zamiar porozmawiać jak podasz mi sytuacje z kajetu i tylko dlatego, że mnie o to prosisz(?).

Łamiesz i nie widzisz nawet. Ja tu nie jestem od zgłaszania kolegów. Co do szacunku, to po prostu nie podoba mi się ton tej rozmowy i jeśli chcesz ją kontynuować to skup się na tych argumentach, a nie wciąż okrążasz temat.

Wymieniam "argumenty" (zwane przeze mnie faktami): słowa Simeone, potem częste rozmowy o sędziach na forum po meczach Realu i Barcelony, teraz przykra afera z klasykiem w tle. To są argumenty na to, że nie są to zbiegi okoliczności. Nie możesz zaprzeczyć, że to się nie zdarzyło. Chcesz się rozdrabiać, bardzo chętnie to dla ciebie zrobię. Możemy analizować każdą akcję, kartkę, spalone co chcesz. Tylko umowa jest jedna, ja szanuję twoje zdanie, ty szanujesz moje. Wtedy możemy uznać czy rozmowy są bezpodstawne. Simeone raczej nie spytamy, ale na wyniki afery możemy poczekać.

Proponuję po kolei od pierwszej kolejki, aby nie przegapić żadnej sytuacji. Do końca sezonu może nadrobimy i będziemy rozmawiać na bieżąco.

3

Wyśmialem argument bo jest śmieszny. A nie ciebie. Zloozuj. Mam prawo tak twierdzić.

Daj te linki, wieczorem się odniosę. Jeśli cię to interesuje.


Stosuj się do regulaminu to raz. A dwa albo szanujesz mnie jako rozmówcę albo kończymy dyskusję.

Jakie mam mieć argument na to że prasa tak pisze a ja to komentuje? Albo na to że nagrywanie każdej rozmowy jest śmieszne i mnie to bawi? A w końcu na to że na forum często prowadzone są takie rozmowy od kilku kolejek? Komentuje fakty póki co. Jak wrzucisz te linki to pewnie dopiero zaczniemy sprowadzać rozmowę do bardziej oderwane od rzeczywistości i będą potrzebne argumenty. Wtedy się pojawia, a teraz faktycznie nie mam argumentów, tylko wymieniam fakty. Twoich argumentów też nie widzę przecież.

2

Też to pamiętam, ale ostatnio miewam takie dejavu, jak patrzę na te dziwne decyzję. Może to wina niskiego poziomu sędziów, a może nie. Jedyne co wiemy to że coś się ruszyło w celu poprawienia tego, nie ważne czy to plotki, konfabulacje czy prawda.

3

To zgłaszaj ich. Nie mam zamiaru wysmiac Ciebie tylko sytuację. Nie wiem co Cię tak boli. Przefiltruj liniowych i wypisz te sytuację z kajetu. Wtedy porozmawiamy o korzyściach. Ja też mogę powiedzieć ze wypisuje i wg mnie wychodzi ze się mylą na korzyść Valencii. Pokaż co masz, a nie nawijasz bez sensu. Pamiętaj tylko., ze to nie konkurs kto ma rację tylko dyskusja, więc się stosuj, albo nie mam ochoty dalej rozmawiać. W sensie zloozuj trochę.

7

Nie wiem jak można pisać "Sreal", szacunku ludzi w minutę nie nauczysz, po prostu zgłaszaj takich typków.

A ty nagrywasz każdą rozmowę ma się rozumieć?

Sędzia liniowy: "O dzwoni nieznajomy numer, może to tym razem nie są Jehowi, tylko Szef chce abym sędziował przeciwko Barcelonie? Nagram to na wszelki wypadek, najwyżej posłucham o Bogu po raz kolejny w tym tygodniu".

Bull shit. Jak dla mnie jedyny miał jaja i się wyłamał. A to, że mecze są ustawiane pod Real, rozmawiamy dziwnym przypadkiem od początku sezonu? Dziwne, serio dziwne zbiegi okoliczności.

3

Najgorsze jest to, że dzwonili z numeru od federacji, czyli naciski nie pochodzą (bezpośrednio) od Pereza tylko od komitetu sędziowskiego. Musiał zatem kupić cały pakiet, a nie jednego czy dwóch sędziów. Kupili szefa sędziów, na fakt, po co się na grosze rozmieniać?

Nie ma pewności, ale przecież sobie tylko rozmawiamy, prawda?

5

Destro ta wymiana zdań mnie nie jara, zwłaszcza z Tobą. Natomiast jest to reakcja normalnego człowieka na wypisywanie głupot. Musisz się z tym liczyć. Akcja - reakcja. To nie caly świat jest przeciwko Tobie, tylko tak ludzie reagują. Wiem, że silnie odpychasz to od siebie, wiem, że niszczy to Twoj styl bycia, czyli bycie krytykiem wszystkiego co barcelońskie, ale to jest zwykła reakcja i musisz sie z tym liczyć.

3

Wiem, wiem. Nie spodziewam się, że się nagle ogarniesz w przyszłości. Przecież napisałem, że "wielokrotnie" i "bez skutku".

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?