wpwelement
Moderator serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
103 obserwujących
113 obserwowanych
Moderator serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Nie ma czegoś takiego jak "el classico".
8
Według lemingozy bez klapek na oczach to właśnie zarząd jest winny kontuzji, bo gdyby go nie sprowadzili za milionowe przekręty na które lemingoza ma przecież niezbite dowody, to nie było by kontuzji Douglasa, wyśmiewania się z piłkarzy, Neymargate, głodu w Afryce czy La Liga w Eleven. Oczywiste jak brak klapek na oczach. W dodatku niektóre lemingozy pisały coś takiego:
"Zubi spotkał go podczas urlopu na Copacabanie. Mieli obok siebie leżaki. Douglas powiedział mu, że jest prawym obrońcą w "Chu* wie gdzie" , a ten mu teraz po znajomości załatwia robote w euro. dla mnie to jest żenada"
"Offtop: Nasz nabytek Douglas obchodzi dziś swoją 15-stą rocznicę ślubu z Catherine Zeta-Jones. Najlepszego i samych sukcesów z klubem ! Wivat !!!"
A na koniec coś w stylu: "Do tych Krytykujących tych naśmiewających się z Douglasa...".
11
Spokojnie. Jeszcze nikt nie zrobił tego co obiecywał.
2
Nie 6 miesięcy, tylko minimum 3 lata i to od 16 do 21 roku życia. Tak to oficjalnie wygląda.
0
A co ta liczba poleceń daje? Talony na ziemniaki? Daj spokój, niech sobie myślą co chcą.
Ale po co mamy tu wszystkich angażować? Każdy ma wyrobione swoje zdanie, ty też, no to porównamy.
1
Nad interpretujesz. Czasem polecam ze względu na tylko jedno zdanie, a czasem nie polecam ze względu na tylko jedno. To moja sprawa.
Tam jest za dużo sytuacji, których nie pamiętam. Ja wolę po kolei. Minuta po minucie. Tak będzie sprawiedliwie.
To jest Twoja interpretacja, którą rozumiem, aczkolwiek, aby sie odnieść należy przeanalizować spotkania, bo póki co to puste słowa, tak jak te, o które masz żale i o które sie tutaj rozchodzi. Może się zgodzimy to wspólnej wersji, a może nie. Może mnie przekonasz, a może ja ciebie.
0
Pewnie, że "tylko sobie rozmawiamy", a co myślałeś? Przecież nie chodzę po "La Rambla" i nie śpiewam jaki to nie jest Real. Mam swoje zdanie, pewnie, że tak, ale nie jest nieomylny i nie uważam się za takiego. Nie bede angażował nikogo, bo niby po co. Sam też mam mało czasu, ale nigdzie się nie wybieram, więc damy radę. Nie napisałem też wprost, że jest jakiś spisek. Natomiast napisałem, że "nic nie jest pewne". To, jakby ci znów uciekło, przypominam.
Myślałem, że rozumiesz. Nie chcesz wkleić notek z kajetu, więc nie mam argumentów do odbicia. Obejrzę mecze i się odniosę. Sprawdzimy w ten sposób słuszność rozmów prowadzonych w ostatnich miesiącach na forum.
"Słabszym się pomaga", tak, to był żart, bo były powody do śmiechu. W nowym świetle te żarty i nie tylko te, nabierają sensu, czyż nie? Dlatego napisałem "dziwne zbiegi okoliczności". I jak byś nie zagiął czasoprzestrzeni to tak po prostu jest.
4
Włącz klasyk z sezonu 2000/2001 na Santiago. Wygrywaliśmy dwa razy w tym meczu po bramkach Rivaldo 1-0 i 2-1. Potem Real wyrównał na 2-2. Pod sam koniec meczu Rivaldo strzela bramkę na 3-2. Piłka odbija się od nogi Helguery i wpada obok słupka. Casillas leży bezradny, lecz na pomoc przychodzi oczywiście sędzia. Pokazuje spalonego. Wynik 2-2. Mistrzem został Real. Mecz może nie decydował bezpośrednio o mistrzostwie, bo wtedy mieliśmy stratę 9 punktów do lidera, ale wygranie z liderem na jego boisku mocno by namieszało wtedy, a różnica wynosiła by 6 punktów. Niestety. Helguera mimo białej koszulki był na spalonym przy strzale Rivaldo. Tak się to robi od x lat, oby to się w końcu skończylo.
4
Uważam, że rozmowy na forum miały miejsce i inne fakty też. Chcesz mi udowodnić, że nie było? To może ty pozgłaszaj te rozmowy i może je usuną, wtedy będziesz miał rację, bo póki co nie masz. Były rozmowy - to jest fakt. Jest afera - to jest fakt. Jest to zbieg okoliczności? Nie wiem, nazwałem to "dziwnym zbiegiem okoliczności", bo bez wątpienia jest to dziwna sytuacja. Dodałem, też, że rozmawiamy sobie, a nic nie jest pewne. To, tak jakby ci uciekło, przypominam.
Oglądam mecz z Baskami. Potem włączę ze Sportingiem. To skonfrontujesz z kajetem.
2
Napisałem, że telefon był od federacji, a nie od Pereza. Tyle chciałem dodać. Reszta to fakty, czyli prasa piszę, userzy też. Nie napisałem, że są to moje argumenty, tylko ogólnie znane fakty. O ich słuszności mam zamiar porozmawiać jak podasz mi sytuacje z kajetu i tylko dlatego, że mnie o to prosisz(?).
Łamiesz i nie widzisz nawet. Ja tu nie jestem od zgłaszania kolegów. Co do szacunku, to po prostu nie podoba mi się ton tej rozmowy i jeśli chcesz ją kontynuować to skup się na tych argumentach, a nie wciąż okrążasz temat.
Wymieniam "argumenty" (zwane przeze mnie faktami): słowa Simeone, potem częste rozmowy o sędziach na forum po meczach Realu i Barcelony, teraz przykra afera z klasykiem w tle. To są argumenty na to, że nie są to zbiegi okoliczności. Nie możesz zaprzeczyć, że to się nie zdarzyło. Chcesz się rozdrabiać, bardzo chętnie to dla ciebie zrobię. Możemy analizować każdą akcję, kartkę, spalone co chcesz. Tylko umowa jest jedna, ja szanuję twoje zdanie, ty szanujesz moje. Wtedy możemy uznać czy rozmowy są bezpodstawne. Simeone raczej nie spytamy, ale na wyniki afery możemy poczekać.
Proponuję po kolei od pierwszej kolejki, aby nie przegapić żadnej sytuacji. Do końca sezonu może nadrobimy i będziemy rozmawiać na bieżąco.
3
Wyśmialem argument bo jest śmieszny. A nie ciebie. Zloozuj. Mam prawo tak twierdzić.
Daj te linki, wieczorem się odniosę. Jeśli cię to interesuje.
Stosuj się do regulaminu to raz. A dwa albo szanujesz mnie jako rozmówcę albo kończymy dyskusję.
Jakie mam mieć argument na to że prasa tak pisze a ja to komentuje? Albo na to że nagrywanie każdej rozmowy jest śmieszne i mnie to bawi? A w końcu na to że na forum często prowadzone są takie rozmowy od kilku kolejek? Komentuje fakty póki co. Jak wrzucisz te linki to pewnie dopiero zaczniemy sprowadzać rozmowę do bardziej oderwane od rzeczywistości i będą potrzebne argumenty. Wtedy się pojawia, a teraz faktycznie nie mam argumentów, tylko wymieniam fakty. Twoich argumentów też nie widzę przecież.
2
Też to pamiętam, ale ostatnio miewam takie dejavu, jak patrzę na te dziwne decyzję. Może to wina niskiego poziomu sędziów, a może nie. Jedyne co wiemy to że coś się ruszyło w celu poprawienia tego, nie ważne czy to plotki, konfabulacje czy prawda.
3
To zgłaszaj ich. Nie mam zamiaru wysmiac Ciebie tylko sytuację. Nie wiem co Cię tak boli. Przefiltruj liniowych i wypisz te sytuację z kajetu. Wtedy porozmawiamy o korzyściach. Ja też mogę powiedzieć ze wypisuje i wg mnie wychodzi ze się mylą na korzyść Valencii. Pokaż co masz, a nie nawijasz bez sensu. Pamiętaj tylko., ze to nie konkurs kto ma rację tylko dyskusja, więc się stosuj, albo nie mam ochoty dalej rozmawiać. W sensie zloozuj trochę.
7
Nie wiem jak można pisać "Sreal", szacunku ludzi w minutę nie nauczysz, po prostu zgłaszaj takich typków.
A ty nagrywasz każdą rozmowę ma się rozumieć?
Sędzia liniowy: "O dzwoni nieznajomy numer, może to tym razem nie są Jehowi, tylko Szef chce abym sędziował przeciwko Barcelonie? Nagram to na wszelki wypadek, najwyżej posłucham o Bogu po raz kolejny w tym tygodniu".
Bull shit. Jak dla mnie jedyny miał jaja i się wyłamał. A to, że mecze są ustawiane pod Real, rozmawiamy dziwnym przypadkiem od początku sezonu? Dziwne, serio dziwne zbiegi okoliczności.
3
Najgorsze jest to, że dzwonili z numeru od federacji, czyli naciski nie pochodzą (bezpośrednio) od Pereza tylko od komitetu sędziowskiego. Musiał zatem kupić cały pakiet, a nie jednego czy dwóch sędziów. Kupili szefa sędziów, na fakt, po co się na grosze rozmieniać?
Nie ma pewności, ale przecież sobie tylko rozmawiamy, prawda?
5
Destro ta wymiana zdań mnie nie jara, zwłaszcza z Tobą. Natomiast jest to reakcja normalnego człowieka na wypisywanie głupot. Musisz się z tym liczyć. Akcja - reakcja. To nie caly świat jest przeciwko Tobie, tylko tak ludzie reagują. Wiem, że silnie odpychasz to od siebie, wiem, że niszczy to Twoj styl bycia, czyli bycie krytykiem wszystkiego co barcelońskie, ale to jest zwykła reakcja i musisz sie z tym liczyć.
3
Wiem, wiem. Nie spodziewam się, że się nagle ogarniesz w przyszłości. Przecież napisałem, że "wielokrotnie" i "bez skutku".
79
Lekarze na fcb.com po prześwietleniu rentgenem zawartości newsa stwierdzili, że nic mu nie jest, a jeśli nawet to na pewno nie dlatego, że Gerard uprawia zawodowo sport, ale jako główny powód dyskomfortu podają "za dużo waka waka". Przecież granie zawodowo w piłkę w najlepszym klubie świata to błahostka w porównaniu do waka waka z She Wolf. Szczególnie wg gimnazjalistów, którzy doświadczenie z profesjonalnym poziomem gry w piłkę mieli tylko w grze video jak sobie taki poziom ustawili, nie wspominając o ich przeogromnym doświadczeniu w waka waka.
Koleś gra z dyskomfortem, czy to klub czy reprezentacja, znosi gwizdy podczas meczów, zdobywa po drodze tryplet, ma siana jak lodu, piękną bogatą partnerkę, jest ojcem, więc mógłby olać grę na jakiś czas i się wyleczyć. Ale co robi Pique? Gra dalej, bo jak wspomniał fizycznie czuje się dobrze, w drużynie nie ma stablinego środka obrony, a za to jest wiele kontuzji. Szanujmy ludzi oraz ich zdrowie, zwłaszcza, że marnują je dla naszych weekendowych uciech. Czy to Pique czy Ronaldo.
7
No, to Pique ma rację, a nie destro. Destro jest "świecie przekonany", że to jest "pierdu pierdu" i dyskomfortu "po prostu nie ma".
23
Dziękujemy za opinię wielokrotnie rehabilitowany bez skutku doktorze destro.
1
A to będzie miał jakiś filtr, przez który widzi tylko jednego zawodnika, czy będzie patrzył przez dziurkę od klucza? A prasą się nie przejmuj. Każdy zarabia jak może. Przeczytałeś? No i o to chodziło :) Wrócisz, żeby znowu się pośmiać :) Tak to "mniej więcej" działa.
2
Pamiętacie jak Barcelona miała mniejsze posiadanie piłki w jednym meczu za Taty Martino? Media potem pisały, że nie pozwolono mu w kolejnych mecach grać w ten sposób, że miał swojej metody i inne takie bajki. Nie, po prostu wtedy jak i ostatnio graliśmy z Rayo, a nie z autobusami. Rayo potrafi walczyć i utrzymywać się przy piłce. No, ale przecież to był plan Martino, a nie wyszlo mu w Barcelonie, bo nie pozwolili mu stosować tego stylu. Wtedy mi się z tego chciało śmiać, ale teraz jeszcze bardziej :) Mam nadzieje, że tym razem nikt nie przeinaczy rzeczywistości, aby coś udowodnić.
1
Nikt chyba nie miał zamiaru porównywać ich talentów. Po prostu, Neymar strzelił tyle bramek, co Boski Johan w koszulce blaugrana. Koniec historii.
Neymar jest młody, a na porównania do takich osobistości trzeba sobie zasłużyć czymś więcej niż 4 bramkami z Rayo, 62 ogółem, ale jedno mu trzeba przyznać, że jest na dobrej drodze.
67
Wiadomo już z kim się Paco kłócił :)
4
A ja wolę omijać szerokim łukiem to miejsce. A czy nic Ci się nie dzieje, to dopiero wyjdzie po czasie, więc nie bądź taki pewny :)
2
Sidzej mnie wyprzedziła. A tak serio to po prostu nie mam, aż takiego ciśnienia. Nie lubię tam przebywać, czytać newsów z tamtej strony i tego nie robię, bo mnie to nie interesuje. Zawsze wolę poczekać, a z pewnością nie ma w tych przeglądach informacji ktorej ktoś nie rzucił w La Rambla kilka godzin wcześniej, więc po co mam odwiedzać archaiczne strony pełne wypędzonych trolli i ludzi, którzy kompletnie nie znają się na piłce?
3
Wolę nie czytać, niż wejść na rm.pl.
3
http://www.fcbarca.com/62422-sergi-roberto-chcialbym-zebysmy-czesciej-grali-z-eibarem-abym-dostawal-wiecej-minut,dyskusja-3448939.html#comment-3448939
Gość hejtuje wszystkich na około, nigdy nic dobrego o nikim nie napisze, zawsze szuka dziury w całym byle tylko dopieprzyć Barcelonie. Traktował Roberto przez cały czas jak śmiecia, 5 koło u wozu, a nagle mija pół roku i jest według niego perspektywiczny. To nie chodzi o Roberto, nie tylko o Roberto, tu chodzi o wszystko co ten gość wypisuje na temat Barcelony oraz jej zawodników. Najgorsze jest to, że nagle amnezja mu się włącza i pisze kompletnie coś innego. Rozumiem, że można zmienić zdanie, ale dlaczego w takim razie zarzuca innym, że nie mają swojego zdania, skoro on sam go nie ma? Kolejna hipokryzja. Właściwie niebawem destro stanie się synonimem hipokryzji, bo codziennie na to pracuje. Dlaczego zatem, jeśli on obśmiewał, że my (kibice) wierzymy w jakiegoś zawodnika, to ja teraz nie mogę obśmiać destro, że wtedy się obśmiewał z nas? Zwłaszcza, że to chodzi o tych samych zawodników, których on w swoim eksperckim mniemaniu skreślał i ucinał sobie ręce, że nic z nich nie będzie. No, to niech on sobie w końcu obetnie te ręce, skoro tyle nam naobiecywał, może w końcu przestanie pisać te brednie, za które potem się z nas śmieją, że wywalamy pół składu itp.
4
2 tygodnie temu napisałeś, że Roberto nic nie pokazuje na PO i że należy poczekać do stycznia, a nawet końca sezonu z oceną. Było to dzień po meczu z Sevillą. Od tamtej pory Roberto nie zagrał nawet jednej minuty, a dla ciebie stał się perspektywicznym zawodnikiem. Chyba zmylił Cię śnieg, bo nadal mamy październik, a nie styczeń.
8
"Dzień dzisiejszy" - co to za pleonazm? Pominę Twoją pseudointeligencję i skupię się na hipokryzji. Powiedz mi, kto to napisał niedawno?
"@Kisiu: Ogólnie mówiąc to Roberto jak dla mnie nie pokazał nic na tej PO o czym ja zresztą pisałem nie raz, nie dwa aby zachować spokój i ocenić gościa dopiero w styczniu. A najlepiej to po sezonie. No chyba, że byłem tak pijany, że oglądałem inny mecz ale nie wydaje mi się... ;) "
"@FCBarcelona15 Roberto na PO to jest dla mnie jakieś nieporozumienie."
"Czyli, że co? Roberto na prawą obronę? Krucho, krucho z obroną. "