2

Ma racje, ale chodzi o stękanie. Najlepszy piłkarz świata, boski Ronaldo z najlepszego klubu w Europie i narzeka nagle. Miał dzień więcej przed ligą mistrzów i nikt u nas nie stękał. Chodzi o klasę.

4

Wybieraj w takim razie tylko perełki wśród komentów i na nich skupiaj resztki punchline'ów! :)

2

Piłka nożna ma to do siebie że czasem nawet nie grając lub przegrywając różnicą 5 goli można wygrać :) patrz Celtic-Legia.

Wynik to tylko część gry. Nigdy nie będziecie lepsi jeżeli nie wygracie z nami otwartego meczu, a wiele takich było. Czy R.Carlos myślał kiedyś o staniu całego meczu w 11tce?

Bierność w czymś może być spowodowana niechęcią do czegoś. Jeżeli ktoś robi wszystko aby ten nie grał, to jak to nazwać? Graniem? To utrudnianie gry, a nie gra. Coś wręcz odwrotnego.

Nie dogadamy się nigdy, pewnie dlatego ty kibicujesz Realowi a ja Barcelonie. Mamy inny pogląd na piłkę.

2

No według mnie, oraz pewnie Xaviego, jeśli rywal bardziej interesuje się faulami i przerywaniem gry, bronieniem całą drużyną dostępu do własnej bramki, a o ataku myśli tylko wtedy gdy nadarzy się szczęśliwa okazja, to jak tu mówić o grze w piłkę czy jakiejś taktyce. To trochę liczenie na farta, a nie taktyka. Zero widowiska, nudna kopanina. Piłka polega na strzelaniu bramek oraz na bronieniu. A nie tylko na bronieniu. W innych grach zespołowych to jest czasem zabronione.

Nikt wam nie zabrania atakować na bramkę i utrzymywać się przy piłce. Po prostu zakładacie, że jesteśmy lepsi. W sumie lepiej liczyć na szczęście niż zmienić chęć wygranej w blamaż, więc rozumiem wasze podejście. Natomiast jeżeli kulicie ogon, to nie mówcie że gracie w piłkę, tylko że czasem uda się wam w ten sposób strzelić wielkiej już przed meczem Barcelonie.

2

Gdy rywal stoi i się broni to nie chce grać w piłkę. Bo ta gra polega na strzelaniu goli do bramki. Dlatego Xavi mówi prawdę i nie widzę w tym nic beznadziejnego. Stwierdza jak grał rywal w meczu w którym uczestniczył. Wy zwalacie na sędziów i związki piłkarskie oraz wszystkich świetych jak wam nie pomagają, więc nie porównuj takich gadek do stwierdzania faktów.

3

Chyba nie rozumiesz o co chodzi z "chęcią gry w piłkę". Chodzi o to że wy gracie w zbijaka, a nie w nożną.

2

Jak to śpiewają na Camp Nou: Ese portugues ... :)

3

Podobno od dzisiaj na Santiago demontują zraszacze, wpuszczają krety, rozkładają parasolki, włączają farelki, a ekipa z suszarkami ma pracować do godziny 17 w sobotę 24 h na dobę. Ale to tylko plotki.

4

Prowokacje? Szukaj miejsca gdzie indziej! :)

4

Na rm.pl jest cała. Tutaj madryckie gazety ucinają. Wiesz co robić?

5

Możesz zawsze dodatkowo spropsować :)

1

Spoko. Ironia jest super. Nikogo nie obraża nigdy.

1

Tak obraził moje uczucia i inteligencje trenera mojej drużyny.

1

Tylko, że sytuacja była inna i niczym się nie odbije bo nikt tym nie żyje prócz mediów i kibiców Realu. Trener nie prosił o zmianę, tylko pytał. To normalne, że jak masz najlepszego zawodnika na boisku to nie chcesz go zmieniać, ale czasem można, gdy on nie jest w pełni sił. Nie był zmęczony, chcial grać dalej, więc tylko debil by go zmienił. A to że Carlo zmieniając Ronaldo porównuje go do tamtej sytuacji i ironicznie sypie żartami, to smiech na sali ale z niego. Ronaldo więcej partaczył za nim zszedł, więc równie dobrze można powiedzieć, że po prostu zmienił najgorszego na boisku, więc nie musiał go pytać czy dobrze się czuje, bo marnował wszystko jak leci. Można tak wnioskować, oczywiście wiadomo, że chciał aby odpoczął. Tak samo wiadomo że LE nie prosił. Więc po co tak zaczynać skoro to nie prawda. Psychologicznie bardziej budujące dla nas, bo racja jest po naszej stronie.

1

Jak ktoś układa kostkę, to obrażanie kolegów po fachu nie wpływa na jakość wykonywanej pracy. Ogólnie obrażanie kogoś nie ma związku z wykonywaną pracą. No chyba że jest się nadwornym błaznem albo cyrkowym klaunem lub komikiem.
Ogólnie to rozumiem o co ci chodzi, ale chyba nie powiesz mi, że to dobre. Jeśli się nam coś nie podoba to trzeba reagować. Co mnie obchodzi że on bierze pensje za to.

4

"Perez sprzedaj Di Marie i kup mi Hamesa!" No na pewno! :D

1

Dzięki. Widać, że więcej Sergio, no ale Mascherano to destruktor jak powtarzałem i miał tylko mniej meczów na DM co zmniejsza jego szanse na udział w bramce. Nie po to gra Javier. On podchodzi i zabiera piłkę :) Gra genialnie.

1

Oczywiście. Każde zdanie jest sluszne o ile jest poprate logicznymi argumentami. Ja mówie dlaczego to robi, oraz kiedy częściej. Czy to było piękne , dobre, czy złe nie mówiłem. Ale nie można zaprzestać wrzucania piłek, bo czasem nie da się inaczej.

1

Wiadomo są dobre i są złe. Aby coś ci wychodziło cały czas, to prawdopodobieństwo sukcesu musi być 100 %. A jeżeli masz niskich kolegów, 2 rywali obok siebie i całą resztę w polu karnym, to prawdopodobieństwo sukcesu maleje na łeb na szyje, dla niektórych na niewyobrażalnie niski poziom nie do osiągnięcia. I jeżeli z 15 dośrodkowań po 5 uderzamy na bramkę, a po 1 pada gol to jest to sukces.

1

Tak. Momentami Ajax był bardzo cofnięty. Ale nie było autobusu. Więc tak często nie trzeba było dośrdokowywać jak w meczu z Eibarem. Dlatego miał mniej niż połowę z tych dośrodkowań.

1

No właśnie nie, bo zaczynaly się np od jego przechwytu, albo podania, ale to mało istotne. Jeden to kreator drugi to destruktor. Całkiem inna orkiestra gra w zależności od obecność w środku pola tych panów.
Ogólnie jestem pod wrażeniem jego gry, poczynił spory progress. Wedlug mnie powinien być zawsze na boisku, nie ważne czy jest Sergio czy nie. :)

1

Nie powinien!! Musi to robić, bo nie sposób czasem inaczej się dostać pod bramkę, a takie dośrodkowania sprawiają że rywal wychodzi wyżej co pozwala rozluźnić trochę szyki i w innej akcji spróbować idywidualnie lub po ziemi. Czasem się udaje, ale trzeba próbować. Przecież nie oddamy im piłki jak sugeruje destro.

1

Pamiętam że chyba do meczu z Malagą nie brał udziału tylko w kilku bramkach. Potem już tego nie sprawdzałem. Pax gdzieś wrzucał statystyki. Nie mniej jednak z Busi środek wygląda lepiej. MAscherano to skała nie do przejscia, a Busi to spokój. Kogo wybierze trener? To zależy od rywala pewnie oraz od sił i kondycji. Kogo by nie wybrał to jego decyzja i z tego go najwyżej rozliczymy po sezonie. Bo to że obaj dają zupełnie inne rzeczy drużynie to widać golym okiem, a które są te lepsze, to zależy pod jakim kontem oceniasz.

1

Busquets też miał takie akcje w tym sezonie. Argentyna to nie Barcelona, a ja pisałem o naszej grze a nie Argentyny. W każdym innym klubie chciałby Javiera na stałe.

2

Gratulacje jestem pod wrażeniem twojego stażu, nie jesteś sezonowcem. :)
Długość kibicowania nie zależy od tego czy ktoś jest sezonowcem czy nie, tak nawiasem mówiąc.

Oczywiście masz rację, wrzuciłem wszystkich do jednego wora, dyslektyków, kretynów, nieuków i sezonowców. A zwyczaj ktoś mógł nie wiedzieć, albo źle wiedzieć jak Ty, no ale może dzięki mojemu wpisowi będą się baczniej zachowywać w komentarzach.

1

Generalnie bym się zgodził. Ale u nas ŚO musi grać właśnie tak trochę jak DM ( rozgrywać przerywać ) a DM jak pierwszy kreator akcji. Takie jest moje zdanie. MAscherano świetnie gra jako typowy DM, ale tutaj trzeba też trochę pograć z klepki , zwolnić , przyspieszyć, Javier tego nie ma. Często koledzy omijają go gdy krązy piłka. Za to ma inne zalety, których nie ma Busi.. Mimo to Sergio jest lepszym DM w Barcelonie. Ale w każdym innym klubie wolałbym Javiera. To trochę dziwne co napisałem ale tak to wygląda.

1

Ale ich liczba była mniejsza niż jak jest autobus. Czy za Pepa Alves musiał dośrodkowywać w ogóle?

1

Zgadzam się, ale jednak wzrost jest ważny. Nie chodzi tu o argumenty usprawiedliwiające, tylko o prawdopodobieństwo celnego dogrania i stworzenia sytuacji bramkowej. Innymi słowy, łatwiej by mu było gdyby byli więksi, a tak musi jakieś dziwne parabole uskuteczniać. Nie jego wina, ani nie ich wina. Taka gra. Trzeba próbować, aby się udało, a że rywal nam pozwala łatwo dojść do sytuacji gdzie Alves może dośrodkować, ponieważ cofa się pod pole karne, to i tak robimy.

2

Od Lesia to pół forum jest lepsze. Szanuj, tylko nie powtarzaj, bo narażasz się na śmiech ogółu. Czasem Lesiu powie coś mądrego, ale zazwyczaj to jest coś oczywistego jak 2+2. Można znać się na piłce, ale nie na Barcelonie.

A jeżeli ty napiszesz coś złego ( wynikającego z tego że nie rozumiesz istoty sprawy) o Alvesu to ja nie mogę go bronić, bo ty to co? Wyrocznia jakaś? Leszek Drugi Destrowski? Destro mówi Alves zły bo Leszek mu powiedzial to i ja mam tak twierdzić? Jeżeli twoja wiedza opiera się na tych madryckich komentatorach to się nie dziwie czemu ciągle hejtujesz Barcelonę.

2

Rossel Zubizaretta, Affelay el classico - po tym poznasz sezonowca.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: