4

Mam niedosyt, bo temat zachęca do bardziej obszernego materiału. Niemniej jednak to bardzo dobry tekst.

1

Ta ostatnia, ósma ZP to też w pewnym sensie nagroda za całokształt, choc bez MŚ by jej nie było. Takiego piłkarza długo nie zobaczymy i gremium podjęło bardzo dobrą decyzję wręczając Leo tę nagrodę. Messi pokazał nam futbol w innym wymiarze i kibice powinni być mu za to wdzieczni, nie tylko ci Barcelony. Brednie o spisku nie przystoją dorosłym i poważnym ludziom. Zresztą, lepiej omijać je szerokim łukiem.

2

Ktoś kiedyś go potraktuje jak Witsel Wasilewskiego.

0

Barca ma wielu czarnoskórych piłkarzy, są szanowani. Powinni się wszyscy zastanowić czy w przypadku tego idioty na pewno chodzi o to jakiego koloru ma skórę? Czy może o to, że ma mózg wielkości ziarna grochu? Dlaczego trafia właśnie na niego?

2

@dariooo Myślę, że zbyt wielką wagę przywiązuje się do opaski kapitańskiej. Przekazywanie jej jest wpisane w tradycję i nosili/noszą ja tacy, a nie inni piłkarze. Zawsze jednak jest jakiś twardziel, który jeśli nawet tej opaski nie zakłada to ma posłuch wśród kolegów.
Co do Leo, to chyba źle odbieramy jego spuszczoną głowę. Wielu piłkarzy w wywiadach mówiło, że Leo nie jest gadatliwym facetem, posługiwał się gestami, krótkimi "komendami" i piłkarze go słuchali. Akurat jego porażki frustrowały wyjątkowo, bo facet nie lubił przegrywać. Zresztą, czy można sobie wyobrazić lepszego kapitana od takiego, który swoją grą daje przykład drużynie? My mamy ten problem, że idealnego kapitana utożsamiamy z Puyolem, a przecież każdy jest inny. Musielibyśmy być częścią szatni, by ocenić kto jakim był kapitanem. Perspektywa widza jest bardzo myląca.

4

Jedno muszę im przyznać, dawno nie wydali tak dobrze 100 baniek jak w ostatnie okienko. Ten Bellingham napsuje nam krwi jeszcze wiele razy.

0

Xavi zaskoczony powrotem do gry swoich piłkarzy. Cholera, to z kim oni konsultowali powrót do zajęć? A może w Barcelonie pojawił się nagle jakiś cudotwórca?

3

Kłapali mordami i se wykłapali sędziego jaki im pasuje. Ja mam dość emocjonalny stosunek do kibicowania i bardzo trudno ogląda mi się spotkania, w których grają, czy też sędziują goście grający mi na nerwach. Tym razem stoi przede mną spore wyzwanie, trzeba znieść Viniego i pogodzić się z "dobrymi błędami" Manzano. Co prawda, nie jest mądre oceniać sędziego przed meczem, ale jestem przekonany, że po meczu będzie się mówiło o kontrowersyjnych decyzjach Manzano. Na niekorzyść Barcelony, rzecz jasna.

0

Zresztą, Lewy byłby chory gdyby nie wyszedł na klasyk. Poza tym on po Katarze najprawdopodobniej grał dość długo na blokadzie że względu na ból pleców. To, że piłkarz będzie chciał zagrać to dla mnie normalne. Nie jest normalne to, że sztab, a przede wszystkim lekarz i fizjoterapeuci pozwalają na takie praktyki.

0

Może być w tym dużo racji, to praktyka stosowana od dłuższego czasu i nie tylko w Barcelonie.

1

No to wybrali...

1

Ostatnie 15 minut spotkania jest dla piłkarza najtrudniejsze, zwłaszcza przy jednobramkowym prowadzeniu. Trzeba zachować do końca koncentrację, łatwo wtedy o błędy, fizycznie też gracz nie jest pierwszej świeżości. Dlatego szacunek za utrzymanie wyniku pomimo tak znaczących osłabień. Nie rozumiem jednak, dlaczego przy prowadzeniu 2-0 zaczyna się oszczędzanie. Dlaczego nie pójdą za ciosem i nie zamkną meczu, by w ostatnim kwadransie mieć więcej luzu. Akurat w tym meczu to było wykonalne.
W każdym razie robota zrobiona, Szachtar nawet mający problemy nigdy nie jest wygodnym rywalem. Mam nadzieję, że Felix nie dołączy do grona kontuzjowanych.

1

Każdy mecz w LM jest bardzo ważny. Wygrana to 2,8 miliona euro. Nie powinna Barca odpuszczać żadnego spotkania. Biorąc pod uwagę, że ławka jest krótka, a do tego każdego miesiąca na L4 siedzi przynajmniej 2 graczy, jasne jest, że walka na 2 fronty jest niemożliwa. Dlatego Xavi powinien postawić w tym roku na UCL, choć pilnując uważnie 2-3 miejsca w lidze. Chyba, że w 1/8 zakończy się przygoda z Europą, wtedy pozostaje liga i oczywiście LE, ale tam już nie ma takich kokosów.

1

Mają po prostu specyficzne poczucie humoru.

0

@Barca2022 No, tak nie za bardzo...

8


Chłopak jest świetny, ale jest gościem w drużynie i podobnie jak pisałem w przypadku Dembele, nie można budować drużyny na bazie piłkarza, którego brak przez pół sezonu. Taka jest moja opinia jeśli chodzi o piłkarzy często odnoszących kontuzje. Jeśli Pedri ze sztabem tego nie ogarną, to chłopak po prostu powinien pomyśleć o zmianie środowiska. To będzie z korzyścią dla niego jak i dla klubu. Dla niego, bo być może w innych klubach mają lepszych znachorów, dla Barcelony - bo pozbawi się złudzeń i będzie mieć jasną oraz klarowną sytuację kadrową. Oczywiście jest jeszcze za wcześnie, by takie decyzje rozważać, jeśli jednak nic się nie poprawi to taka sytuacja nie będzie na rękę chyba żadnej ze stron.
Byłoby to bardzo bolesne, bo tak utalentowany gracz, za takie pieniądze jakie Barca zapłaciła, po prostu zdarza się bardzo rzadko, zwłaszcza w Barcelonie.
Cholera, chłopak nie przechodził przecież jakichś skomplikowanych operacji, żeby jego powroty były tak długie. Zresztą, nie tylko jego sytuacja niepokoi ale FdJ również. Mam jednak nadzieję, że jeśli już wrócą to już do końca sezonu.

3

Zawsze będę szanował Ernesto. Za to, w jaki sposób zachował się po zwolnieniu, za sposób, w jaki odnosi się do rzeczywistości, za hobby i wiele innych. Moment jego zwolnienia był całkowicie bez sensu, zresztą
Barca za jego kadencji grała nudny futbol, ale zawsze podkreślam, że gdy Ernest miał jeszcze wolną rękę i wychodził przez pierwsze miesiące 4-4-2, gra wyglądała płynnie. Wymagano od niego 4-3-3, które mu zdecydowanie nie leżało.

4

@Guess A co wiemy o Roque? Przecież to jest nadal kot w worku i dopóki nie wyjdzie w pierwszym składzie Barcelony nie wzbogacimy naszej wiedzy o nim. Ligę brazylijską i Europę dzieli przepaść, zwłaszcza w grze defensywnej. Vitor będzie musiał nauczyć się systemu, jakim gra Barca, Marc miał to wpajane od dziecka. Warunki fizyczne przemawiają na korzyść Guiu. Na razie Roque się leczy i nikt nie wie w jakim stanie odbierze go Barcelona. Jedyna różnica między nimi na dziś dzień jest taka, że za Roque Barca musiała wyłożyć kupę siana, bo scenariusz kariery dla jednego i drugiego jest taki sam. Roque może okazać się crackiem ale równie dobrze niewypałem, jakich było wielu. Choć obu im życzę wspaniałych karier to wolałbym jednak, by to chłopak z cantery przebił się pierwszy do składu.

4

Tu nie ma co komentować. Vini jest najlepszą wizytówką dzisiejszego madridismo. Dziwię się tylko Carlo, że wszedł w te gierki. Stracił chłop klasę, za którą wielu go szanowało, w tym i ja.

0

W mojej opinii jednak Felix powinien zostać MVP. Spieprzyl, co prawda, idealną sytuację, ale to on kreował najgroźniejsze akcje. Bylem przeciwnikiem tego wypożyczenia i nadal jestem sceptycznie nastawiony, ale póki co to Portugalczyk pokazuje, że się myliłem. Zobaczymy jak skończy ten sezon, jak się pokaże w kluczowych spotkaniach, jak będzie przebiegała jego współpraca z Pedrim.
Gdy AM sięgało po Felixa, byłem niemal przekonany, że on tam nie wypali, że bliżej mu do Barcelony ze stylem gry. Tak myślała zresztą większość kibiców Barcelony i nie tylko. Ale po nieudanym pobycie a AM i Chelsea zwątpiłem, że ten chłopak nadaje się gdziekolwiek. Jak widać, takie opinie i oceny są funta kłaków warte. Dopóki piłkarz nie wyjdzie na boisko i nie zagra, to nie wiemy o nim tak naprawdę nic. Z drugiej strony, o czym trzeba jednak gadać...

0

Ten strzał Fermina po przepuszczeniu Felixa to wcale nie była taka bułka z masłem.
To jest piękne, że wychodzi dzieciak, zupełnie nieograny, do tego w meczu z dość trudnym rywalem i strzela na wagę 3 punktów.

1

Takich setek się nie marnuje, nie zawodnik tej klasy jakim jest podobno Felix.

0

To nie będzie takie proste, jeśli Barca zaprezentuje to co ostatnio z Porto czy Granadą.

0

4-2-3-1 Bilbao to jak na Ernesta dość nietypowe.

1

Dlaczego klikając w " Przewidywane składy" dostaję komunikat, że stroną nie istnieje? Tylko u mnie takie cuda, czy inni też tak mają?

0

@JaroCoach Mam podobne spostrzeżenia, przy czym odnoszę wrażenie, że sytuacja trochę przerasta Laporte. Nie spodziewał się chyba aż tak wielkiego bajzlu. Mnie się nieco mniej podoba jego prezydentura, ostatecznie jednak będzie można dokonać jej oceny pod koniec kadencji. Jedno jest pewne, takiej ruiny jaką pozostawił po sobie Bartomeu, nie można odrestaurować w 5 lat. Zbudowanie funkcjonalnego stadionu, jeśli koszta tej budowy nie będą rosły systematycznie, będzie można uznać za sukces Laporty.

3

@Coutinho007 Nie miałbym nic przeciwko.

2

Nigdy mi nie leżał ten transfer. Chłop, owszem, miał jakieś przebłyski, ale zbyt rzadko jak na talent i możliwości, o których mówiło się tak wiele. W kreacji byłby z niego pożytek, gdyby lepiej rozumiał grę Barcelony. Brakowało mu tzw. inteligencji boiskowej i nie jestem odosobniony w tej opinii. Pominę już fakt, że połowę spędzonego czasu był niezdolny do gry. Nie ukrywam wcale, że jego odejście nie zmartwiło mnie ani trochę, wręcz przeciwnie.
Mimo wszystko myślałem, że w PSG będzie odgrywał bardziej znaczącą rolę. Lat przybywa, a droga do Złotej Piłki staje się coraz bardziej kręta.

0

Arthur Melo - człowiek cyrkiel, jak to ktoś kiedyś ładnie napisał.

0

Perez nie jest prowincjonalnym dupkiem. Wie doskonale, że jakaś kolacja z Laporta nie zniszczy jego pozycji. Nie musi niczego manifestować, poprawny dyplomata. Gdybym ja był prezesem Barcelony, ze swoją buraczaną duszą, zerwalbym pewnie wszystkie kontakty, wypiął na wszystkie zaproszenia i również nikogo nie zapraszał.
Tak na poważnie to szkoda, że Barca nie może trafić na tak sprawnie rządzącego klubem. Choć z drugiej strony, nie wiem czy gdyby Barca była klubem stołecznym to pozycja "naszego" prezesa nie byłaby inna, bo nie daję wiary, że Perez jest krystalicznie czysty. Po prostu, jego pozycja w świecie biznesu robi swoje. Laporta to polityk, separatysta, do tego gołodupiec. Próbuje nadrabiać urokiem osobistym, ale to nie wystarcza. Tacy nie są mile widziani na salonach.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?