5

To ten trener, który daje pograć szkółce?

2

@SzahMatt Nie wiemy, jaki tak naprawdę wpływ na transfery miał Valverde. Doniesienia dziennikarzy były różne, jedni mówili, że on wybierał piłkarzy, inni, że dostawał zabawki z góry. Ja mam odmienne zdanie od Twojego. Barcelona to jest wielka firma, która jest zobligowana do wygrywania. Valverde to zapewniał w jakimś stopniu. Wykonywał swoją pracę dla kogoś. Setien się zachowuje, jakby żył we śnie i wykorzystuje poniekąd Barcelonę do spełnienia własnych ambicji. Styl jest ważny, ale zawsze na końcu dla każdego klubu liczą się trofea, jestem tego pewny . Trofea to pieniądze, co widać znakomicie po Atletico... zobacz jak ten klub urósł w każdą stronę pod wodzą Simoeone, a czy Simeone gra efektowną piłkę?

Poza tym jestem ciekaw statystyk, ilości oddawanych strzałów czy goli w porównaniu do obu trenerów, bo dla mnie trzymanie piłki tylko po to, żeby trzymać, taka sztuka dla sztuki jest żałosne.

Pomijając i wracając do Guardioli czy Enrique, uważam, że te porównania nie mają w ogóle sensu. Tamte składy były potężne. Żadna drużyna obecnie nie zbliża się składem do Barcelony 2015 czy Guardioli. Każda pozycja to absolutny top, złote pokolenie, kapitalne transfery, wszyscy w kwiecie wieku. Oni mogli robić co chcieli i jak chcieli i wygrywać wszystko i tak też zrobili.

11

Moim skromnym zdaniem Setien póki co wypada fatalnie. Potwierdziło się to, co mówiono o nim podczas podpisywania kontraktu. Trener jednowymiarowy. Próbuje grać w sposób, do którego nie ma odpowiedniego składu. Do tego dochodzą decyzje personalne, jak zastąpienie świetnego Lengleta słabym Umtitim, nietrafione zmiany podczas meczów, słabe czytanie wydarzeń boiskowych. Nieważne co się dzieje na boisku, Barca robi ciągle to samo, nie mając do tego piłkarzy.

Wszyscy mieli pretensje do Valverde, natomiast dla mnie on wykonywał fantastyczną robotę i zrozumiał pierwszy coś, czego wy nie potraficie. W dużym skrócie, jeżeli nie miał świetnych skrzydłowych, przebojowych, szybkich z dryblingiem, to nie grał 4-3-3. Jeżeli ma mało mobilnych, słabych fizycznie i starych pomocników, stojącego Messiego to nie gra wysokim pressingiem. Ułożył według mnie to co mógł z klocków, które miał. Świetnie czytał mecze, Barcelona odwracała wyniki wielokrotnie w drugich połowach. Przez 2.5 roku przegrał tak naprawdę trzy istotne mecze, a Real ogrywał jak chciał i kiedy chciał, z Messim, czy bez. Bez różnicy. Zwolniony został po chyba najlepszym meczu za jego kadencji ale strasznie niefortunnie przegranym, natomiast drużyna wyglądała świetnie przeciwko Atletico. Do ligi mistrzów nie będę wracał, bo wielokrotnie pisałem, że więcej było tam winy piłkarzy niż samego trenera. Z Romą się chciał bronić w rewanżu, a z Liverpoolem grać swoje nauczony poprzednim sezonem, a piłkarze się po prostu zes*ali w obu przypadkach. Jak się nie patrzy na przeciwnika nawet przy rożnym albo nie wykorzystuje okazji 3 na 1, to tak jest.

Miał być pozytywny impuls, a jest gwóźdź do trumny. Było panowanie na własnym podwórku z nadzieją na pozytywną niespodziankę w Europie, a pozostała nadzieja na niespodziankę na własnym podwórku.

Oczywiście trzymam kicuki, żeby to wszystko zaskoczyło jak za dotknięciem różdżki, ale przesłanek do optymizmu nie ma za wiele. Tak jak wspomniał Patryk - może jakimś cudem doczłapać do półfinałów, gdzie wróci El Pistolero. Z długą lufą. :)

2

@MACIEK 22 z Atletico Barcelona rozegrała fantastyczne 90 minut naciskając na maksa w drugiej połowie. To co się zmieniło? Wtedy mieli siły, a teraz nie? Byli pogubieni, beznadziejne ustawienie, beznadziejne zmiany, klepanie wszerz boiska do znudzenia. Griezmann ma siłę wychodzić na pozycję, ale nie ma siły wyjść spod pressingu, czy o co chodzi? Sprawdza się niestety to co mówili o Setienie przed przyjściem. Ma jedną wizję, jeden pomysł i nie ma alternatyw. Klepać klepać i klepać. Trzymam kciuki, ze to się zmieni, zaskoczy, że przepracuje okres, bla bla, ale póki co to wygląda to fatalnie. Barcelona za niego w miesiąc zdołała dwa razy spaść z pierwszego miejsca. Ile razy to się wydarzyło za Valverde? Wolałem, jak się bronili 4-4-2, ale potrafili to robić i nie oglądać wtedy uśmiechniętej papy Ramosa.

1

@MACIEK 22 a wy dalej się czepiacie Valverde zapominając, że za jego czasów poza niespodziewaną stratą Neymara Barcelona z Realem nie przegrywała. W niedzielę z kolei w drugiej połowie została wdeptana w ziemię. Brawo.

0

@Suzu po tak beznadziejnym meczu i niewykorzystanej okazji byłbym wściekły nawet mając 20 punktów więcej. To jest chłopie gran derbi a nie tylko punkt straty.

0

"dalej jestem szczęśliwy"... Naprawdę to powiedział? Masakra.

61

Rok i dwa lata temu mieliście taka pakę jak nikt w Europie. Do dzisiaj klub wydaje pewnie najwięcej w Europie na Wasze pensje, a wy w zamian zaliczacie rok po roku dwa wpie*dole zaliczane bez wątpienia do jednych z najspektularniejszych w historii rozgrywek, a teraz płaczesz o planowaniu, które zostało zepsute przez sytuacje losowe... chłopie... Nie płacz, tylko do roboty.

0

@Midast wyjazdy Pique też były pewnie uzgodnione z klubem, tak samo Griezmann czy Dembele. Każdy jest ambasadorem czegoś. Według mnie albo się czepiamy zawsze bo długie podróże powodują zmęczeni i zwiększają ryzyko kontuzji albo zakładamy że wszyscy wiedzą co robią, sztab specjalistów i wtedy ok. :)

Pozdrawiam

1

@Kluivert_P żartowałem. Nie chodzi mi o to, czy to jest dobre, złe, itp. Nie oceniam. Chodzi mi o podobieństwo z Valverde i jakże skrajne opinie tutaj, co jest zabawne.

Ja wychodzę z założenia, że na takie stanowisko nikt nie trafia przez przypadek ani pod wpływem chwili. Pewnie, że ludzie są ludźmi i wszyscy robią błędy, nie da się też przewidzieć wszystkiego, ale w teorii oni wszyscy wiedzą, co robią i jako laik po prostu im ufam i jedyne co mogę to trzymać kciuki. Tak było za Valverde, tak jest za Setiena.

2

Takie straszne rzeczy sztab pozwala robić piłkarzom? Dwa dni przerwy? Messi w międzyczasie w Dubaju, czy tam gdzie? Ale jak to tak? Przecież u Valverde robili co chcieli i przez to nie byli przygotowani, a u Setiena reżim i nazi dyscyplina i teraz to dopiero będzie?

0

@YeastMoss

Twoje zdanie: Może właśnie dlatego nie biegała, że nie była fizycznie przygotowana?

Następny komentarz: przecież ja nie gdybam

Uczepiłeś się jak rzep psiego ogona tłumaczenia, konferencji, tego co kto powiedział i przetłumaczył, w co ja wierzę, a w co nie, co w ogóle nie jest istotą problemu. Ja się nawet nie upieram, czy on tak powiedział, czy tak myśli, czy nie, może tak jest, może tłumaczenie było najlepsze na świecie. Przede wszystkim - uwaga uwaga, piszę to jeszcze raz, oświecę Cię - uważam, że przygotowanie fizyczne nie było powodem odpadnięcia z jakiegokolwiek turnieju. Dotarło? Ani porażka z Romą, ani Liverpoolem, ani Atletico w styczniu. Nazywaj sobie to co chcesz. Brakiem przygotowania, odbieganiem, to jest tylko nieistotna nomenklatura.

Psuedointeligenckie? Oczywiście, że tak. Nigdy nie przestanie mnie śmieszyć używanie tego typu sformułowań na jakiejś stronie, gdzie się pisze komentarze albo podczas srania albo z innych nudów:

"Wybacz, ale to co piszesz jest logicznie nieskładne."

Można napisać to na 10 innych sposobów, tak jak się gada na ulicy, w barze, ze znajomym, ale nie... wyglądasz mi na członka tej ciekawej grupy ludzi, która myśli, że przez pisanie takich andronów postawi się wyżej w dyskusji.

Nieskładne, bo? Bo uważam, że podawanie złego przygotowania fizycznego jako przyczynę odpadnięcia z Romą za coś niepoważnego? Proponuję obejrzeć ten mecz jeszcze raz. Barca po bramce na 0:3, zrobiła więcej w 5 minut, niż przez cały mecz. Głowa? Strach? Lekceważenie? Taktyka? Może.

I hit: ktoś, kto zarzuca mi w swoim komentarzu, który tak naprawdę zmienił tą rozmowę w nieprzyjemną, że:

- nie myślę logicznie,
- nie czytam ze zrozumieniem,
- wpycham komuś coś do gęby

potem płacze, bo napisałem coś personalnie. Zdecyduj się. Albo normalna rozmowa, albo nie. Z mojej perspektywy to są inwektywy.

Tym razem naprawdę bez odbioru.

Tak jeszcze nawiasem, tak męczysz bułę, że aż przetłumaczyłem sobie na angielski:



In reality, nobody understands physical preparation. In football, with so many matches in a row, it's about getting ready on the fly. My team is fine.



Jakoś dalej wygląda mi to na demonizowanie i dorabianie teorii do pewnych słów. Może jednak by się przydał ten certyfikat?


0

@YeastMoss Twoje gdybanie tysiące kilometrów od szatni jest bardzo składne. Na pewno Messi wyszedł na boisko i pomyślał: dzisiaj nie biegam bo jakby co i tak nie dam rady wybiegać całego meczu. Absurd. Wasza niechęć do Valverde powoduje, że gadacie takie bzdury, że mi się płakać chce i nawet Twój certyfikat z hiszpańskiego niczego tu nie zmieni. Wygrali 3:0 bo mieli siłę. Przegrali 4:0 bo już nie mieli siły, ot takie to proste. Podczas rzutu rożnego też nie patrzyli na piłkę bo byli zbyt zmęczeni.

A najbardziej w tym wszystkim lubię te psuedointeligenckie wywody jak na konkursach z języka, które nawet nie stały obok sportu.

A co do tłumaczeń to tak, zakładam również, że ktoś mógł się pomylić. Zdarzało się na tej stronie, zdarza na innych, zdarza w codziennym życiu.

Wiesz jakie to smutne rozmawiać z kimś, kto ma klapki na oczach i nie ma pojęcia a o piłce?

Bez odbioru.

0

@sokot ja też się z tego cieszę i nie potrafię zrozumieć, że ludzie nie doceniają walki i ciężkiej pracy Francuza w każdym meczu. Przecież na tle drużyny, w której takie coś nie istnieje to jest wręcz uderzające.

11

Busqets: -1 do oceny za przegraną w żałosny sposób główkę, czyli wyskok na alibi i chowanie głowy w piasek przy rzucie różnym Getafe, przy którym anulowali bramkę za faul Nyoma. Ten zawodnik to zakała środka pola. Nie nadążają ani nogi ani głowa.

De Jongowi przydałaby się chyba ławka. Gość od listopada gra wszerz i do tyłu, a od stycznia beznadziejnie. Myślałem, że ostatni mecz to zwiastun poprawy, ale niestety widać jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Dla mnie w tym meczu kluczowy był Griezmann. Szkoda zmarnowanych sytuacji, ale słusznie napisali oceniający tą najważniejszą wykorzystał, do tego jak zawsze mnóstwo pracy i wychodzenia na pozycję, świetnie walczył fizycznie i zastawiał piłkę po długich podanaich od ter Stegena. Lepiej niż myślałem patrząc na jego warunki fizyczne.

0

@YeastMoss mimo wszystko się nie zgodzę. Przygotowanie fizyczne nie było powodem odpadnięcia. Ciężko się zmęczyć, że skoro się w ogóle nie biega. Obie te drużyny grały w obu meczach tak samo. Chcesz mi powiedzieć, że można wygrać ligę praktycznie bez porażki bez przygotowania fizycznego?

Nie znam hiszpańskiego, więc nie będę się bawił w tłumaczenie.

0

Miało to sens. Na drużynę silna fizycznie i grająca agresywnie zostawić silnego i najbardziej charakternego zawodnika na ławce. Sergio Busqets w razie czego był gotowy nas obronić we wszystkich pojedynkach powietrznych, a długa piłka można było grac na silnego jak tur Ansu Fatiego.

Całe i jedyne szczęście, że Griezmann wywiązywał się z przytrzymywania piłki lepiej niż się spodziewałem...

0

@YeastMoss myślę, że te słowa są ewidentnie nadinterpretowywane, że były źle przetłumaczone, że ciekawe, czy nie specjalnie. Jeśli w ogóle nie dbasz o fizykę to nie przechodzisz przez mecze z Realem bez porażki, że nie odwracasz tyłu meczów w drugich polowach.

1

Śmiać mi się chce strasznie, chociaż to śmiech przez łzy. Byłem jednym z niewielu broniących Valverde i choć dalej mam nadzieję, że nie miałem racji to póki co wygląda to dramatycznie. Za Ernesto przynajmniej na własnym podwórku był spokój a teraz każdy mecz i jazda bez trzymanki. Valverde widział czego wy nadal nie rozumiecie. Myślicie, że po boisku dalej biegają waleczni i silni jak Puyol czy Abidal, że kapitalny Alves, czy znający się na pamięć Xavi z Iniesta i wszędobylski Pedro. Kadra jest stara, wolna, za słaba fizycznie. Alba o szklanej psychice, Busqets który nie potrafi pół główki wygrać,Arthur z Rakiticiem nie wybiegają we dwóch lat tyle co jeden Casemiro, spacerujący Messi. Ale spoko, niedługo każdy będzie nam pressingiem na camp nou robił z dupy przecier. Ech... Mimo wszystko liczę, że to się jakimś cudem skończy dobrze.

1

@Greenalley śmieszni jesteście. Nie każe mu biegać jak Pedro, ale obrazek jak chodzi 40m od własnej bramki spacerkiem a jego koledzy muszą go omijać żeby zaatakować przeciwnika gdzie Messi ma tam dwa kroki to absurd. Albo może grać albo nie.

0

Z tym Messim to byłbym ostrożny... Dwie asysyt ze stałych fragmentów gry. Tak, wiem, że to też trzeba umieć dorzucić, ale jednak trzeba przyznać, że nie jest to typowe kreowanie gry. Poza tym cały mecz spacerował. Wszyscy biegali, walczyli, nawet Busqets dzisiaj, a Messi pomiędzy nimi ciągle spacer, spacer i spacer. Jeżeli kontuzja nie jest wytłumaczeniem, to wygląda to fatalnie.

7

Najgorsze: Sergio Busqets w następnym meczu znowu wyjdzie w pierwszym składzie.

Defensywny pomocnik, który wyskakuje i chowa głowę jak struś w ziemię. Iniaki Williams pozdrawia. Może u Valverde cierpiał, bo ten wymagał więcej niż podawanie do przodu? Dramat. Może lepiej odpaść z Napoli, żeby znowu ktoś nas nie rozjechał. Niech ktoś pogoni chłopa z tego klubu. Nigdy nie lubiłem, ale ostatnie lata to już jest totalne nieporozumienie. Człowiek o dynamice i sile przedszkolaka ma stanowić o sile środka pola Barcelony. Powodzenia.

1

Brawo Sergio Busqets. Defensywy pomocnik który boi się wyskoczyć do główki. Nie cierpię tego typa. Gimnazjaliści by go zadeptali. Macie też swoją rewolucję z nowym trenerem. Valverde i tak jak widać z gówna ulepił bata.

9

Busqets... 10 strat, 3 przechwyty. Nie nadążam liczyć akcji, w których nie nadąża biec za przeciwnikiem, jest spóźniony, a gracze wbiegający w pole karne wyprzedzają go i odstawiają w 3 krokach. Słowa Setiena, że nienawidzi określenia defensywy pomocnik i stawiający wszystko na busqetsa oznacza kolejną masakrę od Liverpoolu. Środek pola go jest jedną wielką dziura. Fajnie, że Sergio jest dobry z piłką przy nodze, ale czasami się też trzeba obronić. Wystarczy zobaczyć środek pola Liverpoolu czy Realu i ile tam jest siły i energii...kiedy zaczniemy oceniać Sergio nie tylko za grę do przodu?

2

Ciężko się czyta te komentarze. Oczywiście cieszę się, że wreszcie ktoś może się zastanowi nad tym, że głównymi wonnymi ostatnich dwóch kompromitacji byli piłkarze, a nie trener, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Też się boje ustawienia z trójką obrońców, bo przy każdej kontrze zostajemy praktycznie w każdej strefie 1 na 1, a Busqets ze swoją fizyką gimnazjalisty nikomu nie pomoże. Śmiać mi się chce jak po wielkich zachwytach pierwszy poważny sprawdzian zweryfikował wielką formę Sergio i czytam artykuł o jego niebezpiecznych stratach.

Będę się upierał, że Ernesto był jaki był, ale najlepiej zrozumiał problemy tej drużyny co pokazuje zmianę na 4-4-2 bez piłki, zakrycie słabych skrzydeł i słabej fizycznie pomocy, a Setien przychodzi i chce, żeby wszyscy w każdej strefie grali 1 na 1. Trzymam kciuki, żeby to odpaliło, ale póki co to się zanosi na powtórkę z Bayernu. W ogóle kiedy ostatnio ktoś wygrał coś poważnego grając trzema obrońcami? Piłka jest tak szybką, a zawodnicy tak dobrzy technicznie i 1na1, operowania piłka wymaga się od bramkarzy, że to chyba nie są czasy na taką zabawę. Może grając z kontry, ale nie tak jak Barca z zupełnie inaczej skrojona kadrą.

Życzę sobie i wam, żebym odszczekał te słowa.

6

Nie chce się nawet nic pisać. Podawanie byle podawać, sztuka dla sztuki. Ten mecz i taka gra to był jakiś nieśmieszny żart. Nie rozumiem tego co się dzieje. Dlaczego najlepszy w ostatnim meczu Vidal siedział na ławce, dlaczego Fati gra na prawej, na której jest bezużyteczny. Dramat dramat i jeszcze raz dramat. Krytykowaliscie zachowanie Valverde w trakcie meczu to nie wiem co teraz powiedzieć. Czy Setien się chociaż raz słowem do kogoś odezwał? Wiem, że nie od razu Rzym zbudowano, ale dzisiaj to się nic nie trzymało kupy.

Brawo ter Stegen.

3

Komuś się to naprawdę podoba? Przecież te mecze za Setiena to jest jakaś masakra. Milion podań wszerz boiska, sztuka dla sztuki. Jeżeli nudziliście się za Valverde to nie wiem co teraz czujecie. Dramat.

0

@Tasde
Myślę, że nie powinniśmy oceniać meczów gdybając. Fakty są takie, że na postawione przeze mnie pytanie nie m sensownej odpowiedzi. Równie dobrze mógł tą piłkę sparować komuś pod nogi itp itd. możemy tak cały dzień...

22

Dlaczego Neto 5? Jak rozumiem z opisu, to nie popełnił żadnego błędu, a na pewno żadnego rażącego, a do tego obronił setkę Ibizy i utrzymał Barcelonę przy życiu. Dodatkowo mimo kontuzji nie osłabił zespołu, tylko zacisnął zęby i grał dalej. Mimo tego ocena wyjściowa. Dlaczego?

1

@martool trener do pewnego momentu był na ławce, popatrz też na składy i ile lat tamta ekipa grała razem a ile teraz było zmian/kontuzji. Skończyło się klęską tak samo historyczną jak dwie ostatnie.

Media

Liga typerów

1 swiergol2 26 pkt
2 paker 22 pkt
3 tylo92 21 pkt
4 lefreux 21 pkt
5 Skazun1ho 20 pkt
Zobacz tabelę

Sonda

Kto powinien być w niedalekiej przyszłości podstawowym prawym obrońcą Barcelony?