0

macie może jakąś stronke na ktorej obejrzę powtórke meczu?

1

@Isso89 Var nie moze interweniować w takiej sytuacji


0

Cześć, wiecie gdzie najtaniej można kupić koszulki klubowy? Strona producenta czy są jakieś lepsze strony?

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

4

Pięknie się ogląda ten mecz, choć oglądam tenisa może 3 raz, stąd pytanie czemu większość jest za Nadalem, choć moim zdaniem Djokovic gra ładniej?

0

Alba kapitanem xDDDDD

0

Ale Neymar pięknie gra

0

Tak grają, że przeczuwam jakiś wylew w obronie.

8

Abstrahując od momentu w którym dokonywały się transfery Dembele i Mbappe i ich sytuacji w tamtym czasie, wczoraj było mi po prostu smutno, że PSG ma Mbappe, a my Dembele.

0

2-2

0

@kuz nie chodzi o sam fakt odejścia tylko o odejście do rywala w walce o tytuł.

0

Ale irytuje ten helikopter

1

Ale tragicznie wyszło z tym odczytywaniem wyniku, aż ciarki żenady mnie przeszły.

0

Barcelona 1-1 Juventus

1

Atletico 1-2 Barcelona

0

@Abegor to fakt że nie mam smykałki do języków. Co do rozmowy to może nauczyciele powinni więcej z uczniami rozmawiać po angielsku? A nie, nie mogą bo przecież program każe 10 razy przerobić czasy. Od wfisty ciężko czegoś innego oczekiwać, oczekiwałbym od szkoły, że zorganizuje (jeśli chce) lekcje w-f tak żeby dostosować uczniów poziomem (nie ma dla nikogo nic przyjemnego w graniu w piłkę gdzie 2 gości umie to robić, a reszta nawet nie chce i tylko stoi na boisku). Ja uważam że poza daniem pochodni i pokazaniem drogi nauczyciel powinien zainteresować ucznia swoim przedmiotem i oprowadzić go po nim, a nie wymagać nieprzydatnych rzeczy. Co do matematyki to jakoś nie odczułem za bardzo na studiach tych definicji (poziom szkolnictwa wyższego sobie daruję przy omawianiu). Co do historii to właśnie ja postuluje to żeby nie było przymusu sprawdzania wiedzy, a prowadzenie zajęć np. w sposób jak na kanale "historia bez cenzury" samo powinno zainteresować ucznia. Nie szukam taryfy ulgowej tylko zdaje sobie sprawę jak dużo czasu nie z własnej, ani nawet z rodziców woli zmarnowałem. Rodzic powinien mieć zasadnicze kwestie bo to on wychowuje dziecko.
Wydaje mi się że różnimy się już przy samym założeniu, Ty zakładasz, że ludzie decydujący lepiej wiedzą co jest dla dziecka dobre i pod przymusem trzeba tego nauczać. Ja jestem za wolnością, jeśli ktoś chce być debilem to niech będzie jego sprawa.

0

@pax nie znieść, a obniżyć, poza tym bon edukacyjny zastąpiłby obecny system więc nie obciążyłby dodatkowo budżetu. Ale jaki teraz rodzic ma wybór? Czy będą jego dziecko uczyć w jednej szkole czy w drugiej, jedni nauczyciele czy drudzy, ale przede wszystkim muszą uczyć tego samego. Chodzi o wybór czy rodzic chce zeby jego dziecko miało 2 czy 5 lekcji w-f, historię w formie opowiadań i ciekawostek czy kucie dat na pamięć, chemię z eksperymentami czy bez itd.

0

@Abegor obawiam się, że nie docenię pracy moich nauczycieli od języków (niemiecki tak jak wspominałem wcześniej 6 lat- zero efektów, angielski 11! lat ledwo się dogadam, większość znajomych którzy opanowali ten język zrobili to w szkołach prywatnych), nie docenię historyczek które tak ciekawie prowadziły zajęcia, że zasypałem (a akurat historia jest przedmiotem który da się mega ciekawie przedstawić), nie docenię w-fistów którzy najczęściej rzucali piłkę i szli na kawę do kantorka, nie docenię również polonistki która na kierunku mat-fiz-chem cisnęła nas tak, że ciężko było znaleźć czas na rozszerzenia, nie docenię również matematyczki która tyrała nas definicjami i pewnie jeszcze kilku by się znalazło. A części nauczycieli którzy wiem, że się starali też nie docenię, bo ograniczał ich program.
Co do roszczeniowości rodziców, nie mój interes i uważam, że również nie państwa, aby ingerować w wychowanie dzieci.

0

@Abegor oczywiście, że problem jest złożony i uważam, że nie do rozwiązania odgórnym programem, co do drugiej części nie bardzo rozumiem, w opisywanym przeze mnie modelu to nauczyciel ma dowolność co do sposobu nauki dzieci, a nie jak jest to zrobione obecnie, jeżeli jakiemuś rodzicowi nie będzie się to podobał ten sposób to niech zmieni szkołę dziecka/nauczyciela/nie posyła dziecka na ten przedmiot, jeżeli większości rodziców nie będzie to odpowiadał ten sposób i nie będziesz miał kogo uczyć to znaczy, że coś jest nie tak i tracisz prace

0

@pax


tutaj zasadniczo jest to z czym się zgadzam, jeżeli masz chwilę i chęci to polecam do obejrzenia

0

@Abegor i tu dochodzimy do według mnie sedna problemu czyli programu który jest tak straszny, że uczy mało istotnych w życiu rzeczy i kto by nie napisał ten program zawsze komuś się nie spodoba, dlatego uważam, że programy powinni ustalać dyrektorzy/nauczyciele, a rodzic powinien posyłać dziecko tam gdzie uważa, że ten program jest najlepszy

0

@pax No to tu się zgadzamy, że szkolnictwo trzeba zreformować, bo jest to dla mnie niepojęte, żeby na przykład po 6 latach "nauki" niemieckiego po 2 godziny w tygodniu absolutnie nic nie umiał powiedzieć, napisać, zrozumieć w tym języku (uważam, że nie jestem najgłupszym człowiekiem).
Po co bon? Konfederacja jakby nie patrzeć jest partią polityczną i jakoś musi przyciągać wyborców.
Co do postulatów z którymi się zasadniczo zgadzam to polecam Pana Artura Dziambora.

0

@pax oczywiście da się to zrobić bez bonów

0

@pax tak, z założeniem, że należy zapewnić dostęp do edukacji każdemu dziecuk

0

@pax bo sam system bonów jest praktycznie tym samym co mamy obecnie, że szkoły dostają pieniądze za dzieci które uczą (choć tu nie mam pewności jak to obecnie działa)

0

@pax i oczywiście bon edukacyjny nie jest zbawieniem dla naszego szkolnictwa, jeżeli upatrywać jakiegokolwiek sensu w samym bonie to jedyne co mi przychodzi do głowy to pokazanie ludziom, ile kosztuje edukacja i że nie jest to do końca darmowe.

0

@pax ale też nikt nie nakazuje pracodawcom płacenia konkretnych stawek.

1

@pax no ale tak możesz powiedzieć o każdym pracowniku, że może jest lepszy ale zarabia mniej bo jest mniej doświadczony.

0

@pax jeżeli go nie wybiorą, a u innych jest miejsce to znaczy, że nie jest potrzebny, więc po co go zatrudniać, jeżeli zaś u innych nie będzie miejsca to rodzice nie będą mieli wyboru i będą musieli dziecko do niego wysłać, zresztą pewnie znalazłaby się grupa rodziców którzy chcieliby wysłać dziecko do kogoś młodego.
I oczywiście tu pojawia się pewien problem z bonem który należałoby przedyskutować co decydowałoby o "pierwszeństwie" do danego nauczyciela, według mnie byłaby to możliwość dopłaty rodzica.

0

@pax no i na tym to polega, że ludzie będą mogli wybrać co jest lepsze dla ich dziecka. Nowo zatrudniony nauczyciel oczywiście będzie zarabiał mniej jak pracownik w każdej firmie (zresztą teraz nauczyciel na starcie też zarabia mniej) i taki nauczyciel będzie starał się dostosować do wymagań rodziców.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: