4

"Wartości, patriotyzmu, dumy, serca, historii, tożsamości, oddania, charakteru rzekomo nie można kupić za żadne pieniądze".
Niestety, w dzisiejszych czasach to już tylko puste frazesy.
Wraz z postępem cywilizacyjnym praktycznie do wszystkiego można przyczepić metkę zawierającą określą cenę.
Przecież nie tak dawno byliśmy świadkami "katarskiego cudu" w szczypiorniaku, któremu tylko nieliczni byli się w stanie sportowo postawić (nieznaczne wygrane Hiszpanii i Francji).
Pogoń za kasą i jej zdobywanie wszelkimi sposobami nie jest już właściwie ograniczone żadnymi barierami. Jednym z ostatnich bastionów "wolności" była frontowa część trykotu FC Barcelony. Była...
Idąc tym tropem nie trudno sobie wyobrazić, że i stadion Barcy również mógłby zmienić nazwę.
Przecież już krążą informacje, że Arabowie maja zawładnąć nazwa stadionu Królewskich. Inne stadiony również noszą nazwy sponsorów (Emirates Stadium, Allianz Arena).
A wytłumaczenie "sprzedania się" będzie zawsze łatwe - modernizacja, poprawa jakości, transfery, etc.
Pieniądze..reszta to już "historia".

2

Oczywiście w Twoim poście jest dużo racji.Osobiście jednak odnoszę się przede wszystkim do wypowiedzi, które "udają" dyskusję i polemikę, a napisane są tylko po to, by coś napisać, by przywalić, by tak "po polsku, patriotycznie" ponarzekać i skrytykować (w końcu narzekanie i krytyka innych to nasz spot narodowy).I za Tito, i za Taty, i przed Guardiolą i za Guradioli również było dużo słabych meczów. To jest sport, każdy chce wygrać, więc nie zawsze wszystko idzie płynnie. Ile elementów składa się na końcowy sukces? Przecież każde spotkanie jest inne, jest zaledwie jedna bitwą w całej wojnie...Denerwujące są wypowiedzi nie poparte jakąkolwiek analizą, wynikające z chwilowych emocji ("widzi mi się" chyba jest bardziej trafnym określeniem). Każdy jest ekspertem, każdy wie wszystko najlepiej. A gdzie czas na refleksję i obiektywizm. I gdzie szacunek dla własnych poglądów (przykłady: dziś Alves jest ok, wczoraj dno; Montoya już nie jest taki niezbędny jak był chwilę temu). Przecież nie chodzi też o to, aby mówić, że jest dobrze, skoro jest źle. Trzeba jednak użyć argumentacji, aby poprzeć swoja tezę. Krytykowanie na zasadzie "źle" bo "źle" pozbawione jest jakiegokolwiek sensu i merytoryki.Po prostu momentami mam wrażenie, że największymi oponentami Barcy są fani. Chyba nie na tym polega kibicowanie, aby zawsze prezentować postawę "anty". I nie sztuką być kibicem, kiedy wszystko idzie "jak po maśle"...

0

Miło wiedzieć, że i inni forumowicze dokonują racjonalnych ocen nie skacząc z kwiatka na kwiatek..

1

„Tym, co uległo zmianie, są wyniki. Tutaj wyniki zmieniają niemal wszystko. Wszystko podlega analizie w zależności od wyniku. Ani wcześniej nie byliśmy tacy słabi, ani teraz nie jesteśmy tak dobrzy. " - bardzo sensowna wypowiedź obrazująca bezzasadność widzenia tylko i wyłącznie w czerni bądź bieli. Czasami grasz dobrze i przegrywasz, a zdarza się wygrana w słabym stylu. To jest sport - system "zero-jedynkowy" nie ma tutaj zastosowania.

2

Sytuacja związana z "niesamowitym" zainteresowaniem usługami Montoyi pozwala wnioskować, że wielu forumowiczów widzących w jego osobie zbawcę prawej flanki prawdopodobnie się pomyliło.
Skoro niby MM prezentuje taką jakość, potencjał i perspektywiczność, kwota odstępnego nie powinna nikogo odstraszyć. A tymczasem wpłynęło ofert "zero".
Chyba, że wpłynęły oferty opiewające na kwoty znacznie niższe od wyznaczonego w umowie z piłkarzem minimum.
W każdym razie dobrze mieć Daniego, który radośnie hasa "po prawicy"...

0

Piękne słowa Ariedo Braidy (o ile faktycznie je wypowiedział): "Wniosę doświadczenie, powagę i pokorę do Barcelony”.
Słowa, które są zaprzeczeniem rosellowskiej "układanki"...na szczęście!

0

Ewidentny progres w grze Barcy zauważony został również przez jej przeciwników.
Przeanalizujmy właśnie grę pary Barca-Atletico. O ile w zeszłym roku Atletico starało się wręcz "pożreć" Barcelonę, o tyle w tym roku widać ewidentną zmianę stylu gry oponenta. Atletico gra bardziej zachowawczo, wyczekuje, muruje, czuje respekt, momentami wydaje się, iż gra bojaźliwie.
Ale co tam Atletico. Barco - DO BOJU!!!

3

Gdyby nie "netykieta" i regulamin, waliłbym krwawym mięchem po ścianach!
Co musi zrobić Enrique, jak musi zagrać Barca, aby wreszcie uciszyć czy też zadowolić polskich wszechwiedzących "kibiców"?
Przegrana - źle (logiczne), remis - źle (logiczne), wygrana - nadal źle, wysoka wygrana - wciąż źle. To kiedy i czy w ogóle będzie dobrze?
Przeanalizujcie wyniki innych zespołów: Real - zadyszka, Man. Utd. przegrał, "Special One" dostał łupnia.
Taki jest sport - dziś dobrze, jutro gorzej, później jeszcze inaczej - zamknięty krąg. Każdy gra żeby wygrać, każdy chce wygrać. Sztuką jest reagować, co nie zawsze wychodzi.
Ale lokalni (niniejszy portal) "geniusze" i znawcy futbolu przecież wszystko wiedzą najlepiej, więc popełniają swoje "mądrości" na prawo i lewo, dając upust wiecznemu niezadowoleniu. Wiedzą jak grać, kim grać, kogo kupować, itp. dyrdymały.
Jednak nie ma się czemu dziwić - Polak to urodzony frustrat lubiący dopieprzać wszystkim dookoła, więc goowno płynie szerokim korytem. Dlaczego "tutaj" miałoby być inaczej. Każde miejsce jest dobre, aby się "realizować"...portal FCB nie jest wyjątkiem.

1

A jednak większość kibiców jest za pozostaniem Alvesa w FCB? Całkiem niedawno większość była za odstrzeleniem piłkarza, bo on to, tamto, owo. O dziwo ucichł również temat Montoyi. A to przecież wciąż ten sam "stary" Dani, który jedynie został nieco przesunięty bliżej środka, aby zrobić miejsce Messiemu. Proponuję zatem najpierw na spokojnie przeanalizować różne aspekty w grze każdego piłkarza zanim zacznie się pluć na prawo i lewo, po czym następuje zmiana frontu w poglądach o 180 stopni.

1

Faktycznie trzeba mieć nieskończoną fantazję i "wizję", aby ów "twór domowy" zaakceptować.
Obawiam się jednak, że na nieszczęście nas wszystkich jedynym, który rozumie ten projekt jest jego twórca.
Tragedia, koszulka wygląda jak fatalna podróba z ulicznego targowiska.

0

Lipiec'15 będzie synonimem doskonałości!

0

Proszę ilu "dyrektorów sportowych" na pokładzie portalu. :-)
Zalecam cierpliwość w oczekiwaniu na oficjalne ekspertyzy odnośnie możliwości kupowania, czy też obchodzenia zakazu...

0

Hmm, sam nie do końca wiem, co sadzić o interpretacji Cruyff'a.
Złota piłka jest, zdaje się trofeum indywidualnym.
Nie trudno wyobrazić sobie genialnego gracza, którego kraj nie ma szans na jakiekolwiek trofea (np. Ryan Giggs, podobnie jest z Ronaldo i wielu innych).
Dlaczego zawodnik, który przykładowo bryluje w swojej kadrze (ale kadra nic nie zdobywa), genialnie gra w klubie, kreuje grę, ponadstandardowo punktuje (bramki, asysty), ma nie otrzymać nagrody?
Wg mnie kontrowersje będą zawsze, ale liczy się gra indywidualna, bo i nagroda jest dla zawodnika, nie zespołu.

1

"kolejny „recital” w wykonaniu podopiecznych Enrique", "...gra Barcelony zaczyna się układać".
Jak pięknie się pisze i czyta. Do czasu, gdy drużyna wygrywa.
Przyjdzie przegrana i cyrk zacznie się od nowa...

3

BRAWO BRAVO!!! Świetny transfer, fantastyczna postawa!!!

2

Teza Sportu nt. RM (rzekomy rozpad) dowodzi tendencyjności mediów. "Analizy" wyssane z palca, przywalanie oponentom nie poparte jakimikolwiek sensownymi przesłankami.
Pamiętajmy o tym w przyszłości czytając "doniesienia" i news'y odnośnie naszej FCB.

3

Trzeba przyznać, że podanie Ramosa prokurujące drugą straconą przez Real bramkę było wyborne...

1

"...obdarci z kory mózgowej" - doskonałe stwierdzenie oddające clou problemu.
Wiesz, na portal zaglądam b. często szukając świeżych informacji nt. klubu, ale przyznam, że jak czytam niektóre "wypociny", na myśl przychodzą mi (za przeproszeniem) tylko rzygowiny.
Tak jakby jedynym celem było klepanie w klawiaturę. Może sensowniej klepnąć się w czoło i czym prędzej rozpocząć trening mózgownicy.

9

Jak zwykle u niektórych forumowiczów komentujących powyższy artykuł mamy do czynienia z prawdziwym"błyskiem intelektu" .
Jaki sens ma pisanie idiotyzmów typu (sic!): "A co miał powiedzec że jest słaby i wgl ?", "podlizuj się Messiemu w koncu jesteś na jego łasce Luis.....", "Messi: Enrique to największa beka, jaką widziałem w życiu".
Co tak kretyńskie wypowiedzi wnoszą do dyskusji? Macie w ogóle pojęcie na czym polega konstruktywna dyskusja? Pytanie traktujcie jako retoryczne.

Chętnie bym zobaczył jednego, czy drugiego "geniusza" na ławce trenerskiej i poznał jego wiedzę i metody odnośnie zarządzania "sferą ludzką". Obawiam się jednak, że nawet zarządzanie piaskownicą byłoby zbyt dużym wyzwaniem.

Niejednokrotnie odnoszę wrażenie, że największymi wrogami Barcy są co niektórzy jej "kibice".

0

Nie zgadzam się ze zdaniem "Dopóki po świecie chodzić będą ludzie podobni do większości tego forum, dopóty dziennikarstwo będzie zaniżało swój poziom. "
Nie chodzi mi oczywiście o "to forum", ale o wszelkie fora.
Dziennikarz jest zawodowcem, dostaje kasę nie za napisany artykuł, a za artykuł napisany i wydrukowany czy też zamieszczony na www.
Forumowicze to w większości osoby prywatne dzielące się swoimi poglądami, prowadzące polemikę, dyskutujące, etc.
Po części zgadzam się ze zdaniem syngoku1 o skróconej drodze to informacji, choć często nie mamy jednak do czynienia z informacją, a tylko ze sztucznie stworzoną, zaczepną plotką.

6

Kiedyś mówiono, że media to "czwarta władza" (pozycja nr cztery wynika z tego, że obok wolnych mediów istnieje władza ustawodawcza, sądownicza i wykonawcza). Obawiam się jednak, że dziś media to nawet władza nr 2 (po ustawodawczej), gdyż często poprzez niepotwierdzone informacje, plotki i kłamstwa feruje wyroki, buduje opinie, żeruje na świadomości społeczeństwa. To wszystko często dzieje się z pomięciem tzw. etyki. Dzisiejsze dziennikarstwo to często pogoń za taniochą, niesolidność, tendencyjność - a wszystko w celu budowania słupków procentowych (czytelnictwo, oglądalność), aby generować jak największą kasę (sprzedaż, ilość odsłon, reklamodawcy). Niestety, ten model nie omija również sfery sportowej. Dlatego zlecam czytanie wszelkich doniesień z przymrużeniem oka, bo zazwyczaj każde "medium" ma jakiś biznes w podawaniu wyssanych z palca newsów. Oczywiście nadrzędnym biznesem jest generowanie przychodów. "Kasa Misiu, kasa..." - jakże uniwersalny tekst!

0

Ponowie mamy niską linię obrony, co przy jakości wykonywania stałych fragmentów gry przez Atletico może być strzałem we własna stopę.
"Jedenastka" Barcy mocno przewidywalna. Zastanawiam się więc, czy trenerzy przeciwnych drużyn muszą w ogóle przeprowadzać jakiekolwiek przedmeczowe analizy taktyczne, skoro z góry wiadomo co w FC Barca "piszczy".
Oby mimo wszytko Barca "zażarła", bo przecież ma piłkarzy i papiery na wygraną!!!

0

A skąd niby miałaby być znana prywatna korespondencja między Bartomeu i Messim? Chyba żaden z nich nie chwali się publicznie swoimi rozmowami. Czyżby ich telefony były zhakowane? A nawet gdyby tak było, to przecież cytowanie korespondencji przez niejakiego Xaviego Camposa jest tropem w przestępstwie...

1

The Sun + Daily Star to jak Super Express + Fakt.
Plotki, sport i cycki....zero treści.
Czytelnictwo budowane na zasadzie taniej sensacji.

0

Albo natychmiast zwołać wybory, bo skoro czuł się silny, nie powinien się obawiać owych wyborów.

5

Polscy kibice Barcy zaczynają przypominać wiecznych frustratów i malkontentów.Gdyby Barca przegrała, kwas dziurawiłby klawiatury. Ale Barca wygrała - niestety, kwas wciąż płynie gęstym potokiem. Ludzie, opamiętajcie się!!! Przy tym wszystkim co się dzieje w klubie i wokół niego ("gratulacje" dla destrukcyjnego i nieudolnego Zarządu) każda wygrana jest b. potrzebna, aby "podbudowywać" szatnię, ale wprowadzać spokój wśród zawodników, aby oddzielać problemy "administracyjne" od sfery sportowej. Ale oczywiście "to tylko Elche", "Athletico sprowadzi nas na ziemie" i inne bzdury. Poczytajcie samych siebie - typowo "polskie DNA" - wręcz "genetycznie zakorzenione" narzekanie. Kibicowanie to wspieranie, a nie wieczne dopierniczanie. Przypomnę jedną rzecz - ile czasu trwała odbudowa Realu Madryt? Jak się ma dzisiejszy Manchester United do tego z czasów Sir Alexa? Przykłady można mnożyć...Przemiany wymagają czasu i cierpliwości. A że wybrano Zarząd taki, a nie inny? Był to demokratyczny wybór, który projektowi FCB odbija się nieprzyjemną czkawką od samego początku rządów świty Rosella. Miejmy nadzieję, że zbliżamy się do końca tego okresu, gdyż nowe wybory są szansą na odbudowę potęgi. Czego życzę nam wszystkim...

1

"Pracowałem już z ważnymi piłkarzami, np. w Atlético, Valencii czy Benfice, i wiem, że prasa opisuje wiele wydarzeń z wnętrza drużyny, które nie mają miejsca. Wyrażanie opinii byłoby błędem – powiedział trener z Walencji."

Cytowana wypowiedź jasno i precyzyjnie dowodzi tego, że świat piłkarski (podobnie jak np. świat kina, muzyki, celebrytów) otoczony jest plotkami, historiami wyssanymi z palca, których jedynym zadaniem jest budowanie czytelnictwa, odsłon, etc.
Niestety, kibic z natury ulega emocjom, więc zaczyna wierzyć w przedstawiane bajki i tak powstają nonsensowne polemiki jakże dalekie od realiów.
W końcu tania sensacja to wysokooktanowe paliwo...

0

Wiecie, od czasu, jak było źle, zawsze pisaliśmy, że trener musi trzymać kopaczy za przyrodzenie i mocno ściskać. A jak jest trener, który nie daje sobie dmuchać w kaszę, to panienki w krótkich spodenkach płaczą.
Wysłać ich do prawdziwej pracy - ciekawe, czy wytrzymaliby choćby jeden miesiąc.
Wg mnie w doopach się poprzewracało. Zero szacunku dla kibiców, dla młodzieży. A gra goowniana, wyniki słabe, styl fatalny. Graja piłkarzyki, nie trener.
Świat totalnie oszalał.
Pamiętajmy jednak, że syty nie zrozumie głodnego.

21

Ciekawe co się w pracy nie podoba pani na kasie, panu na taśmie, górnikowi, brukarzowi, nam samym???
Piłkarze, to rozkapryszone gnojki, które ciągle kręcą kinolami.
A ich praca to zabawa w piłkę za ciężką, wręcz kosmiczną kasę. Powinni więc zamknąć gęby i zapieprzać do upadłego, dosłownie zżerać trawę....bo pani na kasie, pan na taśmie, górnik, brukarz i wielu innych codziennie b. ciężko pracują (po kilkanaście, nie kilka godzin), żeby kupić bilet i oglądać ulubione drużyny, kupić koszulkę z logo, wspierać zespół..
ŻENADA!!!

0

Niestety. Wraz z Guardiolą "umarła" pewna koncepcja. Ale Barca wciąż pragnie trzymać się stylu, który już nie jest stylem, a marną, zdewaluowaną kopaniną.
Nastały ciężkie czasy dla nas, kibiców.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?