artur_26
Dołączył/a: listopad 2015
Szczecin
4 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Cierpliwość będzie za chwilę kończyła się wielu zawodnikom. Messi ma ponoć zaklepaną podwyżkę do 40 mln, Neymar spodziewa się znacznej podwyżki, podobnie jak Sergio. A w kolejce jeszcze pewnie paru stoi. Co to oznacza? Prawdopodobnie ktoś znaczący z klubu odejdzie. Barca nie będzie w stanie utrzymać obecnego składu przy tych wszystkich oczekiwaniach. Pytanie to już nie "czy" tylko "kto".
0
Trochę to wygląda z boku na transfer na miarę nieudaczników. Może Marc miał w tym sezonie i trochę pecha i nie wszystkie mecze mu wychodziły, ale zamiana na 30-latka, któremu wyszedł zespołowo 1 sezon w życiu to zdecydowanie zły kierunek. Bravo jest świetny, ale czas zacząć grać więcej młodym.
0
Jeśli co roku każdemu piłkarzowi będziemy dawać podwyżkę bo ktoś może dać więcej to nie ma opcji by to wyszło. Słyszało się od umowie na podstawie której Messi ma dostawać 40 mln rocznie - takich podwyżek Barca nie udźwignie. Jeśli nie znajdzie się bogaty sponsor na koszulki - może właśnie ktoś z trójki MSN będzie musiał odejść. Byłby to zapewne spory szok, ale piłka nie znosi próżni więc i w Barcie znalazłby się zapewne nowy ciekawy zawodnik.
0
Niech Luis robi swoją pracę. Pewnie jak sporą cześć kibiców i mnie ogarniają pewne drobne wątpliwości, ale póki co to Barca jest pierwsza w tabeli. Mogę się zastanawiać czy faktycznie transfery z lata były tak udane jak próbuje mi się wmówić, mogę się zastanawiać czy brak zmian w trakcie meczu jest dobry dla drużyny, mogę się zastanawiać czy MSN nie jest zajechane. Ale póki co to Barcelona jest faworytem, jeden wygrany mecz może dać tej drużynie pozytywnego, tak potrzebnego, kopa.
41
W kibicach chyba jest więcej rozgoryczenia niż w samych piłkarzach. Mijają kolejne mecze po których trener jest zadowolony z gry, zadowolony z transferu Turana, zadowolony z sił posiadanych przez piłkarzy na tym etapie rozgrywek. Piłkarze są zadowoleni z jakości meczu, intensywności, tworzonych akcji. I tylko szkoda, że ja nie mam w sobie tyle zadowolenia z tego co się dzieję z Barceloną co sami zainteresowani.
29
Muszę przyznać, że w tym wywiadzie najbardziej imponuje mi dojrzałość wypowiedzi tego chłopaka. Mówi zgrabnie, analitycznie nie "podpala się" jak duża ilość kibiców. Pewnie wiele osób mogłoby się podpisać pod tymi wypowiedziami.
0
Strasznie mnie zmartwiło, że Arda jest przez kogoś tam nielubiany. A sam zawodnik pewnie spać przez to nie może. Kibicom drużyn, którzy mają problem z akceptacją faktu, że piłkarze odchodzą (ale i o dziwo - przychodzą) do zespołu sugeruję zmianę obiektu zainteresowania z piłki nożnej na szkółkę sadowniczą lub leśną. Ponoć świetnie działa na zszargane nerwy.
0
Mam nadzieję, że te poza stroszeniem piór przez sztab i zawodników Barcelonę stać na podniesienie poziomu gry i skuteczności. Można sobie statystyki przywoływać dowolne z poprzednich lat, ja zaś tylko odnoszę wrażenie, że zespół nie gra tak jak może lub jak chce. Może to zmęczenie, może kolejne afery podatkowe, może przedłużające się negocjacje kontraktów - pojęcia nie mam co trapi drużynę. Ale marzenie o tych wszystkich podwójnych, potrójnych koronach może się błyskawicznie rozwiać jeśli coś się nie zmieni. I żeby nie została Barca bez korony.
36
W pomocy nie jest najgorzej, oprócz starych wyjadaczy pojawiła się poważna opcja Sergio Roberto, wrócił Rafinha, przyjdzie jeszcze Denis Suarez. Przy dobrej kasie nawet bym się nad sprzedaniem Ardy nie zastanawiał, jeśli on sam by miał ochotę na wyjazd.
0
Bardzo ciekawe ćwierćfinały. Na chwilę obecną żadna drużyna nie jest pewna awansu. Murowani faworyci Bayern i Real nie zagrali tak jak większość się spodziewała. Barcelona i PSG też nie sprostały roli faworytów w 100%. Wolfsburg, Benfika, MC i Atletico w półfinale? Nie jest to nierealne, choć strasznie by mi to nie odpowiadało.
0
Patrząc przez pryzmat pierwszej połowy można powiedzieć, że wynik jest faktycznie bardzo dobry. Także jeśli weźmie się pod uwagę z kim graliśmy. Biorąc jednak pod uwagę druga połowę to po prostu szkoda, że nie udało się strzelić czegoś więcej. Rewanż będzie zapewne bardzo ciężki - patrząc na Barcę ma się wrażenie, że ktoś wsypał w tryby nieco piachu. Mecz z Realem, teraz z Atletico - trochę niepokoju jest, przestoje są mocno widoczne. A tu trzeba poziom "kosmos" jeśli chce się tworzyć historię.
0
Nie wiem jakim cudem co niektórzy komentatorzy tego newsa znajdują podstawy do zakładania, że ta wypowiedź Marca daje jakąkolwiek gwarancję, że on zostanie w Barcie lub gdzieś przejdzie. Nie żebym miał piłkarzy za notorycznych kłamców. Oni tylko rozmijają się z prawdą. Dziś powiedzą, że zostają w klubie - jutro powitają się z kibicami innego. Dziś powie, że niczego nie podpisał, ale nie powie, że jest już wszystko ugadane. Kibic dowie się ostatni i tyle.
0
W porządku - fajnie, że masz do tego dystans w takim razie:) Powodzenia przy kolejnych artykułach:) Na pewno przeczytam.
7
Krytyka poprzedniego artykułu musiała widocznie autora mocno zaboleć patrząc na ilość "nawrotów" do niego właśnie. Ale gdy się pisze kontrowersyjne artykuły - należy się spodziewać odpowiednich ocen i komentarzy - nawet, jeśli chce się tylko wywołać dyskusję. I nadal uważam, że bardziej nadawał się na prima aprilis niż by brać go poważnie.
Mniej powodów do żartów daje natomiast postawa w samym meczu. Może tym razem autor ma rację, może trafił w sedno. Może to trener nakazał się oszczędzać zawodnikom na kolejne mecze. Może to trener kazał wyjść zawodnikom na boisko i "popykać" 2 połowy z Realem licząc, że mecz się wygra sam lub w najgorszym wypadku zremisuje. Może zawodnicy naprawdę byli zmęczeni lotami reprezentacyjnymi. Tego nie wiem. Do Luisa mam tylko i wyłącznie żal o to, że nie próbował właściwie niczego zmienić. 15 minut bombardowania naszej bramki i żadnej reakcji.
2
Lepszy teraz prysznic niż w finale LM. Szkoda, że nie udało się wyrównać statystyk wygranych GD, ale za te statystyki tytułów nie dają. Gra była słaba, na najlepszych w Europie nie starczy i raczej mało wątpliwe by mogło starczyć na Atletico. Więc nie pozostaje nic innego jak zacisnąć zęby i już w następnym meczu pokazać, że krótki sezon ogórkowy się właśnie zakończył.
4
Nie zmieniam opinii, że Barcę może pokonać tylko Barca. Real nie zagrał wczoraj niczego wielkiego, choć przyznaję, że zaskoczony byłem tym co wyprawiali pod koniec meczu, gdzie każda akcja pachniała bramką. Ale to Barcelona przegrała ten mecz - totalny brak koncentracji w akcjach okolicy pola karnego Realu. Straty, niecelne podania, złe decyzje. O sytuacji Suareza na pustą bramkę nie ma chyba nawet sensu pisać. Barca pokonała Barcę w GD.
1
GD to mecz na który się czeka się pół roku. To mecz, który tworzy historię Barcelony i Realu oraz całej ligi. Mimo sporej przewagi w tabeli nie chce mi się wierzyć, by ktoś odważyłby się pomyśleć o oszczędzaniu zawodowców akurat w tym meczu. Munir za Suareza? Sugeruje przesunąć artykuł na jutrzejszy dzień - w prima aprilis będzie jak znalazł.
0
Niewątpliwie opcje zakupowe będą bardzo ciekawe, ale nie mniej ciekawe mogą być sprzedażowe. Zwłaszcza jeśli znów na rynek wkroczą Chińczycy ze swoją wielką kasą. Osłabione potęgi PL też będą szukały wzmocnień. Dla Barcelony może to być "tłusty" okres. Grunt by dobrze sprzedać i jeszcze lepiej kupić.
0
Zapewne dwukrotność wartości wynikać miałaby z braku możliwości odkupu. W Anglii widać wierzą bardzo mocno w Bartrę i nie chcą inwestować w reprezentanta Hiszpanii tylko po to by za dwa lata Barca sobie go odkupiła. Ale skoro Luis go nie widzi w składzie to trzeba podjąć pewne ryzyko.
0
Szybko minęło te pół roku. I na ostatnią prostą Barca dokonuje tak miłego "transferu". Młody będzie głodny gry, jestem przekonany, że będzie chciał jak najszybciej złapać formę i się odblokować po tej ciężkiej kontuzji. I oby kolano dało radę.
0
Każdy tak mówi przed spotkaniem. A później licznik spotkań bez porażki w wykonaniu Barcy przesuwa się na kolejną pozycję.
0
Póki co najkorzystniej byłoby skupić się na odpowiednim kontrakcie dla Sergio. Barca nie może tego zawodnika stracić. Wzmocnienia zapewne by się przydały, ale wolałbym żeby były to dobrze przemyślane transfery a nie "chciejstwo" rodem z Madrytu.
0
Luis jest coraz bardziej zirytowany brakiem kolejnych bramek i to było widoczne przy karnym. Teraz ma słabszy okres, w sumie mało mu wychodzi, ale w takim zespole jak Barca posucha długo trwać nie będzie więc nie powinien się tym zbytnio przejmować. Natomiast trening strzelania karnych dla zespołu obowiązkowy bo nigdy nie wiadomo kiedy przyjdzie rozstrzygać mecz w karnych.
0
Niech nauczą Douglasa grać na lewym, skoro uważają, że na prawym nie potrafi (tylko kto i po co do cholery go kupił?). Pozostałe warunki zostaną automatycznie spełnione bo też jest z Brazylii, więc pewnie bawić się umie (na koszt Barcelony). Do tego dużo młodszy, a i jakością pewnie nie odstaje, bo ostatnio Adriano na boisku wygląda w Barcie jak ciało obce.
0
Oczywiście, ciesze się, że Messi zmienia wolne na bramki. Ale mimo to w kwestii rzutów wolnych brakuje mi Ronalda Koemana. Prawa strona, lewa strona, 20 metrów, 40 metrów - żaden problem. Gwizdek oznaczający faul był dla przeciwników niczym wyrok.
0
Nie lubię tych wszystkich pajaców, którzy z racji przynależności do konkretnych barw krytykują wszystkich dookoła. Gracze RM wcale nie udają, RM nie dostaje karnych z kapelusza, zawodnicy RM nie strzelają bramek ze spalonego - biedny nieszczęśliwy klub. Nic dziwnego, że nic wygrać nie może.
0
Wtopy z początku sezonu odchodzą w niepamięć, bo każdym meczem Marc pokazuje, że jest naprawdę dobrym bramkarzem. Cały zespół miał zadyszkę, Marc został kozłem ofiarnym (np. gol z Romą), ale facet się nie załamał i teraz, gdy zespół gra dobrze dodaje od siebie bardzo wiele broniąc to leci w stronę sieci. Aż mu współczuję, że za rywala ma Bravo.
0
No pismaki potrafią cuda wymyślać, potrafią. Ale co do samego Alby to ostatnio dość często reaguje gwałtownie. W meczu też szukał zwady i to nie jest odosobniony wypadek. Kiedyś skończy z czerwoną kartką za głupotę i osłabi zespól.
0
Powiedzmy sobie szczerze.... po prostu brakowało wam Suareza.
0
Ciężko się na ten mecz czekało, bo wiadomo było, że Arsenal to nie są ogórki.
Ciężko się go również momentami oglądało, bo i kilka niezłych sytuacji miał Arsenal na zmianę wyniku.
Ciężko nie wierzyć, że awans jest bardzo blisko.