5

@Oskar28 Stary zgadzam się z Tobą w 100%. Też uważam, że Osimhen byłby idealny.

0

"można policzyć w skali sezonu na palcach jednej ręki (co najwyżej)"...skoro to jest co najwyżej, to ile to jest mniej niż na palcach jednej ręki? ????

2

No chyba trzeba być ślepym, żeby nie zorientować się, że to było specjalne wykartkowanie. Oczywiście nie wiedział, że Pedri wypadnie ale lepiej odpuścić u siebie z Kopenhagą i z czystą kartoteką podejść do poważnej rywalizacji.
Nawet nie krył się z uśmieszkiem pod nosem po tej kartce wczoraj.

0

@Borneo chłopie, nie masz pojęcia o czym piszesz. Pozwól że Ci wytłumaczę.
Są różne profile obrońców i są różne modele gry. Dla Ciebie wszystko jest takie same. Jakie znaczenie ma ile kiedyś traciliśmy bramek? I wtedy i teraz wygrywamy ligę, a to jest najważniejsze. Obecnego stylu Barcy nijak nie można porównywać do żadnego poprzedniego. Nigdy nie graliśmy takiej otwartej piłki jak teraz i następstwem tego są tracone bramki. Trenerowi potrzeba zawodników, którzy pasują do jego sposobu gry. Ok jest Van de Ven, który biega 37,5km/h ale nieprzypadkowo gra w Tottenhamie, który jest na 14 miejscu w lidze i ma o wiele więcej straconych bramek niż 'tragiczna' obrona Barcy z Cubarsim. Jakby w piłce chodziło tylko o bieganie, to bierzmy sprinterów na 100m z olimpiady.
Przestań też pisać o tym Sorlothu bo jakie ma znaczenie jego gra skoro i tak ich lejemy. Także dzięki temu jak gra Cubarsi i Martin.
Naprawdę nie chce mi się już tłumaczyć Ci takich błahych kwestii. Tak tylko pod przemyślenie dam Ci tylko to, że w tych czasach, o których wspomniałeś mieliśmy takich obrońców jak Mascherano 174cm (który szybkościowcem też nie był) czy Puyol 178cm, który pierwszy mecz w pierwszej drużynie zaliczył w wieku 21 lat... Podpowiem Ci...szybkości i wzrost to nie wszystko.
Bez odbioru. Zamykam temat. Jeśli wciąż nie zrozumiesz, to ja już na to nie poradzę. Marudź dalej ale nie mi..

0

@Borneo stary udowodniłem Ci, że to nie są fatalne liczby, a Ty dalej w to brniesz. Oczywiście można mieć lepsze i wtedy są one rewelacyjne ale średnio jedna bramka stracona na mecz to jak Ci udowodniłem są liczby przy których zdobywa się mistrzostwo w Anglii, Francji czy Niemczech. Te liczby są ok.
Nie wiem dlaczego piszesz o Inigo, skoro jego już u nas nie ma. W każdym razie są nawet z nimi czy z Ericiem Garcia, jakoś to Atletico z tym Sorlothem bardzo nam nie zagraża. 4 ostatnie mecze to 3 wygrane i remis, więc na siłę szukasz problemów, tam gdzie ich nie ma. Mbappe biega i biega i jakoś od kiedy przyszedł do Realu to mamy z nimi bilans 4-1 i ta jedna porażka była w meczu gdzie zabrakło u nas Raphinhy, Joana, Olmo i Lewego. W pozostałych meczach szybki Mbappe niewiele im pomógł.
Podsumowując. Na siłę szukasz problemu, tam gdzie go nie ma. Do tego używanie określeń w stylu 'dramat' czy 'tragiczny'. No stary... Używasz tych określeń w stosunku do mistrza Hiszpanii, półfinalisty LM, drużyny która aktualnie prowadzi w lidze i od 520 minut nie straciła bramki. Uwierz mi, nikogo nie przekonasz do tych bredni bo nie masz za bardzo żadnych sensownych argumentów..

0

@Borneo 'nie do obrony'...właśnie powyżej obroniłem tą Twoją 'tragedię'...

0

@Borneo stary ale to nie są jakieś złe liczby. Daje to około 1 straconą bramkę na mecz. Taki sam wynik wykręciliśmy w poprzednim sezonie (1 bramka więcej niż liczba kolejek). Taki sam wynik wykręcił w tamtym sezonie np. PSG w lidze. Liverpool zrobił +7 w stosunku do liczby kolejek. Więc jak widzisz taka liczba straconych bramek to nie jest problem i nie ma w tym niczego beznadziejnego.
Tym bardziej, że w 6 meczach nie było Garcii i wtedy straciliśmy 11 bramek. Dodatkowo nasza obrona z Martinem na ŚO dopiero się dociera. Dodając do tego to, że w ostatnich 4 poważnych meczach (bez copa) straciliśmy 0 bramek (co wg Twojej logiki oznacza, że 'idziemy na 0' ;) to chyba należy być optymistą...

5

Generalnie to odnoszę wrażenie, że część tutaj oczekuje, że dobra obrona to tylko taka, która w ogóle nie dopuszcza przeciwnika do sytuacji. Otóż wyobraźcie sobie, że taka obrona nie istnieje. Każdy klub na świecie, w swoich meczach ma sytuacje z dużym prawdopodobieństwem straty gola. Nie ważne czy to PSG, Arsenal czy Bayern. Nawet oni grając ze zdecydowanie słabszymi przeciwnikami muszą liczyć na swojego bramkarza.
Dla porównania w ostatnich 5 meczach wskaźnik xG przeciwników dla
Arsenal = 6,0
PSG = 4,0
Bayern = 5,8
Dodatkowo jak widzę wpisy o szczęściu to ręce opadają. Wkleję to co napisałem dwóm takim fachowcom poniżej:
Brak skuteczności przeciwnika nie ma nic wspólnego ze szczęściem. Jakby ten nieskuteczny zawodnik miał przed sobą pustą bramkę i nie byłoby żadnego obrońcy obok niego, to by trafił. Nie trafił poprzez działanie zarówno bramkarza jak i/lub naciskanie przez obrońcę. To ich dobre zachowania i ustawienia spowodowały, że nie trafił, a nie szczęście lub jego brak.


3

@jeonek Brak skuteczności przeciwnika nie ma nic wspólnego ze szczęściem. Jakby ten nieskuteczny zawodnik miał przed sobą pustą bramkę i nie byłoby żadnego obrońcy obok niego, to by trafił. Nie trafił poprzez działanie zarówno bramkarza jak i/lub naciskanie przez obrońcę. To ich dobre zachowania i ustawienia spowodowały, że nie trafił, a nie szczęście lub jego brak.

1

@Fake69 Po pierwsze to sam sobie zaprzeczasz bo skoro ktoś nie zdobył bramki w danej sytuacji, to nie była to sytuacja 100%.
Po drugie to jakby ten sam zawodnik miał przed sobą pustą bramkę i nie byłoby żadnego obrońcy obok niego, to by trafił. Nie trafił poprzez działanie zarówno bramkarza jak i/lub naciskanie przez obrońcę. To ich dobre zachowania i ustawienia spowodowały, że nie trafił, a nie szczęście lub jego brak.

2

@Dzogurt92 to nie do końca trafne porównanie. Jeśli kolega Elvisek chodzi do szkoły, to musi pójść na matematykę. W artykuł nie musi wchodzić. Lepszym porównaniem do artykułu o Realu na stronie Barcy byłoby to, jakby w szkole obok sali z matematyką był dodatkowy wykład z chemii, na który jak chcesz to idziesz, jak nie chcesz to nie...i przede wszystkim nie marudzisz, że szkoła coś takiego organizuje bo są tacy, których taki wykład (tutaj artykuł) zainteresuje..

2

"Na Bernabéu to jest jak bycie na Marsie albo na innej planecie" - że w sensie też nie ma atmosfery?

0

@jareksz95 ciekawe czy Yaya Tourè wie jak się pisze głąby...

10

@Fake69 niewielka różnica...

1

@Herbert 'jakoś o tym nie słyszeliśmy' ? Ja jakoś o tym słyszałem..

2

@Herbert przecież było to wyjaśnione. Są dwa powody:
1. Szybciej dojdziemy do fazy 2B jeśli nie będzie korzystanie z 1A. Po prostu szybciej będzie szła budowa jeśli nie trzeba będzie robić przerw na mecze
2. 45tys na Montjuić jest bardziej opłacalne niz 29tys na Camp Nou

1

@Herbert a stąd, że każdy normalnie myślący wie, że to był fake. Przecież na takim ruchu nie zarobiłby więcej tylko jeszcze straciłby wizerunkowo, a co za tym idzie marketingowo. Typowy news, żeby namieszać przed klasykiem.

3

@Coveta nie rozumiesz tego. To nie jest nic odbiegającego od normy. Prawie wszystkie transfery na świecie są rozkładane na raty. Te należności to po prostu kwoty rat do spłacenia i są one ujęte w budżecie zarówno Barcelony jak i tych klubów, z których kupiliśmy.
Jest też lista 'w drugą stronę'. Tego co nam wciąż kluby należą.
Nikt tu nie żyje ponad stan.

2

@Unique to są tylko i wyłącznie popieprzone przepisy Tebasa. W każdej innej lidze nie mielibyśmy takich problemów z rejestracją zawodników.

1

@liber02 Archivo Var też to wyjaśniło. Naprawdę nie boli sprawdzić. Żółta prawidłowa

0

@Herbert ja tam się cieszę ????

0

@Herbert stary myślisz, że jak zadasz to głupie pytanie 'czego nie rozumiesz?' to Twoja odpowiedź będzie miała jakiś sens?
Chyba napisałem wyraźnie, że smutasy marudzą na to co widzą. Oczywiście że z terminami wyszło słabo ale cieszcie się, że w końcu zbliżamy się do otwarcia

0

Postęp jest oczywisty ale jak zwykle najwięcej tutaj marud. Wszędzie doszukiwanie się tylko co się nie zgadza. Jakie wy musicie mieć smutne życia...

0

@slayer ja już się przyzwyczaiłem, że Laporta po prostu taki jest. Jest typem ekstrawertyka, który najpierw mówi, a potem myśli. Niemniej jakby zsumować to wszystko co zrobił dla klubu w jego sytuacji, to te wszystkie jego wady to mały pikuś

0

@Phoenixx no i jakoś posiadanie stadionu nie zmieniło wiele w sytuacji ManU.
Nie zrozumiałeś mnie. Oczywiście że nie cieszę się, że nie mamy stadionu gotowego i wiem, że jak już będzie, to nasza sytuacja finansowa wystrzeli w górę.
Chodzi mi o to, że to co najważniejsze to działa, a stadion prędzej czy później będzie. Patrz na pozytywy, a nie marudź o negatywach

1

Marudy zawsze będą marudzić. Na szczęście większość normalnych kibiców przede wszystkim interesują wyniki, bo do nich wszystko ostatecznie się sprowadza, a one ostatnio się zgadzają. Dla kogo ważniejsze są te dodatki, zapraszam do białej części Hiszpanii. Dostają ostatnio od nas średnio 4 bramki na mecz ale za to mają ładny stadion. Tam będziecie szczęśliwi i nie będziecie marudzić..

2

@rrradziowy tylko że to są trzy mecze, a tutaj już jest bicie na alarm. Rok temu też na początku było marudzenie na obronę. Ba, w zasadzie cały sezon nie było zachwytów... Dlatego więcej cierpliwości i wiary w Hansiego

3

Ale gdzie tutaj jakaś sensacja? Chyba każdy kto ogląda Barcę Flicka wie, że jesteśmy bardziej drużyną, która kojarzy się z wygraną 4:2 niż 2:0, a to oznacza kilka sytuacji dla przeciwników w każdym meczu. Dodatkowo te statystyki są po trzech meczach wyjazdowych. Najlepsze jest dramatyzowanie po pierwszej stracie punktów i dopisywanie do tej straty kolejnych teorii. Jak to niby jest fatalnie, w zasadzie chyba w każdym aspekcie. Do tego wystarczy dopisać coś w stylu 'jeśli tego nie widzicie, to znaczy że nie macie pojęcia' i już marudy w siódmym niebie bo mogą pomarudzić...

1

@BarcaFan17 ale przecież nic nie walnęło

0

Czyli po każdym zagraniu głową należałoby przerywać mecz? Bo badania wykazały, że w wyniku gry głową mogą zachodzić zmiany w mózgu...

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: