adrianrtf
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
dublin
3 obserwujących
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Do tej pory słowa Laporty wydawały mi się absurdalne. Te o terminie oferty. Teraz zaczynam zakładać, że może tak być,, że wie co mówi i jest to częścią zaplanowanego scenariusza, z buntem Alvareza jako głównym wątkiem.
0
Do tej pory słowa Laporty wydawały mi się absurdalne. Te o terminie oferty. Teraz zaczynam zakładać, że może tak być,, że wie co mówi i jest to częścią zaplanowanego scenariusza, z buntem Alvareza jako głównym wątkiem
2
@Guillegavira lepiej zastosować zasadę, że najpierw pierwsze litery z każdego członu = L A M i potem drugie = I N E i wychodzi LAMINE :)
0
@Adam065 no i właśnie każdy kto potrzebuje wydać więcej, a tak się często zdarza, bierze się pożyczkę, bierze się coś na raty itp. Barca biorąc pożyczkę, a przede wszystkim bank ją dając, ocenia że Barca ze swoimi przychodami, nie będzie miała problemu ze spłatą.
0
@Broo chodziło mi bardziej o przedstawienie zależności przychodu do długu. Ktoś słyszy 2mld długu i myśli 'kupa kasy, leżymy!'. Natomiast dla takiego przedsiębiorstwa jak Barca, nie jest to jakaś oszałamiająca wielkość
8
Bardzo ładnie opisał to poniżej @Broo Niestety dla sporej części 'znawców' logika jest taka: biorą pożyczkę to jest źle, mamy 2mld kredytu - już po nas...ręce opadają.
Myślę, że najprościej wytłumaczyć to można na takim porównaniu. Kredyt = około 2x roczny przychód. Mój roczny przychód razem z żoną to około 250tys, a kredytów na prawie 800tys. Czyli ponad 3x roczny przychód. Czy to oznacza, że już po mnie albo, że mam problemy finansowe? Oczywiście że nie
3
@OldMc84 sorry stary ale to jest myślenie na poziomie fify (tej gry :)). Zawsze i wszędzie, każdy zawodnik ma przede wszystkim pasować do modelu gry trenerowi. Jeśli trener ceni sobie u 9-tki inne cechy, niż super-skuteczność to takiego chce zawodnika. Strzelanie bramek rozłoży na pozostałych zawodników. Jako przykłady podam Ci nas z poprzedniego sezonu i np PSG i Arsenal. Mistrzostwa kraju zdobyte i LM przez PSG, a 9-tki dosyć daleko w klasyfikacji (Lewy, Gyokeres i najczęściej grający na 9 Dembele). Oczywiście zawsze można wysnuwać teorie, że jakby mieli inne 9, to może byłoby jeszcze lepiej...może, może.
Zamiana Lewego (z ostatniego sezonu) na Alvareza na pewno będzie zmianą na duży plus. Właśnie pod kątem waleczności, pressingu, rozgrywania itp. Dodatkowo możemy się założyć, że i liczba strzelonych bramek będzie większa niż Lewego w ostatnim sezonie.
Dlatego uwierz mi, a przede wszystkim uwierz Flickowi, że taki typ napastnika jest idealny dla Barcy.
1
@FanVictoraIbarbo raczej wszyscy normalni nie dowierzają :)
2
Narzekacze wysilcie trochę bardziej swoje myślenie i policzcie ile musielibyśmy zapłacić za Cubarsiego, Yamala, Bernal, Fermina i Gaviego. 400mln? Myślę, że mogłoby zabraknąć. Jeśli bardziej podoba Wam się polityką Realu, to zapraszam na realmadryt.pl. Tam lubią nawzajem lizać się po jajkach i wspominać sukcesy sprzed dwóch lat...
2
@mariuszxc dokładnie. Tylko to są właśnie tacy Janusze, którzy albo nigdy nie mieli albo nie mają żadnej kobiety. Ewentualnie są takimi przegrywami, że wiedzą, że im się puszczają i taką miarą oceniają inne...
8
I zaraz wysyp Januszy z tekstami o hiszpańskich tancerzach...
0
@dawidlampa no to Pedri to jednak wychowanek
0
Ludziki, to naprawdę nie jest powód do paniki ani obaw o bankructwo. Dwie kwestie:
1. Skoro banki dają pożyczki, to oznacza, że dobrze oceniają Barcelonę jako przedsiębiorstwo. Uwierzcie mi, żadnej bank nie dałby pożyczki potencjalnemu bankrutowi..
2. Porównam Wam to do najprostszej sytuacji, a mianowicie do sytuacji małżeństwa biorącego kredyty i pożyczki. Z małżonką zarabiamy około 20tys pln miesięcznie. Daje to około 250tys rocznie. Kredytów i pożyczek mamy na ponad 750tys. Uwierzcie mi, nie jesteśmy potencjalnymi bankrutami, nie mamy problemów ze spłacaniem tych zobowiązań i do tego prowadzenia przyzwoitego życia.
5
@Oskar28 Stary zgadzam się z Tobą w 100%. Też uważam, że Osimhen byłby idealny.
0
"można policzyć w skali sezonu na palcach jednej ręki (co najwyżej)"...skoro to jest co najwyżej, to ile to jest mniej niż na palcach jednej ręki? ????
2
No chyba trzeba być ślepym, żeby nie zorientować się, że to było specjalne wykartkowanie. Oczywiście nie wiedział, że Pedri wypadnie ale lepiej odpuścić u siebie z Kopenhagą i z czystą kartoteką podejść do poważnej rywalizacji.
Nawet nie krył się z uśmieszkiem pod nosem po tej kartce wczoraj.
0
@Borneo chłopie, nie masz pojęcia o czym piszesz. Pozwól że Ci wytłumaczę.
Są różne profile obrońców i są różne modele gry. Dla Ciebie wszystko jest takie same. Jakie znaczenie ma ile kiedyś traciliśmy bramek? I wtedy i teraz wygrywamy ligę, a to jest najważniejsze. Obecnego stylu Barcy nijak nie można porównywać do żadnego poprzedniego. Nigdy nie graliśmy takiej otwartej piłki jak teraz i następstwem tego są tracone bramki. Trenerowi potrzeba zawodników, którzy pasują do jego sposobu gry. Ok jest Van de Ven, który biega 37,5km/h ale nieprzypadkowo gra w Tottenhamie, który jest na 14 miejscu w lidze i ma o wiele więcej straconych bramek niż 'tragiczna' obrona Barcy z Cubarsim. Jakby w piłce chodziło tylko o bieganie, to bierzmy sprinterów na 100m z olimpiady.
Przestań też pisać o tym Sorlothu bo jakie ma znaczenie jego gra skoro i tak ich lejemy. Także dzięki temu jak gra Cubarsi i Martin.
Naprawdę nie chce mi się już tłumaczyć Ci takich błahych kwestii. Tak tylko pod przemyślenie dam Ci tylko to, że w tych czasach, o których wspomniałeś mieliśmy takich obrońców jak Mascherano 174cm (który szybkościowcem też nie był) czy Puyol 178cm, który pierwszy mecz w pierwszej drużynie zaliczył w wieku 21 lat... Podpowiem Ci...szybkości i wzrost to nie wszystko.
Bez odbioru. Zamykam temat. Jeśli wciąż nie zrozumiesz, to ja już na to nie poradzę. Marudź dalej ale nie mi..
0
@Borneo stary udowodniłem Ci, że to nie są fatalne liczby, a Ty dalej w to brniesz. Oczywiście można mieć lepsze i wtedy są one rewelacyjne ale średnio jedna bramka stracona na mecz to jak Ci udowodniłem są liczby przy których zdobywa się mistrzostwo w Anglii, Francji czy Niemczech. Te liczby są ok.
Nie wiem dlaczego piszesz o Inigo, skoro jego już u nas nie ma. W każdym razie są nawet z nimi czy z Ericiem Garcia, jakoś to Atletico z tym Sorlothem bardzo nam nie zagraża. 4 ostatnie mecze to 3 wygrane i remis, więc na siłę szukasz problemów, tam gdzie ich nie ma. Mbappe biega i biega i jakoś od kiedy przyszedł do Realu to mamy z nimi bilans 4-1 i ta jedna porażka była w meczu gdzie zabrakło u nas Raphinhy, Joana, Olmo i Lewego. W pozostałych meczach szybki Mbappe niewiele im pomógł.
Podsumowując. Na siłę szukasz problemu, tam gdzie go nie ma. Do tego używanie określeń w stylu 'dramat' czy 'tragiczny'. No stary... Używasz tych określeń w stosunku do mistrza Hiszpanii, półfinalisty LM, drużyny która aktualnie prowadzi w lidze i od 520 minut nie straciła bramki. Uwierz mi, nikogo nie przekonasz do tych bredni bo nie masz za bardzo żadnych sensownych argumentów..
0
@Borneo 'nie do obrony'...właśnie powyżej obroniłem tą Twoją 'tragedię'...
0
@Borneo stary ale to nie są jakieś złe liczby. Daje to około 1 straconą bramkę na mecz. Taki sam wynik wykręciliśmy w poprzednim sezonie (1 bramka więcej niż liczba kolejek). Taki sam wynik wykręcił w tamtym sezonie np. PSG w lidze. Liverpool zrobił +7 w stosunku do liczby kolejek. Więc jak widzisz taka liczba straconych bramek to nie jest problem i nie ma w tym niczego beznadziejnego.
Tym bardziej, że w 6 meczach nie było Garcii i wtedy straciliśmy 11 bramek. Dodatkowo nasza obrona z Martinem na ŚO dopiero się dociera. Dodając do tego to, że w ostatnich 4 poważnych meczach (bez copa) straciliśmy 0 bramek (co wg Twojej logiki oznacza, że 'idziemy na 0' ;) to chyba należy być optymistą...
5
Generalnie to odnoszę wrażenie, że część tutaj oczekuje, że dobra obrona to tylko taka, która w ogóle nie dopuszcza przeciwnika do sytuacji. Otóż wyobraźcie sobie, że taka obrona nie istnieje. Każdy klub na świecie, w swoich meczach ma sytuacje z dużym prawdopodobieństwem straty gola. Nie ważne czy to PSG, Arsenal czy Bayern. Nawet oni grając ze zdecydowanie słabszymi przeciwnikami muszą liczyć na swojego bramkarza.
Dla porównania w ostatnich 5 meczach wskaźnik xG przeciwników dla
Arsenal = 6,0
PSG = 4,0
Bayern = 5,8
Dodatkowo jak widzę wpisy o szczęściu to ręce opadają. Wkleję to co napisałem dwóm takim fachowcom poniżej:
Brak skuteczności przeciwnika nie ma nic wspólnego ze szczęściem. Jakby ten nieskuteczny zawodnik miał przed sobą pustą bramkę i nie byłoby żadnego obrońcy obok niego, to by trafił. Nie trafił poprzez działanie zarówno bramkarza jak i/lub naciskanie przez obrońcę. To ich dobre zachowania i ustawienia spowodowały, że nie trafił, a nie szczęście lub jego brak.
3
@jeonek Brak skuteczności przeciwnika nie ma nic wspólnego ze szczęściem. Jakby ten nieskuteczny zawodnik miał przed sobą pustą bramkę i nie byłoby żadnego obrońcy obok niego, to by trafił. Nie trafił poprzez działanie zarówno bramkarza jak i/lub naciskanie przez obrońcę. To ich dobre zachowania i ustawienia spowodowały, że nie trafił, a nie szczęście lub jego brak.
1
@Fake69 Po pierwsze to sam sobie zaprzeczasz bo skoro ktoś nie zdobył bramki w danej sytuacji, to nie była to sytuacja 100%.
Po drugie to jakby ten sam zawodnik miał przed sobą pustą bramkę i nie byłoby żadnego obrońcy obok niego, to by trafił. Nie trafił poprzez działanie zarówno bramkarza jak i/lub naciskanie przez obrońcę. To ich dobre zachowania i ustawienia spowodowały, że nie trafił, a nie szczęście lub jego brak.
2
@Dzogurt92 to nie do końca trafne porównanie. Jeśli kolega Elvisek chodzi do szkoły, to musi pójść na matematykę. W artykuł nie musi wchodzić. Lepszym porównaniem do artykułu o Realu na stronie Barcy byłoby to, jakby w szkole obok sali z matematyką był dodatkowy wykład z chemii, na który jak chcesz to idziesz, jak nie chcesz to nie...i przede wszystkim nie marudzisz, że szkoła coś takiego organizuje bo są tacy, których taki wykład (tutaj artykuł) zainteresuje..
2
"Na Bernabéu to jest jak bycie na Marsie albo na innej planecie" - że w sensie też nie ma atmosfery?
0
@jareksz95 ciekawe czy Yaya Tourè wie jak się pisze głąby...
10
@Fake69 niewielka różnica...
1
@Herbert 'jakoś o tym nie słyszeliśmy' ? Ja jakoś o tym słyszałem..
2
@Herbert przecież było to wyjaśnione. Są dwa powody:
1. Szybciej dojdziemy do fazy 2B jeśli nie będzie korzystanie z 1A. Po prostu szybciej będzie szła budowa jeśli nie trzeba będzie robić przerw na mecze
2. 45tys na Montjuić jest bardziej opłacalne niz 29tys na Camp Nou
1
@Herbert a stąd, że każdy normalnie myślący wie, że to był fake. Przecież na takim ruchu nie zarobiłby więcej tylko jeszcze straciłby wizerunkowo, a co za tym idzie marketingowo. Typowy news, żeby namieszać przed klasykiem.