ZwyklyKibicBarcy04
Dołączył/a: sierpień 2025
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
Mam wrażenie, że chyba większym minusem z wczoraj od odpadnięcia z rozgrywek są te kontuzje Balde i Kounde. Znowu jest wiosna z kluczowymi meczami, a nam wypadają piłkarze, tak jest rok w rok od lat.
5
Wczoraj nie chciałem pisać, bo emocje jeszcze mnie trzymały. Dzisiaj już na chłodno są pewne przemyślenia, jakby ktoś chciał przeczytać, to byłoby miło:
Powiem wam, dawno nie czułem się jak po wczoraj, o ile nigdy się tak nie czułem. Nie chodzi o emocje, bo one oczywiście były ogromne. Chodzi mi o to, co czuję po tym meczu. A czuję dumę. Jest trochę smutku, ale przede wszystkim jestem z Nich dumny.
Po takim Interze czy PSG 2024 była we mnie gigantyczna złość i poczucie niewykorzystanej szansy. Ale po wczoraj, zamiast tego jest po prostu poczucie radości (brzmi trochę absurdalnie, ale taka prawda) z Naszej postawy. Wiadomo, na to się składa wiele czynników - świadomość przed meczem trudności zadania, skala rozgrywek (PK to jednak nie to samo co LM) no i moment sezonu. Jednak ja po prostu się cieszę, bo po takim meczu trzeba powiedzieć jedno - Oni dali z siebie wszystko. Absolutnie wszystko, 100%. Po meczu prawie cała drużyna padła na murawę z wycieńczenia. Pedri czy Rapha od 85 minuty wyglądali, jakby mieli wypluć płuca na tym boisku. Teraz pewnie powiem coś kontrowersyjnego, ale ja się chyba trochę cieszę nawet, że nie było dogrywki. Nam zabrakło po prostu sił, ewentualne 30 minut mogłoby poskutkować kolejnymi urazami, no i co by nie mówić, ale Atleti finalnie chyba by nam strzeliło. Nie mam poczucia niedosytu, bo wczoraj to był nasz max.
Wiadomo, że zabrakło paru rzeczy. Gdybyśmy wykorzystali jeszcze jakąś okazję (Ferran, Cancelo), gdyby na ten mecz dostępni byli Lewy czy Eric, gdyby Kounde nie schodził po 10 minutach i mielibyśmy więcej zmian. Nie wszystko wyszło perfekcyjnie, no i dlatego odpadamy. Ale odpadamy z podniesioną głową. Rzecz jasna nie każdy mecz będzie tak wyglądał, ale to jak wczoraj atakowaliśmy na autobus Atletico i to jak zapieprzaliśmy w pressingu, coś pięknego. To co zagrali Yamal, Pedri, Bernal czy Cubarsi to głowa mała. Zwłaszcza tych dwóch ostatnich, którzy po prostu byli liderami i udowodnili swoją wartość. Bo właśnie. Wczoraj niemal każdy był liderem. Cancelo, reszta wyżej wymieniona, Fermin, Joan Garcia. Każdym dźwigał ciężar tego meczu.
Powiem tak na sam koniec: ten sezon ma potencjał jeszcze na piękne historie. Wczoraj ta wygrana nie dała nam awansu, ale dała nam coś innego. Dała pewność siebie i sygnał do całej Europy. Jesteśmy wielką ekipą, jak chcemy to rzucamy się jak lwy na przeciwnika i każdy jest stłamszony. LaLigę powinniśmy dowieźć tak czy siak, ale w LM ja znów wierzę w wielkie rzeczy. Z tym chłopakami i tym trenerem zawsze.
PS. Kibice byli zajebiści. Chciałbym aby zawsze był taki kocioł co wczoraj.
2
@Ignareks Będzie słodka zemsta w LaLidze i LM.
1
Jest pobłażliwy to nie daje kartek i tyle. Proste, proste.
1
Tylko niech jeszcze nikt się nie rozwali.
3
Boli to ile Atletico stwarza okazji. My mieliśmy dużo farta póki co. Cubarsi co prawda gra profesurę, ale no to jest martwiące.
0
@MiGzi No nie wiem, przy strzale w słupek Atleti za łatwo odpuścił Griezmanna.
1
Druga połowa na bramkę z kibicami, trzeba przycisnąć to Atletico, oni z każdym golem będą obsrani.
2
Połowa sukcesu za nami. I tak jest niedosyt, bo mam wrażenie że za dużo żeśmy zmarnowali okazji w tej połowie. Mimo wszystko ja jestem dumny. Martin i Ferran to są niestety nasze słabe punkty, wpuszczałbym jakiegoś Rashforda. Mimo wszystko strasznie szkoda, że Eric i Lewy nie mogą dzisiaj zagrać, oby te absencje nie okazały się kluczowe. Generalnie trzeba cisnąć, Pedri będzie musiał schodzić koło 70 minuty, więc od tamtej pory może być nieciekawie.
1
Raphinha jest wielki, gra tak przeciętny mecz, w takim momencie bierze na siebie odpowiedzialność i strzela karnego tak pewnie
0
Przypominam, że od 70 minuty gramy bez Pedriego
2
Ferran na 9 w takim meczu to sabotaż. Nie da się tego tak wygrać
0
Ferran, to jest niesamowite, my tego z nim nie odrobimy
3
O japierdole, no to mamy problem
0
Dobra, jest grubo, podoba mi się
7
Powtórzę jeszcze raz - ja chcę dzisiaj widzieć dwie rzeczy:
Po 1. Kocioł na trybunach
Po 2. Zaangażowanie naszych zawodników.
Visca el Barca!
3
Ferran w pierwszym składzie. Można gasić światło
23
No i chuj zaprze proszeniem z tego, że ArchivoVar tak uważa. No bo co z tego, człowiek już naprawdę traci cierpliwość.
Ani sędzia na varze nie dostanie odpowiedniej kary, ani zwierzyna nie zostanie zawieszona.
9
Dzisiaj albo Hansi Flick przegrywa swój pierwszy puchar krajowy w Barcelonie, albo robimy remontadę roku.
Ja oczekuję od ekipy zaangażowania i chcę zobaczyć drużynę, która jako kolektyw dzisiaj się zaprezentuje dobrze. Chcę widzieć reakcje na boiskowe wydarzenia i chcę, aby dzisiaj każdy w tej ekipie był liderem. Nie tylko Pedri. Nie tylko Rapha, czy Yamal. Dzisiaj każdy ma być liderem, każdy pomagać sobie nawzajem i każdy emanować koncentracją i pewnością siebie. W taki sposób dzisiaj można powalczyć i w taki sposób trzeba grać do końca tego sezonu (no chyba, że zadowalamy się tylko LaLigą).
Jak się nie uda, trudno, ale dzisiaj chcę zobaczyć drużynę z zeszłego sezonu.
13
@esem91 Twarz i wygląd zamachowca islamskiego, zachowanie momentami podobne.
6
Nie mamy prawa przegrać tej ligi. Obecnie naszymi ,,konkurentami” są:
- Atletico, które fakt, w meczu bezpośrednim może nam zrobić krzywdę, ale są nieregularni i kompletnie nie potrafią punktować w lidze (wiemy o tym od lat).
- Real, pogrążany w gigantycznym kryzysie sportowym, mając rozwaloną i rozchwianą drużynę na prawie wszystkich płaszczyznach.
- 3 siła tej ligi - Villarreal - jest przedostatnią najgorszą drużyną tej edycji LM, odpadł w 1/16 w PK, a swój poziom pokazuje w każdym meczu z rywalem z topu w tym sezonie.
Reszty mi się nawet nie chcę komentować. LaLiga stała się najzwyczajniej biedna, tak samo w sumie jak my, z tym że my mamy zayebistego trenera i drużynę, która jak widać, na tle krajowej konkurencji wyróżnia się prostu aż nadto. Dlatego też absolutnie uważam, że w tym roku nasz poziom zweryfikuje Europa. Oczywiście, z SPH i ewentualnej ligi trzeba się cieszyć, no ale to jest totalnie inna planeta w odniesieniu do naszych ambicji w Champions League.
10
Powtórzę po raz kolejny: dać mu dożywotnią dyskwalifikację na grę w piłkę, albo przynajmniej wysłać gdzieś bardzo daleko od piłki europejskiej, pewnego razu zrobi komuś bardzo poważną krzywdę. Z resztą, gdyby nie piłka nożna, to terroryzował by ludzi na ulicach Berlina.
3
Po takim meczu ciężko oczekiwać czego więcej. Genialne indywidualne występy Yamala, Fermina i Kounde, obrona dzisiaj moim zdaniem na przestrzeni całego meczu zagrała dobrze, a wejście Pedrigo to była jakaś poezja. Strat w ataku trochę było, ale po nich była kapitalna reakcja i momentalny doskok, Fermin to chyba z 20 skoków pressingowych wykonał, jak nie więcej. Villarreal nie postawił nam trudnych warunków, ale wynik i sam mecz jest dobrym prognostykiem na kolejne tygodnie.
1
Ale Raphinha gra idiotycznie momentami, wplątuje się w niepotrzebne pojedynki i potem traci piłkę.
1
No i tak to się gra z Pedrim
1
Fenomenalny występ Ferrana
0
Zaczyna się, nie umiemy grać w obronie
1
Dobre krycie chłopaki
4
Czy Balde właśnie cisnął piłką w swoich kibiców xD?
0
@Bernard777 Na Wieczystej jest lepszy, nie oszukujmy się