0

Myślę, że skończy się na Gordonie i Rashfordzie jeśli chodzi o ofensywę.

Nie wiadomo jak długo potoczy się jeszcze życie piłkarskie Raphinii, wszak to 97 rocznik, piłkarz bazujący na niesamowitej intensywności, już ten sezon przyniósł gro kontuzji mięśniowych ze względu na jego nieprawdopodobnie oddany dla drużyny styl gry, a będzie tylko gorzej z jego ciałem.

Gordon byłby solidnym konkurentem dla Brazola a w dłuższej perspektywie jego zastępstwem. Przyklepany Rashford zacznie pełnić rolę 9-tki do której ma ewidentnie inklinacje, ma gola, ma instynkt, kręci świetne liczby z niezbyt dużej liczby minut. Jest zatem zabójczo groźny. Dla niego naturalnym konkurentem byłby Ferran, który moim zdaniem stanie się piłkarzem elitarnym w nadchodzącej kampanii, już wielokrotnie pokazywał przebłyski, a pozycja numer 9 jest trudna dla graczy w naszym zespole i co chwila pomalujemy a to na Lewego a to na Ferrana a oni na przestrzeni sezonu również zanotowali topowe liczby w kanadyjce.

0

Bardzo ciekaw jestem jego powrotu.

Przede wszystkim Gavi po operacji nie był Gavim przed nią. Niepodważalny starter i fundament mistrzowskiego sezonu u Xaviego i jeden z wielu u Flicka, człowiek do rotacji. Jeśli wziąć pod uwagę jak Flick zarządza Bernalem po kontuzji i jak długo zajmuje mu w ogóle uzbieranie sensownych minut to możemy naprawdę nie nacieszyć się Andaluzyjczyjkiem w tym sezonie. Trzymam kciuki jednak by jednak powrót do rytmu i formy po tej operacji był znacznie szybszy, czego jak czego ale agresji, pressingu i morderczej pasji w środku pola nam potrzeba jak mało czego.

6

Życzę chłopakowi powodzenia i oby został światową gwiazdą, może jeszcze kiedyś do nas wróci jak Olmo. Jest młody a młodość cechuje się popełnianiem błędów i niech każdy sobie przypomni jak był nastolatkiem jakie decyzje wówczas podejmował. A potem niech przypomni sobie korzenie Dro i wyobrazi sobie jak sumy jakie oferuje PSG mogły zawrócić w głowie otoczeniu piłkarza.

1

Jestem dosyć spokojny, że Real nic wielkiego w tym sezonie nie ugra. Mbappe nie pracuje w pressingu, wybiera sobie mecze do grania, on chyba już nawet nie lubi za bardzo grać w piłkę. Jak daleko jest od gościa z którym chciałby być na równi czyli Cristiano, który grałby wszędzie wszystko i zawsze gdyby tylko mógł w wieku 40 lat, a Mbappe jeszcze sporo przed 30-tką po prostu przestał kochać ten sport, kocha blichtr, salony i wielkie areny. Niemniej piłkarz nadal niesamowity.

2

Fermin przypomina mi Lamparda pod względem tego jak efektywny jest pod bramką, w dodatku dorzuca niemalże tyle co Gavi pod względem zostawiania serca na boisku. Jest niesamowity, chyba najbardziej nieoczywista kariera w naszym klubie w ostatnich latach, w dodatku w ofensywie gdzie zazwyczaj talent aż musi bić po oczach by się wybić, łatwiej zawsze było naszym wychowankom nie będąc diamentem przebić się na pozycjach defensywnych. Lopez ma strzał z dwóch nóg, często z pierwszej piłki wali, całkiem niezłą kreatywność, niesamowite zdrowie i upartość osła. Piłkarz która sam się wykuł.

Olmo to dla mnie jednak nadal inny profil, brylantowy technik, najlepiej odnajdujący się na małych przestrzeniach w ostatniej tercji boiska piłkarz w Europie, oprócz Lamina oczywiście, najlepszy pierwszy kontakt z piłką w Europie. Jego klasa jest niepodważalna, odwrotnie do zdrowia. Liczę, że zostawi za sobą perypetie zdrowotne i napisze świetną historię w naszym klubie.

Olmo jest idealnym piłkarzem na drużyny, które zamykają się we własnej szesnastce i czasami brakuje pomysłu jak przeforsować się przez te zasieki, zaś Lopez jest wybitny gdy tej przestrzeni pojawia się nieco więcej. Olmo kreuje przestrzenie, Fermin je wykorzystuje. Jak dla mnie mogą się razem uzupełniać.

4

Straszna szkoda, mało ludzi zdaje sobie sprawę jak dobry Gavi jest i jak dobry jeszcze będzie. Czymś kosmicznie trudnym było wygryzienie FdJ i Pedriego przy prezentowanym przez nich poziomie.

Taki zawodnik ma też wielki wpływ na szatnię, bo to serce i pasja drużyny. Mam nadzieję, że szybko wróci i zdąży dostać się jeszcze na Mistrzostwa Świata, wspaniały gracz z wielką przyszłością, tylko musi trochę utemperować ten swój styl gry. Każdą piłkę odbiera całym ciałem, to musi ulec zmianie.

1

@dawidlampa Elche, Levante, Getafe

2

@dawidlampa Fermin Lopez

1

@dawidlampa Mbappe

0

@dawidlampa

1. BARCELONA
2. Atletico
3. Real
4. Villareal

0

1) BARCELONA
Real
Atletico
Villareal
2) Yamal
3) Mbappe
4) Fermin Lopez
5) Arda Guler
6) Getafe
Levante
Elche

5

Przestańmy mówić, że mamy pięciu środkowych obrońców i mamy nadmiar. Mamy czterech. Bo przy licznych absencjach zdrowotnych na przestrzeni całej kariery zarówno Inigo jak i Andreasa oraz Araujo należy zakładać, że ZAWSZE jeden z nich nie będzie dostępny. Klasa każdego z nich jest niepodważalna, w odróżnieniu od ich zdrowia.

2

Uważam, że dobrze się stało.

Nico to fantastyczny zawodnik, przede wszystkim świetny drybler, ale czy to gracz który na pewno dołączy do elity? W dodatku młody Williams słabo broni i pressuje, być może Flick wyprostowałby go w tym względzie, ale my nie możemy narażać się na to co stało się w Realu w tamtym sezonie gdy momentami ani Mbappe, ani Vini ani Rodrygo nie mieli zamiaru aktywnie uczestniczyć w obronie. Gwiazdy nie broniły, a Real nie obronił żadnego tytułu i był jak sito. Nie dziw, że teraz Xabi będzie wypychał Rodrygo z klubu.

Moim zdaniem Deco obrał na początku dobry kierunek, wolał zapłacić więcej za starszego Diaza, bo jest zawodnikiem kompletnym. Haruje w obronie, jest świetny w ataku, poświęca się dla drużyny. No przecież to wypisz wymaluj Raphinia pod kolumbijską flagą. Takich graczy nam trzeba. Nie wiadomo jak ciało Lewego zareaguje w tym sezonie na kolejną dawkę morderczych minut, nie wiadomo jak będzie wywiązywał się z wysokiej obrony po stracie piłki na tym etapie kariery. A Diaz może grać na fałszywej dziewiątce, może grać na lewym skrzydle, być może nie jest tak efektywny jak Raphinia, ale ma coś czego Brazol nie ma czyli drybling. Idealnie skrojony gracz pod nas i dobrze, że nie taki młody, bo tych młodych to mamy akurat pod dostatkiem.

Z tym, że jeśli wówczas był opór Liverpoolu co do odpuszczenia Diaza to teraz po śmierci Joty będzie trzy razy większy. Jak każdy gracz z Ameryki Południowej na pewno Kolumbijczyk marzy o Barcelonie bądź Realu, ale na ten moment ten transfer wydaje się mrzonką. No chyba, że sam gracz stanie okoniem, rozpocznie bunt, z niewolnika nie ma pracownika.

Szczerze mówiąc nie widzę porządnej realnej kandydatury na nasze lewe skrzydło aktualnie.

0

@Rifek lol, przecież pisałem że chcę Benfice i prawą stronę drabinki, bo Benfica już tam była tak jak cała reszta drużyn które wymieniłem, zaktualizuj wiedzę

0

Modlę się o Benfice i prawą stronę drabinki, wtedy w ćwierćfinale Villa, Lille lub Dortmund a w półfinale Leverkusen, Atleti, Arsenal Inter lub Bayern

Jak trafimy na lewą stronę i PSG to już 1/8 to będzie mordobicie, a w półfinale może się trafić Inter czy Real, biorąc pod uwagę że mam ochotę na wszystkie trofea w tym sezonie a mamy dosyć wąską kadrę to byłoby harakiri

4

Warto dodać, że jeśli Real przejdzie Leganes w Pucharze Króla to już 25 albo 26 lutego rozegra pierwszy mecz półfinałowy w tych rozgrywkach. 8 meczów w lutym w 28 dni, a 9-ty mecz już 2 marca z Betisem. Chory terminarz.

1

Dodałbym jeszcze kilka spostrzeżeń.

Nie wiem czy to możliwe w tym sztabie i pod okiem profesjonalistów, ale wydawało się, że Yamal w pierwszej połowie grał w lankach. Pływał po boisku, ciągle był spóźniony, jakby przyczepność była nie ta, w drugiej odsłonie zupełnie inny piłkarz. Czyżby zmienił obuwie?

Ferran; pomstuję na niego co mecz, ale już powoli nie mam siły, daje bardzo dużo pod kątem intensywności i pressingu, wręcz morderczego biegania, ale wydaje się, że nie jest to piłkarz na pierwszy garnitur Barcelony. Bardzo słaby pierwszy kontakt z piłką, brak zmysłu kombinacyjnego, totalnie niechlujny, okropna momentami technika użytkowa. Mam nadzieję, że wyzbędzie się tych wszystkich wad, bo ma naprawdę sporo zalet. Jest tu już bodaj trzy lata, a wygląda nadal tak samo piłkarsko jak w pierwszym dniu swojego pobytu, zero progresu czysto technicznego.

Inigo totalny szef, Cubarsi profesor grając z kartonikiem od drugiej minuty, Pena fantastycznie kasował dziś akcje na przedpolu.

Frenkie na 10-ce, Raphinia na LS i ŚPO, Eric na ŚPD, Pena na bramce :D Wygląda na to, że Hansi ma ręke do nie do końca oczywistych wyborów poszczególnych pozycji dla naszych zawodników.


13

Wynika z tego, że nie ma gdzieś za rogiem mitycznego totalnego upadku finansowego i poddania klubu w stan likwidacji, nie ma miliona wypadających trupów z szatni, nie ma czającego się i skradającego bankructwa.

Jest zajebiście ciężko, w środku klubu pewnie kipi od mniejszych lub większych problemów, ludzie zapewne codziennie poddają w wątpliwość sens pracy dla Barcelony, ale przez rok, dwa czy trzy w czasie kadencji Laporty pracują dla klubu i odchodzą z poczuciem wypalenia, ale też spełnienia dobrze wykonanej roboty. A za nich wskakują kolejni gotowi do poświęceń i do przekraczania granic.

Laporta jest dobrym człowiekiem na złe czasy, człowiekiem absurdalnie optymistycznie nastawionym do tego co się dzieje wewnątrz. Ale tylko dla takich ludzi inni są w stanie spróbować przejść przez ucho igielne. On musi udawać, grać, machać ręką na te wszystkie ciężary tylko po to by inni w ogóle spróbowali towarzyszyć mu w tej udręce.

Oczywiście Laporta ma mnóstwo wad, jest rubiasznym wujaszkiem, pewnie mającym na koncie milion grzechów zaniechania, i jeszcze mnóstwo innych rzeczy za uszami. Tysiące niespełnionych obietnic, setki słów bez pokrycia. Ale ten jego niczym nieuzasadniony optymizm i niepohamowana energia pozwoliły w ogóle klubowi ruszyć z miejsca.

Przebudowa Camp Nou, odzyskanie mistrzostwa z rąk bajecznie bogatego Realu, odcięcie pępowiny od starej Barcelony, powrót do bycia ważnym podmiotem w LM.

To samo mógłbym powiedzieć o Xavim, wykonał fantastyczną, kapitalną robotę. Jako pierwszy od nastu lat gra w tym klubie bez kodów w postaci Messiego, odzyskał dla nas mistrzostwo, wprowadził niepamiętną od lat gromadkę piekielnie uzdolnionych dzieciaków do kadry, w tym roku wrócił do LM, gra na nie swoim stadionie, stracił Messiego, a co więcej stracił Busquetsa i dopiero bez Sergio nasza gra posypała się na dobre, i tylko ostatnie półtora miesiąca pokazuje jak ważne było zastąpienie go Duńczykiem, co zaowocowało tym, że zespół przestał być niesamowicie naiwną i kruchą drużyną po stracie piłki. Nie grożą nam już kompromitacje jak z Villarealem, Granadą czy Realem w SP. Jesteśmy szczelni, jesteśmy zorganizowani, i dopiero teraz nasza obrona pokazuje na co stać te indywidualności. Kounde nie pozwolił na nic Gruzinowi, Araujo i Cubarsi na nic Nigeryjczykowi, a Cancelo przestał być (chociaż nadal ma odpały) wielkim dzieckiem myślącym tylko o ataku.

Myślę, że ten klub i ci ludzie zasługują na więcej optymizmu i na więcej szacunku za osiągnięcia w ostatnich trzech latach, ale nie łudzę się, że tak się stanie.

Wszyscy już dawno przekreślili Xaviego, sytuację w klubie opisuje się jako nie do uratowania, odejścia osób z wysokich szczebli opisuje się tylko i wyłącznie jako winę Laporty. Same czarne scenariusze.

0

@Gall Na różnych statsbombach później wypada znakomicie ;)

12

Sprzedałbym go.

Ma fantastyczne umiejętności, jest pressingoodporny, z piłką potrafi zdobywać mnóstwo przestrzeni, zawsze można mu zagrać wiedząc, że on tej piłki nie straci. Biega bez wytchnienia, zawsze chce futbolówkę. Nie ma wielu takich profili zawodników na świecie, ewenement, wyjątek.

Niemniej dla mnie to za mało. Nigdy nie odgrywa w drugim kontakcie (zawsze, ale to zawsze musi przyjąć piłkę i ją holować bóg wie gdzie i bóg wie jak długo), rzadko przyspiesza grę, nie gra wertykalnie, nie ma przerzutu, ma słabe wyczucie otwierających się korytarzy na boisku, beznadziejnie broni, sabotuje często grę, jeszcze nie pomaga 'mentalnie' drużynie machając rękami po każdej straconej bramce, jak gdyby wszyscy byli winni tylko nie on, albo jak gdyby nikt nie potrafił dorównać jego poziomowi. Fantastycznie, że rynek go ceni, trenerzy rywalów go cenią, ale dla mnie po prostu za mało wnosi do gry, ta gra jest efekciarska, ale nie efektywna. Kupić na jego miejsce jakiegoś gościa, który wprowadzi większą intensywność, większą fizyczność, i większą bezpośredniość w grze. Mamy pomocników, którzy będą potrafili między siebie rozdzielić zadania powierzane Frenkiemu. Zasadniczo trochę Frenkie z Pedrim się kanibalizują, ale dla mnie to Kanaryjczyk jest większym kołem zamachowym zespołu.

Bardzo cenię Holendra, ma mnóstwo atutów, być może w odpowiednim ustawieniu i przy odpowienim trenerze naznaczy się lepiej w historii futbolu niż robi to do tej pory u nas. Potrzebujmy efektywności, a nie efektowności. Potrzebujemy punktów, a nie pochwał. De Jong niestety to dla mnie jedno wielkie wrażenie artystyczne.

1

Dla mnie Duńczyk jest fenomenalny, nie jest tak eksplozywny jak Araujo, nie jest tak silny jak Kounde, ale jako jedyny z nich w ogóle nie bywa elektryczny. Byłem na meczu z Almerią i grał moim zdaniem świetnie, piłki które większość by wybijała w trybuny Andreas gasił cudownie i już w drugim kontakcie otwierał grę. Trochę cierpi na tym, że jest prawonożny (przez lewonożność i przez usposobienie Martinez wygrywał z nim rywalizację), ale jako lewy środkowy również spisuje się kapitalnie. Być może trochę za cichy, być może trochę szklany, ale generalnie jest dla mnie absolutnie światową czołówką. Mój test oka w kilku meczach potwierdza statystyczny profil DataMB - prowadzony na Twitterze, który ogłosił go najbardziej kompletnym obrońcą w Europie w tym sezonie przed Van Dijkiem i Araujo, oraz Tahem i Danilo Pereirą. Jedno słowo, które opisuje Christensena w moich oczach to nienaganny. Gdyby był trochę głośniejszy i częściej wydzierał mordę, tudzież miał więcej tak zwanej charyzmy to by był bardziej doceniany przez trenerów. No, ale nie każdy lubi robić z siebie wariata na boisku, a Skandynawowie to już w ogóle chyba za tym nie przepadają, więc pozostaje mu być w cieniu wielu 'glośniejszych' nazwisk i czekać aż trenerzy i kibice zaczną doceniać czysto sportową wersję takich graczy.

0

Piękny piłkarz. Nigdy nie schodzi poniżej poziomu. Jego mankamentem jest tylko brak naturalnej lewej nogi przy wyprowadzeniu, trochę kruche zdrowie i bestie fizyczne w postaci Araujo i Kounde. Nie widziałem by Christensen kiedykolwiek w naszych barwach zagrał słaby mecz, zawsze jest minimum przyzwoity, zapewnie niesamowity spokój, gdy gra w parze z Araujo to jest idealny miks dla mnie spokoju z agresywnością. Mega niedoceniany, zbyt skromny i po prostu gdy gra jest nienagannym. To słowo go najlepiej uosabia w moim mniemaniu.

1

Szanuję jego przemianę, cieszą poszczególne wejścia z ławki, ale nie jest to na ten moment zawodnik kalibru Barcelony. Fantastycznie porusza się bez piłki, połyka przestrzenie, swoim ruchem robi miejsce innym zawodnikom, ale z piłką przy nodze bywa po prostu dramatycznie słaby, technika użytkowa nieadekwatna do grania na pozycjach ofensywnych w tym klubie, brak dryblingu. No taka gorsza wersja Pedro. Mam nadzieję, że w nowym klubie odnajdzie się dobrze i jego kariera wejdzie na wyższy poziom, a sam stanie się pewnym punktem silnego zespołu, który będzie raczej reaktywny niż proaktywny jak Barca z piłką przy nodze.

1

@Vito9 Oglądałem bodaj 3 pełne mecze, ale co tydzień oglądam obszerne skróty na YT Brighton - te 10 minutowe, i skróty wszystkick kontaktów z piłką Ansu również na YT zazwyczaj dostępne

2

Brawo dla autora za tekst.

Nie zgadzam się jednak z tym, że Ansu nie odstawia nogi, jest wręcz odwrotnie, boi się starć, boi się klinczu, odpuszcza w ostatnim momencie, kontuzje wyryły na nim ślad. Druga rzecz to niezmiennie brak dawnej dynamiki i eksplozywności, wchodzący do piłki Fati to było żywe srebro, uosobienie dynamiki, gibkości, elastyczności ciała. Teraz tego brakuje, pytanie czy to kontuzje czy brak ambicji, co zdaje się sugerować sam de Zerbi mówiąc, że ma na tym polu wciąż dużo do poprawy młody Hiszpan. Jedno jednak się nie zmieniło, umiejętność pozycjonowania na boisku i jakość uderzenia, Ansu mający piłkę w polu karnym to niesamowity killer, nie musi jej przyjmować, fantastyczna technika strzału, instynktownie rozumie gdzie znajduje się bramkarz. Jeśli wrócą jego parametry fizyczne to będzie to znów elitarny zawodnik, intensywność w dzisiejszej piłce to najbardziej poszukiwana cecha na najwyższym poziomie.

0

@lukkobe Nie wiem czemu założyłeś, że Yamal nie mógłby współpracować, występować na boisku z Dembele. Xavi już zaczął próbować (tuż przed kontuzją) Raphinię bliżej środka pola, Yamal wówczas był szeroko przy linii. Z kolei na El Clasico Yamal wszedł na lewe skrzydło. Ja też jestem zachwycony tym młodym Hiszpanem, ale on ma dopiero skończone16 lat, skala jego talentu jest absurdalnie wysoko, ale nie ma żadnej pewności, że z niego będzie wybitny piłkarz, na przestrzeni lat mieliśmy mnóstwo cudownych dzieciaków i jedyne czego można być pewnym, że trzeba rozsądnie dysponować takimi zawodnikami. To mój kolejny argument za tym, że Dembele nie musiał a nawet nie powinen teraz odchodzić.

0

Bardzo żałuję, że odszedł.



Yamal to jeszcze nie ten poziom, a Raphinia to nigdy nie będzie ten poziom. Nie mówię tu o efektywności w postaci goli i asyst, ale o efektowności. Osobiście dla takich zawodników przychodzę na mecze. Nie zapomnę jak wiosną byłem na Camp Nou i Dembele akurat wracał po kontuzji w meczu z Osasuną, kibice zgotowali mu wówczas niesamowitą wrzawę i wówczas utwierdziłem się tylko w przekonaniu, że bańka twitterowa i FC Barca to jedno, a kibice oglądający mecze tydzień w tydzień to drugie. Ous to zawodnik, który po prostu demoluje, nęka swojego obrońcę. Zawsze idzie jeden na jeden, nigdy się nie zniechęca, zawsze chce piłkę. Wystarczy tylko obejrzeć sobie skrót ostatniego meczu z Montpellier by zdać sobie sprawę, że w Paryżu podobnie jak w Barcelonie gra zostaje po prostu kanibalizowana przez Dembele. Wszystko grane prawą stroną, potencjalnie najlepszy piłkarz świata Mbappe - 70 kontaktów, jedno kluczowe podanie, 1 drybling. Dembele 97 kontaktów z piłką, 2 strzały celne, 5 kluczowych podań, asysta, 6 dryblingów i MOTM według ratingu Whoscored. Na razie jest 4-tym najlepiej ocenianym zawodnikiem w tym sezonie. Więc dla mnie odejście Dembele to ogromna strata, uwielbiałem go oglądać, niektórzy powiedzą, że prezentował niebywałą głupotę, ale dla mnie to była brawura jak ten chłopak grał i teraz oglądam PSG dla niego. I co widzę? Widzę futbol w którym się zakochałem - nieustanne dryblingi, brak kalkulacji, grę na całego i jazdę w jedną i drugą stronę.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@Kubsoleon Racja, lecz według mnie szanse na mistrzostwo bardzo spadną, nie wiem kto będzie robił różnicę w trzeciej tercji boiska.

2

@ini_barca Kessie i Garcia to moim zdaniem transfery, które się obroniły. Ferran to dla mnie wielopoziomowa porażka, ale jestem też trochę uprzedzony do niego, lecz czy to nie było czasami tak, że Garcia i Ferran to były pomysły Alemanyego i kogoś tam z góry, a Xavi dał tylko zielone światło? Pierwsze plotki o transferze Ferrana były już podaj wczesną jesienią 2021, gdy Xaviego nie było jeszcze w klubie.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: