Puyol84
Dołączył/a: luty 2017
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@scotti Tylko weź pod uwagę to, że byli młodsi. Teraz Messi i Suarez są już po trzydziestce, a Neymar ma 27. Kupowanie piłkarza w tym wieku, to nie jest odmładzanie kadry, a biorąc po uwagę, że mamy w składzie jeszcze Rakiticia, Busquetsa, Vidala i Pique, którzy też mają 30 lat i więcej, to odmłodzenie kadry powinno być priorytetem. Poprzednie okienka nie były złe pod tym względem, bo do zespołu dołączyli Arthur, Dembele, czy Malcom, a z rezerw Alena. Tylko co z tego, skoro Valverde woli w większości grać dziadkami i poza paroma wyjątkami zwyczajnie boi się postawić na młodzież. Zarząd to samo. Zamiast sprowadzać młodych i perspektywicznych zawodników, woli wywalić gruby hajs na Neymara i/lub Griezmanna. Bez sensu. Poza tym Neymar to wieczny dzieciak, rozkapryszony do granic możliwości, sam nie wie czego chce. Mam nadzieję, że nie przyjdzie
1
@constantine16 Prawidłowa forma to Barcy. Nie odmieniamy od słowa Barcelona, tylko Barca.
2
@mesi8191 Widzę, że i Ty potrafisz.
1
Z tych szumnych zapowiedzi to w konsekwencji niewiele wyniknie. Gdyby Barca planowała jakąś kadrową rewolucję, podobną do tych z lat 2004 i 2008, to najpierw powinna pozbyć się trenera i zatrudnić kogoś ze świeżym spojrzeniem i wizją. Pozostawienie Valverde na stanowisku oznacza, że zmiany będą li tylko kosmetyczne i dotkną głównie zawodników wypożyczonych, bądź rezerwowych. Poza de Jongiem być może dołączy do nas jeszcze de Ligt, a poza tym nikt znaczący, kto faktycznie mógłby podnieść poziom drużyny i nadać grze nowej jakości. Dopóki Bartomeu będzie sprawował władzę, to będziemy się męczyć z leśnymi dziadkami pokroju Suareza, Pique, Messiego, itp. Już rok temu pisałem, że trzeba stopniowo zmniejszać rolę Messiego, a ciężar gry przenosić na barki Coutinho, Dembele, teraz można do tego dołożyć jeszcze Aleńę, Arthura, de Jonga i Puiga. To powinien być trzon drużyny. A nie Rakitić, Suarez, Messi i Busquets. Niestety wszystko wskazuje na to, że jeszcze sezon lub dwa będziemy musieli wytrzymać, zanim cokolwiek się zmieni.
1
@Kpaziak Guardiola i Enrique lubią to.. pierwszy z Nich grał z Puyolem i Xavim, a drugi z Xavim i Iniestą. Potem byli ich trenerami. Można? Można. Takich przykładów w piłce i nie tylko jest zresztą dużo więcej.
16
Porażka. Zamiast skończyć z tą pierd*loną Messidepedencją, to oni jeszcze bardziej będą uzależniać grę zespołu od jednego piłkarza. Nawet za Ronaldinho tak nie było. Wg mnie ciężar gry powinien być przesunięty na Dembele, Griezmanna (jeśli do nas trafi) i Coutinho, jeśli zostanie, lub na kogoś, kto przyjdzie w jego miejsce. Dodatkowo będziemy mieć jeszcze Arthura i de Jonga, a więc wystarczającą liczbę graczy zdolnych pociągnąć grę zespołu. Dalsze uzależnianie gry Barcy od Messiego jeszcze bardziej będzie szkodzić drużynie..
1
Raczej nie powinien prowadzić Barcy w przyszłym sezonie, ale sama zmiana trenera tu nie wystarczy. To jest coś od czego powinna rozpocząć się kadrowa rewolucja, podobna do tych z 2004 i 2008 roku. A nowy trener powinien zacząć od rewolucji w systemie gry, czyli skończyć z tą pieprzoną Messidepedencją. Ciężar gry powinien od przyszłego sezonu spoczywać na barkach młodych i głodnych sukcesów piłkarzy-de Jonga, Arthura, de Ligta, Dembele, Semedo. To powinien i musi być trzon "nowej" Barcy. Konieczne jest sprowadzenie realnej konkurencji dla Alby, Suareza i Messiego. Ci zawodnicy do spółki z Busquetsem i Pique powinni być stopniowo odsuwani na boczny tor. Oni świata z Barceloną już nie zwojują. Coutinho moim zdaniem do sprzedania, chyba, że nowy trener będzie miał pomysł na niego, bo Valverde ewidentnie nie ma. Należy też głęboko rozważyć dalszą przydatność do zespołu takich zawodników jak Sergi Roberto, Rakitić, Malcom, Rafinha, Aleńa.
3
Patrząc na to, co zrobili rok temu w Rzymie i co zrobili teraz, na myśl przychodzi mi tylko jedno: Barca przehandlowała Ligę Mistrzów. I jak rok temu miałem co do tego spore wątpliwości, tak teraz jestem niemal pewny. Na tym poziomie nie marnuje się takiej przewagi, nie przy takich piłkarzach, nie dwa razy z rzędu. Myślę, że za kilka, kilkanaście lat to wyjdzie na jaw.
15
Szkoda, że bez Cillessena
0
Świadczy to o kulturze i szacunku wobec innej nacji, a także o tym, żeby nie wyjść na ignoranta. Może inni mają na to wywalone, ale mnie np. zależy na tym, żeby w miarę poprawnie wymawiać obcojęzyczne nazwiska, nazwy, czy słowa ogólnie.
0
A najlepszym trenerem w historii Barcy jest Józek Skarbonka :)
1
Hiszpanie mają ostatnio jakąś obsesję na punkcie wyprowadzania krajowych rozgrywek poza granice. Jak nie pomysł z meczami La Ligi w USA, to znowu Superpuchar w Anglii, albo Rosji. Jeszcze z 10 lat i atrakcją będzie mecz ligi hiszpańskiej rozgrywany w Hiszpanii.
1
Wczorajszy mecz był jednym z najlepszych w wykonaniu Barcy w ostatnim czasie, a może i najlepszym w tym roku. W końcu było ofensywnie i efektownie. Oczywiście nijak się to ma do tego, do czego przyzwyczaiła nas Barca w ostatnich 10 latach, ale jak na Barcelonę Valverde - było całkiem, całkiem. Oby tak dalej. Podobać mogło się też dużo większe zaangażowanie naszych zawodników, całkiem odmienne od tego sprzed paru dni z Rayo. W końcu odnalazł się Coutinho, co prawda do jego optymalnej dyspozycji wciąż daleko (tym bardziej, że w drugiej połowie zupełnie niewidoczny), ale porównując wczorajszy mecz do tego co grał w ostatnich tygodniach, to zdecydowanie widać światło w tunelu. Bardzo dobrą zmianę dał Dembele, to zdecydowanie piłkarz na pierwszy skład, niestety złapał kolejny uraz. Oby nie wypadł na długo, bo zaczyna się "gorący" okres. Dość fajnie zagrał też Suarez, aktywnie i "z pazurem". Zdecydowanie mniej kopania się po czole niż zwykle. I kolejny świetny mecz pary Pique-Lenglet. Dla mnie Francuz jest pierwszym wyborem jeśli chodzi o linię obrony, momentami gra fenomenalnie, a Pique niewiele mu ustępuje. I do tego dokłada jeszcze te swoje ofensywne wyjścia. Takich środkowych chce się oglądać. Umtiti będzie miał duży problem, żeby wskoczyć do podstawowego składu. Ale w końcu to Barca, tu muszą grać najlepsi i musi być konkurencja, i walka o miejsce w składzie. Jedyne czego mi brakowało w tym spotkaniu, to występu tych, którzy są w kadrze, a grają mało, czyli Aleni i Malcoma. Nie wiem po co wchodził na boisko Vidal, przecież wynik był już przesądzony. Widać, Valverde musi mieć tą swoją równowagę nawet, gdy prowadzi dwoma, trzema golami, a mecz jest całkowicie pod kontrolą.
0
To, że Real ma nieudany sezon, nie znaczy, że nikt nie bedzie chciał tam grać. Real to legenda i uznana firma, która co roku jest w czołówce każdych rozgrywek i walczy o najważniejsze trofea, a gra dla tej drużyny to dla piłkarza wyróżnienie i osiągnięcie piłkarskiego szczytu. Taka jest prawda. Poza tym podobna sytuacja była u nas na początku XXI wieku, sukcesów było jeszcze mniej niż w Madrycie, a zespół rozbity nieudanymi transferami i wewnętrznymi napięciami. I nagle potrafiliśmy ściągnąć Ronaldinho, a rok później m.in. Deco, Larssona, Giuly'ego, Edmilsona, czy Eto'o, co zapoczątkowało złotą erę Barcy. Więc uważałbym z takimi opiniami. Wcale bym się nie zdziwił gdyby do Realu w lecie trafili Pochettino, Eriksen i Neymar. I wtedy to my możemy mieć kłopot..
1
"Barcelona już jutro zmierzy się z Realem Madryt na Santiago Bernabéu. W przypadku wygranej Katalończycy mogą powiększyć przewagę nad Los Blancos do dwunastu punktów" - jeśli wygrają to powiększą, a nie, że mogą powiększyć. Czasami za bardzo zapętlacie i kombinujecie, zamiast pisać wprost
0
Real Madryt-FC Barcelona 1:2 (1:1). Gole: L. Vasquez 43' - Dembele 6', Pique 79'.
Takie mam przeczucie na dziś :)
0
A Malcom gdzie i kiedy? Na ławce? Poza tym, ile oni już mieli szans na złapanie tej formy? Ciągle grają i łapią, tylko jakoś nie mogą złapać..
12
Żaden piłkarz Barcy nie jest tak niedoceniany i wypychany z klubu przez użytkowników tej strony jak Rakitić. Tymczasem ten chłopak jest od paru lat jednym z naszych najlepszych piłkarzy i jednym z lepszych środkowych pomocników na świecie, tyle tylko, że dla zgromadzonej tu gawiedzi najważniejsze są jakieś cyferki z pseudonaukowej strony przedstawiającej g*wno warte statystyki, zapominającej przy tym, że piłka nożna to nie matematyka i tymi statystykami to sobie można co najwyżej podetrzeć cztery litery.
A tymczasem wpływ Rakiticia na grę Barcy jest ogromny i nie do przecenienia, i tylko ślepi i nie znający się na piłce nie są w stanie tego zauważyć. Problemem linii środkowej Barcelony nie jest Chorwat, a drugi ze środkowych pomocników, którym musi być piłkarz na wskroś ofensywny, z wizją, wyobraźnią i umiejętnością kreowania gry na wysokim poziomie, czyli ktoś pokroju Coutinho, a w przyszłości miejmy nadzieję Aleńa i Puig. Problem polega na tym, że Valverde panicznie wręcz boi się ofensywnego ustawienia Barcy z Coutinho w środku, tylko z uporem maniaka upycha go na skrzydle.
Jedyne z czym mogę się zgodzić, to stopniowe ograniczanie Rakiticiowi ilości rozgrywanych meczów i rotowanie go z Busquetsem i Arthurem. Niestety Valverde uwielbia eksploatować swoich ulubieńców do maksimum, co odbija się na nich już w połowie sezonu.
2
Po przedłużeniu kontraktu o kolejny sezon z opcją na jeszcze jeden, Valverde nie może patrzeć tylko na to co tu i teraz, ale też musi patrzeć bardziej perspektywicznie, bo za 2 lata to wciąż może być jego drużyna, a nie może jej opierać w nieskończoność na Pique, Rakiticiu, S. Busquetsie, Messim i Suarezie. Dlatego też EV musi zdecydować w jakim kierunku zespół ma podążać, a ze strony zarządu dostał zapewne sygnał, że skarbiec klubowy to nie studnia bez dna i trzeba korzystać z tego, w co klub inwestuje od dawna, czyli La Masię. I bardzo dobrze, bo jest tam kilku naprawdę ciekawych piłkarzy, którzy mogą już w niedalekiej przyszłości stanowi o sile pierwszego zespołu. I nie przekonują mnie narzekania części z Was, że skoro ledwo radzą sobie z trzecioligowcami, to nie ma co liczyć na nich w pierwszym zespole, bo tu nie chodzi o to, żeby wprowadzać ich wszystkich naraz (nawet Pep tak nie robił, tylko wyciągnął najlepszych), ale stopniowo i dawać szansę gry z bardziej doświadczonymi piłkarzami, dokładnie tak jak ma to miejsce teraz w przypadku Aleni i Arthura (choć to nie wychowanek). W ten sposób piłkarze tacy jak O. Busquets, Puig, Ruiz, Chumi, czy Cuenca nabiorą pewności siebie. Liczę, że Ernesto pójdzie tym tropem i w ten sposób dołoży swoją "cegiełkę" do budowy naprawdę ciekawej Barcelony na następne 10-12 lat.
0
To co się tam wyprawia, zakrawa na jakąś paranoję. Przecież Barcelona (jak każdy szanujący się klub) ma cały sztab ludzi, wspomaganych przez odpowiednią aparaturę, który na bieżąco monitoruje, bądź też powinien monitorować stan fizyczny zawodników. Więc co? Badania wskazywały, że wszystko jest ok, czy też EV mając pełną wiedzę, z premedytacją zajeżdżał pierwszy skład dla tego co tu i teraz, nie bacząc na konsekwencje? Jeśli to pierwsze, to "beknąć" powinni lekarze i fizjoterapeuci, jeśli drugie - Valverde out.
1
Nie porównuję Coutinho i Roberto do Mirandy, tylko ich sytuację. Wszyscy trzej grali, lub grają piach (mniejszy, bądź większy), a mimo to tylko Miranda odczuł to na własnej skórze. I tu właśnie wychodzi niekonsekwencja Valverde, bo to ile szans dostają Cou i Roberto mimo słabych występów, a ile dostał ich Miranda jest nieporównywalne i nieproporcjonalne. Niestety Valverde to nie jest najlepszy trener dla Barcy z punktu widzenia La Masii. Doceniam i szanuję Jego osiągnięcia z Barceloną, ale jeśli klub ma mieć jakieś korzyści z prowadzenia szkółki, to lepiej byłoby postawić na kogoś, kto nie będzie miał oporów przed wprowadzeniem na boisko jednego, czy dwóch zawodników z Barcy B. A Valverde póki co wyróżnił się tylko tym, że na stałe wprowadził do pierwszej drużyny Aleńę, dla którego był to już ostatni dzwonek. Niestety chłopak najczęściej gra ogony. Zamiast Chumiego wolał sprowadzić Murillo, chociaż pożytek z tego żaden, bo Kolumbijczyk zagrał chyba w 2 meczach o ile się nie mylę, i pewnie więcej już nie zagra, a po sezonie odejdzie. Więc jaki był sens?
5
"ale po meczu z Levante wiele stracił w oczach Ernesto Valverde. Nie spisał się w tym spotkaniu najlepiej i został zmieniony już w przerwie, gdy Barça przegrywała 0:2. Wcześniej Miranda zaprezentował się bardzo przeciętnie w rywalizacji z Leónesą i słabo w konfrontacji z Tottenhamem. Dla trenera to było już za wiele. "
Gdyby Valverde był konsekwentny, to na tej samej podstawie powinien przestać powoływać Coutinho, a i zastanowić się poważnie nad Sergim Roberto.
0
By the way, nie bad away...
0
Co?? Geografia w szkole była?.. ehh
5
Francja leży na Północ od Hiszpanii, a nie Wschód..
2
Oriol i de Jong jako potencjalni następcy Sergio B., do tego de Jong może obstawić także pozycję środkowego pomocnika. Mamy Sergiego Roberto, który całą młodość uczył się bycia pomocnikiem, są Arthur, Coutinho i Alena, no i Puig. Jeśli nawet odejmiemy Vidala, Rakiticia, Sergio i Rafinhę, to zostaje nam linia pomocy w składzie: Oriol, de Jong, Coutinho, Arthur, Alena, Sergi Roberto i Puig. Moim zdaniem Rabiot jest całkowicie zbędny
1
Dwóch pomocników.. ciekawe po co? Już teraz jest tam tłok, a w drugim zespole są jeszcze Puig i Oriol. Jak dla mnie wystarczy ściągnąć jedynie de Jonga, a bardziej skupić się na wzmocnieniu defensywy (zwłaszcza środek) i ataku. Wszyscy piszą o Suarezie, jakby zapominając o Messim i o tym, że w tym roku skończy On 32 lata i powoli trzeba myśleć kim Go zastąpić. Na obecną chwilę mamy tylko 2 młodych i perpektywicznych skrzydłowych. Co prawda w rezerwach jest obiecujący Abel Ruiz, ale nie słyszałem, żeby ktoś o Nim wspominał w kontekście wzmocnienia pierwszego zespołu.
20
Jeśli faktycznie Roberto ma zostać przesunięty do środka pola, to w obliczu transferów de Jonga i Rabiota, i przy takim zestawieniu linii pomocy jakie obecnie posiadamy, życzę powodzenia Valverde, czy komukolwiek innemu na stanowisku trenera, przy kompletowaniu kadry na nowy sezon
0
Idąc Waszym tokiem rozumowania taki Puyol nigdy nie zadebiutowałby w Barcy.. a przypominam, że stało się to w momencie gdy zespół miał duże problemy w obronie. I na początku popełniał masę błędów, ale z tygodnia na tydzień stawał się lepszym piłkarzem. Gdyby van Gaal miał podobne podejście do obecnych metod Valverde, to kto wie jak potoczyłaby się kariera Puyola i historia Barcy bez Niego..
1
A co ci da posiadanie Christensena albo Murillo, w sytuacji gdy obaj nie grają w swoich obecnych drużynach, a po przejściu do Barcy też nie będą grać? Dokładnie to samo co posiadanie Chumiego i Cuenki. Więc ja wolę stawianie na swoich.